W dzisiejszej Ewangelii Jezus zapewnia nas, że jest jedno z Ojcem, że to Ojciec Go posłał i - co więcej - dał Mu władzę sądzenia i zanoszenia światu światła.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus zapewnia nas, że jest jedno z Ojcem, że to Ojciec Go posłał i - co więcej - dał Mu władzę sądzenia i zanoszenia światu światła.
Wszystko jedno czy nazwiemy siebie owcami, czy nazwiemy siebie małpami, czy nazwiemy siebie kimkolwiek innym, dla Niego jesteśmy bliskimi, dla Niego jesteśmy Jego dziećmi, i On nie pozwoli nigdy i nikomu wyrwać nas ze Swojej ręki.
Wszystko jedno czy nazwiemy siebie owcami, czy nazwiemy siebie małpami, czy nazwiemy siebie kimkolwiek innym, dla Niego jesteśmy bliskimi, dla Niego jesteśmy Jego dziećmi, i On nie pozwoli nigdy i nikomu wyrwać nas ze Swojej ręki.
Dzisiejsza Ewangelia jest pytaniem o to, czy Jezus jest - dla ciebie i dla mnie - wszystkim. Jest pytaniem o hierarchię w twoim i moim sercu. Jeśli Jezus nie jest w nim na pierwszym miejscu, rozczarujemy się szybciej, niż myślimy.
Dzisiejsza Ewangelia jest pytaniem o to, czy Jezus jest - dla ciebie i dla mnie - wszystkim. Jest pytaniem o hierarchię w twoim i moim sercu. Jeśli Jezus nie jest w nim na pierwszym miejscu, rozczarujemy się szybciej, niż myślimy.
Jezus chce, żebyśmy nie zabiegali o chleb ziemski, ale raczej o to, co "niebieskie". To jest pytanie do nas wszystkich, do mnie i do ciebie: "Dlaczego idę za Jezusem?".
Jezus chce, żebyśmy nie zabiegali o chleb ziemski, ale raczej o to, co "niebieskie". To jest pytanie do nas wszystkich, do mnie i do ciebie: "Dlaczego idę za Jezusem?".
Jan Głąba SJ
Dzisiejsza Ewangelia nie zachęca nas do bycia głupimi. Zachęca nas do zaufania, do wiary. I choć ta wiara paradoksalnie w oczach wielu w świecie jest głupotą, to Jezus poprzez wiarę ludzi wychwala Pana Boga.
Dzisiejsza Ewangelia nie zachęca nas do bycia głupimi. Zachęca nas do zaufania, do wiary. I choć ta wiara paradoksalnie w oczach wielu w świecie jest głupotą, to Jezus poprzez wiarę ludzi wychwala Pana Boga.
Można o nas powiedzieć, że jesteśmy "dwójkowymi" uczniami. Chodzimy za Jezusem, coś wiemy, ale jest to mierne.
Można o nas powiedzieć, że jesteśmy "dwójkowymi" uczniami. Chodzimy za Jezusem, coś wiemy, ale jest to mierne.
Jan Głąba SJ
Mija tydzień od zmartwychwstania. Wielu z nas było już w pracy, w szkole, wróciło do swoich obowiązków. Czy nie zdążyliśmy już zapomnieć, jak wielkie rzeczy wydarzyły się w ostatnich dniach?
Mija tydzień od zmartwychwstania. Wielu z nas było już w pracy, w szkole, wróciło do swoich obowiązków. Czy nie zdążyliśmy już zapomnieć, jak wielkie rzeczy wydarzyły się w ostatnich dniach?
Jan Głąba SJ
Możemy kochać Pana Boga, chwalić Go i wielbić. Machać "duchową" palmą na Jego cześć. Ale ta palma może nam "odbić" - gdy obrażamy drugiego człowieka, gdy wyzbywamy się ze swojego serca miłości… Tą palmą możemy zacząć Jezusa okładać.
Możemy kochać Pana Boga, chwalić Go i wielbić. Machać "duchową" palmą na Jego cześć. Ale ta palma może nam "odbić" - gdy obrażamy drugiego człowieka, gdy wyzbywamy się ze swojego serca miłości… Tą palmą możemy zacząć Jezusa okładać.
Jan Głąba SJ
Dzisiejsza Ewangelia uczy ciebie i mnie odwrócenia pewnej logiki. Często chcemy zobaczyć znak, żeby uwierzyć. Tymczasem Jezus mówi: "uwierz, a zobaczysz znaki".
Dzisiejsza Ewangelia uczy ciebie i mnie odwrócenia pewnej logiki. Często chcemy zobaczyć znak, żeby uwierzyć. Tymczasem Jezus mówi: "uwierz, a zobaczysz znaki".
Jan Głąba SJ
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam naszą kondycję, że łatwo jest być biorcą miłosierdzia i wtedy miłosierdzie jest atrakcyjne. Ale kiedy mam być dawcą, perspektywa się zmienia. Wtedy najchętniej byśmy to miłosierdzie porzucili i dążyli do doskonałości.
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam naszą kondycję, że łatwo jest być biorcą miłosierdzia i wtedy miłosierdzie jest atrakcyjne. Ale kiedy mam być dawcą, perspektywa się zmienia. Wtedy najchętniej byśmy to miłosierdzie porzucili i dążyli do doskonałości.
Jan Głąba SJ
Jezus chce, by moje i twoje serce wydawało owoc obfity. Patrząc na niepewny świat, na to, co dzisiaj dzieje się wokół nas, może już najwyższa pora, by o te owoce zadbać samemu.
Jezus chce, by moje i twoje serce wydawało owoc obfity. Patrząc na niepewny świat, na to, co dzisiaj dzieje się wokół nas, może już najwyższa pora, by o te owoce zadbać samemu.
Jan Głąba SJ
W tym Wielkim Poście Pan Jezus zachęca nas do tego, byśmy odnowili naszą relację z Bogiem, który jest dobry, który kocha nas jak dzieci.
W tym Wielkim Poście Pan Jezus zachęca nas do tego, byśmy odnowili naszą relację z Bogiem, który jest dobry, który kocha nas jak dzieci.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Dzieci nie mają uprzedzeń i stereotypów. Są nieufne wobec obcych, ale gdy przekonają się, że ktoś jest dobry, ufają bezgranicznie. Nie potrafią być altruistami, ale w otoczeniu altruistów szybko też nimi się stają.
Dzieci nie mają uprzedzeń i stereotypów. Są nieufne wobec obcych, ale gdy przekonają się, że ktoś jest dobry, ufają bezgranicznie. Nie potrafią być altruistami, ale w otoczeniu altruistów szybko też nimi się stają.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Gdy ludzie spotykają kogoś, kto już żyje królestwem Bożym i widzą, że nie dzieje mu się żadna krzywda, wręcz przeciwnie - że jest szczęśliwy, wówczas sami chętniej na to królestwo się otwierają.
Gdy ludzie spotykają kogoś, kto już żyje królestwem Bożym i widzą, że nie dzieje mu się żadna krzywda, wręcz przeciwnie - że jest szczęśliwy, wówczas sami chętniej na to królestwo się otwierają.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Bogu nie jest potrzebna cześć oddawana wargami. Wszelka cześć, jaką oddajemy Bogu, potrzebna jest nam samym, abyśmy przylgnęli do Boga sercem. Nie ma nic wspanialszego jak przylgnięcie sercem do Boga!
Bogu nie jest potrzebna cześć oddawana wargami. Wszelka cześć, jaką oddajemy Bogu, potrzebna jest nam samym, abyśmy przylgnęli do Boga sercem. Nie ma nic wspanialszego jak przylgnięcie sercem do Boga!
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Życie każdego człowieka może się odmienić podobnie jak życie Piotra. Wystarczy pójść w jego ślady. Najtrudniej zawsze wykonać ten pierwszy krok - pozwolić Jezusowi wejść do naszej "łodzi", to znaczy zaprosić Go realnie do własnego życia.
Życie każdego człowieka może się odmienić podobnie jak życie Piotra. Wystarczy pójść w jego ślady. Najtrudniej zawsze wykonać ten pierwszy krok - pozwolić Jezusowi wejść do naszej "łodzi", to znaczy zaprosić Go realnie do własnego życia.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Dobro nie rośnie w nas, ponieważ jesteśmy przywiązani do zła. Gdy odcinamy więzy ze złem, dobro automatycznie zaczyna wrastać. Najpierw jest małe, ale ponieważ zawsze jest "ziarnem", ma w sobie niesamowity potencjał.
Dobro nie rośnie w nas, ponieważ jesteśmy przywiązani do zła. Gdy odcinamy więzy ze złem, dobro automatycznie zaczyna wrastać. Najpierw jest małe, ale ponieważ zawsze jest "ziarnem", ma w sobie niesamowity potencjał.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
A jednak On tego potrzebuje. Nie wyjaśnia po co, ale czy musi wyjaśniać? W każdym razie towarzyszenie Jezusowi, czyli po prostu oddanie Mu swego czasu, bez oglądania się na produktywność, jest bardzo dobre. Zapewne szczególnie dla nas samych.
A jednak On tego potrzebuje. Nie wyjaśnia po co, ale czy musi wyjaśniać? W każdym razie towarzyszenie Jezusowi, czyli po prostu oddanie Mu swego czasu, bez oglądania się na produktywność, jest bardzo dobre. Zapewne szczególnie dla nas samych.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Jezus nie krzyczał, nie groził, nie wytykał błędów, nie skazywał na kary. Choć ma władzę nad człowiekiem, to jednak nigdy tego nie okazywał.
Jezus nie krzyczał, nie groził, nie wytykał błędów, nie skazywał na kary. Choć ma władzę nad człowiekiem, to jednak nigdy tego nie okazywał.
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg chce abyśmy przemieniali ten świat na lepszy, chociaż wiadomo, że to jest poza zasięgiem naszych możliwości. Czynienie tego świata lepszym jest bowiem potrzebne przede wszystkim temu, który to czyni, a nie światu.
Bóg chce abyśmy przemieniali ten świat na lepszy, chociaż wiadomo, że to jest poza zasięgiem naszych możliwości. Czynienie tego świata lepszym jest bowiem potrzebne przede wszystkim temu, który to czyni, a nie światu.