‘Przestraszyli się’ – ‘to jakaś zjawa!’ W obliczu ciemności nocy, nawałnicy, wzburzonej wody, uczniowie są przerażeni i targani strachem. Nie mają nadziei zbawienia, mieszają rzeczywistość z własnymi urojeniami. Ocalenie przychodzi przez wodę (Chrzest), o świcie, jak w poranek zmartwychwstania.
‘Przestraszyli się’ – ‘to jakaś zjawa!’ W obliczu ciemności nocy, nawałnicy, wzburzonej wody, uczniowie są przerażeni i targani strachem. Nie mają nadziei zbawienia, mieszają rzeczywistość z własnymi urojeniami. Ocalenie przychodzi przez wodę (Chrzest), o świcie, jak w poranek zmartwychwstania.
Wiara ‘przesuwa góry’. Jezus daje tę wskazówkę uczniom po zejściu z ‘góry przemienienia’. Wiara przesuwa góry nierozpoznania Boga, głuchoty na Jego słowo. Ale to jednocześnie wiara przesuwa ‘tę górę przemienienia’ tam, gdzie potrzebujemy doświadczyć bliskości Boga, gdzie potrzebujemy usłyszeć: „Jego słuchajcie!”.
Wiara ‘przesuwa góry’. Jezus daje tę wskazówkę uczniom po zejściu z ‘góry przemienienia’. Wiara przesuwa góry nierozpoznania Boga, głuchoty na Jego słowo. Ale to jednocześnie wiara przesuwa ‘tę górę przemienienia’ tam, gdzie potrzebujemy doświadczyć bliskości Boga, gdzie potrzebujemy usłyszeć: „Jego słuchajcie!”.
Ta przypowieść zwraca uwagę na głęboki sens naszej zwyczajnej codzienności. Codzienna uważność na "chwilę obecną" jest kluczowa. Nieinwestowanie w miłość każdego dnia doprowadzi do "wygasłego" życia.
ma nas wytrącić z nieświadomości i lenistwa
Ta przypowieść zwraca uwagę na głęboki sens naszej zwyczajnej codzienności. Codzienna uważność na "chwilę obecną" jest kluczowa. Nieinwestowanie w miłość każdego dnia doprowadzi do "wygasłego" życia.
ma nas wytrącić z nieświadomości i lenistwa
‘Dobrze nam tu być’. Nowość sytuacji zaskakuje uczniów, ale pozwala im doświadczyć tego, co jest ‘znakiem dobra’. Bóg nie opuszcza nas, nawet w trudnych sytuacjach, zachęca, byśmy ‘wyzbyli się lęku’, powierzyli się Jemu, ‘dali się poprowadzić’ przez doświadczenia, które nas ‘przemieniają’.
‘Dobrze nam tu być’. Nowość sytuacji zaskakuje uczniów, ale pozwala im doświadczyć tego, co jest ‘znakiem dobra’. Bóg nie opuszcza nas, nawet w trudnych sytuacjach, zachęca, byśmy ‘wyzbyli się lęku’, powierzyli się Jemu, ‘dali się poprowadzić’ przez doświadczenia, które nas ‘przemieniają’.
Uwikłanie. Herod jest symbolem człowieka rozdartego i uwikłanego w złe relacje. Jest cudzołożnikiem, uwikłanym w grzeszną więź z kobietą. Jest marionetkowym królem. Zna Jana Chrzciciela, nawet słyszy o Jezusie, ale nie jest panem siebie. Uwikłanie prowadzi go do zbrodni i tragedii.
Uwikłanie. Herod jest symbolem człowieka rozdartego i uwikłanego w złe relacje. Jest cudzołożnikiem, uwikłanym w grzeszną więź z kobietą. Jest marionetkowym królem. Zna Jana Chrzciciela, nawet słyszy o Jezusie, ale nie jest panem siebie. Uwikłanie prowadzi go do zbrodni i tragedii.
„Podobnie będzie przy końcu świata…” Będziemy sądzeni tak, jak sami sądziliśmy. Odmierzą nam tą miarą, jakiej używaliśmy wobec innych. Trzeba zachować umiar, nie wpadać w przesadną karność albo pobłażliwość, pesymizm lub naiwną pewność.
„Podobnie będzie przy końcu świata…” Będziemy sądzeni tak, jak sami sądziliśmy. Odmierzą nam tą miarą, jakiej używaliśmy wobec innych. Trzeba zachować umiar, nie wpadać w przesadną karność albo pobłażliwość, pesymizm lub naiwną pewność.
Czytany dziś fragment Mateuszowej Ewangelii zdaje się być bardzo potrzebnym dla nas pytaniem o to, czy wierzymy w ostateczny tryumf dobrego Boga nad złem i Szatanem.
Czytany dziś fragment Mateuszowej Ewangelii zdaje się być bardzo potrzebnym dla nas pytaniem o to, czy wierzymy w ostateczny tryumf dobrego Boga nad złem i Szatanem.
Boża cierpliwość. ‘Święta przemoc’ – nadgorliwość gwałci ‘w imię dobra’ wszelką wolność. Tryumf dobra nad złem nastąpi ‘na końcu czasów’ i jest dziełem Pana, a nie naszym. Bóg pozostawia chwasty, byśmy stali się Jego dziećmi i poznali Jego łaskę. „Kościół nie jest sektą czystych. W nim jest miejsce dla wszystkich.”
Boża cierpliwość. ‘Święta przemoc’ – nadgorliwość gwałci ‘w imię dobra’ wszelką wolność. Tryumf dobra nad złem nastąpi ‘na końcu czasów’ i jest dziełem Pana, a nie naszym. Bóg pozostawia chwasty, byśmy stali się Jego dziećmi i poznali Jego łaskę. „Kościół nie jest sektą czystych. W nim jest miejsce dla wszystkich.”
‘Ślepota’ i rozpoznanie po znakach. Zadziwiająca jest ta nieumiejętność uczniów w rozpoznaniu Zmartwychwstałego Pana. Nie dotyczy to tylko Marii Magdaleny, ale i innych apostołów. Oni też muszą przejść ‘drogę wiary’ i zaufania Bogu. Muszą poddać się Jego prowadzeniu, by spotkać i rozpoznać Zmartwychwstałego. By potem świadczyć o Nim.
‘Ślepota’ i rozpoznanie po znakach. Zadziwiająca jest ta nieumiejętność uczniów w rozpoznaniu Zmartwychwstałego Pana. Nie dotyczy to tylko Marii Magdaleny, ale i innych apostołów. Oni też muszą przejść ‘drogę wiary’ i zaufania Bogu. Muszą poddać się Jego prowadzeniu, by spotkać i rozpoznać Zmartwychwstałego. By potem świadczyć o Nim.
Jaką ‘glebą’ się stajesz, to będziesz miał! Słowo Boże w twojej duszy jest skuteczne, czasami zaskakująco, ponad wszelkie przeciwności. Ale ‘gleba’ musi też spełniać warunki konieczne do owocowania, może sprzyjać obfitym plonom albo je ograniczać. Bóg się nie narzuca, nie tłamsi naszej wolności. Dla Słowa Bożego każdy z nas jest ‘polem zasiewu’.
Jaką ‘glebą’ się stajesz, to będziesz miał! Słowo Boże w twojej duszy jest skuteczne, czasami zaskakująco, ponad wszelkie przeciwności. Ale ‘gleba’ musi też spełniać warunki konieczne do owocowania, może sprzyjać obfitym plonom albo je ograniczać. Bóg się nie narzuca, nie tłamsi naszej wolności. Dla Słowa Bożego każdy z nas jest ‘polem zasiewu’.
Uczeń nie przewyższa Nauczyciela. Idzie tą samą drogą – krzyża. Zastanawiamy się, dlaczego prawda jest wciąż odrzucana, dlaczego tak wielu nie daje się przekonać, dlaczego zło tryumfuje? Mamy żyć jak Nauczyciel, codziennie ‘brać krzyż’ i wypełniać Jego wolę i w Jego perspektywie odczytywać swoją walkę ze złem.
Uczeń nie przewyższa Nauczyciela. Idzie tą samą drogą – krzyża. Zastanawiamy się, dlaczego prawda jest wciąż odrzucana, dlaczego tak wielu nie daje się przekonać, dlaczego zło tryumfuje? Mamy żyć jak Nauczyciel, codziennie ‘brać krzyż’ i wypełniać Jego wolę i w Jego perspektywie odczytywać swoją walkę ze złem.
„Owce między wilki”. Perspektywa misji jest dramatyczna. Walka ze złem nie jest równa. Jeśli uczeń chce liczyć na własne siły, polegnie. Jego bogactwem i mocą jest wiara. Przeznaczeniem jest naśladowanie Pana. Uczeń nie ocala, ale jak Jezus, wydaje samego siebie na ‘krzyż’ życia swoim powołaniem.
„Owce między wilki”. Perspektywa misji jest dramatyczna. Walka ze złem nie jest równa. Jeśli uczeń chce liczyć na własne siły, polegnie. Jego bogactwem i mocą jest wiara. Przeznaczeniem jest naśladowanie Pana. Uczeń nie ocala, ale jak Jezus, wydaje samego siebie na ‘krzyż’ życia swoim powołaniem.
„Ukojenie dla dusz waszych”. Bardzo często w religijności szukamy ‘ukojenia’ dla naszych obaw czy z innych powodów, np. wyrzutów sumienia. To nie przeszkadza nam w zbliżeniu się do Boga. Przeszkadza natomiast pycha i poczucie bycia sprawiedliwym.
„Ukojenie dla dusz waszych”. Bardzo często w religijności szukamy ‘ukojenia’ dla naszych obaw czy z innych powodów, np. wyrzutów sumienia. To nie przeszkadza nam w zbliżeniu się do Boga. Przeszkadza natomiast pycha i poczucie bycia sprawiedliwym.
Smucić się i radować, pościć i ucztować. W życiu i jedno, i drugie musi mieć swoje miejsce. Ważne tylko, by poznać właściwy czas. Kryterium rozeznania jest ‘owoc’ – większe dobro, życie, nadzieja, głębsza więź z Panem.
Smucić się i radować, pościć i ucztować. W życiu i jedno, i drugie musi mieć swoje miejsce. Ważne tylko, by poznać właściwy czas. Kryterium rozeznania jest ‘owoc’ – większe dobro, życie, nadzieja, głębsza więź z Panem.
Nie czuć się godnym. To jest odczucie, które często nam towarzyszy w życiu duchowym. Prawdziwa religijność nie polega, wszakże na tym, by być ‘godnym’ własną mocą, przemyślnością czy stałością, ale by zdawać się na słowo Pana, czyli ‘być zbawionym’ a nie samemu ‘osiągać zbawienie’.
Nie czuć się godnym. To jest odczucie, które często nam towarzyszy w życiu duchowym. Prawdziwa religijność nie polega, wszakże na tym, by być ‘godnym’ własną mocą, przemyślnością czy stałością, ale by zdawać się na słowo Pana, czyli ‘być zbawionym’ a nie samemu ‘osiągać zbawienie’.
„Strzeżcie się fałszywych proroków”. Zło może przybierać różne formy. Nie zawsze jest ewidentne. Dlatego potrzeba duchowej czujności i jasności, wysiłku ‘poznawania’. Nie powinno to być ‘lękowe’. Zło może być przebiegłe, ale nie jest wszechmocne.
„Strzeżcie się fałszywych proroków”. Zło może przybierać różne formy. Nie zawsze jest ewidentne. Dlatego potrzeba duchowej czujności i jasności, wysiłku ‘poznawania’. Nie powinno to być ‘lękowe’. Zło może być przebiegłe, ale nie jest wszechmocne.
Deon.pl
Surowość i obłuda w sądzeniu to wady. Jasno i sprawiedliwie możemy oceniać tylko wtedy, gdy zaczniemy od samokrytyki („wyrzuć najpierw belkę ze swego oka”). Najpierw muszę zajrzeć w głąb siebie, żeby odnaleźć tolerancję i cierpliwość do ‘ewangelicznego upomnienia’.
Surowość i obłuda w sądzeniu to wady. Jasno i sprawiedliwie możemy oceniać tylko wtedy, gdy zaczniemy od samokrytyki („wyrzuć najpierw belkę ze swego oka”). Najpierw muszę zajrzeć w głąb siebie, żeby odnaleźć tolerancję i cierpliwość do ‘ewangelicznego upomnienia’.
„Nie bójcie się!” To nie tylko wezwanie, zachęta. To wręcz polecenie. Nie chodzi o lekceważenie i chojrakowanie, ale o zachowanie wiary i oddalanie strachu poprzez koncentrowanie się na Panu i Jego krzyżu. On jest z nami w każdym czasie, zwłaszcza w trudnych momentach.
„Nie bójcie się!” To nie tylko wezwanie, zachęta. To wręcz polecenie. Nie chodzi o lekceważenie i chojrakowanie, ale o zachowanie wiary i oddalanie strachu poprzez koncentrowanie się na Panu i Jego krzyżu. On jest z nami w każdym czasie, zwłaszcza w trudnych momentach.
„Nie, lecz ma otrzymać imię…” Jest w tej zasadniczej reakcji Elżbiety, matki Jana, coś urzekającego. Jest to wołanie o prawdziwe życie, o tożsamość, o życie i postępowanie zgodne ze swoim powołaniem, z sumieniem. To jest także zachęta, abyśmy dbali i troszczyli się o prawdziwe życie nas samych i naszych bliskich.
„Nie, lecz ma otrzymać imię…” Jest w tej zasadniczej reakcji Elżbiety, matki Jana, coś urzekającego. Jest to wołanie o prawdziwe życie, o tożsamość, o życie i postępowanie zgodne ze swoim powołaniem, z sumieniem. To jest także zachęta, abyśmy dbali i troszczyli się o prawdziwe życie nas samych i naszych bliskich.
Zwykle czujemy więź z podobnymi sobie. Ewangelia poszerza to pole. Miłość chrześcijańska wymaga szacunku, nie sprowadza ludzi do jednego poziomu, nie wymaga ‘zgodności’ w poglądach i przeżyciach. To nie filantropia, ale uczestniczenie w ‘miłości Boga’.
Zwykle czujemy więź z podobnymi sobie. Ewangelia poszerza to pole. Miłość chrześcijańska wymaga szacunku, nie sprowadza ludzi do jednego poziomu, nie wymaga ‘zgodności’ w poglądach i przeżyciach. To nie filantropia, ale uczestniczenie w ‘miłości Boga’.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}