„Wielbiąc i wysławiając Boga”. W pasterzach, którzy wracają i ‘wysławiają Boga’ możemy widzieć pierwszą wspólnotę, która oczekuje na Zesłanie Ducha Świętego i pójście na cały świat. To też obraz powrotu ‘do samego siebie’ po ważnym doświadczeniu, aby je uważnie ‘zobaczyć i zrozumieć’, by potem opowiadać o tym swoim braciom.
„W owym czasie”. Rozporządzenie Cezara Augusta sytuuje nas w konkretnym czasie i miejscu wydarzeń. Rzeczy Boże nie wyrywają nas ze świata, one wplatają nas jeszcze bardziej weń. Spotkanie z Bogiem dokonuje się w konkretnym ‘tu i teraz’ mojego życia.
„Gdy powziął tę myśl...” Józef czuje, że znalazł się w potrzasku. Nie chce zniesławienia albo ukarania Maryi, ale nie chce też nie swojego ojcostwa. Niepewność, a nawet bezradność może stanowić istotną część naszych przeżyć. Ostatecznie wybiera ‘sprawiedliwość’ czyli w sensie biblijnym posłuszeństwo woli Boga.
Boże Narodzenie nieodłącznie związane jest z popkulturą. Powstało wiele świątecznych filmów i piosenek, a wśród nich takie klasyki jak „Kevin sam w domu” czy „Last Christmas”. Jaka jest twoja wiedza na temat tych produkcji i hitów? Odpowiedz na kilka pytań i sam się przekonaj! Gwarantujemy świetną zabawę. Do dzieła!
Bóg wypełnia obietnice, które człowiek uważa za niemożliwe do realizacji w konkretnej historii naszego życia. Wszystko ma w niej swoje miejsce i wyjaśnienie.
Co powinno znaleźć się w chrześcijańskim domu na wierzchołku odświętnie ubranej choinki? Aniołek, ozdobny czubek czy gwiazda? Co symbolizuje kolorowy łańcuch wijący się wśród zielonych gałązek i dlaczego trzeba spróbować każdej wigilijnej potrawy?
Początek tej Ewangelii zaskakuje. Wyliczanka imion zdaje się być jałowa i monotonna, ale pokazuje, że każde imię, a więc każdy człowiek ma wartość, początek i cel. Może ginąć w odmętach historii, ale żyje w pamięci Boga i w krwi potomków.
Lęk jest złym doradcą. Przeszkadza nam żyć w teraźniejszości. Niedobrze jest ulegać jego fałszywym podszeptom. Mądre podejście polega na tym, by nie podejmować dialogu z lękiem, a także świadomie wybrać wiarę w przyszłość. Jak radzić sobie z lękiem? O. Nicolaas Sintobin SJ podpowiada cztery sprawdzone narzędzia.
17 grudnia papież Franciszek kończy 88 urodziny. To idealna okazja, aby przybliżyć jego postać i podsumować dotychczasowy pontyfikat. Jakimi wartościami kieruje się Ojciec Święty, przed jakimi wyzwaniami musiał stanąć, jaka jest kondycja Kościoła pod jego rządami, dlaczego Franciszek nie rozumie Europy i jej problemów? Na te i inne pytania w rozmowie z Tomaszem Kopańskim odpowiada Michał Kłosowski, publicysta, watykanista i autor książki "Dekada Franciszka".
„Cóż więc mamy czynić?” To pytanie rozpoczyna proces nawrócenia. Zakłada uznanie błędów, niewiedzę, co robić, ale i gotowość do przyjęcia Bożych wskazań i pójścia za nimi. Jan zachęca do braterstwa, które jest sprawiedliwe i solidarne. Jezus uzupełni je zaproszeniem do postawy miłosierdzia.
Gdy trudno ci zachować spokój, gdy wszystko wokół zaczyna się robić skomplikowane, gdy nie jesteś pewny, co przyniesie przyszłość - mód się o Bożą opiekę. Bóg nie odmawia nikomu, kto szczerze prosi o Jego pomoc i wzywa Jego potęgę.
Chociaż życie związał z Islandią, los splótł również z dwoma dygnitarzami Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej - Wojciechem Jaruzelskim i Czesławem Kiszczakiem. Pierwszego szczerze nienawidził, drugiemu życzył najgorszych tortur, uznając za "personifikację zła całego świata". A jednak, gdy odkrył powołanie i sens słów "odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", postanowił ich przeprosić - za nienawiść, złorzeczenie i obrzucanie domu woreczkami z kałem. Kiszczak przyszedł na jego mszę prymicyjną, a Jaruzelski poprosił o modlitwę. "Mój tata kiedyś powiedział: »Jeśli Kiszczak i Jaruzelski nie trafią do nieba, będzie to twoja wina, bo tylko ty masz klucz do ich serc«" - mówi ks. Mikołaj Kęcik, który w szczerej rozmowie z Piotrem Kosiarskim opowiada o kapłańskim powołaniu, Kościele na Islandii, wierze w elfy, życiu wśród wulkanów, gorących źródłach i drodze, która doprowadziła go od nienawiści do przebaczenia.
Podobno Anthony de Mello, znany hinduski jezuita i kierownik duchowy, udzielał takiej dobrej rady: „Jeśli chcesz pozbyć się twoich problemów, połóż je wszystkie na dłoni, a potem dmuchnij w nie jak w garść pierza, a problemy natychmiast znikną”. Jeden ze współbraci-jezuitów zapytał go kiedyś poirytowany: „Tony, a dlaczego nie zrobisz tak z twoimi problemami?”. Cóż, łatwo jest pouczać innych. Z drugiej strony czasami tkwimy w szponach sytuacji bez wyjścia: jest jak jest i nic się z tym nie da zrobić…
Gwałtem zdobywać niebo. Nie wystarczy być ‘ekspertem od poglądów’, nauczycielem teoretykiem. Mamy szukać prawdy, stawać się jej głosem, prowadząc innych do Chrystusa. Gwałt to przebojowość w odwadze przebaczania, miłosierdzia i służby.
DEON.pl
Każdy z nas ma w życiu takie chwile, kiedy wątpi w Bożą dobroć i opiekę. Gdy się przedłużają, sprawiają, że zaczynamy tracić nadzieję i widzieć wszystko w ciemnych barwach. By tak nie było, warto modlić się o wiarę w Bożą moc i opiekę.
Dzisiaj zło próbuje się raczej usprawiedliwiać i udawać, że ono nie istnieje. To jeszcze bardziej je potęguje. We wspólnocie Kościoła możemy usłyszeć: "wstań i chodź!", doświadczamy odpuszczenia grzechów i zmartwychwstania.
DEON.pl / mł
8 grudnia pomiędzy godz. 12.00 a 13.00 miliony wiernych na całym świecie modlą się gorliwie o potrzebne łaski. Jak się modlić w "godzinie łaski"? Co obiecała Maryja? Czy odprawianie "godziny łaski" ma sens?
‘Jak się to stanie?’ Maryja nie pyta o to, czy to się stanie, ale ‘jak’. Bóg dokonuje w historii ludzi rzeczy niemożliwych. Maryja to wie. Nie wątpi w Bożą interwencję. Ona chce raczej zrozumieć ‘jak’, aby przyjąć i przygotować się na Jego działanie.
Cud jest świadectwem wiary, choć dokonywane przez Jezusa są akceptowane i odrzucane, interpretowane i widziane na różne sposoby. Wzbudzają entuzjazm i sprzeciw oraz przypisywane są im działania sił nieczystych.
W duchowości ignacjańskiej – czyli tej, która wywodzi się od św. Ignacego Loyoli, założyciela jezuitów – istnieje ważne określenie: „uczucia nieuporządkowane”. Pod tym hasłem tym kryje się rozległe zagadnienie, które odnosi się do braku duchowej doskonałości. Czy zatem, aby nie dopuścić do pojawienia się bałaganu w duszy, należy „zdyscyplinować” i „wystudzić” własne serce? Czy przypadkiem efekt nie będzie odwrotny i nie doprowadzi to do... utraty wszelkich uczuć?
{{ article.description }}