"Ci, którzy pójdą za Jezusem zyskają nie tyle coś, co zyskają siebie, to, kim są. Nie, co mogą zdobyć, kupić, nabyć, ale kogo mogą zyskać - siebie" - mówi abp Grzegorz Ryś.
"Ci, którzy pójdą za Jezusem zyskają nie tyle coś, co zyskają siebie, to, kim są. Nie, co mogą zdobyć, kupić, nabyć, ale kogo mogą zyskać - siebie" - mówi abp Grzegorz Ryś.
Kiedy nasza życiowa sytuacja przypomina tę, w której znaleźli się uczniowie w dzisiejszej Ewangelii, to bardzo trudno jest nam uwierzyć, że idący po wzburzonym jeziorze Jezus jest naprawdę Jezusem, a nie kolejnym zagrożeniem.
Kiedy nasza życiowa sytuacja przypomina tę, w której znaleźli się uczniowie w dzisiejszej Ewangelii, to bardzo trudno jest nam uwierzyć, że idący po wzburzonym jeziorze Jezus jest naprawdę Jezusem, a nie kolejnym zagrożeniem.
Jedną z charakterystycznych cech wnętrz kościołów jest to, że płonie w nich wiele świec. Dlaczego?
Jedną z charakterystycznych cech wnętrz kościołów jest to, że płonie w nich wiele świec. Dlaczego?
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Nie należy jednak dążyć do głębokiej wiary po to, by czynić cuda. Cuda są zawsze dziełem Boga, nigdy naszym, nawet wtedy, gdy nasza wiara jest sto razy większa od ziarna gorczycy.
Nie należy jednak dążyć do głębokiej wiary po to, by czynić cuda. Cuda są zawsze dziełem Boga, nigdy naszym, nawet wtedy, gdy nasza wiara jest sto razy większa od ziarna gorczycy.
„Możesz zjeść kilogramy Pana Jezusa i nic się nie zmieniasz. To bez sensu” – mówi dominikanin. Co wnosi duchowa obecność Jezusa?
„Możesz zjeść kilogramy Pana Jezusa i nic się nie zmieniasz. To bez sensu” – mówi dominikanin. Co wnosi duchowa obecność Jezusa?
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Nie ma w tym jednak nic dziwnego, bo jak mawiał św. Jan Paweł II, to co ma wartość, dużo kosztuje.
Nie ma w tym jednak nic dziwnego, bo jak mawiał św. Jan Paweł II, to co ma wartość, dużo kosztuje.
s. Barbara Janusz
"Stałam na korytarzu. Nie pamiętam o czym myślałam, ale znów moją uwagę zatrzymał jego wizerunek. Nasze spojrzenia spotkały się ze sobą. Powiedziałam mu wtedy: Co się tak patrzysz? I tak tu nie przyjdę! (…) Szybko zrozumiałam te moje uniki przed wzrokiem, to wzbranianie się przed poznaniem tajemnicy - po prostu chciałam uciec przed powołaniem…” – pisze siostra służebniczka.
"Stałam na korytarzu. Nie pamiętam o czym myślałam, ale znów moją uwagę zatrzymał jego wizerunek. Nasze spojrzenia spotkały się ze sobą. Powiedziałam mu wtedy: Co się tak patrzysz? I tak tu nie przyjdę! (…) Szybko zrozumiałam te moje uniki przed wzrokiem, to wzbranianie się przed poznaniem tajemnicy - po prostu chciałam uciec przed powołaniem…” – pisze siostra służebniczka.
Nagle usłyszałam jakiś głos w sercu, taką myśl, żeby poprosić tego zakonnika o błogosławieństwo. Podchodzę do niego, mówię po polsku, on nie rozumie, po angielsku – też nie do końca.
Nagle usłyszałam jakiś głos w sercu, taką myśl, żeby poprosić tego zakonnika o błogosławieństwo. Podchodzę do niego, mówię po polsku, on nie rozumie, po angielsku – też nie do końca.
Bóg wkroczył nie tylko w dzieje ludzkości: także w dzieje każdego konkretnego człowieka, w moje osobiste życie. I to na wiele sposobów.
Bóg wkroczył nie tylko w dzieje ludzkości: także w dzieje każdego konkretnego człowieka, w moje osobiste życie. I to na wiele sposobów.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Pozwól, żeby w modlitwie ogarnął Cię obłok uspokajającej i kojącej obecności Boga.
Pozwól, żeby w modlitwie ogarnął Cię obłok uspokajającej i kojącej obecności Boga.
"Spotkałem ostatnio zaniepokojone osoby, których bliscy związali się z jednym z ruchów tzw. chrześcijan bezwyznaniowych, odchodząc jednocześnie od Kościoła katolickiego. Po krótkiej rozmowie stało się dla mnie jasne, że owa wspólnota spotykająca się po domach, w których czyta się Biblię i chrzci nowych członków w wannie, jest typem wspólnoty: Kościół – nie, Chrystus – tak” - mówi Radosław Broniek OP z Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach.
"Spotkałem ostatnio zaniepokojone osoby, których bliscy związali się z jednym z ruchów tzw. chrześcijan bezwyznaniowych, odchodząc jednocześnie od Kościoła katolickiego. Po krótkiej rozmowie stało się dla mnie jasne, że owa wspólnota spotykająca się po domach, w których czyta się Biblię i chrzci nowych członków w wannie, jest typem wspólnoty: Kościół – nie, Chrystus – tak” - mówi Radosław Broniek OP z Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Niech nigdy prawa i zwyczaje nie będą dla nas ograniczeniem w okazywaniu dobra potrzebującemu. Niech nasza miłość będzie bezgraniczna. Tak jak miłość Boga.
Niech nigdy prawa i zwyczaje nie będą dla nas ograniczeniem w okazywaniu dobra potrzebującemu. Niech nasza miłość będzie bezgraniczna. Tak jak miłość Boga.
Angelika / powstanizyj.wordpress.com
Usłyszałam głos: "Idź się pomodlić. Przecież kiedyś wierzyłaś". Udałam się do kuchni i złożyłam swoje ręce do modlitwy pierwszy raz od trzech lat. Zaczęłam płakać, poczułam jak cały syf ze mnie spływa. Czułam jak Bóg zaczyna mnie oczyszczać.
Usłyszałam głos: "Idź się pomodlić. Przecież kiedyś wierzyłaś". Udałam się do kuchni i złożyłam swoje ręce do modlitwy pierwszy raz od trzech lat. Zaczęłam płakać, poczułam jak cały syf ze mnie spływa. Czułam jak Bóg zaczyna mnie oczyszczać.
"Jest jeszcze trzecie powołanie, na które w języku polskim nie ma nawet dobrej nazwy. Ono też się zdarza, choć moim zdaniem jest najrzadsze" - mówi bp Adrian Galbas SAC.
"Jest jeszcze trzecie powołanie, na które w języku polskim nie ma nawet dobrej nazwy. Ono też się zdarza, choć moim zdaniem jest najrzadsze" - mówi bp Adrian Galbas SAC.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Niektórym wydaje się, że najważniejsze jest przestrzeganie prawa. Tymczasem coś takiego nie czyni człowieka „rośliną posadzoną przez Ojca”. Czyni raczej „rośliną posadzoną przez samego siebie”.
Niektórym wydaje się, że najważniejsze jest przestrzeganie prawa. Tymczasem coś takiego nie czyni człowieka „rośliną posadzoną przez Ojca”. Czyni raczej „rośliną posadzoną przez samego siebie”.
Osoba odchodząca od Kościoła nieraz mówi – tak jak człowiek, który niedawno przyniósł mi akt apostazji – że "ja już nie chcę tu być, ja chcę być samodzielny, chcę sam umieć podjąć decyzję, nie potrzebuję Boga, który za mnie decyduje".
Osoba odchodząca od Kościoła nieraz mówi – tak jak człowiek, który niedawno przyniósł mi akt apostazji – że "ja już nie chcę tu być, ja chcę być samodzielny, chcę sam umieć podjąć decyzję, nie potrzebuję Boga, który za mnie decyduje".
Logo źródła: Wydawnictwo W Drodze Kevin Vost
Jednej rzeczy możesz być pewien: jeśli czujesz się samotny, nie jesteś w tym uczuciu osamotniony.
Jednej rzeczy możesz być pewien: jeśli czujesz się samotny, nie jesteś w tym uczuciu osamotniony.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Przeciwności były, są i będą. Czymś nowym jest Boża obecność we wszystkim, co przeżywamy, zwłaszcza w tym, co trudne.
Przeciwności były, są i będą. Czymś nowym jest Boża obecność we wszystkim, co przeżywamy, zwłaszcza w tym, co trudne.
Nie ma ludzi niepotrzebnych. Nie ma podziału na aktywnych i biernych. Wszyscy bierzemy udział w wydarzeniu Kościoła.
Nie ma ludzi niepotrzebnych. Nie ma podziału na aktywnych i biernych. Wszyscy bierzemy udział w wydarzeniu Kościoła.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
"W okresie kiedy miałem największy bałagan w życiu, właśnie wtedy najchętniej mówiłem innym co mają robić. Wiedziałem nawet, co Bóg powinien robić" - mówi Wojciech Jędrzejewski o dzisiejszej Ewangelii.
"W okresie kiedy miałem największy bałagan w życiu, właśnie wtedy najchętniej mówiłem innym co mają robić. Wiedziałem nawet, co Bóg powinien robić" - mówi Wojciech Jędrzejewski o dzisiejszej Ewangelii.