W każdym podejmowanym wyborze muszę mieć na uwadze „cel, dla którego zostałem stworzony”. Nie ma uniwersalnych odpowiedzi dla każdego. Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich, nawet w podobnych okolicznościach. Muszę szukać optymalnego rozwiązania dla siebie na dzisiaj. Nie idealnego, bo takiego nie odnajdę. Najlepszego na tę chwilę.
W każdym podejmowanym wyborze muszę mieć na uwadze „cel, dla którego zostałem stworzony”. Nie ma uniwersalnych odpowiedzi dla każdego. Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich, nawet w podobnych okolicznościach. Muszę szukać optymalnego rozwiązania dla siebie na dzisiaj. Nie idealnego, bo takiego nie odnajdę. Najlepszego na tę chwilę.
Najmłodszy był ośmiolatek. Jeden ze stu szesnastu dzieciaków. Sto szesnaście osób - to pięć klas podstawówki, dzieciaki z mieszkań trzech większych bloków, pół wakacyjnej kolonii i cała alejka grobów na cichym cmentarzu.
Najmłodszy był ośmiolatek. Jeden ze stu szesnastu dzieciaków. Sto szesnaście osób - to pięć klas podstawówki, dzieciaki z mieszkań trzech większych bloków, pół wakacyjnej kolonii i cała alejka grobów na cichym cmentarzu.
Kiedy rozmawiam z kobietami, które w jakiś sposób zaangażowane są w życie Kościoła, rzadko słyszę, że traktowane są zwyczajnie, po partnersku. Co możemy zrobić, by było bardziej normalnie, swobodnie, zdrowo?
Kiedy rozmawiam z kobietami, które w jakiś sposób zaangażowane są w życie Kościoła, rzadko słyszę, że traktowane są zwyczajnie, po partnersku. Co możemy zrobić, by było bardziej normalnie, swobodnie, zdrowo?
Kościół, który stanowimy wszyscy – tak biskupi, kapłani, jak i zwyczajni wierni – nie odmieni się tylko od świętowania. Potrzebujemy wszyscy podjąć tytaniczną pracę, by znaleźć nowe drogi, by uporać się z problemami, rozliczyć i zamknąć wszystkie wstydliwe sprawy. Po święcie trzeba zakasać rękawy.
Kościół, który stanowimy wszyscy – tak biskupi, kapłani, jak i zwyczajni wierni – nie odmieni się tylko od świętowania. Potrzebujemy wszyscy podjąć tytaniczną pracę, by znaleźć nowe drogi, by uporać się z problemami, rozliczyć i zamknąć wszystkie wstydliwe sprawy. Po święcie trzeba zakasać rękawy.
Wiara w Boga, nadzieja w Nim pokładana w istocie pozwala zachować nadzieję, gdy stykamy się ze złem, z instytucjonalnymi zaniedbaniami czy ze złem systemowym także w Kościele. Są takie momenty, gdy odczuwam to szczególnie mocno.
Wiara w Boga, nadzieja w Nim pokładana w istocie pozwala zachować nadzieję, gdy stykamy się ze złem, z instytucjonalnymi zaniedbaniami czy ze złem systemowym także w Kościele. Są takie momenty, gdy odczuwam to szczególnie mocno.
Może czujesz się trochę jak głuchoniemy z niedzielnej Ewangelii. Może czujesz, że Twoje życie zamienia się w duchową pustynię. Jeśli tak, to do Ciebie Bóg mówi: „Effatha” - „Otwórz się!”. Otwórz się na Jego głos, otwórz się na Jego miłość! Otwórz się na nadzieję, którą Tobie przynosi.
Może czujesz się trochę jak głuchoniemy z niedzielnej Ewangelii. Może czujesz, że Twoje życie zamienia się w duchową pustynię. Jeśli tak, to do Ciebie Bóg mówi: „Effatha” - „Otwórz się!”. Otwórz się na Jego głos, otwórz się na Jego miłość! Otwórz się na nadzieję, którą Tobie przynosi.
Jesteśmy dzisiaj coraz bardziej zatomizowani, więzi między ludźmi są słabsze, a w konsekwencji mamy coraz mniej wsparcia w życiu uczuciowym i rodzinnym. Wszystko zdaje się być tymczasowe, ulotne, oparte o jednostkowe pragnienia. Znacznie trudniej jest budować trwałe więzi małżeńskie i myśleć o rodzinie. Zarówno małżeństwo jak i rodzina to dla wielu duże wyzwanie. Dla wspólnoty Kościoła także. Co możemy z tym zrobić?
Jesteśmy dzisiaj coraz bardziej zatomizowani, więzi między ludźmi są słabsze, a w konsekwencji mamy coraz mniej wsparcia w życiu uczuciowym i rodzinnym. Wszystko zdaje się być tymczasowe, ulotne, oparte o jednostkowe pragnienia. Znacznie trudniej jest budować trwałe więzi małżeńskie i myśleć o rodzinie. Zarówno małżeństwo jak i rodzina to dla wielu duże wyzwanie. Dla wspólnoty Kościoła także. Co możemy z tym zrobić?
Jest taki stary dowcip; w podstawówce na lekcji religii katechetka rysuje na tablicy wiewiórkę i pyta dzieci: co to jest? Zgłasza się Jaś i mówi: normalnie to bym powiedział, że wiewiórka, ale jak siostra narysowała, to musi być Pan Jezus!
Jest taki stary dowcip; w podstawówce na lekcji religii katechetka rysuje na tablicy wiewiórkę i pyta dzieci: co to jest? Zgłasza się Jaś i mówi: normalnie to bym powiedział, że wiewiórka, ale jak siostra narysowała, to musi być Pan Jezus!
Widzę w kobietach wokół mnie pewien głód – formacji dedykowanej tylko dla nich. Miejsc, gdzie mogą nie tylko dawać i dawać, ale też brać. Formować się, rozwijać, dzielić sobą, zaprzyjaźnić z kimś o podobnych wartościach.
Widzę w kobietach wokół mnie pewien głód – formacji dedykowanej tylko dla nich. Miejsc, gdzie mogą nie tylko dawać i dawać, ale też brać. Formować się, rozwijać, dzielić sobą, zaprzyjaźnić z kimś o podobnych wartościach.
Precyzja bywa pomocna w życiu, także w życiu wiary. Słowa mają swoje znaczenie i jeśli chcemy nie tylko precyzyjnie wyrazić to, co myślimy, ale także precyzyjnie - na ile to możliwe - myśleć, to warto nieustannie przypominać, co one znaczą.
Precyzja bywa pomocna w życiu, także w życiu wiary. Słowa mają swoje znaczenie i jeśli chcemy nie tylko precyzyjnie wyrazić to, co myślimy, ale także precyzyjnie - na ile to możliwe - myśleć, to warto nieustannie przypominać, co one znaczą.
Nadchodzący rok szkolny będzie dla katechezy w szkole trudny. Nie tylko w powodu skutków pandemii.
Nadchodzący rok szkolny będzie dla katechezy w szkole trudny. Nie tylko w powodu skutków pandemii.
Papież Franciszek i Rok św. Józefa. Potrzebujemy dających przestrzeń nadziei w rodzinie, w społeczeństwie, ale i w mediach, także na naszym portalu. Napełniajmy nadzieją, uspokajajmy rozpalone umysły, wylewajmy oliwę łagodności na wzburzone fale krytyki, niepokoju i napięć! Spełniajmy codzienne małe gesty. Praktykujmy dyskretną, nienarzucającą się codzienną obecność. Historia zbawienia realizuje się w naszym świecie częstokroć pomimo naszych słabości.
Papież Franciszek i Rok św. Józefa. Potrzebujemy dających przestrzeń nadziei w rodzinie, w społeczeństwie, ale i w mediach, także na naszym portalu. Napełniajmy nadzieją, uspokajajmy rozpalone umysły, wylewajmy oliwę łagodności na wzburzone fale krytyki, niepokoju i napięć! Spełniajmy codzienne małe gesty. Praktykujmy dyskretną, nienarzucającą się codzienną obecność. Historia zbawienia realizuje się w naszym świecie częstokroć pomimo naszych słabości.
Nie da się wychować dzieci, nie wydając pieniędzy. I nie da się wychować, ukształtować młodego Kościoła na dobrych, wierzących, służących światu swoją wiarą i dobrem ludzi, nie wydając pieniędzy.
Nie da się wychować dzieci, nie wydając pieniędzy. I nie da się wychować, ukształtować młodego Kościoła na dobrych, wierzących, służących światu swoją wiarą i dobrem ludzi, nie wydając pieniędzy.
Gdy wsłuchuję się i medytuję słowo niedzielnej liturgii, trudno mi nie odczytywać go w kontekście aktualnych wydarzeń z pogranicza polsko-białoruskiego, gdzie koczuje grupa ludzi (w tym matka z piątką dzieci) oczekujących pilnej pomocy, także medycznej. Myli się ten, kto twierdzi, że jest to problem li tylko natury politycznej lub nawet ideologicznej.
Gdy wsłuchuję się i medytuję słowo niedzielnej liturgii, trudno mi nie odczytywać go w kontekście aktualnych wydarzeń z pogranicza polsko-białoruskiego, gdzie koczuje grupa ludzi (w tym matka z piątką dzieci) oczekujących pilnej pomocy, także medycznej. Myli się ten, kto twierdzi, że jest to problem li tylko natury politycznej lub nawet ideologicznej.
Warto czasem poszukać dłużej i znaleźć miejsce, które będzie przestrzenią wzrostu na każdy czas w zyciu. Mamy w Kościele ogromne pole wyboru – przy każdej parafii działają grupy, choć nie zawsze to, co najbardziej potrzebne, możemy znaleźć u siebie. Warto poszukać według pragnień i możliwości.
Warto czasem poszukać dłużej i znaleźć miejsce, które będzie przestrzenią wzrostu na każdy czas w zyciu. Mamy w Kościele ogromne pole wyboru – przy każdej parafii działają grupy, choć nie zawsze to, co najbardziej potrzebne, możemy znaleźć u siebie. Warto poszukać według pragnień i możliwości.
Nieco ponad dwa lata temu – od 1 czerwca 2019 r. - zaczęły w Kościele obowiązywać przepisy zapisane przez Franciszka w motu proprio „Vos estis lux mundi” (VELM), dotyczące odpowiedzialności biskupów i wyższych przełożonych zakonnych za zaniedbania popełnione przy sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. Efekty wprowadzenia tych przepisów można z pewnością starać się podsumować. a przykład polskiego Kościoła jest do tego dobrym przypadkiem.
Nieco ponad dwa lata temu – od 1 czerwca 2019 r. - zaczęły w Kościele obowiązywać przepisy zapisane przez Franciszka w motu proprio „Vos estis lux mundi” (VELM), dotyczące odpowiedzialności biskupów i wyższych przełożonych zakonnych za zaniedbania popełnione przy sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. Efekty wprowadzenia tych przepisów można z pewnością starać się podsumować. a przykład polskiego Kościoła jest do tego dobrym przypadkiem.
Chrześcijaństwo powinno być znakiem sprzeciwu także w wymiarze społecznym i politycznym. Jego ostrze skierowane jest przeciwko każdej depersonalizacji, każdemu odbieraniu godności, niezależnie od tego, czy dotyczy nienarodzonych, wykluczonych czy imigrantów i uchodźców.
Chrześcijaństwo powinno być znakiem sprzeciwu także w wymiarze społecznym i politycznym. Jego ostrze skierowane jest przeciwko każdej depersonalizacji, każdemu odbieraniu godności, niezależnie od tego, czy dotyczy nienarodzonych, wykluczonych czy imigrantów i uchodźców.
Chleb, o którym mówi Jezus jest lekarstwem na nasze lęki i niepokoje, a nie nagrodą za bycie grzecznym, świętym i bezgrzesznym. Czy mam prawo odmawiać komukolwiek tego chleba? Myślę, że nie. I wcale nie dlatego, że jestem „tolerancyjny”, „ekumeniczny” czy „miłosierny”, lecz dlatego, że tego spotkania z człowiekiem w Komunii św. pragnie sam Jezus.
Chleb, o którym mówi Jezus jest lekarstwem na nasze lęki i niepokoje, a nie nagrodą za bycie grzecznym, świętym i bezgrzesznym. Czy mam prawo odmawiać komukolwiek tego chleba? Myślę, że nie. I wcale nie dlatego, że jestem „tolerancyjny”, „ekumeniczny” czy „miłosierny”, lecz dlatego, że tego spotkania z człowiekiem w Komunii św. pragnie sam Jezus.
Proponuję Wam eksperyment. Przez miesiąc nie czytajcie żadnych wiadomości. Nie oglądajcie żadnej telewizji. Nie skaczcie po portalach informacyjnych. Sięgnijcie za to po książki. Zwykłe, papierowe, grube tomiszcza.
Proponuję Wam eksperyment. Przez miesiąc nie czytajcie żadnych wiadomości. Nie oglądajcie żadnej telewizji. Nie skaczcie po portalach informacyjnych. Sięgnijcie za to po książki. Zwykłe, papierowe, grube tomiszcza.
Amplituda bodźców przykuwających naszą uwagę jest bardzo duża. Koronawirus i to, co się z nim wiąże. Niepokój o sprawy ekonomiczne, o świat po pandemii. Kataklizmy naturalne, które coraz bardziej nas trapią. Sprawy kościelne także pozostawiają wiele śladów w naszym duchu. Obawy o pokój na świecie, kryzys migracyjny, itd.
Amplituda bodźców przykuwających naszą uwagę jest bardzo duża. Koronawirus i to, co się z nim wiąże. Niepokój o sprawy ekonomiczne, o świat po pandemii. Kataklizmy naturalne, które coraz bardziej nas trapią. Sprawy kościelne także pozostawiają wiele śladów w naszym duchu. Obawy o pokój na świecie, kryzys migracyjny, itd.