Bóg na przestrzeni dziejów obdarzał niektórych ludzi szczególnymi doświadczeniami, w których mogli „zobaczyć” Jego chwałę i „dotknąć” Jego wielkości. Wspaniałe opisy takich widzeń z jednej strony pobudzają wyobraźnię i dają przyjemność płynącą z tego, że dzięki tym ludzkim słowom można obcować z rzeczywistością niezwykłą i przepiękną, a z drugiej strony są dowodem na to, że człowiekowi zwyczajnie brakuje słów w zetknięciu z wiecznością: „Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła – płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego” (Dn 7,9-10).
Bóg na przestrzeni dziejów obdarzał niektórych ludzi szczególnymi doświadczeniami, w których mogli „zobaczyć” Jego chwałę i „dotknąć” Jego wielkości. Wspaniałe opisy takich widzeń z jednej strony pobudzają wyobraźnię i dają przyjemność płynącą z tego, że dzięki tym ludzkim słowom można obcować z rzeczywistością niezwykłą i przepiękną, a z drugiej strony są dowodem na to, że człowiekowi zwyczajnie brakuje słów w zetknięciu z wiecznością: „Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła – płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego” (Dn 7,9-10).
‘Dobrze nam tu być’. Nowość sytuacji zaskakuje uczniów, ale pozwala im doświadczyć tego, co jest ‘znakiem dobra’. Bóg nie opuszcza nas, nawet w trudnych sytuacjach, zachęca, byśmy ‘wyzbyli się lęku’, powierzyli się Jemu, ‘dali się poprowadzić’ przez doświadczenia, które nas ‘przemieniają’.
‘Dobrze nam tu być’. Nowość sytuacji zaskakuje uczniów, ale pozwala im doświadczyć tego, co jest ‘znakiem dobra’. Bóg nie opuszcza nas, nawet w trudnych sytuacjach, zachęca, byśmy ‘wyzbyli się lęku’, powierzyli się Jemu, ‘dali się poprowadzić’ przez doświadczenia, które nas ‘przemieniają’.
O Przemienieniu na górze Tabor opowiadają Ewangeliści. Także sam św. Piotr, który był przy tym, opisuje je w swoim liście. Jezus wziął ze sobą na górę tylko wybranych apostołów, Piotra, Jakuba i Jana. Tam została im powierzona tajemnica, którą pozostali uczniowie poznali dopiero po zmartwychwstaniu. 6 sierpnia Kościół obchodzi święto Przemienienia Pańskiego.
O Przemienieniu na górze Tabor opowiadają Ewangeliści. Także sam św. Piotr, który był przy tym, opisuje je w swoim liście. Jezus wziął ze sobą na górę tylko wybranych apostołów, Piotra, Jakuba i Jana. Tam została im powierzona tajemnica, którą pozostali uczniowie poznali dopiero po zmartwychwstaniu. 6 sierpnia Kościół obchodzi święto Przemienienia Pańskiego.
W Rzymie 5 sierpnia białe płatki zawirują nad głowami wiernych… Śnieg w Wiecznym Mieście w środku gorącego lata? Tak, podobno kiedyś pojawił się na Eskwilinie, jednym z siedmiu wzgórz, na i wokół których rozrosło się miasto.  Kiedy biały puch przykrył zbocze uznano to za znak od Maryi. Wskazała miejsce, gdzie powinien powstać kościół ku Jej czci. 5 sierpnia przypada liturgiczne wspomnienie poświęcenia Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej (Santa Maria Maggiore).
W Rzymie 5 sierpnia białe płatki zawirują nad głowami wiernych… Śnieg w Wiecznym Mieście w środku gorącego lata? Tak, podobno kiedyś pojawił się na Eskwilinie, jednym z siedmiu wzgórz, na i wokół których rozrosło się miasto.  Kiedy biały puch przykrył zbocze uznano to za znak od Maryi. Wskazała miejsce, gdzie powinien powstać kościół ku Jej czci. 5 sierpnia przypada liturgiczne wspomnienie poświęcenia Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej (Santa Maria Maggiore).
Prowadził surowe życie, długo pracował. Był charyzmatycznym kaznodzieją. Miał bardzo szerokie zainteresowania, od filozofii i teologii przez archeologię aż po botanikę. 5 sierpnia Kościół wspomina błogosławionego Fryderyka Janssoone’a.
Prowadził surowe życie, długo pracował. Był charyzmatycznym kaznodzieją. Miał bardzo szerokie zainteresowania, od filozofii i teologii przez archeologię aż po botanikę. 5 sierpnia Kościół wspomina błogosławionego Fryderyka Janssoone’a.
Uwikłanie. Herod jest symbolem człowieka rozdartego i uwikłanego w złe relacje. Jest cudzołożnikiem, uwikłanym w grzeszną więź z kobietą. Jest marionetkowym królem. Zna Jana Chrzciciela, nawet słyszy o Jezusie, ale nie jest panem siebie. Uwikłanie prowadzi go do zbrodni i tragedii.
Uwikłanie. Herod jest symbolem człowieka rozdartego i uwikłanego w złe relacje. Jest cudzołożnikiem, uwikłanym w grzeszną więź z kobietą. Jest marionetkowym królem. Zna Jana Chrzciciela, nawet słyszy o Jezusie, ale nie jest panem siebie. Uwikłanie prowadzi go do zbrodni i tragedii.
gosc.pl / tk
Od 29 lipca do 4 sierpnia trwała 80. edycja kolarskiego wyścigu Tour de Pologne. Czesław Lang, były kolarz a obecnie organizator imprezy w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" opowiedział o niezwykłej sytuacji, jaka zdarzyła się po makabrycznym wypadku Fabio Jakobsena, gdy wszyscy myśleli, że nie żyje. Kiedy jednak okazało się, że kolarz przeżył, Lang powiedział: "Głęboko wierzę w to, że był to cud".
Od 29 lipca do 4 sierpnia trwała 80. edycja kolarskiego wyścigu Tour de Pologne. Czesław Lang, były kolarz a obecnie organizator imprezy w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" opowiedział o niezwykłej sytuacji, jaka zdarzyła się po makabrycznym wypadku Fabio Jakobsena, gdy wszyscy myśleli, że nie żyje. Kiedy jednak okazało się, że kolarz przeżył, Lang powiedział: "Głęboko wierzę w to, że był to cud".
Youtube/Langustanapalmie/dm
- Kiedy masz poczucie skrajnej słabości i że modlitwa ci nie idzie, to właśnie wtedy przychodzi Duch Święty - mówi Adam Szustak OP w komentarzu do Ewangelii.
- Kiedy masz poczucie skrajnej słabości i że modlitwa ci nie idzie, to właśnie wtedy przychodzi Duch Święty - mówi Adam Szustak OP w komentarzu do Ewangelii.
dominikanie/Youtube/dm
W wewnętrznej sali rozpraw pojawia się wewnętrzny komentator - obrońca. Wchodzi on stanowczym krokiem. Jego komunikat jest jednoznaczny, zwłaszcza wtedy, gdy spotyka się z „katem” albo „oskarżycielem” i mówi swoją obronną mowę. To Duch Święty - tłumaczy Wojciech Jędrzejewski OP.
W wewnętrznej sali rozpraw pojawia się wewnętrzny komentator - obrońca. Wchodzi on stanowczym krokiem. Jego komunikat jest jednoznaczny, zwłaszcza wtedy, gdy spotyka się z „katem” albo „oskarżycielem” i mówi swoją obronną mowę. To Duch Święty - tłumaczy Wojciech Jędrzejewski OP.
Facebook.com / tk
Jezuita Dominik Dubiel będący na Światowych Dniach Młodzieży podzielił się we wpisie na Facebooku przemyśleniami na temat spotkania młodych. "Poruszające jak wielu młodych ludzi z całego świata chce spotkać swojego papieża. Bardzo wyraźnie widać to było na ceremonii otwarcia" – pisze.
Jezuita Dominik Dubiel będący na Światowych Dniach Młodzieży podzielił się we wpisie na Facebooku przemyśleniami na temat spotkania młodych. "Poruszające jak wielu młodych ludzi z całego świata chce spotkać swojego papieża. Bardzo wyraźnie widać to było na ceremonii otwarcia" – pisze.
Oto tematy 98. odcinka podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego: Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum działa prawdopodobnie na zasadzie sekty - co z tym zrobi Kościół? Kilka słów Tomasza Terlikowskiego będących odpowiedzią na komentarze członków Fundacji dotyczących jego tekstu, który ukazał się na łamach "Rzeczpospolitej"; rozmowa z Maciejem Biskupem OP o duchowości i drodze Sinead O'Connor; komentarz na temat wywiadu Natalii Niemen dla "Wysokich Obcasów"; rozmowa z Damianem Jankowskim na temat tego, czy warto pójść na film "Barbie" i "Oppenheimer"; kilka słów o relacjach polsko-ukraińskich.
Oto tematy 98. odcinka podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego: Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum działa prawdopodobnie na zasadzie sekty - co z tym zrobi Kościół? Kilka słów Tomasza Terlikowskiego będących odpowiedzią na komentarze członków Fundacji dotyczących jego tekstu, który ukazał się na łamach "Rzeczpospolitej"; rozmowa z Maciejem Biskupem OP o duchowości i drodze Sinead O'Connor; komentarz na temat wywiadu Natalii Niemen dla "Wysokich Obcasów"; rozmowa z Damianem Jankowskim na temat tego, czy warto pójść na film "Barbie" i "Oppenheimer"; kilka słów o relacjach polsko-ukraińskich.
Św. Jan Maria Vianney jest patronem proboszczów. Benedykt XVI uczynił go szczególnym patronem Roku Kapłańskiego, który ogłosił w latach 2009/10. Wtedy przypadała 150. rocznica śmierci wieloletniego proboszcza z Ars. Jan Maria Vianney, według zamysłu papieża, miał być szczególnym, ponadczasowym wzorem obecności i posługi kapłana we wspólnocie wierzących. Wspomnienie świętego z Ars obchodzimy w Kościele 4 sierpnia.
Św. Jan Maria Vianney jest patronem proboszczów. Benedykt XVI uczynił go szczególnym patronem Roku Kapłańskiego, który ogłosił w latach 2009/10. Wtedy przypadała 150. rocznica śmierci wieloletniego proboszcza z Ars. Jan Maria Vianney, według zamysłu papieża, miał być szczególnym, ponadczasowym wzorem obecności i posługi kapłana we wspólnocie wierzących. Wspomnienie świętego z Ars obchodzimy w Kościele 4 sierpnia.
Jezus jest Mądrością, Zmartwychwstaniem i Życiem. On jest Panem. Naśladowanie Jezusa to odrzucenie "naszego bałwochwalstwa".
Jezus jest Mądrością, Zmartwychwstaniem i Życiem. On jest Panem. Naśladowanie Jezusa to odrzucenie "naszego bałwochwalstwa".
KAI / tk
"Chciałbym móc uczestniczyć w tych Światowych Dniach Młodzieży wraz z Ojcem Świętym i tyloma młodymi" – napisał do papieża 21-letni Pablo María de la Cruz OC. Młody Hiszpan umarł jednak 15 lipca po pięciu latach walki z mięsakiem Ewinga, złośliwym nowotworem kości.
"Chciałbym móc uczestniczyć w tych Światowych Dniach Młodzieży wraz z Ojcem Świętym i tyloma młodymi" – napisał do papieża 21-letni Pablo María de la Cruz OC. Młody Hiszpan umarł jednak 15 lipca po pięciu latach walki z mięsakiem Ewinga, złośliwym nowotworem kości.
Lidia pochodziła z terenów dzisiejszej Turcji, ale w Grecji miała swój dom i prowadziła interesy, handlowała dobrami luksusowymi. W jej domu powstała pierwsza wspólnota, pierwszy kościół na kontynencie europejskim. Z nieśmiałej i przysłuchującej się, stała się odważną i otwartą patronką Kościoła Chrystusowego w Filippi i w całej Europie. Kościół wspomina ją 3 sierpnia.
Lidia pochodziła z terenów dzisiejszej Turcji, ale w Grecji miała swój dom i prowadziła interesy, handlowała dobrami luksusowymi. W jej domu powstała pierwsza wspólnota, pierwszy kościół na kontynencie europejskim. Z nieśmiałej i przysłuchującej się, stała się odważną i otwartą patronką Kościoła Chrystusowego w Filippi i w całej Europie. Kościół wspomina ją 3 sierpnia.
Kościół nie jest enklawą dla „czystych” i „sprawiedliwych”. Jego zadaniem jest wydobywanie z otchłani grzechu braci i siostry. Gdyby tego nie robił, sprzeniewierzyłby się swojej misji. Ten, kto doznaje miłosierdzia, powinien je praktykować wobec innych. „Dobroć” Boga, przebaczenie, miłosierdzie to zachęta do naśladowania, to misja a nie alibi dla naszych słabości.
Kościół nie jest enklawą dla „czystych” i „sprawiedliwych”. Jego zadaniem jest wydobywanie z otchłani grzechu braci i siostry. Gdyby tego nie robił, sprzeniewierzyłby się swojej misji. Ten, kto doznaje miłosierdzia, powinien je praktykować wobec innych. „Dobroć” Boga, przebaczenie, miłosierdzie to zachęta do naśladowania, to misja a nie alibi dla naszych słabości.
Świadectwo anonimowe
Według lekarzy mój brat miał odejść z tego świata w marcu. Jednak z mamą zaczęłyśmy modlić się za wstawiennictwem sługi Bożego Wenantego Katarzyńca. I stał się cud!
Według lekarzy mój brat miał odejść z tego świata w marcu. Jednak z mamą zaczęłyśmy modlić się za wstawiennictwem sługi Bożego Wenantego Katarzyńca. I stał się cud!
Piotr wahał się, jaką obrać drogę w życiu. Myślał o małżeństwie, chciał zostać lekarzem, prawnikiem, innym razem księdzem albo mnichem. Miał trudności materialne i duchowe. Doświadczał ogromnych skrupułów. W pracy duszpasterskiej nie zaniedbywał pokornych posług. Uczył katechizmu dzieci i prostych ludzi, odwiedzał chorych w szpitalach i godzinami słuchał spowiedzi. Rozmawiał i prowadził kierownictwo duchowe.
Piotr wahał się, jaką obrać drogę w życiu. Myślał o małżeństwie, chciał zostać lekarzem, prawnikiem, innym razem księdzem albo mnichem. Miał trudności materialne i duchowe. Doświadczał ogromnych skrupułów. W pracy duszpasterskiej nie zaniedbywał pokornych posług. Uczył katechizmu dzieci i prostych ludzi, odwiedzał chorych w szpitalach i godzinami słuchał spowiedzi. Rozmawiał i prowadził kierownictwo duchowe.
Bóg towarzyszy nam w drodze, daje pocieszenie, inaczej niż zły duch, który stara się przez strapienie odwieść nas od podejmowania dobrych decyzji.
Bóg towarzyszy nam w drodze, daje pocieszenie, inaczej niż zły duch, który stara się przez strapienie odwieść nas od podejmowania dobrych decyzji.
Świadectwo nadesłane przez Marlenę
"Po miesiącu otrzymałam wynik z histopatologii, z którego jasno wynikało, że w moim węźle wartowniczym są komórki nowotworowe. Oznaczało to, że wracam do szpitala na kolejną operację, tym razem usunięcia węzłów chłonnych. Przez cały ten czas towarzyszyła mi Nowenna Pompejańska". W tym świadectwie nie ma miejsca na wątpliwości. Przeczytaj o cudzie, który dokonał się w życiu naszej czytelniczki za wstawiennictwem Matki Bożej.
"Po miesiącu otrzymałam wynik z histopatologii, z którego jasno wynikało, że w moim węźle wartowniczym są komórki nowotworowe. Oznaczało to, że wracam do szpitala na kolejną operację, tym razem usunięcia węzłów chłonnych. Przez cały ten czas towarzyszyła mi Nowenna Pompejańska". W tym świadectwie nie ma miejsca na wątpliwości. Przeczytaj o cudzie, który dokonał się w życiu naszej czytelniczki za wstawiennictwem Matki Bożej.