Tunika z Argenteuil to jeden z najbardziej niezwykłych i zapomnianych świadków męki Jezusa Chrystusa. To właśnie o tę szatę, jak dowiadujemy się w Piśmie Świętym, rzucali losy rzymscy żołnierze. Historia Tuniki jest dość burzliwa, więc przez lata nie było pewności, czy nie jest to sprawnie wykonany falsyfikat. Przeprowadzono jednak szereg szczegółowych badań, dzięki którym możemy być niemal pewni, że tę szatę nosił sam Jezus z Nazaretu.
Tunika z Argenteuil to jeden z najbardziej niezwykłych i zapomnianych świadków męki Jezusa Chrystusa. To właśnie o tę szatę, jak dowiadujemy się w Piśmie Świętym, rzucali losy rzymscy żołnierze. Historia Tuniki jest dość burzliwa, więc przez lata nie było pewności, czy nie jest to sprawnie wykonany falsyfikat. Przeprowadzono jednak szereg szczegółowych badań, dzięki którym możemy być niemal pewni, że tę szatę nosił sam Jezus z Nazaretu.
Codziennie dokonujemy wyborów, kierując się tym, co wydaje się nam korzystne. Ale czy to, co postrzegamy jako zysk, rzeczywiście prowadzi do pełni życia? Jezus zaprasza do wyborów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się stratą, ale w rzeczywistości prowadzą do prawdziwego spełnienia.
Codziennie dokonujemy wyborów, kierując się tym, co wydaje się nam korzystne. Ale czy to, co postrzegamy jako zysk, rzeczywiście prowadzi do pełni życia? Jezus zaprasza do wyborów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się stratą, ale w rzeczywistości prowadzą do prawdziwego spełnienia.
Co najbardziej nam przeszkadza w Wielkim Poście? Zainspirowali nas twórcy Zdrapki Wielkopostnej, którzy zapytali o to swoją społeczność. Oto odpowiedzi, które dają do myślenia, i nasze podpowiedzi, jak sobie poradzić. 
Co najbardziej nam przeszkadza w Wielkim Poście? Zainspirowali nas twórcy Zdrapki Wielkopostnej, którzy zapytali o to swoją społeczność. Oto odpowiedzi, które dają do myślenia, i nasze podpowiedzi, jak sobie poradzić. 
Na to zostaliśmy wybrani i przeznaczeni przez Pana, aby przynieść owoc obfity. Tym owocem jest miłość, a Bóg uzdalnia nas do niej, obdarzając wszystkim, czegokolwiek potrzebujemy. 
Na to zostaliśmy wybrani i przeznaczeni przez Pana, aby przynieść owoc obfity. Tym owocem jest miłość, a Bóg uzdalnia nas do niej, obdarzając wszystkim, czegokolwiek potrzebujemy. 
Wsłuchując się w przekaz typowych kazań można odnieść wrażenie, że zasadnicza treść naszego chrześcijańskiego przesłania opiera się na wezwaniu do nawrócenia. I rzeczywiście, coś w tym: tak robił Jan Chrzciciel, tak robił sam Jezus – naśladując ich, tak samo robi Kościół. Ale mimo wszystko wielu z nas zadaje sobie pytanie: a kiedy już się nawrócę, to czy nie powinienem trochę zwolnić i ucieszyć się tym, co udało mi się osiągnąć?
Wsłuchując się w przekaz typowych kazań można odnieść wrażenie, że zasadnicza treść naszego chrześcijańskiego przesłania opiera się na wezwaniu do nawrócenia. I rzeczywiście, coś w tym: tak robił Jan Chrzciciel, tak robił sam Jezus – naśladując ich, tak samo robi Kościół. Ale mimo wszystko wielu z nas zadaje sobie pytanie: a kiedy już się nawrócę, to czy nie powinienem trochę zwolnić i ucieszyć się tym, co udało mi się osiągnąć?
Bogactwem człowieka, które sprowadza na niego trudność, nie jest rzecz materialna, ale brak wolności ducha i uczynienie z posiadania swego rodzaju fetysza. Chcemy gromadzić zamiast dzielić się i obdarowywać. 
Bogactwem człowieka, które sprowadza na niego trudność, nie jest rzecz materialna, ale brak wolności ducha i uczynienie z posiadania swego rodzaju fetysza. Chcemy gromadzić zamiast dzielić się i obdarowywać. 
Trzy lata temu napisałam tekst, który przyniósł małą burzę w kręgach kościelno-decyzyjnych. Dotyczył reformy seminariów, a właściwie pięciu spraw, o które z perspektywy wiernych należy zadbać w formacji kapłanów. Bogatsza o trzy lata obserwacji, rozmów i doświadczeń, dokładam do tego kolejne cztery punkty.  
Trzy lata temu napisałam tekst, który przyniósł małą burzę w kręgach kościelno-decyzyjnych. Dotyczył reformy seminariów, a właściwie pięciu spraw, o które z perspektywy wiernych należy zadbać w formacji kapłanów. Bogatsza o trzy lata obserwacji, rozmów i doświadczeń, dokładam do tego kolejne cztery punkty.  
Słowa Jezusa często wydają się być szorstkie i trudne do spełnienia. Trzeba je odczytywać jednak w całości Jego nauczania i misji. Rygoryzm jest zły, nie jest sposobem działania Chrystusa. On bowiem bierze na siebie krzyż. To jest Jego odpowiedź.
Słowa Jezusa często wydają się być szorstkie i trudne do spełnienia. Trzeba je odczytywać jednak w całości Jego nauczania i misji. Rygoryzm jest zły, nie jest sposobem działania Chrystusa. On bowiem bierze na siebie krzyż. To jest Jego odpowiedź.
Skonfrontowanie się z wyzwaniami jest zawsze trudne do przejścia, ale Pan nam w tym pomaga. Czasem zadaje nam kłopotliwe pytania, ale nigdy nie chce nas zawstydzić; jego celem jest zmiana naszego spojrzenia. 
Skonfrontowanie się z wyzwaniami jest zawsze trudne do przejścia, ale Pan nam w tym pomaga. Czasem zadaje nam kłopotliwe pytania, ale nigdy nie chce nas zawstydzić; jego celem jest zmiana naszego spojrzenia. 
W dzisiejszej Ewangelii Jezus spełnia prośbę i dokonuje egzorcyzmu. Uwalnia chłopca od ducha niemego i głuchego. To jest duch, którym wszyscy jesteśmy opętani. Nie słyszymy słowa Boga, jesteśmy zamknięci na nie i dlatego nie wchodzimy w kontakt z Panem.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus spełnia prośbę i dokonuje egzorcyzmu. Uwalnia chłopca od ducha niemego i głuchego. To jest duch, którym wszyscy jesteśmy opętani. Nie słyszymy słowa Boga, jesteśmy zamknięci na nie i dlatego nie wchodzimy w kontakt z Panem.
Czytam komunikaty dla mediów, publikowane na watykańskiej stronie. Dwa zdania z czwartku: „Noc minęła spokojnie. Papież wstał i zjadł śniadanie, usiadł w fotelu”. Dwa zdania z piątku: „Noc była dobra. Rano papież wstał i zjadł śniadanie”. Te proste zdania jakoś mnie poruszają, bo brzmią znajomo dla wszystkich, którzy mieli w szpitalu bliską osobę.
Czytam komunikaty dla mediów, publikowane na watykańskiej stronie. Dwa zdania z czwartku: „Noc minęła spokojnie. Papież wstał i zjadł śniadanie, usiadł w fotelu”. Dwa zdania z piątku: „Noc była dobra. Rano papież wstał i zjadł śniadanie”. Te proste zdania jakoś mnie poruszają, bo brzmią znajomo dla wszystkich, którzy mieli w szpitalu bliską osobę.
Niewiele było trzeba i świat wokół nas stał się bardzo niepewny: boimy się wojny, boimy się tego, co dzieje się w polityce (i to nie tylko naszej), martwimy się o nasze rozpieszczone dzieci, o których mówi się, że są pierwszym w historii pokoleniem, któremu zawsze było dobrze. Znów jak kiedyś boimy się utraty pracy, inflacji i choroby. Coraz więcej spraw napawa nas lękiem. A czy w tym wszystkim pamiętamy jeszcze o tym, co nam wpajały nasze babcie – czy jeszcze boimy się Boga?
Niewiele było trzeba i świat wokół nas stał się bardzo niepewny: boimy się wojny, boimy się tego, co dzieje się w polityce (i to nie tylko naszej), martwimy się o nasze rozpieszczone dzieci, o których mówi się, że są pierwszym w historii pokoleniem, któremu zawsze było dobrze. Znów jak kiedyś boimy się utraty pracy, inflacji i choroby. Coraz więcej spraw napawa nas lękiem. A czy w tym wszystkim pamiętamy jeszcze o tym, co nam wpajały nasze babcie – czy jeszcze boimy się Boga?
Od 21 lutego w kinach można oglądać film "Jeden na milion". Jeżeli chcecie zobaczyć coś, po czym nie będziecie mieli poczucia zmarnowanych pieniędzy, to ta produkcja z pewnością spełni wasze oczekiwania. "Jeden na milion" to film z głębokim przesłaniem. Porusza wiele ważnych kwestii takich jak bycie rodzicem, zmaganie się z trudami życia, walka o samego siebie i najbliższych czy wdzięczność za to, co nas spotyka.
Od 21 lutego w kinach można oglądać film "Jeden na milion". Jeżeli chcecie zobaczyć coś, po czym nie będziecie mieli poczucia zmarnowanych pieniędzy, to ta produkcja z pewnością spełni wasze oczekiwania. "Jeden na milion" to film z głębokim przesłaniem. Porusza wiele ważnych kwestii takich jak bycie rodzicem, zmaganie się z trudami życia, walka o samego siebie i najbliższych czy wdzięczność za to, co nas spotyka.
Dilexit nos, czyli encyklika „o miłości ludzkiej i Bożej Serca Jezusa Chrystusa”, to ostatni tak doniosły dokument, jaki podpisał papież Franciszek. Wobec kondycji, w jakiej obecnie znajduje się papież, całkiem zasadne wydaje się pytanie: czy jest to ostatnia z jego encyklik? A może: czy to w ogóle już ostatni dokument, jakie podpisał papież?
Dilexit nos, czyli encyklika „o miłości ludzkiej i Bożej Serca Jezusa Chrystusa”, to ostatni tak doniosły dokument, jaki podpisał papież Franciszek. Wobec kondycji, w jakiej obecnie znajduje się papież, całkiem zasadne wydaje się pytanie: czy jest to ostatnia z jego encyklik? A może: czy to w ogóle już ostatni dokument, jakie podpisał papież?
W wierze nie chodzi tylko o wiedzę czy opinie innych, ale o osobistą odpowiedź na najważniejsze pytanie: kim dla mnie jest Jezus? To pytanie nie dotyczy teorii, lecz codziennych wyborów i relacji. Jak kształtuje ono Twoje życie i decyzje?
W wierze nie chodzi tylko o wiedzę czy opinie innych, ale o osobistą odpowiedź na najważniejsze pytanie: kim dla mnie jest Jezus? To pytanie nie dotyczy teorii, lecz codziennych wyborów i relacji. Jak kształtuje ono Twoje życie i decyzje?
Logo źródła: MANDO Fred E. Basten
O marce Max Factor słyszał chyba każdy. Zdobyła światowe uznanie w czasach, gdy rozwijał się przemysł filmowy w Hollywood, a każda aktorka korzystająca z jej usług wyglądała jak bóstwo. Nic więc dziwnego, że po produkty Max Faktor zaczęły później sięgać zwykłe Amerykanki i kobiety na całym świecie. Nie jest jednak powszechnie znana zdumiewająca historia tej marki, której założycielem był Polak Maksymilian Faktorowicz. Publikujemy fragment książki Freda E. Bastena "Max Factor. Twórca imperium piękna".
O marce Max Factor słyszał chyba każdy. Zdobyła światowe uznanie w czasach, gdy rozwijał się przemysł filmowy w Hollywood, a każda aktorka korzystająca z jej usług wyglądała jak bóstwo. Nic więc dziwnego, że po produkty Max Faktor zaczęły później sięgać zwykłe Amerykanki i kobiety na całym świecie. Nie jest jednak powszechnie znana zdumiewająca historia tej marki, której założycielem był Polak Maksymilian Faktorowicz. Publikujemy fragment książki Freda E. Bastena "Max Factor. Twórca imperium piękna".
Oczekiwanie na coś, co miałoby nas utwierdzać ujawnia brak wiary. Żaden znak nie będzie jednak przekonujący i nie przyniesie pożytku. Odpowiedź przyjdzie tylko przez wiarę, czyli posłuszeństwo słowu Pana i rozpoznanie Jego darów
Oczekiwanie na coś, co miałoby nas utwierdzać ujawnia brak wiary. Żaden znak nie będzie jednak przekonujący i nie przyniesie pożytku. Odpowiedź przyjdzie tylko przez wiarę, czyli posłuszeństwo słowu Pana i rozpoznanie Jego darów
"Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty" - jak śpiewał Happysad w utworze dość starym, bo z 2004 roku, pt. "Zanim pójdę". Nucę tę piosenkę od kilku dni, wprosiła się w moje myśli razem z początkiem Tygodnia Małżeństw i nie chce sobie pójść. Wraz z nią przychodzi też pewna refleksja.
"Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty" - jak śpiewał Happysad w utworze dość starym, bo z 2004 roku, pt. "Zanim pójdę". Nucę tę piosenkę od kilku dni, wprosiła się w moje myśli razem z początkiem Tygodnia Małżeństw i nie chce sobie pójść. Wraz z nią przychodzi też pewna refleksja.
Syrofenicjanka, z pochodzenia greczynka i poganka ukazana jest jako wzór wiary. Przybliża się do Pana z ufnością i dostępuje cudu, jakim jest wyrzucenie złego ducha z córki na odległość, wierząc w chleb – Jezusa.
Syrofenicjanka, z pochodzenia greczynka i poganka ukazana jest jako wzór wiary. Przybliża się do Pana z ufnością i dostępuje cudu, jakim jest wyrzucenie złego ducha z córki na odległość, wierząc w chleb – Jezusa.
Czy to, co zewnętrzne, może naprawdę nas zanieczyścić? Jezus wskazuje, że źródło dobra i zła nie tkwi w rzeczach, ale w sercu człowieka. To nasze myśli, intencje i decyzje kształtują naszą duchową kondycję. Jakie schematy i przyzwyczajenia warto zweryfikować, by żyć w większej wolności i miłości?
Czy to, co zewnętrzne, może naprawdę nas zanieczyścić? Jezus wskazuje, że źródło dobra i zła nie tkwi w rzeczach, ale w sercu człowieka. To nasze myśli, intencje i decyzje kształtują naszą duchową kondycję. Jakie schematy i przyzwyczajenia warto zweryfikować, by żyć w większej wolności i miłości?