Koniec świata wydaje się bliski. Skoro już papież miał powiedzieć, że nie ma piekła, oznacza to najgorsze. Znów domniemana wypowiedź Franciszka zgromadziła wieszczących upadek Kościoła i świata.
Koniec świata wydaje się bliski. Skoro już papież miał powiedzieć, że nie ma piekła, oznacza to najgorsze. Znów domniemana wypowiedź Franciszka zgromadziła wieszczących upadek Kościoła i świata.
To nie wydarzy się w tym roku, może nie za 5 lat, może nie za 10. Ale jestem przekonany, że za naszego życia dojdzie do rewolucji, na którą Kościół nie jest gotowy.
To nie wydarzy się w tym roku, może nie za 5 lat, może nie za 10. Ale jestem przekonany, że za naszego życia dojdzie do rewolucji, na którą Kościół nie jest gotowy.
Sporym echem odbił się prosty wpis na Facebooku wykonany przez ks. Grzegorza Strzelczyka, uważanego przez niektórych za jednego z najlepszych polskich teologów.
Sporym echem odbił się prosty wpis na Facebooku wykonany przez ks. Grzegorza Strzelczyka, uważanego przez niektórych za jednego z najlepszych polskich teologów.
Po Liturgii Wielkiej Soboty szybko wyznaczamy sobie nowy punkt zaczepienia w Niedzieli Zesłania Ducha Świętego. I choć bardzo się denerwujemy, gdy kolejny raz słyszymy, jak ciotki i wujkowie z namaszczeniem powtarzają "święta, święta i po świętach", to podświadomie realizujemy właśnie ten plan. A może chciałbyś czegoś innego?
Po Liturgii Wielkiej Soboty szybko wyznaczamy sobie nowy punkt zaczepienia w Niedzieli Zesłania Ducha Świętego. I choć bardzo się denerwujemy, gdy kolejny raz słyszymy, jak ciotki i wujkowie z namaszczeniem powtarzają "święta, święta i po świętach", to podświadomie realizujemy właśnie ten plan. A może chciałbyś czegoś innego?
Zgorszenie czy zbudowanie? Narażanie się na pokusy czy chrześcijańskie świadectwo? Jak widzą to młodzi ludzie i jakich rad im można udzielić?
Zgorszenie czy zbudowanie? Narażanie się na pokusy czy chrześcijańskie świadectwo? Jak widzą to młodzi ludzie i jakich rad im można udzielić?
"I został wskrzeszony trzeciego dnia zgodnie z Pismami" - tak mówi najstarszy pisany tekst o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Aż prosi się zapytać, które konkretnie "Pisma" ma na myśli apostoł?
"I został wskrzeszony trzeciego dnia zgodnie z Pismami" - tak mówi najstarszy pisany tekst o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Aż prosi się zapytać, które konkretnie "Pisma" ma na myśli apostoł?
Piotr Chydziński
Jest taki czas w Kościele, gdy wobec dziejących się wydarzeń, wszyscy milkną. Nikt nie jest w stanie dać odpowiedzi na to, co się dzieje. Tutaj po prostu trzeba słuchać. Patrzeć uważnie.
Jest taki czas w Kościele, gdy wobec dziejących się wydarzeń, wszyscy milkną. Nikt nie jest w stanie dać odpowiedzi na to, co się dzieje. Tutaj po prostu trzeba słuchać. Patrzeć uważnie.
Nie wierzę w Boga, który chciałby, żeby szynka w piątek stała się dla nas powodem do wielkich wyrzutów sumienia albo wielkim wyzwaniem. On szuka przyjaciół, nie niewolników.
Nie wierzę w Boga, który chciałby, żeby szynka w piątek stała się dla nas powodem do wielkich wyrzutów sumienia albo wielkim wyzwaniem. On szuka przyjaciół, nie niewolników.
Za miesiąc wyjeżdżam na rekolekcje. Cieszę się z tego jak gwizdek. Spodziewam się Boga. Brzmi pobożnie, prawda? Jest w tym tylko jeden problem: odkładam Boga.
Za miesiąc wyjeżdżam na rekolekcje. Cieszę się z tego jak gwizdek. Spodziewam się Boga. Brzmi pobożnie, prawda? Jest w tym tylko jeden problem: odkładam Boga.
Ośmielam się rzucić apel o wielką dyskusję w Kościele. Od tego trzeba zacząć! W każdej parafii i wspólnocie.
Ośmielam się rzucić apel o wielką dyskusję w Kościele. Od tego trzeba zacząć! W każdej parafii i wspólnocie.
"Mowa o plastikowej kapsule Sarco, dzięki której można odebrać sobie życie w kulturalny sposób i co więcej, może ona jednocześnie posłużyć jako trumna. Ponieważ spoczywa na lawecie mającej kółka, dzięki czemu nie ma problemu z transportem".
"Mowa o plastikowej kapsule Sarco, dzięki której można odebrać sobie życie w kulturalny sposób i co więcej, może ona jednocześnie posłużyć jako trumna. Ponieważ spoczywa na lawecie mającej kółka, dzięki czemu nie ma problemu z transportem".
Mam nadzieję, że dokonujące się procesy sprawią, iż poważna, publiczna, krytyczna wypowiedź zakonnicy na temat postępowania duchownych nie będzie witana ze zdumieniem, jak odezwanie oślicy Balaama, lecz będzie traktowana zwyczajnie, jak pełnoprawny, partnerski głos wynikający z miłości i zatroskania o dobro.
Mam nadzieję, że dokonujące się procesy sprawią, iż poważna, publiczna, krytyczna wypowiedź zakonnicy na temat postępowania duchownych nie będzie witana ze zdumieniem, jak odezwanie oślicy Balaama, lecz będzie traktowana zwyczajnie, jak pełnoprawny, partnerski głos wynikający z miłości i zatroskania o dobro.
"Osiedle sensownych wartości" - pod Krakowem powstaje kolejne już w Polsce osiedle tylko dla katolików. Dlaczego nigdy w nim nie zamieszkam? Odpowiedź jest prosta.
"Osiedle sensownych wartości" - pod Krakowem powstaje kolejne już w Polsce osiedle tylko dla katolików. Dlaczego nigdy w nim nie zamieszkam? Odpowiedź jest prosta.
To jest męczące. Dobrze, gdy możemy nie czytać lub nie słychać takiego publicysty, o którym wiemy, jak zakończy, z góry domyślamy się do czego zmierza. Gorzej, gdy nie możemy zmienić kaznodziei.
To jest męczące. Dobrze, gdy możemy nie czytać lub nie słychać takiego publicysty, o którym wiemy, jak zakończy, z góry domyślamy się do czego zmierza. Gorzej, gdy nie możemy zmienić kaznodziei.
"Trzeba byłoby na podstawie tych naszych, kleryckich, obiadów odpustowych, podczas których narzekamy na Franciszka, stworzyć swoisty katalog zarzutów pod adresem biskupa Rzymu" - pisze ks. Adam Błyszcz.
"Trzeba byłoby na podstawie tych naszych, kleryckich, obiadów odpustowych, podczas których narzekamy na Franciszka, stworzyć swoisty katalog zarzutów pod adresem biskupa Rzymu" - pisze ks. Adam Błyszcz.
Julia Płaneta
Wracając do domu, opowiedzieliśmy taksówkarzowi naszą historię, usłyszeliśmy: "liczą się chęci, On na górze wszystko widzi". Wtedy pomyślałam, nic prostszego!
Wracając do domu, opowiedzieliśmy taksówkarzowi naszą historię, usłyszeliśmy: "liczą się chęci, On na górze wszystko widzi". Wtedy pomyślałam, nic prostszego!
Zakonnica w przekonaniu szeregowego kaznodziei jest GŁUPIA. I to się samo przez się rozumie: gdyby głupia nie była, toby zakonnicą nie została. A skoro została, to jej psi obowiązek ścierać pył z podłogi przed godnością kapłana i do niczego innego potrzebna nie jest.
Zakonnica w przekonaniu szeregowego kaznodziei jest GŁUPIA. I to się samo przez się rozumie: gdyby głupia nie była, toby zakonnicą nie została. A skoro została, to jej psi obowiązek ścierać pył z podłogi przed godnością kapłana i do niczego innego potrzebna nie jest.
Zgadzam się z księdzem Stańkiem, tylko kiedy mówi, że Kościół Chrystusowy nie jest oparty na władzy. Najczęściej jednak to ludzie pokroju księdza profesora zachęcają, aby papież użył swej władzy i pozamykał usta przeciwnikom, pozakreślał granice, za które wyjść nie można, za którymi Kościoła już nie ma.
Zgadzam się z księdzem Stańkiem, tylko kiedy mówi, że Kościół Chrystusowy nie jest oparty na władzy. Najczęściej jednak to ludzie pokroju księdza profesora zachęcają, aby papież użył swej władzy i pozamykał usta przeciwnikom, pozakreślał granice, za które wyjść nie można, za którymi Kościoła już nie ma.
Mam nadzieję, że zamieszanie z listem papieża seniora będzie skuteczną nauczką nie tylko dla watykańskich speców od mediów. Posługiwanie się fragmentami listu Benedykta XVI do promowania książek o Franciszku zaowocowało przeciwstawieniem jednych drugim. Zaszkodziło dobremu, potrzebnemu dziełu. Szkoda.
Mam nadzieję, że zamieszanie z listem papieża seniora będzie skuteczną nauczką nie tylko dla watykańskich speców od mediów. Posługiwanie się fragmentami listu Benedykta XVI do promowania książek o Franciszku zaowocowało przeciwstawieniem jednych drugim. Zaszkodziło dobremu, potrzebnemu dziełu. Szkoda.
Istnieje niebezpieczeństwo, że Europa stanie się gigantycznym parkiem turystycznym dla reszty świata, w pewnym sensie wystawiając na sprzedaż swoją tożsamość kulturową.
Istnieje niebezpieczeństwo, że Europa stanie się gigantycznym parkiem turystycznym dla reszty świata, w pewnym sensie wystawiając na sprzedaż swoją tożsamość kulturową.