Nie mam pojęcia, skąd Państwowa Komisja ds. Pedofilii czerpała swoją wiedzę, ale od takiego organu wymagać należy rzetelności - nie zaś domysłów i twierdzeń, które nie mają potwierdzenia w faktach.
Nie mam pojęcia, skąd Państwowa Komisja ds. Pedofilii czerpała swoją wiedzę, ale od takiego organu wymagać należy rzetelności - nie zaś domysłów i twierdzeń, które nie mają potwierdzenia w faktach.
Gdy pierwszy raz usłyszałam o decyzji Papieża Franciszka dotyczącej ograniczenia mszy przedpoborowych, nie rozważałam czy to słuszny krok, czy nie. Mam ogromne zaufanie do Kościoła i samego Papieża i ufam, że to, co weszło w życie ma sens i jest dobre. Pomyślałam jednak o czymś innym. Czysto ludzkim…
Gdy pierwszy raz usłyszałam o decyzji Papieża Franciszka dotyczącej ograniczenia mszy przedpoborowych, nie rozważałam czy to słuszny krok, czy nie. Mam ogromne zaufanie do Kościoła i samego Papieża i ufam, że to, co weszło w życie ma sens i jest dobre. Pomyślałam jednak o czymś innym. Czysto ludzkim…
One były skuteczne i przynosiły owoce jeszcze nawet 10 lat temu, ale dziś prowadzą do niczego. I wcale nie chodzi mi o wielkie rewolucje (bo te nigdy nie prowadzą do dobrego), ale o dostrzeżenie pewnych procesów, które trzeba wziąć pod uwagę, by coś się zmieniło.
One były skuteczne i przynosiły owoce jeszcze nawet 10 lat temu, ale dziś prowadzą do niczego. I wcale nie chodzi mi o wielkie rewolucje (bo te nigdy nie prowadzą do dobrego), ale o dostrzeżenie pewnych procesów, które trzeba wziąć pod uwagę, by coś się zmieniło.
Czas wakacji, urlopu, odpoczynku daje nam możliwość pogłębionej refleksji nad życiem, także religijnym. Możemy próbować ocenić własne intencje oraz własne motywy przebywania z Jezusem. A co jeśli odkryjemy, że nasze motywy wiary i życia w Kościele nie były dotąd szczere, a raczej interesowne?
Czas wakacji, urlopu, odpoczynku daje nam możliwość pogłębionej refleksji nad życiem, także religijnym. Możemy próbować ocenić własne intencje oraz własne motywy przebywania z Jezusem. A co jeśli odkryjemy, że nasze motywy wiary i życia w Kościele nie były dotąd szczere, a raczej interesowne?
Raport Państwowej Komisji ds. Pedofilii, a może jeszcze bardziej reakcje na niego, uświadamiają, jak długa droga - poznania prawdy, uświadomienia sobie skali zjawiska i bólu ofiar - czeka nas jeszcze i w Polsce i w polskim Kościele.
Raport Państwowej Komisji ds. Pedofilii, a może jeszcze bardziej reakcje na niego, uświadamiają, jak długa droga - poznania prawdy, uświadomienia sobie skali zjawiska i bólu ofiar - czeka nas jeszcze i w Polsce i w polskim Kościele.
Lipiec okazał się dla Kościoła w Polsce i nie tylko wyjątkowy w kwestii podejścia do szczepień przeciwko COVID-19. Warto pytać, dlaczego tak się stało.
Lipiec okazał się dla Kościoła w Polsce i nie tylko wyjątkowy w kwestii podejścia do szczepień przeciwko COVID-19. Warto pytać, dlaczego tak się stało.
Raport ONZ-etowskiej Agencji ds. Żywności i Rolnictwa za 2020 rok nie pozostawia złudzeń. Kilka lat temu został wytyczony ramowy plan, żeby do roku 2030 uporać się z problemem głodu i niedożywienia na świecie. Dotychczasowe efekty działań są rozczarowujące i nie dają nadziei, że ludzkość będzie w stanie przezwyciężyć ten skandaliczny stan rzeczy.
Raport ONZ-etowskiej Agencji ds. Żywności i Rolnictwa za 2020 rok nie pozostawia złudzeń. Kilka lat temu został wytyczony ramowy plan, żeby do roku 2030 uporać się z problemem głodu i niedożywienia na świecie. Dotychczasowe efekty działań są rozczarowujące i nie dają nadziei, że ludzkość będzie w stanie przezwyciężyć ten skandaliczny stan rzeczy.
Kult cudownego rodzica – oto problem obecnego pokolenia wychowującego dzieci. Nikt nas na to nie przygotował. Model bycia rodzicem, który odziedziczyliśmy, nagle okazuje się nieprzystający do rzeczywistości. I rośnie potrzeba stworzenia nowego modelu, radzącego sobie w półcyfrowej, ideologicznie porozdzieranej, zmieniającej się szybciej niż widok z okna pilota Formuły 1 rzeczywistości.
Kult cudownego rodzica – oto problem obecnego pokolenia wychowującego dzieci. Nikt nas na to nie przygotował. Model bycia rodzicem, który odziedziczyliśmy, nagle okazuje się nieprzystający do rzeczywistości. I rośnie potrzeba stworzenia nowego modelu, radzącego sobie w półcyfrowej, ideologicznie porozdzieranej, zmieniającej się szybciej niż widok z okna pilota Formuły 1 rzeczywistości.
Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomymi o pomyśle wybudowania osiedla, na którym mogliby zamieszkać wyłącznie ludzie bezdzietni. Pomysł o tyle oryginalny, że z jednej strony dzieci generują sporo hałasu, który nosi się często nie tylko w bloku, ale i na pół osiedla (stwierdzam, jako mama!).
Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomymi o pomyśle wybudowania osiedla, na którym mogliby zamieszkać wyłącznie ludzie bezdzietni. Pomysł o tyle oryginalny, że z jednej strony dzieci generują sporo hałasu, który nosi się często nie tylko w bloku, ale i na pół osiedla (stwierdzam, jako mama!).
Polska stała się dla Watykanu poligonem doświadczalnym, jeśli idzie o kwestię rozliczalności biskupów. W stosunkowo krótkim czasie zbadano i podjęto decyzje w odniesieniu do dziesięciu już spraw.
Polska stała się dla Watykanu poligonem doświadczalnym, jeśli idzie o kwestię rozliczalności biskupów. W stosunkowo krótkim czasie zbadano i podjęto decyzje w odniesieniu do dziesięciu już spraw.
Kluczem do budowania jedności jest posłuszeństwo. Nigdy nie widziałem, by nieposłuszeństwo Kościołowi czy papieżowi przyniosło dobre owoce.
Kluczem do budowania jedności jest posłuszeństwo. Nigdy nie widziałem, by nieposłuszeństwo Kościołowi czy papieżowi przyniosło dobre owoce.
Zastępowanie relacji z Bogiem tworzeniem sobie bożków jest stale obecne w naszej religijności. Warto więc nieustannie zadawać sobie pytanie o to, co jest moim bożkiem dzisiaj, co zastępuje relacje z żywym Bogiem.
Zastępowanie relacji z Bogiem tworzeniem sobie bożków jest stale obecne w naszej religijności. Warto więc nieustannie zadawać sobie pytanie o to, co jest moim bożkiem dzisiaj, co zastępuje relacje z żywym Bogiem.
Przyznam, że szalenie mnie ujmuje papieskie orędzie na I Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych. Nie tylko dlatego, że tak mocno akcentuje wagę bliskości i realnej obecności - chyba najlepszego remedium na dzisiejsze braki. Bardziej jednak cieszy mnie to, jak dobitnie Papież Franciszek przypomina, że starość jest czasem realizacji nowych zadań, spełniania marzeń i... dawania życia. Bo przecież "nie istnieje wiek emerytalny, jeśli chodzi o zadanie głoszenia Ewangelii"!
Przyznam, że szalenie mnie ujmuje papieskie orędzie na I Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych. Nie tylko dlatego, że tak mocno akcentuje wagę bliskości i realnej obecności - chyba najlepszego remedium na dzisiejsze braki. Bardziej jednak cieszy mnie to, jak dobitnie Papież Franciszek przypomina, że starość jest czasem realizacji nowych zadań, spełniania marzeń i... dawania życia. Bo przecież "nie istnieje wiek emerytalny, jeśli chodzi o zadanie głoszenia Ewangelii"!
Wielokrotnie słyszeliśmy powiedzenie, że „przyszłość należy do młodych”, „młodzi są nadzieją świata, nadzieją Kościoła”. Wielokrotnie wypowiadał takie słowa sam św. Jan Paweł II. Papież Franciszek wprowadza jednak nową perspektywę. Dobitnie o tym świadczy obchodzony dzisiaj po raz pierwszy Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych.
Wielokrotnie słyszeliśmy powiedzenie, że „przyszłość należy do młodych”, „młodzi są nadzieją świata, nadzieją Kościoła”. Wielokrotnie wypowiadał takie słowa sam św. Jan Paweł II. Papież Franciszek wprowadza jednak nową perspektywę. Dobitnie o tym świadczy obchodzony dzisiaj po raz pierwszy Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych.
Wczoraj widziałam żywy Kościół. Myślący, radosny, twórczy, prawdziwy. Od niedawna – pełnoletni. Siadam z takim obrazem do pisania tego tekstu i czuję, jak bardzo mam już dość nieustannego narzekania, które słychać wszędzie dookoła.
Wczoraj widziałam żywy Kościół. Myślący, radosny, twórczy, prawdziwy. Od niedawna – pełnoletni. Siadam z takim obrazem do pisania tego tekstu i czuję, jak bardzo mam już dość nieustannego narzekania, które słychać wszędzie dookoła.
Nauczono mnie tego by stawiać w relacjach jakąś niewidzialną granicę. Mimo zaufania, wypełnienia jakiś braków – nie przywiązuję się nadmiernie do samego człowieka. Niech idzie w świat, a jeśli chodzi o mnie – mogę dać tylko i aż swoją modlitwę i pamięć przepełnioną wdzięcznością.
Nauczono mnie tego by stawiać w relacjach jakąś niewidzialną granicę. Mimo zaufania, wypełnienia jakiś braków – nie przywiązuję się nadmiernie do samego człowieka. Niech idzie w świat, a jeśli chodzi o mnie – mogę dać tylko i aż swoją modlitwę i pamięć przepełnioną wdzięcznością.
Biskup polowy Wojska Polskiego – Józef Guzdek – został przed kilkoma dniami mianowany nowym metropolitą białostockim. Nie byłoby w tej informacji nic szczególnie specjalnego, bo przecież jedni biskupi odchodzą, drudzy zaś przychodzą i jest to w Kościele proces normalny, ale akurat w tej nominacji próbowałbym szukać drugiego dna…
Biskup polowy Wojska Polskiego – Józef Guzdek – został przed kilkoma dniami mianowany nowym metropolitą białostockim. Nie byłoby w tej informacji nic szczególnie specjalnego, bo przecież jedni biskupi odchodzą, drudzy zaś przychodzą i jest to w Kościele proces normalny, ale akurat w tej nominacji próbowałbym szukać drugiego dna…
Mamy wybór. Możemy usiąść przy niedzielnym obiedzie i popsioczyć na proboszczów i biskupów. Mamy do tego prawo. Czy jednak coś dobrego z tego wyniknie? Dlatego możemy też inaczej.
Mamy wybór. Możemy usiąść przy niedzielnym obiedzie i popsioczyć na proboszczów i biskupów. Mamy do tego prawo. Czy jednak coś dobrego z tego wyniknie? Dlatego możemy też inaczej.
Decyzja Franciszka dotycząca radykalnego ograniczenia możliwości sprawowania Mszy świętej w starym rycie, nie wyleczy problemów, na które - niekiedy słusznie - wskazuje Papież. Zamiast tego wzmocni tylko niebezpieczne tendencje i wzbudzi przekonanie, że jej celem wcale nie jest jedność, ani ortodoksja, ale wykluczenie jednej opcji (tej słabszej) z Kościoła.
Decyzja Franciszka dotycząca radykalnego ograniczenia możliwości sprawowania Mszy świętej w starym rycie, nie wyleczy problemów, na które - niekiedy słusznie - wskazuje Papież. Zamiast tego wzmocni tylko niebezpieczne tendencje i wzbudzi przekonanie, że jej celem wcale nie jest jedność, ani ortodoksja, ale wykluczenie jednej opcji (tej słabszej) z Kościoła.
Dwóch papieży w stosunkowo krótkim czasie podjęło w jednej sprawie bardzo różne decyzje. Obydwaj uzasadnili je tym samym - jednością Kościoła. Jak to możliwe?
Dwóch papieży w stosunkowo krótkim czasie podjęło w jednej sprawie bardzo różne decyzje. Obydwaj uzasadnili je tym samym - jednością Kościoła. Jak to możliwe?