"Znam świadectwo syna, który podczas bliskiego doświadczenia śmierci widział, jak modlący się w jego intencji ojciec ściąga ze ściany obraz Jezusa Miłosiernego, kładzie na podłodze i czuwa przy nim. Gdy syn powiedział o tym po odzyskaniu przytomności, zdziwiony ojciec zapytał: «Skąd wiesz? Nie możesz tego wiedzieć!». «Słyszałem cię i widziałem!» - odparł syn, który przecież wtedy znajdował się na sali operacyjnej". Ks. Wiktor Szponar, badacz bliskiego doświadczenia śmierci (NDE - Near-death experience) i autor książek zawierających świadectwa osób, które je przeżyły, w szczerej rozmowie z Piotrem Kosiarskim opowiada o tym, jak cienka jest granica między rzeczywistością materialną i duchową.
"Znam świadectwo syna, który podczas bliskiego doświadczenia śmierci widział, jak modlący się w jego intencji ojciec ściąga ze ściany obraz Jezusa Miłosiernego, kładzie na podłodze i czuwa przy nim. Gdy syn powiedział o tym po odzyskaniu przytomności, zdziwiony ojciec zapytał: «Skąd wiesz? Nie możesz tego wiedzieć!». «Słyszałem cię i widziałem!» - odparł syn, który przecież wtedy znajdował się na sali operacyjnej". Ks. Wiktor Szponar, badacz bliskiego doświadczenia śmierci (NDE - Near-death experience) i autor książek zawierających świadectwa osób, które je przeżyły, w szczerej rozmowie z Piotrem Kosiarskim opowiada o tym, jak cienka jest granica między rzeczywistością materialną i duchową.
Logo źródła: DEON.pl jh
Czy Adam i Ewa naprawdę byli jedynymi ludźmi na Ziemi? Czy Noe zabrał na Arkę wszystkie zwierzęta, nawet komary? Dlaczego Bóg „zatwardził serce faraona”? I co właściwie znaczą te wszystkie dziwne obrazy, które pojawiają się w Piśmie Świętym?
Czy Adam i Ewa naprawdę byli jedynymi ludźmi na Ziemi? Czy Noe zabrał na Arkę wszystkie zwierzęta, nawet komary? Dlaczego Bóg „zatwardził serce faraona”? I co właściwie znaczą te wszystkie dziwne obrazy, które pojawiają się w Piśmie Świętym?
Magda
"Pamiętam jak po przeprowadzce usiadłam w pokoju, zaczęłam płakać i modlić się, żeby Jezus mnie uratował, bo ja dla siebie nie widzę już ratunku". Przeczytaj świadectwo Magdy, Dorosłego Dziecka Alkoholika.
"Pamiętam jak po przeprowadzce usiadłam w pokoju, zaczęłam płakać i modlić się, żeby Jezus mnie uratował, bo ja dla siebie nie widzę już ratunku". Przeczytaj świadectwo Magdy, Dorosłego Dziecka Alkoholika.
Bóg zawsze dokonuje wielkich rzeczy przez coś małego. Wszystko, co czyni, ma charakter "sakramentalny", jest małym znakiem miłości: kęs chleba, belka krzyża, pusty grób. To, co małe nie narzuca się, nie wymusza niczego. Bóg daje człowiekowi wolność i swoją obecność. 
Bóg zawsze dokonuje wielkich rzeczy przez coś małego. Wszystko, co czyni, ma charakter "sakramentalny", jest małym znakiem miłości: kęs chleba, belka krzyża, pusty grób. To, co małe nie narzuca się, nie wymusza niczego. Bóg daje człowiekowi wolność i swoją obecność. 
Logo źródła: 2ryby Ks. Piotr Pawlukiewicz
"Od lat pojawiają się ludzie, którzy powtarzają: «Ja nie czuję, nie słyszę i nie doświadczam żadnego Jezusa. Modlę się i proszę, a tam cisza»" - uważał ks. Piotr Pawlukiewicz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
"Od lat pojawiają się ludzie, którzy powtarzają: «Ja nie czuję, nie słyszę i nie doświadczam żadnego Jezusa. Modlę się i proszę, a tam cisza»" - uważał ks. Piotr Pawlukiewicz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
Nasz problem z czyśćcem polega na tym, że postrzegamy go najczęściej jako karę, sprawiedliwą odpłatę i swego rodzaju spłatę długów zaciągniętych podczas naszego życia. Szczególnie w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, kiedy rozważanie losu tych, którzy odeszli, staje się szczególnie palące, te wyobrażenia mogą wydawać się zbyt surowe. Biblia pokazuje nam jednak coś innego. A co, gdybyśmy spróbowali spojrzeć na całą tę rzeczywistość przez inny, być może znacznie bardziej fundamentalny pryzmat – pryzmat Bożej miłości?
Nasz problem z czyśćcem polega na tym, że postrzegamy go najczęściej jako karę, sprawiedliwą odpłatę i swego rodzaju spłatę długów zaciągniętych podczas naszego życia. Szczególnie w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, kiedy rozważanie losu tych, którzy odeszli, staje się szczególnie palące, te wyobrażenia mogą wydawać się zbyt surowe. Biblia pokazuje nam jednak coś innego. A co, gdybyśmy spróbowali spojrzeć na całą tę rzeczywistość przez inny, być może znacznie bardziej fundamentalny pryzmat – pryzmat Bożej miłości?
dailymail.co.uk / tk
Brytyjski reżyser David Rolfe był zagorzałym ateistą. Do tego stopnia, że w 1978 roku postanowił nagrać film, w którym udowodniłby fałszywość Całunu Turyńskiego, jednej z najcenniejszych dla chrześcijan pamiątek po Chrystusie. Podczas prac nad dokumentem podejście Rolfe’a całkowicie się zmieniło. Dziś przyznaje: "jestem przekonany, że to właśnie w ten materiał owinięto ciało Jezusa".
Brytyjski reżyser David Rolfe był zagorzałym ateistą. Do tego stopnia, że w 1978 roku postanowił nagrać film, w którym udowodniłby fałszywość Całunu Turyńskiego, jednej z najcenniejszych dla chrześcijan pamiątek po Chrystusie. Podczas prac nad dokumentem podejście Rolfe’a całkowicie się zmieniło. Dziś przyznaje: "jestem przekonany, że to właśnie w ten materiał owinięto ciało Jezusa".
Jezus pokazuje, że uwolnienie człowieka od zła, które go krępuje jest wynikiem otwarcia się na Jego łaskę, zbliżenia się do Niego i słuchania Jego słowa.
Jezus pokazuje, że uwolnienie człowieka od zła, które go krępuje jest wynikiem otwarcia się na Jego łaskę, zbliżenia się do Niego i słuchania Jego słowa.
Dzisiejsza przypowieść, którą opowiada nam Jezus – o faryzeuszu i celniku, jest lustrem wyjątkowo niewygodnym. Mierzymy się z nią i natychmiast, niemal automatycznie, wskazujemy palcem na faryzeusza. Myślimy sobie: „Co za pyszny gość! Dobrze, że ja taki nie jestem! Ja to wiem, że jestem grzesznikiem, jestem jak ten celnik”. I w tej samej sekundzie, w której tak myślimy, stajemy się dokładnie tym faryzeuszem, którym przed chwilą gardziliśmy. To jest właśnie pułapka pychy. Ona jest tak subtelna, że potrafi się ubrać w szaty fałszywej pokory. Dzisiejsza liturgia słowa chce nas z tej pułapki wyciągnąć. Chce nam pokazać, o co tak naprawdę chodzi w pokorze – nie o to, żeby źle o sobie myśleć, ale o to, żeby myśleć o sobie prawdziwie.
Dzisiejsza przypowieść, którą opowiada nam Jezus – o faryzeuszu i celniku, jest lustrem wyjątkowo niewygodnym. Mierzymy się z nią i natychmiast, niemal automatycznie, wskazujemy palcem na faryzeusza. Myślimy sobie: „Co za pyszny gość! Dobrze, że ja taki nie jestem! Ja to wiem, że jestem grzesznikiem, jestem jak ten celnik”. I w tej samej sekundzie, w której tak myślimy, stajemy się dokładnie tym faryzeuszem, którym przed chwilą gardziliśmy. To jest właśnie pułapka pychy. Ona jest tak subtelna, że potrafi się ubrać w szaty fałszywej pokory. Dzisiejsza liturgia słowa chce nas z tej pułapki wyciągnąć. Chce nam pokazać, o co tak naprawdę chodzi w pokorze – nie o to, żeby źle o sobie myśleć, ale o to, żeby myśleć o sobie prawdziwie.
Dobra i zła modlitwa. Wiara i modlitwa, które otwierają bramy Królestwa opierają się na zaufaniu i pokorze. Są owocem odkrywania prawdy o sobie i Bogu. Prawdziwa wiara i wypływająca z niej modlitwa przekracza granicę ‘światów’. Pomaga nam rozpoznać się w pełni w faryzeuszu, a zarazem uczynić swoją modlitwę celnika.
Dobra i zła modlitwa. Wiara i modlitwa, które otwierają bramy Królestwa opierają się na zaufaniu i pokorze. Są owocem odkrywania prawdy o sobie i Bogu. Prawdziwa wiara i wypływająca z niej modlitwa przekracza granicę ‘światów’. Pomaga nam rozpoznać się w pełni w faryzeuszu, a zarazem uczynić swoją modlitwę celnika.
jh
Ulice rozświetlone pomarańczowymi lampionami, dzieci w kostiumach duchów i czarownic, a w sklepach półki pełne sztucznych pajęczyn i plastikowych czaszek. Dla wielu to po prostu zabawa, którą "przyniósł Zachód". Ale dla katolika Halloween nie jest neutralne. To nie tylko estetyka mroku i śmierci, to także sposób myślenia o świecie duchowym, który stoi w sprzeczności z wiarą chrześcijańską.
Ulice rozświetlone pomarańczowymi lampionami, dzieci w kostiumach duchów i czarownic, a w sklepach półki pełne sztucznych pajęczyn i plastikowych czaszek. Dla wielu to po prostu zabawa, którą "przyniósł Zachód". Ale dla katolika Halloween nie jest neutralne. To nie tylko estetyka mroku i śmierci, to także sposób myślenia o świecie duchowym, który stoi w sprzeczności z wiarą chrześcijańską.
Losy ludzi bywają różne – jedni tracą wszystko nagle, inni mają czas, by coś zmienić. Ale żadne życie nie trwa bez końca w trybie "jutro się poprawię". Cierpliwość świata, ludzi, losu ma swój kres. A jednak póki trwa, wciąż jest w niej miejsce na przemianę.
Losy ludzi bywają różne – jedni tracą wszystko nagle, inni mają czas, by coś zmienić. Ale żadne życie nie trwa bez końca w trybie "jutro się poprawię". Cierpliwość świata, ludzi, losu ma swój kres. A jednak póki trwa, wciąż jest w niej miejsce na przemianę.
Logo źródła: WAM Ks. Jan Twardowski
"Matka Boża w Kanie Galilejskiej nie powiedziała Panu Jezusowi, żeby przemienił wodę w wino. Nawet nie wiedziała, że coś takiego może się stać. Powiedziała po prostu: «Wina nie mają» (por. J 2,3). Przedstawiła Jezusowi trudną sprawę i ufała, że On sam potrafi odpowiednio ją załatwić. Ci, którzy nieśli paralityka, przedarli się przez dach i spuścili chorego do stóp Jezusa, nie mówiąc ani słowa. A Jezus nie tylko że paralityka uzdrowił, ale i rozgrzeszył. Zrobił więcej, niż oni mogli przypuszczać. A modlitwa trędowatego? «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie uleczyć» (por. Łk 5,12). Największa modlitwa jest wtedy, jeżeli w pokornej postawie zawierzamy się Bogu, ufając, że On wie więcej od nas" - pisał ks. Jan Twardowski. Przeczytaj fragment jego książki "Rozważania o pacierzu. Antologia".
"Matka Boża w Kanie Galilejskiej nie powiedziała Panu Jezusowi, żeby przemienił wodę w wino. Nawet nie wiedziała, że coś takiego może się stać. Powiedziała po prostu: «Wina nie mają» (por. J 2,3). Przedstawiła Jezusowi trudną sprawę i ufała, że On sam potrafi odpowiednio ją załatwić. Ci, którzy nieśli paralityka, przedarli się przez dach i spuścili chorego do stóp Jezusa, nie mówiąc ani słowa. A Jezus nie tylko że paralityka uzdrowił, ale i rozgrzeszył. Zrobił więcej, niż oni mogli przypuszczać. A modlitwa trędowatego? «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie uleczyć» (por. Łk 5,12). Największa modlitwa jest wtedy, jeżeli w pokornej postawie zawierzamy się Bogu, ufając, że On wie więcej od nas" - pisał ks. Jan Twardowski. Przeczytaj fragment jego książki "Rozważania o pacierzu. Antologia".
Logo źródła: 2ryby Ks. Krzysztof Grzywocz
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
„Brak świadomości, czym są korzenie żydowskie dla chrześcijaństwa, tak samo jak brak relacji z dzisiejszą żywą wiarą Żydów, utrwala funkcjonowanie fałszywego obrazu samego Boga i człowieka w prowadzonej przez Niego z miłości historii zbawienia.(…) Lektura książki pomaga zrozumieć nie tylko sens prowadzenia dialogu z judaizmem, lecz także samą istotę Kościoła katolickiego, czy szerzej, chrześcijaństwa” – napisał w recenzji wydawniczej książki „Kościół katolicki wobec Żydów i judaizmu” prof. Jan Grosfeld.
„Brak świadomości, czym są korzenie żydowskie dla chrześcijaństwa, tak samo jak brak relacji z dzisiejszą żywą wiarą Żydów, utrwala funkcjonowanie fałszywego obrazu samego Boga i człowieka w prowadzonej przez Niego z miłości historii zbawienia.(…) Lektura książki pomaga zrozumieć nie tylko sens prowadzenia dialogu z judaizmem, lecz także samą istotę Kościoła katolickiego, czy szerzej, chrześcijaństwa” – napisał w recenzji wydawniczej książki „Kościół katolicki wobec Żydów i judaizmu” prof. Jan Grosfeld.
łs
Teologia wyzwolenia nie cieszy się w Polsce dobrą prasą. Przyczyniło się do tego jej fundamentalne niezrozumienie wynikające z przeniesienia naszych doświadczeń na myślenie o sytuacji w Ameryce Łacińskiej. Na czym zatem polega dobrze rozumiana teologia wyzwolenia, jakie są jej nurty i co ma z nią wspólnego Adam Mickiewicz, opowiada w najnowszym odcinku Podcastu Jezuickiego Michał Zalewski SJ - filozof, teolog i kulturoznawca.
Teologia wyzwolenia nie cieszy się w Polsce dobrą prasą. Przyczyniło się do tego jej fundamentalne niezrozumienie wynikające z przeniesienia naszych doświadczeń na myślenie o sytuacji w Ameryce Łacińskiej. Na czym zatem polega dobrze rozumiana teologia wyzwolenia, jakie są jej nurty i co ma z nią wspólnego Adam Mickiewicz, opowiada w najnowszym odcinku Podcastu Jezuickiego Michał Zalewski SJ - filozof, teolog i kulturoznawca.
Jesteśmy bardzo czuli na punkcie swojej wolności, ale sama wolność nie wystarczy. Musimy uczyć się rozeznawania, właściwej moralnej oceny. Wolność bez odpowiedzialności moralnej jest egoizmem i samowolą.
Jesteśmy bardzo czuli na punkcie swojej wolności, ale sama wolność nie wystarczy. Musimy uczyć się rozeznawania, właściwej moralnej oceny. Wolność bez odpowiedzialności moralnej jest egoizmem i samowolą.
Logo źródła: WAM dm
Bezpieczeństwo rozwija. I dotyczy to nie tylko konkretnych osób, ale też wzajemnych relacji. Wspaniale jest mieć taką relację z Panem: bezpośrednią i gotową na niejedno zaskoczenie. Nie ma nic głupszego niż zakładanie maski przed Bogiem – On i tak zna nas lepiej niż my sami. Samarytanka może być naszą przewodniczką i inspirować do odważnych rozmów z Jezusem.
Bezpieczeństwo rozwija. I dotyczy to nie tylko konkretnych osób, ale też wzajemnych relacji. Wspaniale jest mieć taką relację z Panem: bezpośrednią i gotową na niejedno zaskoczenie. Nie ma nic głupszego niż zakładanie maski przed Bogiem – On i tak zna nas lepiej niż my sami. Samarytanka może być naszą przewodniczką i inspirować do odważnych rozmów z Jezusem.
Logo źródła: Wydawnictwo W Drodze Matthew Leonard
"Na pierwszy rzut oka ta prośba wydaje się trochę dziwaczna, prawda? Z jakiej racji Bóg miałby wodzić nas na pokuszenie? To nie brzmi dobrze! (...) Sam Jezus ostrzega: «biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie» (Mt 18,7). Okej. Więc o czym jest ta prośba?" - zastanawia się Matthew Leonard w książce "Modlitwa działa! Ogarnij katolicką duchowość". Autor nie tylko wyczerpująco opisuje w niej modlitwę "Ojcze nasz". Pokazuje również, jak się modlić, by czerpać z tego prawdziwą radość.
"Na pierwszy rzut oka ta prośba wydaje się trochę dziwaczna, prawda? Z jakiej racji Bóg miałby wodzić nas na pokuszenie? To nie brzmi dobrze! (...) Sam Jezus ostrzega: «biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie» (Mt 18,7). Okej. Więc o czym jest ta prośba?" - zastanawia się Matthew Leonard w książce "Modlitwa działa! Ogarnij katolicką duchowość". Autor nie tylko wyczerpująco opisuje w niej modlitwę "Ojcze nasz". Pokazuje również, jak się modlić, by czerpać z tego prawdziwą radość.
Każde dobro ma swoją historię w przeszłości i jakiś plan na przyszłość, która realizuje się krok po kroku. Jezus wypełnia swoją zapowiedź przyjścia i powrotu poprzez każdego z nas, kiedy świadczymy o Nim, idąc Jego drogą i żyjąc Jego Słowem.
Każde dobro ma swoją historię w przeszłości i jakiś plan na przyszłość, która realizuje się krok po kroku. Jezus wypełnia swoją zapowiedź przyjścia i powrotu poprzez każdego z nas, kiedy świadczymy o Nim, idąc Jego drogą i żyjąc Jego Słowem.