Logo źródła: Dziennik Polski Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz / "Dziennik Polski"
Ma silny charakter i umie postawić na swoim. Jest spokojna, rzeczowa, zawsze bardzo dobrze przygotowana, a jednocześnie ciepła serdeczna i pełna uroku. Nie lubi, gdy dziennikarze zadają jej pytania, dlaczego wybrała męski zawód, bo odpowiedź w takim przypadku jest tylko jedna i ciągle ta sama: - Dyrygowanie wcale nie jest męską profesją. To kwestia charakteru
Ma silny charakter i umie postawić na swoim. Jest spokojna, rzeczowa, zawsze bardzo dobrze przygotowana, a jednocześnie ciepła serdeczna i pełna uroku. Nie lubi, gdy dziennikarze zadają jej pytania, dlaczego wybrała męski zawód, bo odpowiedź w takim przypadku jest tylko jedna i ciągle ta sama: - Dyrygowanie wcale nie jest męską profesją. To kwestia charakteru
Logo źródła: Dziennik Polski Ks. Krzysztof Mądel
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich.
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich.
Jarosław Naliwajko SJ
Parytety, polityka i wybory. Po raz kolejny do naszej zakrystii z hukiem wkroczyła rzeczywistość. Cóż, widocznie takie czasy.
Parytety, polityka i wybory. Po raz kolejny do naszej zakrystii z hukiem wkroczyła rzeczywistość. Cóż, widocznie takie czasy.
Logo źródła: Przegląd Powszechny Krzysztof Ołdakowski SJ / "Przegląd Powszechny" 5/2010
Na okładce numeru 5 Przeglądu Powszechnego przedstawiamy wagę, na szalach której znajdują się: kobieta i mężczyzna. To widomy znak, że zajmujemy się tym razem feminizmem w akcji. Jego znakiem rozpoznawczym są: wolność, równość parytet.
Na okładce numeru 5 Przeglądu Powszechnego przedstawiamy wagę, na szalach której znajdują się: kobieta i mężczyzna. To widomy znak, że zajmujemy się tym razem feminizmem w akcji. Jego znakiem rozpoznawczym są: wolność, równość parytet.
Logo źródła: Być dla innych "Być dla innych" 2/2010
W głównym dziale naszego pisma zajmujemy się tematem mistrza, rozmawiamy o autorytetach i idolach. Ponadto wiele innych artykułów i wywiadów dotyczy radzenia sobie w konfliktach i trudnych sytuacjach wychowawczych.
W głównym dziale naszego pisma zajmujemy się tematem mistrza, rozmawiamy o autorytetach i idolach. Ponadto wiele innych artykułów i wywiadów dotyczy radzenia sobie w konfliktach i trudnych sytuacjach wychowawczych.
Logo źródła: Być dla innych S. Sebastiana Filip, CSFN / "Być dla innych"
"[...] mistrz nie jest kimś, kto czegoś uczy; mistrz to ktoś, kto zachęca ucznia do dołożenia wszelkich starań, aby odkrył to, o czym już wie." (Paulo Coelho)
"[...] mistrz nie jest kimś, kto czegoś uczy; mistrz to ktoś, kto zachęca ucznia do dołożenia wszelkich starań, aby odkrył to, o czym już wie." (Paulo Coelho)
Logo źródła: Być dla innych Bogdan Kosztyła / "Być dla innych"
Czy można być mistrzem, będąc rodzicem? Jeśli tak, to jak to zrobić? Być może, te pytania mogą skłonić niektórych rodziców do refleksji nad własnym rodzicielstwem. Chciałbym, żeby postawione pytania i znalezione odpowiedzi zachęciły współczesnych rodziców do mistrzostwa.
Czy można być mistrzem, będąc rodzicem? Jeśli tak, to jak to zrobić? Być może, te pytania mogą skłonić niektórych rodziców do refleksji nad własnym rodzicielstwem. Chciałbym, żeby postawione pytania i znalezione odpowiedzi zachęciły współczesnych rodziców do mistrzostwa.
Logo źródła: Dziennik Polski "Dziennik Polski" / drr
Na ten koncert miłośnicy pięknych głosów czekali wiele miesięcy. I wreszcie udało się: Aleksandra Kurzak i Mariusz Kwiecień, soliści scen światowych, będą gwiazdami nadzwyczajnego koncertu przygotowanego przez Operę Krakowską.
Na ten koncert miłośnicy pięknych głosów czekali wiele miesięcy. I wreszcie udało się: Aleksandra Kurzak i Mariusz Kwiecień, soliści scen światowych, będą gwiazdami nadzwyczajnego koncertu przygotowanego przez Operę Krakowską.
Logo źródła: Być dla innych Joanna Kopacz / "Być dla innych"
Tato powiedział, że sobie z panią na wywiadówce porozmawia…, czyli jak sobie poradzić z rozzłoszczonym rodzicem
Tato powiedział, że sobie z panią na wywiadówce porozmawia…, czyli jak sobie poradzić z rozzłoszczonym rodzicem
Katarzyna Klimek-Michno / "Dziennik Polski"
Krzywe spojrzenia, złośliwe uwagi. Donosy, oszczerstwa. Firmy, w których pracownicy są rozliczani z wyników, potrafią stać się prawdziwym polem bitwy.
Krzywe spojrzenia, złośliwe uwagi. Donosy, oszczerstwa. Firmy, w których pracownicy są rozliczani z wyników, potrafią stać się prawdziwym polem bitwy.
Logo źródła: Dziennik Polski Krzysztof Szczerski / "Dziennik Polski"
Mimo że wielu komentatorów po katastrofie smoleńskiej wyrażało przekonanie, że państwo polskie zdało test na sprawne funkcjonowanie, wydaje się, że prawdziwy sprawdzian dopiero przed nami.
Mimo że wielu komentatorów po katastrofie smoleńskiej wyrażało przekonanie, że państwo polskie zdało test na sprawne funkcjonowanie, wydaje się, że prawdziwy sprawdzian dopiero przed nami.
Logo źródła: Więź Agata Skowron-Nalborczyk / "WIĘŹ" kwiecień 2010
Obejmując urząd po Janie Pawle II, Benedykt XVI nie miał przed sobą łatwego zadania w dziedzinie relacji ze światem islamu. Jego poprzednik, w myśl idei II Soboru Watykańskiego, nadał im zupełnie nowy wymiar, spotykając się wielokrotnie z muzułmanami, przemawiając do nich. Przede wszystkim jednak zapadła w pamięć jego wizyta w meczecie Omajjadów w Damaszku w 2001 r., pierwsza w historii wizyta papieża w domu modlitwy muzułmanów. Po śmierci Jana Pawła II także muzułmanie wyrażali swój żal i mówili, że odszedł Abuna (dosł. „nasz ojciec” – arabski termin, którym określa się księży).
Obejmując urząd po Janie Pawle II, Benedykt XVI nie miał przed sobą łatwego zadania w dziedzinie relacji ze światem islamu. Jego poprzednik, w myśl idei II Soboru Watykańskiego, nadał im zupełnie nowy wymiar, spotykając się wielokrotnie z muzułmanami, przemawiając do nich. Przede wszystkim jednak zapadła w pamięć jego wizyta w meczecie Omajjadów w Damaszku w 2001 r., pierwsza w historii wizyta papieża w domu modlitwy muzułmanów. Po śmierci Jana Pawła II także muzułmanie wyrażali swój żal i mówili, że odszedł Abuna (dosł. „nasz ojciec” – arabski termin, którym określa się księży).
Logo źródła: Więź Ksawery Knotz OFMCap / "WIĘŹ" kwiecień 2010
Jakie są podobieństwa i różnice w nauczaniu Jana Pawła II i Benedykta XVI na temat małżeństwa, miłości i seksualności? Opierając się na dwóch encyklikach, można dojść do kilku ciekawych wniosków.
Jakie są podobieństwa i różnice w nauczaniu Jana Pawła II i Benedykta XVI na temat małżeństwa, miłości i seksualności? Opierając się na dwóch encyklikach, można dojść do kilku ciekawych wniosków.
Logo źródła: Więź Sławomir Buryła / "WIĘŹ" kwiecień 2010
Nie trzeba mieć wykształcenia historycznego, by docenić pracę, jaką wykonali Barbara Engelking i Dariusz Libionka przygotowując to monumentalne opracowanie. Przedzierając się przez stosy zapisków rekonstruują niejedną biografię, dopowiadają fakty nieznane, przeprowadzają prywatne śledztwa tropiąc życiorysy ludzi, którzy wtedy znaleźli się w stolicy przenikniętej ideą buntu i pragnieniem zemsty.
Nie trzeba mieć wykształcenia historycznego, by docenić pracę, jaką wykonali Barbara Engelking i Dariusz Libionka przygotowując to monumentalne opracowanie. Przedzierając się przez stosy zapisków rekonstruują niejedną biografię, dopowiadają fakty nieznane, przeprowadzają prywatne śledztwa tropiąc życiorysy ludzi, którzy wtedy znaleźli się w stolicy przenikniętej ideą buntu i pragnieniem zemsty.
Logo źródła: Znak Stanisław Zasada / „Znak” kwiecień 2010
„Jakaż piękna musi być Polska. Czegoż bym nie dał dziś za to, aby choć trochę pamiętać te czasy, kiedy będąc małym dwuletnim dzieckiem nie rozumiejąc niczego żyłem z Rodzicami w Ojczyźnie”, pisał w 1952 roku na obczyźnie Krzysztof Miłoszewski.
„Jakaż piękna musi być Polska. Czegoż bym nie dał dziś za to, aby choć trochę pamiętać te czasy, kiedy będąc małym dwuletnim dzieckiem nie rozumiejąc niczego żyłem z Rodzicami w Ojczyźnie”, pisał w 1952 roku na obczyźnie Krzysztof Miłoszewski.
Logo źródła: Znak Paweł Łuczeczko / "Znak" marzec 2010
Zdolność do myślenia mitologicznego, a tym samym tworzenia mitów, nie została zarezerwowana li tylko dla „dzikich”, ale stanowi naturalne wyposażenie każdego człowieka, również tego „nowoczesnego” – miłośnika croissantów i porannej prasy.
Zdolność do myślenia mitologicznego, a tym samym tworzenia mitów, nie została zarezerwowana li tylko dla „dzikich”, ale stanowi naturalne wyposażenie każdego człowieka, również tego „nowoczesnego” – miłośnika croissantów i porannej prasy.
Logo źródła: Znak Paweł Taranczewski / "Znak" marzec 2010
Błoński miał styl i smak duchowego arystokraty. Dysponował też absolutnym wyczuciem stylu innych – osobowego, językowego, artystycznego – jakimś absolutnym smakiem. Nie epatował erudycją, ale odrzucał wszystko poniżej wyczuwanego przezeń poziomu.
Błoński miał styl i smak duchowego arystokraty. Dysponował też absolutnym wyczuciem stylu innych – osobowego, językowego, artystycznego – jakimś absolutnym smakiem. Nie epatował erudycją, ale odrzucał wszystko poniżej wyczuwanego przezeń poziomu.
Logo źródła: Wieczernik ks. Włodzimierz Lewandowski / "Wieczernik" kwiecień 2010
Modna ostatnio integracja powinna służyć nie tylko podnoszeniu wydajności, ale i dać pracownikowi świadomość, że czyni sobie ziemię poddaną i realizuje siebie
Modna ostatnio integracja powinna służyć nie tylko podnoszeniu wydajności, ale i dać pracownikowi świadomość, że czyni sobie ziemię poddaną i realizuje siebie
Logo źródła: Wieczernik Jan Halbersztat / "Wieczernik" marzec 2010
Czy są zajęcia, które w dzisiejszym świecie są legalne, powszechne, „zwyczajne” – a które my, chrześcijanie powinniśmy odrzucić właśnie dlatego, że jesteśmy chrześcijanami?
Czy są zajęcia, które w dzisiejszym świecie są legalne, powszechne, „zwyczajne” – a które my, chrześcijanie powinniśmy odrzucić właśnie dlatego, że jesteśmy chrześcijanami?
Logo źródła: Wieczernik ks. Artur Filipiak / "Wieczernik" marzec 2010
Wydawałoby się, że po upadku komunizmu, w którym dość powszechnie traktowano własność państwową jako niczyją, kwestia nieuczciwości pracobiorcy wobec pracodawcy powinna na dobre zniknąć. Okazuje się, że nic bardziej mylnego.
Wydawałoby się, że po upadku komunizmu, w którym dość powszechnie traktowano własność państwową jako niczyją, kwestia nieuczciwości pracobiorcy wobec pracodawcy powinna na dobre zniknąć. Okazuje się, że nic bardziej mylnego.