DEON.pl / mł
Wielki Wtorek. Dziś czytamy o tym, jak bardzo Jezusa poruszyło zdecydowanie Judasza, by wydać Mistrza, i jak bardzo Piotr był pewien, że nigdy Go nie zdradzi. To dobry dzień, by rozważać w głębi własnego serca, jak dziś widzę swoje życie, co wydaje mi się w nim pewne, a jest w rzeczywistości bardzo kruche. 
Wielki Wtorek. Dziś czytamy o tym, jak bardzo Jezusa poruszyło zdecydowanie Judasza, by wydać Mistrza, i jak bardzo Piotr był pewien, że nigdy Go nie zdradzi. To dobry dzień, by rozważać w głębi własnego serca, jak dziś widzę swoje życie, co wydaje mi się w nim pewne, a jest w rzeczywistości bardzo kruche. 
DEON.pl / mł
Poniedziałek Wielkiego Tygodnia: w punkt kulminacyjny po cichu wchodzi największa tajemnica. Wszystko zaczyna się w codzienności, zwyczajnie - przygotowaniem do corocznych świąt. A wśród przygotowań budzi się w nas duchowa potrzeba.
Poniedziałek Wielkiego Tygodnia: w punkt kulminacyjny po cichu wchodzi największa tajemnica. Wszystko zaczyna się w codzienności, zwyczajnie - przygotowaniem do corocznych świąt. A wśród przygotowań budzi się w nas duchowa potrzeba.
Problemy z odpowiednim traktowaniem wszystkich są we wspólnocie od zawsze. Mamy też wydanie wyroku na Jezusa i Łazarza. Zło chce i jest zdolne zniszczyć najpiękniejsze i najświętsze rzeczy.
Problemy z odpowiednim traktowaniem wszystkich są we wspólnocie od zawsze. Mamy też wydanie wyroku na Jezusa i Łazarza. Zło chce i jest zdolne zniszczyć najpiękniejsze i najświętsze rzeczy.
"Jako że w Pierwszym Liście do Tymoteusza Apostoł posługuje się czterema słowami, charakteryzującymi cztery formy modlitwy, dobrze będzie po przytoczeniu jego wypowiedzi zobaczyć, czy właściwie rozumiemy znaczenie każdego z czterech wyrażeń" - pisał Orygenes. Przeczytaj fragment książki Henryka Pietrasa SJ "Gdy się modlicie, mówcie… Najstarsi mistrzowie chrześcijańskiej modlitwy: Tertulian, Cyprian, Orygenes", której fragment publikujemy.
"Jako że w Pierwszym Liście do Tymoteusza Apostoł posługuje się czterema słowami, charakteryzującymi cztery formy modlitwy, dobrze będzie po przytoczeniu jego wypowiedzi zobaczyć, czy właściwie rozumiemy znaczenie każdego z czterech wyrażeń" - pisał Orygenes. Przeczytaj fragment książki Henryka Pietrasa SJ "Gdy się modlicie, mówcie… Najstarsi mistrzowie chrześcijańskiej modlitwy: Tertulian, Cyprian, Orygenes", której fragment publikujemy.
Postawa rozmowy Jezusa z Kwintusem żywo przypomina jego spotkania z różnymi autorytetami, które są zapisane na kartach Ewangelii. Towarzyszy mu wtedy przede wszystkim wewnętrzna pewność, co do swojej misji brak uległości wobec ludzi władzy. Jezus jest też całkowicie wolny od jakichkolwiek nacisków. Co jest dla ciebie inspirujące w tej postawie?
Postawa rozmowy Jezusa z Kwintusem żywo przypomina jego spotkania z różnymi autorytetami, które są zapisane na kartach Ewangelii. Towarzyszy mu wtedy przede wszystkim wewnętrzna pewność, co do swojej misji brak uległości wobec ludzi władzy. Jezus jest też całkowicie wolny od jakichkolwiek nacisków. Co jest dla ciebie inspirujące w tej postawie?
Bardzo lubię Wielki Tydzień, jeśli można (czy też wypada) tak powiedzieć. Jest pełen emocji, często bardzo skrajnych. To znaczy: może być ich pełen, jeśli nie będę tylko widzem tego, co jest celebrowane podczas liturgicznych obchodów, a wejdę w nie całym sobą. Kiedy piszę o wejściu całym sobą, to naprawdę mam na myśli sytuację, w której rzeczywiście nic nie będzie dla mnie ważniejsze niż przeżycie tych dni z Jezusem – jako Jego towarzysz, jako uczeń, który przypatruje się ostatnim dniom i godzinom życia swojego Mistrza.
Bardzo lubię Wielki Tydzień, jeśli można (czy też wypada) tak powiedzieć. Jest pełen emocji, często bardzo skrajnych. To znaczy: może być ich pełen, jeśli nie będę tylko widzem tego, co jest celebrowane podczas liturgicznych obchodów, a wejdę w nie całym sobą. Kiedy piszę o wejściu całym sobą, to naprawdę mam na myśli sytuację, w której rzeczywiście nic nie będzie dla mnie ważniejsze niż przeżycie tych dni z Jezusem – jako Jego towarzysz, jako uczeń, który przypatruje się ostatnim dniom i godzinom życia swojego Mistrza.
„Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” To najbardziej przejmujące słowa, jakie padają z ust Jezusa. Ale, jakże często jest to także doświadczenie wielu z nas. I choć nie jesteśmy doskonali, bez grzechu, jak Pan, możemy mieć nadzieję, że trud, jakiego doświadczamy jest ‘dla życia’, a nie na ‘potępienie’.
„Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” To najbardziej przejmujące słowa, jakie padają z ust Jezusa. Ale, jakże często jest to także doświadczenie wielu z nas. I choć nie jesteśmy doskonali, bez grzechu, jak Pan, możemy mieć nadzieję, że trud, jakiego doświadczamy jest ‘dla życia’, a nie na ‘potępienie’.
Z trudem przyjmujemy ‘nowość’ Ewangelii i Jezusowego działania, kiedy próbujemy rozwikłać tę zagadkę. Miłosierdzie i sprawiedliwość zdają się być wykluczające się nawzajem, a jednak wciąż pozostają natchnieniem i ‘muzą’ dla relacji międzyludzkich, także w kontekście ekumenicznym.
Z trudem przyjmujemy ‘nowość’ Ewangelii i Jezusowego działania, kiedy próbujemy rozwikłać tę zagadkę. Miłosierdzie i sprawiedliwość zdają się być wykluczające się nawzajem, a jednak wciąż pozostają natchnieniem i ‘muzą’ dla relacji międzyludzkich, także w kontekście ekumenicznym.
„Postanowili Go zabić”. Jezus wydaje siebie z pełną świadomością, że to przybliża ‘Jego godzinę’, ofiarę ‘życie za życie’, za wielką cenę, za ofiarę z samego siebie. Wie, co Go czeka, ale nie na zasadzie zrezygnowanego skazańca, ale Tego, który w wolności wydaje samego siebie za ‘wszystkich’.
„Postanowili Go zabić”. Jezus wydaje siebie z pełną świadomością, że to przybliża ‘Jego godzinę’, ofiarę ‘życie za życie’, za wielką cenę, za ofiarę z samego siebie. Wie, co Go czeka, ale nie na zasadzie zrezygnowanego skazańca, ale Tego, który w wolności wydaje samego siebie za ‘wszystkich’.
„Wiele rzeczy należących do Wujka pozostało w rodzinnym domu właściwe do dziś” - mówi Jerzy Ulma, bratanek bł. Józefa Ulmy, który jest obecnie gospodarzem domu w Markowej, w którym urodził się i wychował jego wuj. W książce „Błogosławiony Józef Ulma. Opowieść pisana życiem” Jerzy Ulma kreśli historię jego rodziny.
„Wiele rzeczy należących do Wujka pozostało w rodzinnym domu właściwe do dziś” - mówi Jerzy Ulma, bratanek bł. Józefa Ulmy, który jest obecnie gospodarzem domu w Markowej, w którym urodził się i wychował jego wuj. W książce „Błogosławiony Józef Ulma. Opowieść pisana życiem” Jerzy Ulma kreśli historię jego rodziny.
Można patrzeć na znaki, doświadczać bliskości Boga, a jednak być zamkniętym na Niego. Argumentem przekonującym jest dokonywanie dzieł Ojca. Dobre czyny, jakich dokonuje Jezus, to stwarzanie, wyzwalanie od śmierci, dawanie swojego życia, spójność między słowami a czynami.
Można patrzeć na znaki, doświadczać bliskości Boga, a jednak być zamkniętym na Niego. Argumentem przekonującym jest dokonywanie dzieł Ojca. Dobre czyny, jakich dokonuje Jezus, to stwarzanie, wyzwalanie od śmierci, dawanie swojego życia, spójność między słowami a czynami.
KAI / mł
- Nawet człowiek bardzo pobożny może grzeszyć pychą, która przejawia się w dumie ze swojej relacji z Panem Bogiem, pobożności, regularnej modlitwy, spowiedzi, co buduje u niego takie przeświadczenie, że dzięki temu jest lepszy od sąsiada, który nie modli się wcale. A stąd już tylko krok do jakiejś wyniosłości czy pogardy, arogancji - mówi ks. Teodor Sawielewicz w rozmowie z KAI. 
- Nawet człowiek bardzo pobożny może grzeszyć pychą, która przejawia się w dumie ze swojej relacji z Panem Bogiem, pobożności, regularnej modlitwy, spowiedzi, co buduje u niego takie przeświadczenie, że dzięki temu jest lepszy od sąsiada, który nie modli się wcale. A stąd już tylko krok do jakiejś wyniosłości czy pogardy, arogancji - mówi ks. Teodor Sawielewicz w rozmowie z KAI. 
Krakowskie domowe Hospicjum Maryi Królowej Apostołów służy wszechstronną opieką hospicyjno-paliatywną dorosłym chorym nowotworowo. Choć jest niewielkie, dzięki jego pomocy, osoby te mogą spędzić ostatni czas swojego życia we własnym domu. Obecnie pod opieką hospicjum jest około 20 osób.
Krakowskie domowe Hospicjum Maryi Królowej Apostołów służy wszechstronną opieką hospicyjno-paliatywną dorosłym chorym nowotworowo. Choć jest niewielkie, dzięki jego pomocy, osoby te mogą spędzić ostatni czas swojego życia we własnym domu. Obecnie pod opieką hospicjum jest około 20 osób.
Dzisiejszy tekst kończy serię wielkopostnego przybliżania postaci świętych od porażki z "domieszką" ks. Krzysztofa Grzywocza. Ostatni odcinek, poświęcony temu, co najważniejsze, jest na wskroś wielkoczwartkowy i opowiada o pewnym kardynale z Dalekiego Wschodu, ale tak naprawdę to przypowieść o każdym z nas.
Dzisiejszy tekst kończy serię wielkopostnego przybliżania postaci świętych od porażki z "domieszką" ks. Krzysztofa Grzywocza. Ostatni odcinek, poświęcony temu, co najważniejsze, jest na wskroś wielkoczwartkowy i opowiada o pewnym kardynale z Dalekiego Wschodu, ale tak naprawdę to przypowieść o każdym z nas.
spm.org.pl / DEON.pl
Ta prosta i krótka modlitwa o uzdrowienie do świętej Rity, patronki spraw beznadziejnych, otwiera serce na Boga, przynosi spokój i napełnia nadzieją. Jeśli cierpisz, chorujesz lub potrzebujesz pomocy w jakiejkolwiek innej sprawie, odmawiaj tę modlitwę codziennie.
Ta prosta i krótka modlitwa o uzdrowienie do świętej Rity, patronki spraw beznadziejnych, otwiera serce na Boga, przynosi spokój i napełnia nadzieją. Jeśli cierpisz, chorujesz lub potrzebujesz pomocy w jakiejkolwiek innej sprawie, odmawiaj tę modlitwę codziennie.
W ostatnim odcinku serii zachęcającej Was do odkrywania i używania swoich kobiecych talentów, by budować wspólnotę wokół Was, zajmiemy się talentem, który uważam za najpiękniejszy.
W ostatnim odcinku serii zachęcającej Was do odkrywania i używania swoich kobiecych talentów, by budować wspólnotę wokół Was, zajmiemy się talentem, który uważam za najpiękniejszy.
Słuchacze Jezusa odbierają Jego słowa jako bluźniercze. Nie mogą oni sprostać temu objawieniu i dlatego biorą do ręki kamienie, aby je rzucić na Jezusa. "Ja Jestem", wypowiedziane i odnoszone do siebie przez Jezusa, jest w ich uszach bluźnierstwem, a karą za nie może być tylko śmierć.
Słuchacze Jezusa odbierają Jego słowa jako bluźniercze. Nie mogą oni sprostać temu objawieniu i dlatego biorą do ręki kamienie, aby je rzucić na Jezusa. "Ja Jestem", wypowiedziane i odnoszone do siebie przez Jezusa, jest w ich uszach bluźnierstwem, a karą za nie może być tylko śmierć.
Dlaczego dziś potrzebujemy w Kościele odkrycia, że istnieje coś takiego jak katolicka nauka społeczna (KNS)? Nie chodzi o generowanie etatów dla wykładowców tej dyscypliny. Nie chodzi o szukanie łatwego i szybkiego "cudownego lekarstwa" na wszelkie bolączki Kościoła. Nie chodzi wreszcie o ucieczkę w "wiedzę tajemną", którą posiedli ci namaszczeni, uformowani w seminariach duchownych.
Dlaczego dziś potrzebujemy w Kościele odkrycia, że istnieje coś takiego jak katolicka nauka społeczna (KNS)? Nie chodzi o generowanie etatów dla wykładowców tej dyscypliny. Nie chodzi o szukanie łatwego i szybkiego "cudownego lekarstwa" na wszelkie bolączki Kościoła. Nie chodzi wreszcie o ucieczkę w "wiedzę tajemną", którą posiedli ci namaszczeni, uformowani w seminariach duchownych.
KAI / pk
- Dzisiaj ludzie pytani o to, jak wyobrażają sobie koniec własnego życia, najczęściej mówią, że chcieliby umrzeć we śnie. Pragną śmierci nagłej, niespodziewanej, bez świadomości umierania. To pokazuje, że większość ludzi chce takiej śmierci, która jest niezgodna z chrześcijańskim pojmowaniem dobrego umierania - zauważa ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof, kierownik Katedry Etyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. 19 marca Kościół katolicki obchodzi Uroczystość św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, orędownika umierających i patrona dobrej śmierci.
- Dzisiaj ludzie pytani o to, jak wyobrażają sobie koniec własnego życia, najczęściej mówią, że chcieliby umrzeć we śnie. Pragną śmierci nagłej, niespodziewanej, bez świadomości umierania. To pokazuje, że większość ludzi chce takiej śmierci, która jest niezgodna z chrześcijańskim pojmowaniem dobrego umierania - zauważa ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof, kierownik Katedry Etyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. 19 marca Kościół katolicki obchodzi Uroczystość św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, orędownika umierających i patrona dobrej śmierci.
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
Początkiem dobrego myślenia o tym, co cię spotyka, jest coś takiego, że oddalasz od siebie wszelki zamęt. Chociaż nie jesteś w stanie zmienić jakiejś okoliczności swojego życia,  możesz zmienić to, co ona z tobą robi. Na to jest sposób - mówi o. Adam Szustak OP.
Początkiem dobrego myślenia o tym, co cię spotyka, jest coś takiego, że oddalasz od siebie wszelki zamęt. Chociaż nie jesteś w stanie zmienić jakiejś okoliczności swojego życia,  możesz zmienić to, co ona z tobą robi. Na to jest sposób - mówi o. Adam Szustak OP.