Święta od wielkich pragnień – Teresa od Dzieciątka Jezus

Święta od wielkich pragnień – Teresa od Dzieciątka Jezus
Teresa z Lisieux jako św. Joanna D'Arc w łańcuchach - Unknown author, Public domain, via Wikimedia Commons
2 miesiące temu

Zbyt młoda i chorowita … to był problem dla ludzi, ale nie dla Boga. Została najmłodszym Doktorem Kościoła, choć nigdy nie odbyła studiów teologicznych. Jest patronką misji, choć na nie nigdy nie pojechała. Chciała być świętą … i nią została. Mistrzyni życia duchowego – Teresa od Dzieciątka Jezus – święta, która żyła wielkimi pragnieniami.

Przełożona Karmelu widząc wątłą piętnastolatkę, nie uwierzyła, że ta podoła trudom surowego zakonnego życia. Kiedy dziewczyna prosiła biskupa o zgodę na wejście od zakonnej wspólnoty, ten odwołał się do obowiązującego prawa – była zbyt młoda. Kiedy próbowała uzyskać zgodę papieża – również się nie udało. Musiała czekać, ale kiedy wreszcie przekroczyła bramę klasztoru zadecydowała – „chcę być świętą…” i została, bo jak czuła „dobry Bóg nie dawałby mi pragnień nierealnych, więc, pomimo że jestem tak małą, mogę dążyć do świętości. Niepodobna mi się stać wielką, powinnam znosić siebie taką jaką jestem… Chcę znaleźć sposób dostania się do nieba, jakąś małą, bardzo prostą i bardzo krótką drogą…” Mała… ten przymiotnik pojawił się w poprzednim zdaniu kilka razy i ta, którą Kościół wspomina w liturgii 1 października – jest również nim określana – święta Teresa od Dzieciątka Jezus, Teresa z Lisieux – Mała Tereska – najmłodszy Doktor Kościoła.

Święta, która choć nie odbyła regularnych studiów teologicznych, została w swoim krótkim, naznaczonym chorobą i ogromnym cierpieniem życiu obdarowana dojrzałością, głębią i wielkim bogactwem życia duchowego. Jest jego wielką mistrzynią – choć sama nazywała tę drogę – „małą drogą dziecięctwa Bożego”.

Kim była ta, która jest współpatronką Francji, patronką karmelitanek, teresek i terezjanek, a także wraz ze św. Franciszkiem Ksawerym SJ główną patronką misji katolickich, choć ostatecznie, mimo pragnienia, nigdy na nie nie wyjechała?

Teresa Martin pochodziła z Normandii. Urodziła się w styczniu 1873 roku w Alençon. Była dziewiątym dzieckiem Ludwika i Zofii (rodzice Teresy są pierwszym świętym małżeństwem – kanonizowani zostali 18 października 2015 roku).

Św. Teresa z Lisieux - Unknown photographer, Public domain, via Wikimedia CommonsŚw. Teresa z Lisieux - Unknown photographer, P.d., via Wiki. Comm.Po śmierci żony ojciec z pięcioma córkami (czworo rodzeństwa zmarło) zamieszkał w Lisieux. Tam dziewczynka przebywała u sióstr benedyktynek, które prowadziły szkołę z internatem.  Dzieciństwo, to też czas, kiedy kilkuletnia Teresa przyjęła Maryję za swoją matkę, kiedy tej ziemskiej zabrakło. I jak twierdziła to Ona uzdrowiła ją z ciężkiej choroby, kiedy miała dziesięć lat.

Od 1884 roku, od kiedy zaczęła przystępować do Komunii świętej towarzyszyły jej słowa „To nie ja żyję, ale żyje we mnie Jezus”. Jednakże czas „pełnego nawrócenia” miał dopiero nadejść. Trzynastoletnia dziewczynka w sposób szczególny doświadczyła nocy Bożego Narodzenia.  To w tym czasie podjęła decyzję, aby podarować swe życie Jezusowi i też wtedy wyruszyła swoją „małą drogą” – zaczęła „iść krokiem olbrzyma po drodze do doskonałości”.   A jeśli na tej drodze spotykała „pogubione dusze” modlitwą, umartwieniem i cierpieniem walczyła o ich nawrócenie.

"Przybyłam tu, aby zbawiać dusze, a nade wszystko by się modlić za kapłanów. Widziałam, że chociaż ich wzniosła godność wynosi ich ponad aniołów, to jednak pozostają ludźmi słabymi i ułomnymi

Na wejście do Karmelu musiała poczekać do kwietnia 1888. W styczniu 1889 roku odbyły się obłóczyny – Teresa Martin została Teresą od Dzieciątka Jezus i od Świętego Oblicza. Jej uroczysta profesja miała miejsce w 1890 roku, a po zaledwie trzech latach została mistrzynią nowicjatu. Zadanie to wypełniała do śmierci, czyli przez kolejne cztery.

Modlitwy na każda okazję

Życie w Karmelu było jej pragnieniem. Przyjmowała jego trudy zgodnie z tym co nosiła w sercu – „trzeba sprawiać wrażenie, że się tego nie widzi”. Teresa znosiła klasztorny chłód, surowe traktowanie, ciężko chora – nękana gorączką, gruźliczymi krwotokami, atakami kaszlu, źle leczona, z krwawiącym ranami na plecach i piersiach, dźwigała swoją codzienność. Szła też przez duchową noc, szła swoją „małą drogą”. Podążała z miłością – od Wcielenia po Krzyż. Zmarła po wielotygodniowym cierpieniu 30 września 1897 roku. „Boże mój, kocham Cię” – tak brzmiały jej ostatnie słowa. Teresa od Dzieciątka Jezus została beatyfikowana w 1923 roku, a kanonizowana już dwa lata później.

„Ach, pomimo swojej małości chciałabym oświecać dusze jak Prorocy, jak Doktorzy; mam powołanie, by być Apostołem...”

Dziełem, które może poprowadzić nas jej drogą są „Dzieje duszy”. To złożony z kilku części zapis pokazujący kolejne etapy życia duchowego wielkiej świętej – od dzieciństwa do ostatnich miesięcy przed śmiercią. Poza tym pozostały po niej wiersze, kompozycje poetyckie i teatralne oraz modlitwy. Zachowały się także zapisy jej wypowiedzi z ostatnich dni życia.

Historyczka, bibliotekarka i nauczycielka. Absolwentka jezuickiego DA XAVERIANUM w Opolu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Joanna Petry Mroczkowska
13,65 zł
19,50 zł

Zostałam otoczona przewidującą miłością Ojca, który posłał swe Słowo nie po to, aby ocalić sprawiedliwych, ale grzesznych. On chce, bym kochała Go nie dlatego, że mi odpuścił dużo, lecz dlatego, że odpuścił mi wszystko.
...

Skomentuj artykuł

Święta od wielkich pragnień – Teresa od Dzieciątka Jezus
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.