Po poronieniu przejrzałam w internecie chyba wszystko, co na ten temat zostało napisane. I znalazłam dużo materiałów kierowanych do rodziców, którzy mieli ciało, widzieli dziecko na USG, słyszeli serduszko. A co z nami - rodzicami, którzy na potwierdzenie istnienia dziecka mają tylko test?
Po poronieniu przejrzałam w internecie chyba wszystko, co na ten temat zostało napisane. I znalazłam dużo materiałów kierowanych do rodziców, którzy mieli ciało, widzieli dziecko na USG, słyszeli serduszko. A co z nami - rodzicami, którzy na potwierdzenie istnienia dziecka mają tylko test?
"Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła" (1 Tes 5,22) - to jeden z najczęściej nadużywanych cytatów biblijnych, jakie pojawiają się w różnych kato-dyskusjach.
"Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła" (1 Tes 5,22) - to jeden z najczęściej nadużywanych cytatów biblijnych, jakie pojawiają się w różnych kato-dyskusjach.
Akceptacja kłamstwa i manipulacji, które pojawiają się w akcjach rzekomo najbardziej zaangażowanych katolików, uświadamiają, jak głęboko sięga kryzys postrzegania wiary u części wierzących. Jej źródłem jest zaś irracjonalizm i odrzucenie rozumności.
Akceptacja kłamstwa i manipulacji, które pojawiają się w akcjach rzekomo najbardziej zaangażowanych katolików, uświadamiają, jak głęboko sięga kryzys postrzegania wiary u części wierzących. Jej źródłem jest zaś irracjonalizm i odrzucenie rozumności.
Przechadzając się w październiku po ulicach amerykańskich miast, jeszcze kilka lat temu można było zauważyć dekoracje, całe kompozycje różnego rodzaju „ozdób” przed świętowaniem Halloween. Te dekoracje już od miesięcy wcześniej były na sklepowych półkach marketów. Piszę „ozdoby”, bo są to najczęściej różnego rodzaju maszkary, czaszki wydrążone w dyni, kościotrupy, często nadmuchiwane i podświetlane tandetnymi światełkami. Jak na to reagować? Czy możemy i powinniśmy coś z tym robić?
Przechadzając się w październiku po ulicach amerykańskich miast, jeszcze kilka lat temu można było zauważyć dekoracje, całe kompozycje różnego rodzaju „ozdób” przed świętowaniem Halloween. Te dekoracje już od miesięcy wcześniej były na sklepowych półkach marketów. Piszę „ozdoby”, bo są to najczęściej różnego rodzaju maszkary, czaszki wydrążone w dyni, kościotrupy, często nadmuchiwane i podświetlane tandetnymi światełkami. Jak na to reagować? Czy możemy i powinniśmy coś z tym robić?
Październik się kończy, a w marketach pojawiają się promocje na dynie i mało estetyczne gadżety potrzebne do świętowania Halloween. I coraz więcej rodziców mierzy się z pytaniem: co takiego złego wyniknie z tego, że moje dziecko weźmie udział w halloweenowej imprezie?
Październik się kończy, a w marketach pojawiają się promocje na dynie i mało estetyczne gadżety potrzebne do świętowania Halloween. I coraz więcej rodziców mierzy się z pytaniem: co takiego złego wyniknie z tego, że moje dziecko weźmie udział w halloweenowej imprezie?
Lubię czytać biografie świętych kobiet, które żyły niby zwyczajnie, a jednak miały w sobie to coś, co sprawiło, że Kościół ogłosił je świętymi. Jakiś czas temu czytałam książkę "Zwyczajne święte kobiety" Małgorzaty Król. Autorka opisuje w niej dziesięć różnych kobiet, polek - cztery z nich zostały wyniesione na ołtarze, w przypadku pozostałych toczą się procesy beatyfikacyjne. Pokazuje kobiety zwyczajne choć wyjątkowe, bohaterki naszych czasów. Historie życia, walki, cierpienia i świętości.
Lubię czytać biografie świętych kobiet, które żyły niby zwyczajnie, a jednak miały w sobie to coś, co sprawiło, że Kościół ogłosił je świętymi. Jakiś czas temu czytałam książkę "Zwyczajne święte kobiety" Małgorzaty Król. Autorka opisuje w niej dziesięć różnych kobiet, polek - cztery z nich zostały wyniesione na ołtarze, w przypadku pozostałych toczą się procesy beatyfikacyjne. Pokazuje kobiety zwyczajne choć wyjątkowe, bohaterki naszych czasów. Historie życia, walki, cierpienia i świętości.
Kiedy blisko trzy miesiące temu napisałem tu, na portalu Deon, że „czasem Kościół, zatrzymując księdza pedofila w swoich szeregach, chroni przed nim społeczeństwo” spotkałem się z ogromną falą krytyki. Zarzucano mi m.in., że próbuję rozwodnić odpowiedzialność, że moje twierdzenia są bzdurne, itp. Wystarczy otworzyć ten tekst i przeczytać komentarze…
Kiedy blisko trzy miesiące temu napisałem tu, na portalu Deon, że „czasem Kościół, zatrzymując księdza pedofila w swoich szeregach, chroni przed nim społeczeństwo” spotkałem się z ogromną falą krytyki. Zarzucano mi m.in., że próbuję rozwodnić odpowiedzialność, że moje twierdzenia są bzdurne, itp. Wystarczy otworzyć ten tekst i przeczytać komentarze…
Boimy się przejrzeć na oczy, bo świat jaki zobaczymy, mógłby nam się nie spodobać. Boimy się prosić o mądrość, bo co z nią mielibyśmy zrobić? Przysporzyłaby nam tylko kłopotów ze strony ludzi głupich. Boimy się daru miłości heroicznej wobec ludzi, bo nie mamy na taką miłość czasu. Nie jesteśmy na to gotowi.
Boimy się przejrzeć na oczy, bo świat jaki zobaczymy, mógłby nam się nie spodobać. Boimy się prosić o mądrość, bo co z nią mielibyśmy zrobić? Przysporzyłaby nam tylko kłopotów ze strony ludzi głupich. Boimy się daru miłości heroicznej wobec ludzi, bo nie mamy na taką miłość czasu. Nie jesteśmy na to gotowi.
Dziennik więzienny kardynała Pella, wydany właśnie w Polsce jest jedną z najważniejszych książek tego roku. Nie dlatego, że napisał ją jeden z ważniejszych hierarchów w światowym kościele, ale dlatego, że napisał ją chrześcijanin, który przeszedł przez piekło po to, by prawda zwyciężyła.
Dziennik więzienny kardynała Pella, wydany właśnie w Polsce jest jedną z najważniejszych książek tego roku. Nie dlatego, że napisał ją jeden z ważniejszych hierarchów w światowym kościele, ale dlatego, że napisał ją chrześcijanin, który przeszedł przez piekło po to, by prawda zwyciężyła.
Dwie moralności - jedna państwowa, a druga jednostkowa nie istnieją. To, co jest złe z perspektywy jednostki, jest takie również z perspektywy państwa. Inne myślenie prowadzi do stworzenia państwa, jako „bandy zbójców”.
Dwie moralności - jedna państwowa, a druga jednostkowa nie istnieją. To, co jest złe z perspektywy jednostki, jest takie również z perspektywy państwa. Inne myślenie prowadzi do stworzenia państwa, jako „bandy zbójców”.
Ścięcie przydrożnego krzyża w Zielonej Górze jest drastycznym przejawem istotnej zmiany, która się w minionych dziesięcioleciach dokonała w naszym kraju. 
Ścięcie przydrożnego krzyża w Zielonej Górze jest drastycznym przejawem istotnej zmiany, która się w minionych dziesięcioleciach dokonała w naszym kraju. 
Każdego dnia mamy szukać i odnajdywać ślady Bożej obecności i działania. Mogą się one przejawiać na różne sposoby. Nie wszystko, czego doświadczamy pochodzi od Boga. Istnieje też rzeczywistość pokusy, sprowadzania na złą drogę, odwodzenia nas od takiego spotkania z Bogiem, które jest dla mnie dające życie i otwierające nową perspektywę. Czy dobre intencje wystarczą? Czy uchronią mnie przed pomyłką?
Każdego dnia mamy szukać i odnajdywać ślady Bożej obecności i działania. Mogą się one przejawiać na różne sposoby. Nie wszystko, czego doświadczamy pochodzi od Boga. Istnieje też rzeczywistość pokusy, sprowadzania na złą drogę, odwodzenia nas od takiego spotkania z Bogiem, które jest dla mnie dające życie i otwierające nową perspektywę. Czy dobre intencje wystarczą? Czy uchronią mnie przed pomyłką?
Gdybyś chciał opowiedzieć osobie niewierzącej o chrześcijaństwie tylko jednym tekstem, jaki to byłby tekst? Takie zadanie stawia przed nami papież w encyklice „Lumen fidei”. Dalej Franciszek wyjaśnia, że tym tekstem nie powinny być przykazania, nie błogosławieństwa, ani nawet nie Skład Apostolski. Tym tekstem powinna być Modlitwa Pańska. Dlaczego? Spróbujmy znaleźć odpowiedź na to pytanie.
Gdybyś chciał opowiedzieć osobie niewierzącej o chrześcijaństwie tylko jednym tekstem, jaki to byłby tekst? Takie zadanie stawia przed nami papież w encyklice „Lumen fidei”. Dalej Franciszek wyjaśnia, że tym tekstem nie powinny być przykazania, nie błogosławieństwa, ani nawet nie Skład Apostolski. Tym tekstem powinna być Modlitwa Pańska. Dlaczego? Spróbujmy znaleźć odpowiedź na to pytanie.
Kilka dni temu byłam uczestnikiem wartościowej rozmowy na Instagramie. Justyna Narewska pytała o Kościół, formację, bycie we wspólnocie. Rozmowa ciekawa, bo wydobyła na wierzch nie tylko nasze myślenie, ale też obawy, oczekiwania, uczucia związane z obecnie trwającym synodem. Padło tam też pytanie co myślę o akcji „Też odchodzę”, masowych apostazjach i sposobie w jaki mówi się dziś o Kościele.
Kilka dni temu byłam uczestnikiem wartościowej rozmowy na Instagramie. Justyna Narewska pytała o Kościół, formację, bycie we wspólnocie. Rozmowa ciekawa, bo wydobyła na wierzch nie tylko nasze myślenie, ale też obawy, oczekiwania, uczucia związane z obecnie trwającym synodem. Padło tam też pytanie co myślę o akcji „Też odchodzę”, masowych apostazjach i sposobie w jaki mówi się dziś o Kościele.
Trwa wizyta „ad limina” polskich biskupów w Watykanie. Hierarchowie odwiedzają poszczególne dykasterie i rady. Spotykają się z papieżem Franciszkiem. Wizytę kończy już trzecia grupa biskupów, a w niedzielę nad Tybr uda się grupa ostatnia.
Trwa wizyta „ad limina” polskich biskupów w Watykanie. Hierarchowie odwiedzają poszczególne dykasterie i rady. Spotykają się z papieżem Franciszkiem. Wizytę kończy już trzecia grupa biskupów, a w niedzielę nad Tybr uda się grupa ostatnia.
Czy wierzysz, że człowiek jest winny tym wszystkim negatywnym zmianom klimatycznym? - zapytałem koleżankę z organizacji pozarządowej. - Nieważne, czy wierzę, czy nie wierzę, ważne, że dają pieniądze na ekologię i dzięki temu mamy z czego żyć - odpowiedziała.
Czy wierzysz, że człowiek jest winny tym wszystkim negatywnym zmianom klimatycznym? - zapytałem koleżankę z organizacji pozarządowej. - Nieważne, czy wierzę, czy nie wierzę, ważne, że dają pieniądze na ekologię i dzięki temu mamy z czego żyć - odpowiedziała.
"Kiedy dziecko?" to nie jest zwykłe pytanie. To zdanie, które może być w nożem wbitym prosto w serce. W żartach, z miłości, z nadzieją, najbliższych, obcych - nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie pytaj: "kiedy dziecko"?
"Kiedy dziecko?" to nie jest zwykłe pytanie. To zdanie, które może być w nożem wbitym prosto w serce. W żartach, z miłości, z nadzieją, najbliższych, obcych - nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie pytaj: "kiedy dziecko"?
Nic nowego pod słońcem - ta parafraza Koheleta doskonale pokazuje rzeczywistość dotyczącą Kościoła. Jego obecna sytuacja nie jest ani zasadniczo lepsza, ani zasadniczo gorsza od tej, jaka była wcześniej. Kryzys, odstępstwo, niewierność są w życie chrześcijan wpisane od początku.
Nic nowego pod słońcem - ta parafraza Koheleta doskonale pokazuje rzeczywistość dotyczącą Kościoła. Jego obecna sytuacja nie jest ani zasadniczo lepsza, ani zasadniczo gorsza od tej, jaka była wcześniej. Kryzys, odstępstwo, niewierność są w życie chrześcijan wpisane od początku.
Jezus utożsamia się właśnie z tymi, którzy czują się skompromitowani przez grzech. On utożsamia się z tymi, którzy uważają się za najmniejszych, niegodnych, poniżonych i zredukowanych niemal do zera. Jezus kocha podnosić takich ludzi. I działać właśnie przez nich!
Jezus utożsamia się właśnie z tymi, którzy czują się skompromitowani przez grzech. On utożsamia się z tymi, którzy uważają się za najmniejszych, niegodnych, poniżonych i zredukowanych niemal do zera. Jezus kocha podnosić takich ludzi. I działać właśnie przez nich!
Wielokrotnie doświadczamy różnego rodzaju trudności, tych wewnętrznych, psychicznych czy duchowych, ale też tych zewnętrznych, z poczuciem bezpieczeństwa, pewności w relacjach, ustabilizowania sytuacji materialnej. Gdzie szukać pomocy? Do kogo się zwracać? Historia św. Józefa może być dla nas inspiracją.
Wielokrotnie doświadczamy różnego rodzaju trudności, tych wewnętrznych, psychicznych czy duchowych, ale też tych zewnętrznych, z poczuciem bezpieczeństwa, pewności w relacjach, ustabilizowania sytuacji materialnej. Gdzie szukać pomocy? Do kogo się zwracać? Historia św. Józefa może być dla nas inspiracją.