2 marca wspominamy księżniczkę, która swoje powołanie do świętości i do życia zakonnego zrealizowała niejako wbrew ludzkim planom, od których była zależna. Agnieszka Czeska, zwana też Przemyślidką, urodziła się w 1205 r. Była trzynastym dzieckiem Przemysła Ottokara I, króla Czech. W tamtych czasach zadaniem księżniczek było dobre zamążpójście, które poprzez koligacje rodzinne, pomagało władcom sprawować rządy. Nie inaczej było w przypadku Agnieszki.
2 marca wspominamy księżniczkę, która swoje powołanie do świętości i do życia zakonnego zrealizowała niejako wbrew ludzkim planom, od których była zależna. Agnieszka Czeska, zwana też Przemyślidką, urodziła się w 1205 r. Była trzynastym dzieckiem Przemysła Ottokara I, króla Czech. W tamtych czasach zadaniem księżniczek było dobre zamążpójście, które poprzez koligacje rodzinne, pomagało władcom sprawować rządy. Nie inaczej było w przypadku Agnieszki.
Jezus w Ewangelii nieco modyfikuje starożytną "złotą zasadę", która brzmiała: nie czyń innym, czego byś sam nie chciał. Zamiast tego zachęca do czynienia dobra bez względu na to, czy ktoś się nam odwdzięczy. 
Jezus w Ewangelii nieco modyfikuje starożytną "złotą zasadę", która brzmiała: nie czyń innym, czego byś sam nie chciał. Zamiast tego zachęca do czynienia dobra bez względu na to, czy ktoś się nam odwdzięczy. 
Czy spowiedź generalna ma sens skoro wszystkie grzechy zostały już wcześniej odpuszczone w innych spowiedziach? Odpowiada Dariusz Piórkowski SJ.
Czy spowiedź generalna ma sens skoro wszystkie grzechy zostały już wcześniej odpuszczone w innych spowiedziach? Odpowiada Dariusz Piórkowski SJ.
Wniosek jest jeden: pokutujące wciąż w katechizmach dla dzieci zdanie, że „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre nagradza, a za złe karze” powinno zostać jak najszybciej zmienione. Dlaczego?
Wniosek jest jeden: pokutujące wciąż w katechizmach dla dzieci zdanie, że „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre nagradza, a za złe karze” powinno zostać jak najszybciej zmienione. Dlaczego?
Z jednej strony chcemy znaków i utwierdzenia. Z drugiej niedowierzamy, wątpimy i jesteśmy nieufni. Znaki, cuda to nie ciekawostki, zręczność prestidigitatora. Znaki wiary wychodzą od Boga i do Niego prowadzą. Najmocniejszym znakiem będzie zawsze krzyż.
Z jednej strony chcemy znaków i utwierdzenia. Z drugiej niedowierzamy, wątpimy i jesteśmy nieufni. Znaki, cuda to nie ciekawostki, zręczność prestidigitatora. Znaki wiary wychodzą od Boga i do Niego prowadzą. Najmocniejszym znakiem będzie zawsze krzyż.
Zapraszamy do wysłuchania pierwszego wielkopostnego odcinka podcastu Ewy Skrabacz i Wojciecha Ziółka SJ. Twórcy "Dialogów w połowie drogi" rozmawiają o pokusie. - Są ordynarne pokusy, takie wprost, ale są też pokusy występujące pod pozorem dobra - mówi jezuita Wojciech Ziółek.
Zapraszamy do wysłuchania pierwszego wielkopostnego odcinka podcastu Ewy Skrabacz i Wojciecha Ziółka SJ. Twórcy "Dialogów w połowie drogi" rozmawiają o pokusie. - Są ordynarne pokusy, takie wprost, ale są też pokusy występujące pod pozorem dobra - mówi jezuita Wojciech Ziółek.
28 lutego wspominamy św. Hilarego, papieża. Choć źródłosłów jego imienia znaczy ‘wesoły’, ‘pogodny’, to jednak czasy, w których przyszło mu rządzić Kościołem nie należały do najłatwiejszych. Cesarstwo Rzymskie chyliło się już ku upadkowi. Europa była w wielkiej „przebudowie”. Stary porządek odszedł już do przeszłości. Plemiona germańskie widząc słabość zachodniej części Cesarstwa, coraz śmielej atakowały go, zajmowały jego tereny i zmuszały do uległości.
28 lutego wspominamy św. Hilarego, papieża. Choć źródłosłów jego imienia znaczy ‘wesoły’, ‘pogodny’, to jednak czasy, w których przyszło mu rządzić Kościołem nie należały do najłatwiejszych. Cesarstwo Rzymskie chyliło się już ku upadkowi. Europa była w wielkiej „przebudowie”. Stary porządek odszedł już do przeszłości. Plemiona germańskie widząc słabość zachodniej części Cesarstwa, coraz śmielej atakowały go, zajmowały jego tereny i zmuszały do uległości.
Boga nie "przekonamy" przez mnożenie wypowiadanych słów czy dokonywanych czynności. Prawdziwy wysiłek na modlitwie polega na czymś innym.
Boga nie "przekonamy" przez mnożenie wypowiadanych słów czy dokonywanych czynności. Prawdziwy wysiłek na modlitwie polega na czymś innym.
Deon.pl
Ewangelia podpowiada nam, że uczestniczymy w weselu. Jezus wraz z uczniami został na nie zaproszony. Jest również Maryja. Oczyma wyobraźni możemy zobaczyć to miejsce, w którym odbywa się ta uroczystość. Przyjrzyjmy się ludziom, którzy biorą udział w tej scenie ewangelicznej, Jezusowi, Maryi, sługom, staroście weselnemu i panu młodemu. W tym Wielkim Poście i Wielkanocy posłuchaj serii medytacji na bazie całej Ewangelii św. Jana, która postała przy współpracy DEON.pl z "Modlitwą w drodze" i "Biblią Audio". Na rozważania zaprasza ojciec Paweł Kosiński SJ.
Ewangelia podpowiada nam, że uczestniczymy w weselu. Jezus wraz z uczniami został na nie zaproszony. Jest również Maryja. Oczyma wyobraźni możemy zobaczyć to miejsce, w którym odbywa się ta uroczystość. Przyjrzyjmy się ludziom, którzy biorą udział w tej scenie ewangelicznej, Jezusowi, Maryi, sługom, staroście weselnemu i panu młodemu. W tym Wielkim Poście i Wielkanocy posłuchaj serii medytacji na bazie całej Ewangelii św. Jana, która postała przy współpracy DEON.pl z "Modlitwą w drodze" i "Biblią Audio". Na rozważania zaprasza ojciec Paweł Kosiński SJ.
Szymon Popławski OP
Czym jest modlitwa? Co jest jej celem? Jak się modlić, by naprawdę spotkać Boga? Posłuchaj rozważań ojca Szymona Popławskiego, który w filmie poświęconym modlitwie opowiada o jej tajnikach.
Czym jest modlitwa? Co jest jej celem? Jak się modlić, by naprawdę spotkać Boga? Posłuchaj rozważań ojca Szymona Popławskiego, który w filmie poświęconym modlitwie opowiada o jej tajnikach.
Maskacjusz TV / mł
- Dopóki patrzę na psalm z pozycji chłodnego obserwatora, duch i życie tylko przepływają przeze mnie. Efekt jest taki, jak po ulewnym deszczu: mokre włosy wyschną, przemoczone ubranie też - mówi Łukasz Głowacki, dziennikarz i korespondent KAI, w komentarzu do Psalmu 19. 
- Dopóki patrzę na psalm z pozycji chłodnego obserwatora, duch i życie tylko przepływają przeze mnie. Efekt jest taki, jak po ulewnym deszczu: mokre włosy wyschną, przemoczone ubranie też - mówi Łukasz Głowacki, dziennikarz i korespondent KAI, w komentarzu do Psalmu 19. 
Jak przeżyć dobrze Wielki Post? Większość z nas wymieni to na jednym wdechu: post, modlitwa, jałmużna, wielkopostne nabożeństwa, rekolekcje, postanowienia. Jest jednak coś, co działa jak turbodoładowanie. To dziennik: codzienne notatki z życia katolika w Wielkim Poście.
Jak przeżyć dobrze Wielki Post? Większość z nas wymieni to na jednym wdechu: post, modlitwa, jałmużna, wielkopostne nabożeństwa, rekolekcje, postanowienia. Jest jednak coś, co działa jak turbodoładowanie. To dziennik: codzienne notatki z życia katolika w Wielkim Poście.
archidiecezja.lodz.pl / mł
- Są ludzie, których nie słuchamy, co najwyżej słuchamy pobłażliwie, w kluczu: wychowam ci, odpowiem ci, poprowadzę cię. Kiedy nowicjuszka zadaje pytania, czy ja słyszę, że w tym pytaniu jest głos Jezusa? Nie, bo uważam, że Jezus mówi w moich odpowiedziach. Przecież ja wiem, jak ma być - mówił abp Grzegorz Ryś.
- Są ludzie, których nie słuchamy, co najwyżej słuchamy pobłażliwie, w kluczu: wychowam ci, odpowiem ci, poprowadzę cię. Kiedy nowicjuszka zadaje pytania, czy ja słyszę, że w tym pytaniu jest głos Jezusa? Nie, bo uważam, że Jezus mówi w moich odpowiedziach. Przecież ja wiem, jak ma być - mówił abp Grzegorz Ryś.
Wczoraj po raz pierwszy w tym roku zaśpiewaliśmy Gorzkie Żale - żałobne nabożeństwo, którego treść przenosi nas w smutne dni męki i śmierci Jezusa. Można sobie wyobrazić, że te rozważania snują zamknięci w Wieczerniku uczniowie, którzy raz jeszcze przeżywają wszystko to, co się stało w ostatnim czasie. Niełatwo jest otrząsnąć się z tych wspomnień, tym bardziej, że każdy z nich na swój sposób uczestniczył w męce i śmierci, i umęczenie Jezusa stało się ich własnym umęczeniem. To rozmyślanie rozpoczyna osobliwa pieśń, będąca zaproszeniem do empatycznego wejścia w cierpienie umęczonego przez ludzi Boga.
Wczoraj po raz pierwszy w tym roku zaśpiewaliśmy Gorzkie Żale - żałobne nabożeństwo, którego treść przenosi nas w smutne dni męki i śmierci Jezusa. Można sobie wyobrazić, że te rozważania snują zamknięci w Wieczerniku uczniowie, którzy raz jeszcze przeżywają wszystko to, co się stało w ostatnim czasie. Niełatwo jest otrząsnąć się z tych wspomnień, tym bardziej, że każdy z nich na swój sposób uczestniczył w męce i śmierci, i umęczenie Jezusa stało się ich własnym umęczeniem. To rozmyślanie rozpoczyna osobliwa pieśń, będąca zaproszeniem do empatycznego wejścia w cierpienie umęczonego przez ludzi Boga.
Deon.pl
Ewangelia św. Jana jest wypełniona bardzo osobistymi spotkaniami Jezusa ze swoimi uczniami. Mamy bardzo wyraźnie zarysowane postaci, które w bezpośredni sposób wchodzą w relację z Jezusem. Dla nas może to być o tyle przydatne, że stają się one niejako symbolem, typem, naszej relacji z Chrystusem. W nich możemy widzieć odbicie nas samych. W ich doświadczeniach możemy szukać jakiegoś światła dla zrozumienia naszych doświadczeń.
Ewangelia św. Jana jest wypełniona bardzo osobistymi spotkaniami Jezusa ze swoimi uczniami. Mamy bardzo wyraźnie zarysowane postaci, które w bezpośredni sposób wchodzą w relację z Jezusem. Dla nas może to być o tyle przydatne, że stają się one niejako symbolem, typem, naszej relacji z Chrystusem. W nich możemy widzieć odbicie nas samych. W ich doświadczeniach możemy szukać jakiegoś światła dla zrozumienia naszych doświadczeń.
Nie jesteśmy bezwolnymi „pionkami” na wielkiej szachownicy świata. To, co wybieram, jak postępuję ma znaczenie. Będę oceniony, a nawet ‘osądzony’ w oparciu o to, jak postępuję względem bliźniego. Nie dlatego, że zbawiam się o własnych siłach, że ‘chcieć to móc’ i nie potrzebuję innych, nawet Pana Boga. Uczynki, bowiem, świadczą o tym, jak odpowiadam na Jego wezwanie.
Nie jesteśmy bezwolnymi „pionkami” na wielkiej szachownicy świata. To, co wybieram, jak postępuję ma znaczenie. Będę oceniony, a nawet ‘osądzony’ w oparciu o to, jak postępuję względem bliźniego. Nie dlatego, że zbawiam się o własnych siłach, że ‘chcieć to móc’ i nie potrzebuję innych, nawet Pana Boga. Uczynki, bowiem, świadczą o tym, jak odpowiadam na Jego wezwanie.
KAI / jk
W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku obchodzono 92. rocznicę pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej. „Jezus nas zaprasza i zobowiązuje, byśmy byli miłosierni” – powiedział w homilii bp Szymon Stułkowski, który przewodniczył Eucharystii.
W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku obchodzono 92. rocznicę pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej. „Jezus nas zaprasza i zobowiązuje, byśmy byli miłosierni” – powiedział w homilii bp Szymon Stułkowski, który przewodniczył Eucharystii.
KAI / jk
„Bilans 20 lat legalnej eutanazji w Holandii wyraża się nie tylko w liczbie zgonów, lecz także w zmianach, jakie nastąpiły w sumieniu narodu, który pogodził się ze śmiercią na życzenie” – uważa ordynariusz Amsterdamu bp Johannes Hendricks. Przyznaje on, że dziś każdy ma jakąś bliską osobę, krewnego czy przyjaciela, która zakończyła życie w ten właśnie sposób.
„Bilans 20 lat legalnej eutanazji w Holandii wyraża się nie tylko w liczbie zgonów, lecz także w zmianach, jakie nastąpiły w sumieniu narodu, który pogodził się ze śmiercią na życzenie” – uważa ordynariusz Amsterdamu bp Johannes Hendricks. Przyznaje on, że dziś każdy ma jakąś bliską osobę, krewnego czy przyjaciela, która zakończyła życie w ten właśnie sposób.
KAI / jk
Wkrótce po śmierci papieża-seniora Benedykta XVI jego pierwszy i długoletni sekretarz osobisty abp Georg Gänswein wydał książkę „Nient'altro che la verità” (Tylko sama prawda). Wywołała ona duże poruszenie, a nawet sensację ze względu na liczne zawarte w niej wiadomości m.in. na temat okoliczności ustąpienia z urzędu w lutym 2013 papieża Ratzingera. Jednak Benedykt XVI miał od 2007 roku jeszcze drugiego sekretarza – pochodzącego z Malty ks. Alfreda Xuereba, obecnie arcybiskupa i nuncjusza apostolskiego w Korei Południowej i Mongolii. On również przedstawił, w rozmowie telefonicznej z włoskim dziennikiem „Il Giornale”, swoje uwagi i wspomnienia dotyczące wydarzeń sprzed 10 lat, o których pisze w książce „I miei giorni con Benedetto XVI” (Moje dni z Benedyktem XVI).
Wkrótce po śmierci papieża-seniora Benedykta XVI jego pierwszy i długoletni sekretarz osobisty abp Georg Gänswein wydał książkę „Nient'altro che la verità” (Tylko sama prawda). Wywołała ona duże poruszenie, a nawet sensację ze względu na liczne zawarte w niej wiadomości m.in. na temat okoliczności ustąpienia z urzędu w lutym 2013 papieża Ratzingera. Jednak Benedykt XVI miał od 2007 roku jeszcze drugiego sekretarza – pochodzącego z Malty ks. Alfreda Xuereba, obecnie arcybiskupa i nuncjusza apostolskiego w Korei Południowej i Mongolii. On również przedstawił, w rozmowie telefonicznej z włoskim dziennikiem „Il Giornale”, swoje uwagi i wspomnienia dotyczące wydarzeń sprzed 10 lat, o których pisze w książce „I miei giorni con Benedetto XVI” (Moje dni z Benedyktem XVI).
Wraz z początkiem Wielkiego Postu powraca problem: co zrobić, żeby przeżyć ten czas sensownie, owocnie, żeby nie przeleciał nam przez palce, żeby go nie przespać, ale wykorzystać jako okazję do rozwoju? I pomysłów będzie tyle, co ludzi, dla których jest to naprawdę ważny okres w ciągu roku. Pokutne praktyki – modlitwa, post, jałmużna – mają być jednak tylko pomocą do tego, co w Wielkim Poście zdaje się być najważniejsze: odkryć, że Bóg jest naszym Ojcem, i wrócić do Niego, by doświadczyć Jego miłości. Słyszeliśmy o tym trzykrotnie już w Środę Popielcową: „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”. (Mt 6,4; także: Mt 6,6 i Mt 6,18).
Wraz z początkiem Wielkiego Postu powraca problem: co zrobić, żeby przeżyć ten czas sensownie, owocnie, żeby nie przeleciał nam przez palce, żeby go nie przespać, ale wykorzystać jako okazję do rozwoju? I pomysłów będzie tyle, co ludzi, dla których jest to naprawdę ważny okres w ciągu roku. Pokutne praktyki – modlitwa, post, jałmużna – mają być jednak tylko pomocą do tego, co w Wielkim Poście zdaje się być najważniejsze: odkryć, że Bóg jest naszym Ojcem, i wrócić do Niego, by doświadczyć Jego miłości. Słyszeliśmy o tym trzykrotnie już w Środę Popielcową: „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”. (Mt 6,4; także: Mt 6,6 i Mt 6,18).