Człowiek jest bardzo kreatywny w tworzeniu sobie bożków, chrystusów albo proroków, w których pokłada nadzieję i szuka zbawienia. Są widzialni, nachalni, zaspokajają ciekawość, ale na końcu rozczarowują. Szukamy zabezpieczeń i pewności, a nie wiary w królestwo, które jest w nas i między nami.
DEON.pl / mł
To jest pułapka, w którą często wpadamy. Prosimy o wiele, jesteśmy nawet gotowi na wiele poświęceń, ale jesteśmy też za bardzo skoncentrowani na sobie i swoich potrzebach. A kiedy zostają przez Boga zaspokojone, nie umiemy wrócić i oddać Mu chwały.
Deon.pl
Jezus chce, aby Jego uczniowie stawali się wiernymi sługami miłości Boga, która objawia się przede wszystkim w miłosierdziu. Przebaczanie jest najwyższym stopniem wolności i przez nie stajemy się podobni do Boga.
Jezus mówi o zgorszeniu. Bóg dopuszcza do niego, bo szanuje naszą wolność, ale jest ono także miejscem największego miłosierdzia. Wspólnota uczniów to nie "sekta czystych".
Przebogata jest dzisiejsza liturgia Słowa. Tak wiele widzę w niej wątków i tematów, które można by poruszyć, że sam nie wiem, od czego zacząć. A może to jest zgoła inaczej: Słowo zawsze jest bardzo treściwe, ale to my nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec jego głębię i ukryte bogactwo, obok którego po prostu przechodzimy obojętnie, tracąc w ten sposób szansę na przybliżenie się do Chrystusa – Prawdy i Mądrości.
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny... Często te słowa są odbierane jako ‘groźba’ i wywołują w nas niepokój. Wpisane są w ‘mowę eschatologiczną’, ale nie są ‘straszakiem’. Jezus nigdy nie grozi człowiekowi, nawet największym grzesznikom. Oddaje swoje życie za wszystkich.
Postawa wolności wobec dóbr, ‘mądrości’ w zarządzaniu nimi wielokrotnie jest wyśmiewana, jako nieżyciowa, niedzisiejsza, naiwna… Faryzeusze 'podrwiwali sobie' z Jezusa, dosłownie ‘kręcili nosem’. To jest pokusa, na którą jesteśmy wystawieni. Ale to jest ubóstwo i słabość ‘krzyża’, w którym jest nasze zbawienie.
Ten fragment z początku Ewangelii jest zapowiedzią jej finału. Pan przychodzi do swojej świątyni, oczyszcza ją i wypędza przekupniów. Na żądanie znaku uwiarygodnienia i potwierdzenia Jego władzy, zapowiada zniszczenie i odbudowę świątyni - Jego śmierć i zmartwychwstanie, inaugurujące nowe i ostateczne sanktuarium.
Życie nie jest jakimś jednorazowym heroicznym aktem. Jest ciężarem, który trzeba nieść z cierpliwością i w powszedniej szarości. Trzeba też iść za Jezusem. Próba przymuszenia Pana, aby szedł po moich śladach, pochodzi od złego ducha.
Zmuszaj się do wejścia na ucztę. To swego rodzaju sprzeczność, bo Bóg chce, byśmy wybierali Go w wolności. I On nas zostawia wolnymi. Rozpięty na krzyżu, przyciąga nas do siebie. To nie przymus krucjat i miecza. To dobrowolne wydanie się za każdego.
Deon.pl
Jezus zachęca nas, byśmy odeszli od logiki ‘coś za coś’, przestali być interesowni. Tylko wtedy będziemy w stanie upodobnić się do Pana. To dziwne ‘błogosławieństwo’. To nie ideologia, lecz wybór wiary. Ze względu na miłość Boga i pragnienie naśladowania Go.
Słuchając liturgii Słowa dzisiejszej niedzieli oraz próbując ją odnieść do obecnych czasów i do świata, w których żyjemy, można odnieść wrażenie, że Bóg chce dać do wiwatu wszystkim księżom za ich niewierności, duszpasterskie błędy i niestosowanie się do tego, co sami, czasami bardzo płomiennie, głoszą. Ale czy tak jest rzeczywiście?
Pokazać się ludziom. Jezus mocno krytykuje ekshibicjonizm i bigoterię przewodników judaizmu, ale można to odnieść także do ludzi Kościoła. Nie chodzi o ich przekonania, ale o obłudę, o brak konsekwencji, pozory głębokiego życia duchowego. Taka dwulicowość grozi każdemu z nas.
Wstyd. Żyjemy w świecie, który zatracił poczucie ‘wstydu’. Promowane jako wartość, sukces, znaczenie, wielkość są nierzadko rzeczy, które do niedawna uchodziły za wstydliwe. Dla chrześcijanina ‘wstydem’ jest brak pokory, wywyższanie się, poniżanie innych.
Deon.pl
Jezus wchodzi do domu przywódcy faryzeuszów, choć ma z nimi trudne relacje. Wcześniejsze spotkania z nimi nie były dla Pana łatwe. Wielokrotnie zarzucał im, że mają w sobie "kwas śmierci", obłudę, że ich wnętrza są pełne ździerstwa i niegodziwości. Ale mówi do nich, przychodzi do ich domów, bo chce ich uleczyć.
Krzyż przykuwa uwagę, absorbuje. Trudno się wyzwolić z tych emocji, uczuć, obrazów. Tym bardziej zatem trzeba nam sobie przypominać zachętę świadków w ‘lśniących szatach’, że Jezusa trzeba szukać wśród żywych.
Deon.pl / tk
Jezus, inaczej niż świat, nazywa błogosławionymi tych, którzy wśród ludzi uważani są za nieszczęśników. Świat chołubi bogactwo, wpływ, sprawczość, ‘zaradność’ a odrzuca pokorę, ubóstwo i służbę. Słowa Jezusa są ‘wywrotowe’, bo odwracają świat znaczenia i wartości, jaki promują.
Królestwo Boże miejscem dla każdego. ‘Ziarenko gorczycy’ staje się wielkim drzewem życia, drzewem krzyża, gdzie wszystkie ludy, symbolizowane przez ptaki, znajdują swoje miejsce, mogą założyć gniazdo. To obraz ‘katolickości’ królestwa Bożego, otwarcia na każdą rzeczywistość i środowisko ludzkie.
Deon.pl
Bóg pochyla się nad obolałym, by każdy ‘pochylony’ w swej niemocy mógł się wyprostować, stać na nowo człowiekiem. Uzdrowiona kobieta z dzisiejszej Ewangelii jest figurą Izraela, ludu wybrania, który się zagubił. Kobiety nie musiały, a nawet nie mogły uczestniczyć w normalnym życiu synagogi. Były odseparowane.
Jezus nie miał lekko w swoim nauczaniu. Choć głosił Dobrą Nowinę o zbawieniu, napotykał w ludzkich sercach przeszkody, które stawiali ludzie broniący się przed miłością i przed wolnością, która jest jej naturalną konsekwencją. W ubiegłą niedzielę słyszeliśmy, jak Mistrz z Nazaretu został wezwany do tablicy, by wyjaśnić swój stosunek do prawa podatkowego. Dzisiaj jesteśmy świadkami tego, jak „(…) jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»” (Mt 22,35-36). Możemy w tym pytaniu dostrzec tendencję, która jest obecna w sercach wielu ludzi: co jest najważniejsze, co jest pierwsze, co najpierw powinienem zrobić.
{{ article.description }}