Od słowa do Słowa / YouTube.com / mł
- Mam wrażenie, że w życiu nie raz spotkałem Martę i Marię z Ewangelii. Umiera im brat i mówią: gdybyś tu był, Jezu, to nie spotkałoby mnie nieszczęście. Każdy może wskazać choć jedną osobę, która straciła kogoś bliskiego. A może umarło ci w życiu jakieś marzenie, coś takiego trudniej wyrażalnego? I wtedy pytasz Jezusa: dlaczego? Gdybyś tu był, to by się nie wydarzyło. Dlaczego nie przyszedłeś? - mówi br. Tomasz Mantyk.
Julianna jest mniej znaną świętą, która jednak miała ogromne znaczenie dla zrozumienia kultu Eucharystii i ustanowienia jednej z najważniejszych uroczystości liturgicznych, a mianowicie Uroczystości Ciała i Krwi Pańskiej, potocznie zwanej Bożym Ciałem. 5 kwietnia Kościół wspomina w liturgii św. Juliannę z Cornillon, nazywaną też św. Julianną z Liege.
4 kwietnia Kościół wspomina w liturgii wielkiego świętego kościoła zachodniego, o którym potomni mówili, że miał polot Platona, wiedzą równał się z Arystotelesem, piękną mową z Cyceronem, był wszechstronny, jak ociemniały Dydym Aleksandryjski, powagą nauki równał się ze św. Hieronimem, głębią teologii ze św. Augustynem, a świętością życia ze św. Grzegorzem Wielkim. Takim był św. Izydor z Sewilli, którego dzisiaj wspominamy.
Czy będę mieć na Wielkanoc czyste okna? Jeszcze nie wiem. Ale już wiem, że jak co roku katolicka część internetu zaczyna się zapełniać memami z Panem Jezusem oceniającym jakość wielkanocnych porządków. A za tym idzie przekonanie, że czyste okna i umyte podłogi do zbawienia nie są potrzebne i należy się zdecydowanie bardziej skupić na liturgii. Czy tak naprawdę jest?
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Co jest działaniem Ducha Bożego w ludzkim życiu? Co się wydarzy w życiu człowieka, w którym Duch Święty zacznie przejmować inicjatywę? To jest życie, które wydaje się nierealne, niemożliwe - ale jednak się dzieje i jest dla nas dostępne - mówi Marcin Zieliński.
- Ks. Krzysztof Grzywocz w książce "Patologia duchowości" wyraźnie zaznaczył, że niektóre praktyki, które proponujemy w konfesjonale, mogą powodować kolejne zaburzenia i szkodzić. Pod tym względem - jako księża - jesteśmy totalnymi ignorantami. Jako Kościół musimy przyznać, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z problemami ludzi, bazując tylko na duchowości - mówi w rozmowie z DEON.pl ojciec Roman Groszewski SJ. Duszpasterz porusza również temat problemów przyszłych duchownych i odpowiedzialności za nie, która często leży po stronie ich przełożonych.
- Mówię to jako kapłan. To naprawdę odwaga. Tyle jest przecież do zrobienia. Jeśli komuś łatwo przychodzi adoracja, to znaczy, że adoruje swoje własne wspomnienia. Adoracja nie jest po to, żeby było łatwo - mówił ks. Krzysztof Grzywocz w czasie konferencji "Pójdźcie w miejsce osobne" wygłoszonej w dniach 22-24 listopada 2002 roku w Centrum Duchowości oo. jezuitów w Częstochowie.
"Posłaniec. Pismo o pojednaniu"
- Musielibyśmy dzisiaj rozszerzyć tradycyjne rozumienie postu. Objąć nie tylko jedzenie, ale także korzystanie z innych rzeczy – post dotyczy wszelkiej konsumpcji, napełniania siebie, także dobrami niewidzialnymi, jak: myśli, obrazy, dźwięki. Chodzi o ograniczanie pewnych bodźców, przyjemności, żeby mi nie przeszkadzały w realizacji większego dobra - mówi o. Dariusz Piórkowski SJ w wywiadzie dla "Posłańca".
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
- Bardzo lubię, jak ktoś do mnie przychodzi i mówi: niech się ojciec pomodli, bo Pan Bóg bardziej ojca wysłucha niż mnie. Mam wtedy ochotę powiedzieć: czy pani upadła na głowę? - mówi o. Adam Szustak OP.
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
- Nie lubimy pokutować, bo to jest trudne, ciężkie. Ale pokuta sprawia, że zło zostaje pokonane. Pokuta to jest taki moment, kiedy próbujesz naprawić, odwrócić skutki zła, które się wydarzyło w twoim życiu - mówi o. Adam Szustak OP.
„Przyjacielu, po coś przyszedł?” Dlaczego podjąłeś trud podróży? Krzyż jest zgorszeniem, głupstwem, porażką. Na pewno chcesz za nim iść? Nosimy krzyżyki na łańcuszkach, wieszamy je w domach, szkołach, szpitalach i nierzadko potem pod tymi krzyżami przeklinamy, że coś się nam nie powiodło, że nie poszło po naszej myśli, że ktoś nas odrzucił. Mówimy o krzyżu, śpiewamy o krzyżu, a kiedy przychodzi, często jesteśmy zaskoczeni i oburzeni.
DEON.pl / mł
Często doświadczamy tego, że "nie umiemy się modlić tak, jak trzeba”. Chcemy się modlić, lecz Bóg jest odległy, nie mamy słów ani języka, aby rozmawiać z Bogiem, ani też właściwych myśli. Co możemy w tedy zrobić? Do czego prowadzi nas na modlitwie brak słów? Jakie są skutki otwarcia się na Ducha Świętego?
Stajemy dzisiaj wobec dwóch apostołów, wobec Piotra i Judasza. Judasz jest mało widoczny w gronie apostołów, choć jemu bowiem powierzono pieczę nad trzosem. Do momentu męki nie wyróżniał się jakoś. W perspektywie krzyża postanawia zacząć działać samemu. Potajemnie udaje się do starszych i za pieniądze wydaje Jezusa. Kiedy się okazało, że skazano Go na śmierć, dociera do niego to, co się stało, i próbuje odwrócić całą sprawę. Oddaje srebrniki, wyznaje swoją winę, ale nie znalazłszy zrozumienia, odbiera sobie życie. Przyjrzymy się też drugiej postaci, Piotrowi. To jeden z najbliższych Jezusowi, w sposób szczególny wybrany i formowany przez Niego. Piotr bardzo kochał Jezusa, był gorliwy, może nawet porywczy. Mimo wielkich pragnień, upada, zapiera się Jezusa.
Scena umycia nóg apostołom rozpoczyna w Ewangelii św. Jana opowiadanie o Ostatniej Wieczerzy. To spotkanie w Wieczerniku było bardzo ważne. Jezus mógł oddalić się z Jerozolimy, mógł wyjść z miasta i nie wracać, bo wiedział, że zostanie zabity. Świadomie jednak spędza z uczniami ostatnią wieczerzę. Męka Jezusa nie jest ślepym trafem losu, grą jakichś ciemnych czy przypadkowych sił. Dla Jezusa podjęcie męki to podjęcie walki o zbawienie człowieka, o wyzwolenie go z sideł szatana. Jezus wie o tym, wie, że zbliża się «Jego godzina».
Ta przemowa Jezusa zamyka okres Jego publicznej działalności. Jezus przestaje polemizować z uczonymi i faryzeuszami. Poddaje się biegowi wydarzeń. Staje się żertwą złożoną na ołtarzu krzyża, aby wypełnić wszystko, co zostało Mu polecone i aby zbawić ludzi. Po to przyszedł. Każdy, kto w Niego wierzy ma światło i chodzi w świetle. On przyszedł, aby zbawić świat, spełnić misję Ojca i czynić wszystko tak, jak On chce. Świadomość, że jest tylko posłanym, wysłannikiem Ojca, wyznacza ramy działalności Chrystusa. Tak siebie widział, taką naukę przekazał uczniom. Taką wiarę przyjął Kościół i uznaje ją do dziś.
Mimo młodzieńczego kryzysu wiary, wspominany 30 marca św. Leonard Murialdo, odnalazł swoją drogę, swoje powołanie i konsekwentnie go realizował. Podejmował wiele inicjatyw, które odpowiadały na wyzwania epoki, ale też wytyczał nowe trendy i nowe perspektywy dla obecności katolików w przestrzeni społecznej.
Wskrzeszenie z martwych Łazarza wzbudziło zachwyt i zdziwienie u ludzi, ale spowodowało także zamieszanie wśród starszych ludu i kapłanów. Jezus oddalił się z Betanii i nie występował publicznie. Zbliża się jednak Pascha Żydowska. Pozostało do niej tylko kilka dni. Z różnych części Palestyny do Jerozolimy zdążają pielgrzymi. Wielu z nich szuka Jezusa, chce Go zobaczyć. Kiedy w końcu Chrystus pojawia się w Betanii, w domu swoich przyjaciół, oni na Jego cześć wyprawiają ucztę. W tej scenie przenikają się trzy wątki. Mamy spokój, radość, przebywanie w gronie bliskich osób. Jesteśmy świadkami zaciekawienia, poszukiwania i oczekiwania na spotkanie z Jezusem. Jest to wynik przeczucia, że jest On Kimś ważnym dla człowieka. Mamy wreszcie perspektywę męki, cierpienia, wyroku, który ciąży na Jezusie, atmosfery czyhania na Jego życie i zdrady Judasza.
29 marca Kościół wspomina świętego papieża, Stefana IX. Pochodził z Lotaryngii. Papież Leon IX powierzył mu urząd kanclerza i bibliotekarza kościoła rzymskiego. W tej roli towarzyszył papieżowi w pielgrzymkach po Europie. Wraz z kard. Humbertem i innymi udał się w poselstwie do Konstantynopola. Wyprawa była całkowitym fiaskiem i zakończyła się ostatecznym przypieczętowaniem podziału chrześcijaństwa w 1054 roku. Po wyborze na stolicę piotrową kontynuował reformy, które zaczęli jego poprzednicy. Ostro wystąpił przeciwko symonii, czyli handlowaniu godnościami i urzędami kościelnymi. Zwalczał także łamanie celibatu i małżeństwa kleru.
ks. Krzysztof Grzywocz
- Hałas i nadmiar dźwięków niszczą człowieka. Człowiek jest na nie nieodporny o wiele bardziej niż nam się wydaje. Współczesna psychologia to potwierdza - mówił ks. Krzysztof Grzywocz podczas konferencji dla alumnów WMSD w Opolu 16 marca 2007 roku. Wysłuchaj rozważania cenionego psychologa i rekolekcjonisty.
To jedno szczególne zdanie - Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego Królestwa (Łk 23, 42) - wypowiedział chwilę przed śmiercią. Skierował je do konającego na krzyżu Jezusa. Słowa wymówione z ufnością i wiarą, że Ten, który jest tuż obok – choć skatowany, zakrwawiony, wystawiony na pośmiewisko – to Boży Syn, który oddaje życie z miłości i otwiera drzwi do zbawienia.
{{ article.description }}