Masz ADHD i czujesz, że tkwisz w miejscu, mimo najlepszych chęci? Odkładasz zadania, aż stają się źródłem wstydu i stresu? Nie jesteś sam. Fragment książki "Workbook ADHD dla dorosłych" pokazuje, że za prokrastynacją i perfekcjonizmem stoją konkretne mechanizmy neurologiczne - i że można je oswoić. Czasem wystarczy 5 minut. Albo tylko „3, 2, 1, START”.
edziecko.pl / jh
Rodzice często nieświadomie obciążają dziecko emocjami, z którymi sami nie potrafią sobie poradzić. Psycholog Jacek Masłowski przestrzega przed zjawiskiem parentyfikacji, które może mieć dramatyczne skutki dla rozwoju emocjonalnego dziecka.
Deon.pl
Przed 33. urodzinami, w czasie trzymiesięcznego ciągu kokainowego, stałem przed lustrem. Dwa dni wcześniej kupiłem 5 gramów od dealera. Wziąłem trzy, dwa miałem w kieszeni. Czułem się bardzo źle, groziła mi zapaść serca. I nagle w mojej świadomości coś przeskoczyło. Podjąłem decyzję o leczeniu na terapii zamkniętej. Złapałem za telefon – mówi Radek, który nie bierze od roku i siedmiu miesięcy.
Człowiek w nerwicy tkwi w ciągłym stanie przerażenia, a porażają go własne straszne myśli albo somatyczne objawy strachu (szybkie bicie serca, pocenie się itp.). To jest zamknięta pętla. Im więcej myśli i objawów, tym więcej strachu. Im więcej strachu, tym bardziej umysł koncentruje się na identyfikowaniu scenariuszy zagrożenia, czyli tworzeniu złych myśli właśnie. Temu towarzyszą z kolei fizyczne objawy strachu wywołane działaniem adrenaliny i innych hormonów.
Polska aktorka Katarzyna Glinka, znana z ekranów i scen teatralnych, zaskakuje wyznaniem, które poruszyło serca fanów. W nowej książce "Mnie też zabrakło sił" gwiazda otwiera się na temat najtrudniejszych momentów swojego życia, ujawniając kulisy załamania i walki o powrót do równowagi.
Siostry Najświętszej Rodziny z Nazaretu/dm
Święty Walenty, uznawany za patrona zakochanych, jest też opiekunem osób cierpiących na choroby psychiczne. Obecnie kryzys zdrowia psychicznego dotyczy wszystkich i wymaga zdecydowanej reakcji. Społeczeństwo powinno traktować choroby psychiczne na równi z chorobami fizycznymi i zapewniać każdemu dostęp do niezbędnej pomocy. 14 lutego to dobry moment, by zwrócić uwagę na tych, którzy cierpią w milczeniu, a ich ból często pozostaje niezauważony.
Potrzeba dominacji nad współzawodnikami-przeciwnikami sprawia, że osoby będące ekstremalnymi przykładami zachowań typu A są bezwzględne i brutalne w swoich działaniach, nie przejmują się uczuciami i prawami innych. Często traktują innych jak przeszkodę we własnych dążeniach. Prowadzi to do dużej frustracji – pisze Aleksander Perski w książce "Stres. Złap oddech i odzyskaj życiową równowagę. Poradnik na trudne czasy", której fragment publikujemy.
Odejść można tylko raz. Osoby żyjące w toksycznych związkach słyszą najczęściej od znajomych: „Odejdź, zostaw, porzuć, zacznij żyć na nowo”, ale to nie działa. Gdyby szła za tym deklaracja „Pomogę ci”, to może efekt byłby inny. Tak jednak nie jest.
UWR
Agnieszka Janiak, DEON / mł
Acedia zwana inaczej „chorobą mnichów” lub duchową depresją to rodzaj wypalenia religijnego i zobojętnienia, najczęściej zbiegającego się z kryzysem wieku średniego. Objawia się niepokojem, dekoncentracją i apatią duchową. Jak sobie z nią radzić?
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
Czego nie mówić osobie, która doświadcza trudności, cierpienia, depresji, doła? Każdy z nas ma naturalny odruch, że chce jakoś pomóc. Ale nawet najlepsze intencje mogą często wyrządzić więcej szkody niż pożytku - przestrzega o. Adam Szustak OP.
Aleteia / red
Przebaczenie ma ogromną moc uzdrawiania relacji rodzinnych, a jego brak często prowadzi do pogłębiających się konfliktów i emocjonalnych barier. Wiele osób, zamiast przebaczać, wybiera ciszę i dystans, co oddziela ich od bliskich.
Onet.pl / red
Henrik Walter, psychiatra i autor książki "Odporność — między trenerem a kanapą", przedstawia koncepcje związane z poprawą dobrostanu psychicznego. Choć wielu z nas zna podstawowe porady, takie jak aktywność fizyczna, zdrowa dieta czy kontakty społeczne, to nie zawsze stosujemy je w praktyce.
Kobiety wspaniale potrafią walczyć o uwagę mężczyzny. To chyba jedyna dobra ich cecha. Osobiście nie zniósłbym zdrady, ale one są inne. Odsłaniają swoje rany, w których można dłubać bezlitośnie, i oczywiście jedna drugiej po to, żeby ze mną być, wydrapałaby oczy – wyznaje mężczyzna z narcystycznym zaburzeniem osobowości na jednej z sesji terapeutycznych. Narcyz na kozetce to jednak jak mityczny jednorożec. Problemy mają przecież wszyscy inni, ale nie on.
Wielu naszych pacjentów opowiada o głębokich rozczarowaniach, bolesnych rozwodach rodziców albo dzieciństwie spędzonym w domu dziecka lub rodzinie zastępczej. W moich terapeutycznych kontaktach zawsze poruszam te tematy, ponieważ bardzo trudno jest żyć bez poczucia, że jest się akceptowanym – pisze Aleksander Perski w książce "Stres. Złap oddech i odzyskaj życiową równowagę. Poradnik na trudne czasy", której fragment publikujemy.
Od wstydu nikt nie staje się nagle dobrym, mądrym człowiekiem. Wstyd przeszkadza, a nie pomaga w przyjaźni i bliskich relacjach. Wstyd każe kłamać. Zawstydzanie upokarza i obniża poczucie wartości. Człowiek przestaje wierzyć w siebie, przestaje się starać, unika ludzi albo udaje kogoś innego – mówi Ewa Woydyłło, psycholog i psychoterapeutka.
PAP / jh
Święta Bożego Narodzenia po stracie bliskiej osoby mogą być trudnym czasem, pełnym smutku i refleksji. Psycholożka Aleksandra Muniak podkreśla, że nie musimy na siłę próbować uczynić ich „wesołymi” czy „idealnymi”. Kluczowe jest wsłuchiwanie się w swoje potrzeby i otaczanie wsparciem osób w żałobie.
wp.pl / jh
Niepokojąca muzyka, ciemne ujęcia lasu czy ulicy i tajemnicza data „01.01.2025” – filmy tego rodzaju zyskują ogromną popularność na TikToku. Pozornie nieszkodliwe nagrania kryją nowy, groźny trend, który może prowadzić do tragedii wśród młodych ludzi. 1 stycznia 2025 roku, według treści publikowanych przez nastolatków, ma być dniem masowego samobójstwa.
Zdarza się nam przerzucać odpowiedzialność za własne emocje na kogoś, kto rzekomo je wywołał. Pewnie nieraz słyszałyśmy lub same mówiłyśmy: „Denerwujesz mnie”, „Doprowadzasz mnie do szału”, „No i widzisz, przez ciebie mamie jest smutno”. A prawda jest taka, że to ja się smucę, ja się wściekam i ja doprowadzam siebie do szału, bo pozwalam, by zachowanie danej osoby wywoływało we mnie tak silną reakcję emocjonalną. Emocje, które przeżywam – ich intensywność i jakość – nie są jednak bez znaczenia dla mojego stanu zdrowia - pisze pisze s. Małgorzata Lekan w swojej nowej książce " Cała ja. O przyjaźni ze sobą i swoim ciałem".
Wyobraź sobie pewną sytuację: jest piątek – ten najbliższy, właśnie skończyłaś pracę albo zajęcia na uczelni i nareszcie wracasz do domu po ciężkim tygodniu. Uświadamiasz sobie, że rozpoczął się weekend, wpadasz więc w stan rozmarzenia: „Co będę robić w te wolne dni…?”. Marzysz, marzysz, marzysz… aż twarda rzeczywistość uderza cię w policzek, niczym zimne powietrze po otwarciu okna, bo pojawia się w tobie piorunująca myśl: „Przecież weekend jest po to, żeby nadgonić zaległe prace domowe i nie tylko!”. Wpadasz więc w trans, przeciwny rozmarzeniu, które przed chwilą koiło twoje wnętrze. Zaczynasz planować.
Temperament to dar. Bóg mi go dał, bo właśnie taką mnie chciał, z takimi, a nie innymi, sposobami reagowania. Temperament jest we mnie wpisany, więc albo go oswoję i zacznę traktować jako coś, co jest skarbem, prezentem i potencjałem, albo z dnia na dzień coraz trudniej będzie mi żyć z samą sobą. Nie mogę wymienić na inny ani dogłębnie zmodyfikować. Jestem w stanie go jedynie „ucywilizować”, czyli nieco okiełznać tak, by służył mi oraz innym wokół mnie, oraz wystawiał na światło dzienne drzemiący we mnie potencjał - pisze s. Małgorzata Lekan w swojej książce "Cała ja. O przyjaźni ze sobą i swoim ciałem" .
{{ article.description }}