Ma silny charakter i umie postawić na swoim. Jest spokojna, rzeczowa, zawsze bardzo dobrze przygotowana, a jednocześnie ciepła serdeczna i pełna uroku. Nie lubi, gdy dziennikarze zadają jej pytania, dlaczego wybrała męski zawód, bo odpowiedź w takim przypadku jest tylko jedna i ciągle ta sama: - Dyrygowanie wcale nie jest męską profesją. To kwestia charakteru
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich.
Jarosław Naliwajko SJ
Parytety, polityka i wybory. Po raz kolejny do naszej zakrystii z hukiem wkroczyła rzeczywistość. Cóż, widocznie takie czasy.
Na okładce numeru 5 Przeglądu Powszechnego przedstawiamy wagę, na szalach której znajdują się: kobieta i mężczyzna. To widomy znak, że zajmujemy się tym razem feminizmem w akcji. Jego znakiem rozpoznawczym są: wolność, równość parytet.
W głównym dziale naszego pisma zajmujemy się tematem mistrza, rozmawiamy o autorytetach i idolach. Ponadto wiele innych artykułów i wywiadów dotyczy radzenia sobie w konfliktach i trudnych sytuacjach wychowawczych.
"[...] mistrz nie jest kimś, kto czegoś uczy; mistrz to ktoś, kto zachęca ucznia do dołożenia wszelkich starań, aby odkrył to, o czym już wie."
(Paulo Coelho)
Czy można być mistrzem, będąc rodzicem? Jeśli tak, to jak to zrobić? Być może, te pytania mogą skłonić niektórych rodziców do refleksji nad własnym rodzicielstwem. Chciałbym, żeby postawione pytania i znalezione odpowiedzi zachęciły współczesnych rodziców do mistrzostwa.
Na ten koncert miłośnicy pięknych głosów czekali wiele miesięcy. I wreszcie udało się: Aleksandra Kurzak i Mariusz Kwiecień, soliści scen światowych, będą gwiazdami nadzwyczajnego koncertu przygotowanego przez Operę Krakowską.
Tato powiedział, że sobie z panią na wywiadówce porozmawia…, czyli jak sobie poradzić z rozzłoszczonym rodzicem
Katarzyna Klimek-Michno / "Dziennik Polski"
Krzywe spojrzenia, złośliwe uwagi. Donosy, oszczerstwa. Firmy, w których pracownicy są rozliczani z wyników, potrafią stać się prawdziwym polem bitwy.
Mimo że wielu komentatorów po katastrofie smoleńskiej wyrażało przekonanie, że państwo polskie zdało test na sprawne funkcjonowanie, wydaje się, że prawdziwy sprawdzian dopiero przed nami.
Obejmując urząd po Janie Pawle II, Benedykt XVI nie miał przed sobą łatwego zadania w dziedzinie relacji ze światem islamu. Jego poprzednik, w myśl idei II Soboru Watykańskiego, nadał im zupełnie nowy wymiar, spotykając się wielokrotnie z muzułmanami, przemawiając do nich. Przede wszystkim jednak zapadła w pamięć jego wizyta w meczecie Omajjadów w Damaszku w 2001 r., pierwsza w historii wizyta papieża w domu modlitwy muzułmanów. Po śmierci Jana Pawła II także muzułmanie wyrażali swój żal i mówili, że odszedł Abuna (dosł. „nasz ojciec” – arabski termin, którym określa się księży).
Jakie są podobieństwa i różnice w nauczaniu Jana Pawła II i Benedykta XVI na temat małżeństwa, miłości i seksualności? Opierając się na dwóch encyklikach, można dojść do kilku ciekawych wniosków.
Nie trzeba mieć wykształcenia historycznego, by docenić pracę, jaką wykonali Barbara Engelking i Dariusz Libionka przygotowując to monumentalne opracowanie. Przedzierając się przez stosy zapisków rekonstruują niejedną biografię, dopowiadają fakty nieznane, przeprowadzają prywatne śledztwa tropiąc życiorysy ludzi, którzy wtedy znaleźli się w stolicy przenikniętej ideą buntu i pragnieniem zemsty.
„Jakaż piękna musi być Polska. Czegoż bym nie dał dziś za to, aby choć trochę pamiętać te czasy, kiedy będąc małym dwuletnim dzieckiem nie rozumiejąc niczego żyłem z Rodzicami w Ojczyźnie”, pisał w 1952 roku na obczyźnie Krzysztof Miłoszewski.
Zdolność do myślenia mitologicznego, a tym samym tworzenia mitów, nie została zarezerwowana li tylko dla „dzikich”, ale stanowi naturalne wyposażenie każdego człowieka, również tego „nowoczesnego” – miłośnika croissantów i porannej prasy.
Błoński miał styl i smak duchowego arystokraty. Dysponował też absolutnym wyczuciem stylu innych – osobowego, językowego, artystycznego – jakimś absolutnym smakiem. Nie epatował erudycją, ale odrzucał wszystko poniżej wyczuwanego przezeń poziomu.
Modna ostatnio integracja powinna służyć nie tylko podnoszeniu wydajności, ale i dać pracownikowi świadomość, że czyni sobie ziemię poddaną i realizuje siebie
Czy są zajęcia, które w dzisiejszym świecie są legalne, powszechne, „zwyczajne” – a które my, chrześcijanie powinniśmy odrzucić właśnie dlatego, że jesteśmy chrześcijanami?
Wydawałoby się, że po upadku komunizmu, w którym dość powszechnie traktowano własność państwową jako niczyją, kwestia nieuczciwości pracobiorcy wobec pracodawcy powinna na dobre zniknąć. Okazuje się, że nic bardziej mylnego.
{{ article.description }}