Pewnie zabrzmi to dziwnie, ale ci, którzy żyją w związkach niesakramentalnych też mają obowiązek formować swoje sumienie i mają prawo oczekiwać, że znajdą w tym pomoc Kościoła. Odsunięcie tej kategorii wiernych od możliwości korzystania z sakramentu spowiedzi sprawiło, że zostali pozbawieni jednego z narzędzi kształtowania sumienia.
Pewnie zabrzmi to dziwnie, ale ci, którzy żyją w związkach niesakramentalnych też mają obowiązek formować swoje sumienie i mają prawo oczekiwać, że znajdą w tym pomoc Kościoła. Odsunięcie tej kategorii wiernych od możliwości korzystania z sakramentu spowiedzi sprawiło, że zostali pozbawieni jednego z narzędzi kształtowania sumienia.
Zobaczymy, jakich "młodych" episkopaty wyślą do Rzymu - tych grzecznych i dobrze ułożonych, czy tych z dredami i problemami…
Zobaczymy, jakich "młodych" episkopaty wyślą do Rzymu - tych grzecznych i dobrze ułożonych, czy tych z dredami i problemami…
Raport dotyczący religijności młodych Polaków jest jak spojrzenie w lustro po wielu dniach, podczas których prowadziliśmy niezbyt higieniczny tryb życia, a jednocześnie unikaliśmy oglądania własnej twarzy, by nie dostrzec na niej śladów zaniedbania. Można obrazić się na brak litości, jaki zwykle cechuje zwierciadła, można tłumaczyć, że mamy dziś wyjątkowo złe oświetlenie, ale można też wyciągnąć wnioski.
Raport dotyczący religijności młodych Polaków jest jak spojrzenie w lustro po wielu dniach, podczas których prowadziliśmy niezbyt higieniczny tryb życia, a jednocześnie unikaliśmy oglądania własnej twarzy, by nie dostrzec na niej śladów zaniedbania. Można obrazić się na brak litości, jaki zwykle cechuje zwierciadła, można tłumaczyć, że mamy dziś wyjątkowo złe oświetlenie, ale można też wyciągnąć wnioski.
W mentalności duszpasterzy ciągle jeszcze pobrzmiewają znane z kleryckich lat, utarte hasła, że studiując filozofię traci się rozum, a teologię - wiarę. A przecież gramy w jednej drużynie, a nie przeciwko sobie.
W mentalności duszpasterzy ciągle jeszcze pobrzmiewają znane z kleryckich lat, utarte hasła, że studiując filozofię traci się rozum, a teologię - wiarę. A przecież gramy w jednej drużynie, a nie przeciwko sobie.
Sanktuarium nie jest jakimś świadczącym masowe usługi ośrodkiem konferencyjno-wypoczynkowym, który może na swoje potrzeby wynająć dowolna grupa osób. Pielgrzymka nie jest spotkaniem towarzyskim, zgromadzeniem ludzi połączonych jakąś ideą ani partyjną konwencją.
Sanktuarium nie jest jakimś świadczącym masowe usługi ośrodkiem konferencyjno-wypoczynkowym, który może na swoje potrzeby wynająć dowolna grupa osób. Pielgrzymka nie jest spotkaniem towarzyskim, zgromadzeniem ludzi połączonych jakąś ideą ani partyjną konwencją.
Po czterdziestu dniach zakończył się protest osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów w Sejmie. Nie dlatego się zakończył, że doszło do zawarcia kompromisu pomiędzy strajkującymi a rządzącymi, ale dlatego, że według relacji protestujących, zaczęli obawiać się o swoje zdrowie.
Po czterdziestu dniach zakończył się protest osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów w Sejmie. Nie dlatego się zakończył, że doszło do zawarcia kompromisu pomiędzy strajkującymi a rządzącymi, ale dlatego, że według relacji protestujących, zaczęli obawiać się o swoje zdrowie.
Wszystko to pokazuje, że jeśli chcemy spotkać Jezusa, musimy skierować swe kroki do Nazaretu. Kościół, chcąc pozostać wierny Jezusowi, musi być Kościołem nazaretańskim, a nie Dawidowym.
Wszystko to pokazuje, że jeśli chcemy spotkać Jezusa, musimy skierować swe kroki do Nazaretu. Kościół, chcąc pozostać wierny Jezusowi, musi być Kościołem nazaretańskim, a nie Dawidowym.
Przecierałem oczy, czytając doniesienia medialne o wystąpieniu przewodniczącego KEP z okazji 1050-lecia diecezji poznańskiej. Wszystkie one cytują Ks. Abp Gądeckiego, który miał wtedy oświadczyć, że "Europa staje się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu".
Przecierałem oczy, czytając doniesienia medialne o wystąpieniu przewodniczącego KEP z okazji 1050-lecia diecezji poznańskiej. Wszystkie one cytują Ks. Abp Gądeckiego, który miał wtedy oświadczyć, że "Europa staje się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu".
Nie będzie to dzisiejszy mecz Polski z Japonią, ani nawet żaden inny. Ostatecznie najlepsze rzeczy dzieją się zawsze poza boiskiem. A film, który za chwilę obejrzysz, najlepiej pokazuje prawdziwe piękno futbolu.
Nie będzie to dzisiejszy mecz Polski z Japonią, ani nawet żaden inny. Ostatecznie najlepsze rzeczy dzieją się zawsze poza boiskiem. A film, który za chwilę obejrzysz, najlepiej pokazuje prawdziwe piękno futbolu.
Julia Płaneta
Nieraz słyszałam o modlitwie Taizè, ale zawsze było mi nie po drodze. Tym razem w końcu się udało i tak poznałam coś zupełnie innego.
Nieraz słyszałam o modlitwie Taizè, ale zawsze było mi nie po drodze. Tym razem w końcu się udało i tak poznałam coś zupełnie innego.
Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy z żałosną ironią pytają o to, co ciekawego jest w 22 spoconych mężczyznach uganiających się za workiem z gumy na boisku. Gdy ja patrzę na boisko, to widzę coś znacznie większego.
Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy z żałosną ironią pytają o to, co ciekawego jest w 22 spoconych mężczyznach uganiających się za workiem z gumy na boisku. Gdy ja patrzę na boisko, to widzę coś znacznie większego.
"Często słyszę, że Kościół powinien przekazać wiarę następnemu pokoleniu. Tak, jakby to była cenna pamiątka rodzinna o wartości przede wszystkim sentymentalnej. A to przecież nie tak"
"Często słyszę, że Kościół powinien przekazać wiarę następnemu pokoleniu. Tak, jakby to była cenna pamiątka rodzinna o wartości przede wszystkim sentymentalnej. A to przecież nie tak"
Kiedy ogień nie tylko socialmediowych bitew na argumenty i słowa rozpala bardziej niż ogień Ducha, wiedz, że coś jest nie tak.
Kiedy ogień nie tylko socialmediowych bitew na argumenty i słowa rozpala bardziej niż ogień Ducha, wiedz, że coś jest nie tak.
Obejrzałem wideo na którym widać księdza, mówiącego "porażka" i pomyślałem o tych ludziach, dla których będzie to kolejny argument za tym, żeby z Kościołem nie mieć nic wspólnego. I ja ich naprawdę rozumiem, bo nie tak wygląda Kościół, w którym chciałbym być.
Obejrzałem wideo na którym widać księdza, mówiącego "porażka" i pomyślałem o tych ludziach, dla których będzie to kolejny argument za tym, żeby z Kościołem nie mieć nic wspólnego. I ja ich naprawdę rozumiem, bo nie tak wygląda Kościół, w którym chciałbym być.
Jednak, choć już "na zimno", bo z parogodzinnym dystansem, to tłucze się we mnie pytanie Jezusa: "Coś wyszedł oglądać? "Coś wyszedł zobaczyć? Trzcinę? Człowieka w miękkich szatach? Proroka?"
Jednak, choć już "na zimno", bo z parogodzinnym dystansem, to tłucze się we mnie pytanie Jezusa: "Coś wyszedł oglądać? "Coś wyszedł zobaczyć? Trzcinę? Człowieka w miękkich szatach? Proroka?"
Można by w Polsce zaznaczyć na mapie swoistą geografię strachu. Na południowym wschodzie boimy się Ukraińców, bo a nuż zaczną rezać. Na północnym wschodzie boimy się Litwinów, bo są zajadli. Na południowym zachodzie boimy się Niemców śląskich, bo nie chcą pamiętać o okrucieństwach ostatniej wojny.
Można by w Polsce zaznaczyć na mapie swoistą geografię strachu. Na południowym wschodzie boimy się Ukraińców, bo a nuż zaczną rezać. Na północnym wschodzie boimy się Litwinów, bo są zajadli. Na południowym zachodzie boimy się Niemców śląskich, bo nie chcą pamiętać o okrucieństwach ostatniej wojny.
Krótko po przyjęciu święceń kapłańskich usłyszałem od pewnego wielkiej dobroci i mądrości księdza następującą wskazówkę: "Kuria być może jest stolicą mądrości, ale z pewnością nie jest przyczyną naszej radości". Chociaż zacytowane słowa wygłoszone zostały w charakterze żartu, jest w nich zawarte odzwierciedlenie podejścia wielu duchownych do kurii. Zresztą, nie tylko duchownych.
Krótko po przyjęciu święceń kapłańskich usłyszałem od pewnego wielkiej dobroci i mądrości księdza następującą wskazówkę: "Kuria być może jest stolicą mądrości, ale z pewnością nie jest przyczyną naszej radości". Chociaż zacytowane słowa wygłoszone zostały w charakterze żartu, jest w nich zawarte odzwierciedlenie podejścia wielu duchownych do kurii. Zresztą, nie tylko duchownych.
Modlitwa to nie rzucanie zaklęć, ani "zawracanie dupy" Bogu. To wyraz przyjaźni i dzielenia się z Nim tym, co dla mnie ważne.
Modlitwa to nie rzucanie zaklęć, ani "zawracanie dupy" Bogu. To wyraz przyjaźni i dzielenia się z Nim tym, co dla mnie ważne.
Bóg zsyła nam ludzi wspaniałych, kiedy potrzebujemy dotankować siły i napędu do dobra. To nasze power banki. Każdy ma taki i każdy może być takowym. Oczywiście prąd trzeba czerpać z gniazdka. Dla mnie to Chrystus.
Bóg zsyła nam ludzi wspaniałych, kiedy potrzebujemy dotankować siły i napędu do dobra. To nasze power banki. Każdy ma taki i każdy może być takowym. Oczywiście prąd trzeba czerpać z gniazdka. Dla mnie to Chrystus.
Kościół, zrodzony z tajemnicy paschalnej śmierci i zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu, wraz z mijającymi pokoleniami uczniów ulega pokusie dawidowej. To musi się zmienić.
Kościół, zrodzony z tajemnicy paschalnej śmierci i zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu, wraz z mijającymi pokoleniami uczniów ulega pokusie dawidowej. To musi się zmienić.