Od kilku lat, kiedy już zbliża się Adwent, próbuję znaleźć dla siebie jakąś przewodnią myśl, która mogłaby mnie przez ten czas poprowadzić oraz pomóc mi przeżyć ten liturgiczny okres sensownie i owocnie. W tym roku pojawiło się w moim sercu zdanie: „Brak mi słów”. I z taką myślą wchodzę w ten Adwent, otwierając się na Boga, który jest w stanie wszelkie odczuwane przez człowieka braki wypełnić sobą, a brak słów przekształcić w bogatą mowę niosącą Dobrą Nowinę.
Od kilku lat, kiedy już zbliża się Adwent, próbuję znaleźć dla siebie jakąś przewodnią myśl, która mogłaby mnie przez ten czas poprowadzić oraz pomóc mi przeżyć ten liturgiczny okres sensownie i owocnie. W tym roku pojawiło się w moim sercu zdanie: „Brak mi słów”. I z taką myślą wchodzę w ten Adwent, otwierając się na Boga, który jest w stanie wszelkie odczuwane przez człowieka braki wypełnić sobą, a brak słów przekształcić w bogatą mowę niosącą Dobrą Nowinę.
Czuwajcie! Możemy czuwać lękowo, obawiając się czegoś, albo z nadzieją i emocją, jak na niespodziankę. Jezus w swoich zapowiedziach nie grozi nam ani nie straszy. Zachęca do uważności i ufności w moc Boga, bo ‘noc’ jest także czasem próby.
Czuwajcie! Możemy czuwać lękowo, obawiając się czegoś, albo z nadzieją i emocją, jak na niespodziankę. Jezus w swoich zapowiedziach nie grozi nam ani nie straszy. Zachęca do uważności i ufności w moc Boga, bo ‘noc’ jest także czasem próby.
Czuwajcie i módlcie się. Ta postawa jest zaprzeczeniem wmawianego chrześcijaństwu ‘opium dla ludu’. Chrześcijanin nie ucieka ze świata w marzenia o jakiejś idylli. Czuwa i modli się, bo modlitwa syci serce oczekujące. ‘W każdej chwili’, bo one wszystkie  kształtują naszą przyszłość.
Czuwajcie i módlcie się. Ta postawa jest zaprzeczeniem wmawianego chrześcijaństwu ‘opium dla ludu’. Chrześcijanin nie ucieka ze świata w marzenia o jakiejś idylli. Czuwa i modli się, bo modlitwa syci serce oczekujące. ‘W każdej chwili’, bo one wszystkie  kształtują naszą przyszłość.
Czasy ostateczne i przyjście Syna Człowieczego nie dokonują się w próżni, ale w konkretnych uwarunkowaniach ludzkiej historii, tej dobrej i złej. Mamy świadczyć o przynależności do Chrystusa pośród przeciwności tego świata, wiedząc, że w nim dokonuje się nasze wyzwolenie i przyjście królestwa Bożego.
Czasy ostateczne i przyjście Syna Człowieczego nie dokonują się w próżni, ale w konkretnych uwarunkowaniach ludzkiej historii, tej dobrej i złej. Mamy świadczyć o przynależności do Chrystusa pośród przeciwności tego świata, wiedząc, że w nim dokonuje się nasze wyzwolenie i przyjście królestwa Bożego.
Pójście za Panem wymaga radykalnego oderwania się i podjęcie ryzyka. Podjęcie powołania to nie osiągnięcie celu, ale wyruszenie w drogę, pierwszy krok. Uczeń musi czuć więź z Panem i podejmować Jego misję do świata. Powołanie ucznia nie odbywa się w jakiejś ‘świętej’ przestrzeni, ale w codzienności, w trudzie, pośród zwyczajnych czynności.
Pójście za Panem wymaga radykalnego oderwania się i podjęcie ryzyka. Podjęcie powołania to nie osiągnięcie celu, ale wyruszenie w drogę, pierwszy krok. Uczeń musi czuć więź z Panem i podejmować Jego misję do świata. Powołanie ucznia nie odbywa się w jakiejś ‘świętej’ przestrzeni, ale w codzienności, w trudzie, pośród zwyczajnych czynności.
Być w nienawiści u wszystkich. Ważny jest tutaj ‘motyw’ tego znienawidzenia przez innych. Jest nim tylko ‘Jego imię’, a nie cokolwiek innego, np. walka o wpływy, znaczenie, władzę, postawienie na swoim.
Być w nienawiści u wszystkich. Ważny jest tutaj ‘motyw’ tego znienawidzenia przez innych. Jest nim tylko ‘Jego imię’, a nie cokolwiek innego, np. walka o wpływy, znaczenie, władzę, postawienie na swoim.
Apokalipsa to nie opis ‘katastrofy’, choć często mamy takie skojarzenia. To ‘objawienie’ tego, co nieznane. To nie jakieś tajemnicze i dziwne sekrety. Chodzi o zrozumienie najgłębszego sensu rzeczywistości, o zdjęcie zasłony lęków i fałszywych wyobrażeń z naszych oczu.
Apokalipsa to nie opis ‘katastrofy’, choć często mamy takie skojarzenia. To ‘objawienie’ tego, co nieznane. To nie jakieś tajemnicze i dziwne sekrety. Chodzi o zrozumienie najgłębszego sensu rzeczywistości, o zdjęcie zasłony lęków i fałszywych wyobrażeń z naszych oczu.
Czy umiesz oddać wszystko Bogu, zdać się tylko na Niego?  Poproś Go o łaskę wolności wewnętrznej, podziękuj za to, że On zabezpiecza twoje życie. 
Czy umiesz oddać wszystko Bogu, zdać się tylko na Niego?  Poproś Go o łaskę wolności wewnętrznej, podziękuj za to, że On zabezpiecza twoje życie. 
Królowanie Chrystusa w naszych sercach jest możliwe, jeśli rozpoczniemy od najbardziej podstawowych ludzkich odruchów – one zarówno świadczą o tym, że On już w nas króluje, jak i otwierają nas jeszcze bardziej na miłość, której Pan uczy nas nie z tronu chwały, lecz z wysokości krzyża.
Królowanie Chrystusa w naszych sercach jest możliwe, jeśli rozpoczniemy od najbardziej podstawowych ludzkich odruchów – one zarówno świadczą o tym, że On już w nas króluje, jak i otwierają nas jeszcze bardziej na miłość, której Pan uczy nas nie z tronu chwały, lecz z wysokości krzyża.
„Kiedy widzieliśmy Cię?” I sprawiedliwi i idący ‘w ogień wieczny’ nie zdają sobie sprawy z tego, że widzą Pana. Żyją swoimi wyobrażeniami, mrzonkami i obawami. Jedynym kryterium działania, które powinniśmy zachowywać to czynić dobrze ‘najmniejszym’ braciom. W nich ‘zobaczymy’ Pana.
„Kiedy widzieliśmy Cię?” I sprawiedliwi i idący ‘w ogień wieczny’ nie zdają sobie sprawy z tego, że widzą Pana. Żyją swoimi wyobrażeniami, mrzonkami i obawami. Jedynym kryterium działania, które powinniśmy zachowywać to czynić dobrze ‘najmniejszym’ braciom. W nich ‘zobaczymy’ Pana.
Apostoł to jest ‘świadek zmartwychwstania’. Jest to piękna definicja, jaką przekazują nam Dzieje Apostolskie. Saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie i chcą wprawić w zakłopotanie Jezusa. Dzisiaj wielu jest ‘praktycznymi’ saduceuszami, materialistami, bo perspektywa zmartwychwstania nie ma wpływu na ich sposób życia.
Apostoł to jest ‘świadek zmartwychwstania’. Jest to piękna definicja, jaką przekazują nam Dzieje Apostolskie. Saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie i chcą wprawić w zakłopotanie Jezusa. Dzisiaj wielu jest ‘praktycznymi’ saduceuszami, materialistami, bo perspektywa zmartwychwstania nie ma wpływu na ich sposób życia.
Jezus naucza, ukazuje siebie i swoje Słowo, jako fundament, żywe kamienie nowego "domu modlitwy". "Ubóstwo i bezinteresowność" to coś, co wyróżnia tę nową świątynię od starej. Nie ma miejsca na "handel", nie ma potrzeby "kupczenia" świętościami.
Jezus naucza, ukazuje siebie i swoje Słowo, jako fundament, żywe kamienie nowego "domu modlitwy". "Ubóstwo i bezinteresowność" to coś, co wyróżnia tę nową świątynię od starej. Nie ma miejsca na "handel", nie ma potrzeby "kupczenia" świętościami.
Rozpoznać czas. Chodzi o kairos, czas stosowny. Każda chwila może być ‘stosowna’, ale też każdy ma swój kairos, aby się nawrócić. Dlatego musimy się śpieszyć, żeby go nie przegapić.
Rozpoznać czas. Chodzi o kairos, czas stosowny. Każda chwila może być ‘stosowna’, ale też każdy ma swój kairos, aby się nawrócić. Dlatego musimy się śpieszyć, żeby go nie przegapić.
"Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym". Bałem się Ciebie, Boże - to pójście za pierwszym słowem, które Adam wypowiedział do Boga w raju. Ten obraz Boga przynosi nam lęk. 
"Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym". Bałem się Ciebie, Boże - to pójście za pierwszym słowem, które Adam wypowiedział do Boga w raju. Ten obraz Boga przynosi nam lęk. 
Zacheusz z dzisiejszej Ewangelii czuje pilną potrzebę zbawienia. Wspina się na drzewo, żeby zobaczyć tego, który patrzy z pokorą i miłością. Jezus nieustannie przechodzi przez życie ludzi. Nie narzuca się. Pozwala się zobaczyć, wybrać i naśladować.
Zacheusz z dzisiejszej Ewangelii czuje pilną potrzebę zbawienia. Wspina się na drzewo, żeby zobaczyć tego, który patrzy z pokorą i miłością. Jezus nieustannie przechodzi przez życie ludzi. Nie narzuca się. Pozwala się zobaczyć, wybrać i naśladować.
Ważne, abym wiedział, poznał, o co chcę prosić Boga. Mam też chcieć, pragnąć tego, o co proszę. Mogę prosić o odzyskanie wzroku, jeśli uznam swoją ślepotę.
Ważne, abym wiedział, poznał, o co chcę prosić Boga. Mam też chcieć, pragnąć tego, o co proszę. Mogę prosić o odzyskanie wzroku, jeśli uznam swoją ślepotę.
Talenty – czym są? Zdolności. Mocne strony. Predyspozycje. Zalety. Jakkolwiek ich nie nazwiemy, to jedno jest pewne – są darem od Boga: „Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał” (Mt 25,14-15). To właśnie w pierwszej kolejności należy wziąć pod uwagę i zawsze o tym pamiętać, bo to implikuje konkretne podejście do sprawy pod kryptonimem „Talenty”.
Talenty – czym są? Zdolności. Mocne strony. Predyspozycje. Zalety. Jakkolwiek ich nie nazwiemy, to jedno jest pewne – są darem od Boga: „Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał” (Mt 25,14-15). To właśnie w pierwszej kolejności należy wziąć pod uwagę i zawsze o tym pamiętać, bo to implikuje konkretne podejście do sprawy pod kryptonimem „Talenty”.
Fałszywy obraz Boga. Obawa wobec Boga surowego i wymagającego jest często przyczyną zamknięcia przed Nim, sparaliżowania i braku ‘wyobraźni apostolskiej’. Fałszywy obraz Boga trzyma nas zamkniętymi w swoich lękach.
Fałszywy obraz Boga. Obawa wobec Boga surowego i wymagającego jest często przyczyną zamknięcia przed Nim, sparaliżowania i braku ‘wyobraźni apostolskiej’. Fałszywy obraz Boga trzyma nas zamkniętymi w swoich lękach.
Zbawienie nie przychodzi, bo nie przyzywamy Zbawiciela, nie pragniemy Jego powrotu. Człowiek nie wytworzy królestwa Bożego. Ono jest darem. Oczekuje nań ten, kto pragnie. Żarliwa modlitwa pozwala Bogu przyjść, a nas uzdalnia do przyjęcia Go.
Zbawienie nie przychodzi, bo nie przyzywamy Zbawiciela, nie pragniemy Jego powrotu. Człowiek nie wytworzy królestwa Bożego. Ono jest darem. Oczekuje nań ten, kto pragnie. Żarliwa modlitwa pozwala Bogu przyjść, a nas uzdalnia do przyjęcia Go.
Czas i przestrzeń określają ludzkie życie. Ale Królestwo Boże wymyka się tym kategoriom. Jest w każdym czasie i miejscu. Jezus zachęca nas do porzucenia tęsknot za zabezpieczeniami przeszłości i obaw przed przyszłością.
Czas i przestrzeń określają ludzkie życie. Ale Królestwo Boże wymyka się tym kategoriom. Jest w każdym czasie i miejscu. Jezus zachęca nas do porzucenia tęsknot za zabezpieczeniami przeszłości i obaw przed przyszłością.