Nie bądźcie obłudni i gadatliwi! Nic tak nie niszczy wnętrza człowieka religijnego jak obłuda i pozory. Potrzebujemy spójności. Mnożenie formuł, słów i gestów nie zrobi wrażenia na Bogu i jest wypaczeniem religijności.
DEON.pl
We wspólnocie Kościoła często doświadczamy takiego zamieszania i rozprawiania o brakach. To jest karmienie się "kwasem" świata. Jesteśmy wtedy skoncentrowani bardziej na własnych obawach, wypominając sobie wzajemnie braki, niż na słowie i chlebie Jezusa.
Deon.pl
Jesteśmy zamknięci, ‘głusi selektywnie’, mający problemy ze wszystkim, niepotrafiący przyjąć słowa Pana w prostocie. Właśnie przez to ciagle ‘domagamy się znaku’, mamy oczekiwania wobec Boga, a nie umiemy docenić tego, co jest nam dane: ‘cudu chleba/Eucharystii’, bliskości i życzliwości Boga.
Dzisiejszą liturgię słowa otwierają zawarte w Księdze Kapłańskiej przepisy dotyczące postępowania w przypadku odkrycia trądu (czy też innych chorób skóry, które wówczas określano tą jedną nazwą). Czytając je, można dojść do wniosku, że trąd był wówczas chorobą, która oznaczała śmierć za życia. Nie tylko z powodu jego objawów, ale także dlatego, że osobę zakażoną wyłączano ze wspólnoty: „Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem” (Kpł 13,46).
‘Zdjęty litością’. Jezus to nie odległy, zimny i nieczuły demiurg. Porusza Go nasz ‘trąd’, nasza słabość i grzech. W ewangelii chorzy dotykają Jezusa, albo On ich dotyka. Nie brzydzi się człowiekiem. Dotyka zwłaszcza tam, gdzie jesteśmy obolali przez grzech i słabość.
„Żal Mi tego tłumu”. Jezus współczuje człowiekowi. To nie politowanie, ale troska, bezwarunkowa miłość, która jest objawem dobroci Boga wobec Jego dzieci. „Trzy dni” przywołują na myśl ‘zstąpienie Jezusa do otchłani’, aby ogłosić zmarłym radosną nowinę zmartwychwstania.
Jezus przyszedł, aby uleczyć nas z "głuchoty", uzdolnić nas do słuchania Go i do dialogu z Bogiem. Opisany przez św. Marka cud ma strukturę "egzorcyzmu chrzcielnego". Poddajmy się temu egzorcyzmowi!
Deon.pl
Eucharystia – Chleb Pański także dzisiaj dzieli wspólnotę wierzących. Tu widzimy, że dziećmi Boga jesteśmy nie przez ‘pochodzenie’, ale przyjmując darmową miłość Ojca, jaka przychodzi w Jezusie-Chlebie.
Deon.pl
„Tak uznał wszystkie potrawy za czyste”. Jezus przygotowuje uczniów do rozumienia orędzia ewangelii, które przekracza judaizm i jakąkolwiek późniejszą cywilizację. Orędzie ewangelii jest dla wszystkich, dla ludzkości. Chrześcijaństwo utożsamione z jakąkolwiek kulturą jest zaprzeczeniem swojej istoty.
DEON.pl / mł
Zdarza się, że przepisy i zwyczaje zatwardzają nasze serca i nie pozwalają dostrzec Boga. Wielkie słowa, rytuały są dużym zagrożeniem, jeśli serce człowieka jest daleko od Boga.
Doświadczenia religijnego nie można sprowadzić tylko do przeżycia duchowego. Ono ma także wymiar fizyczny, cielesny, niemalże "palpacyjny". Jest w tym zagrożenie "przesądem", ale bez "fizyczności" religia staje się "anielska" a nie ludzka.
„Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” (1 Kor 9,16). Mocne są te słowa skierowane przez Apostoła Pawła do Koryntian. Nie robię „łaski”, że opowiadam innym o tym, że w Chrystusie jest zbawienie. Popycha mnie do tego to, czego sam doświadczyłem w relacji z Nim. Bo to, co otrzymałem od Niego, nie jest darem tylko dla mnie.
„Wszyscy Cię szukają”. To z jednej strony jest cel naszego życia: ‘szukanie Bożego oblicza’ (Ps 27). Ale dla Jezusa jest to pokusa: „szukanie własnego ja”. To jest też próba dla Piotra, który idzie za swoimi pragnieniami i oczekuje ich spełnienia w Jezusie. Ale to nie jest ‘naśladowanie’ lecz swoiste ‘prześladowanie’ Pana. Jezus odrzuca pokusę siłą modlitwy.
„Opowiedzieli Mu wszystko”. To jest prawdziwy obraz wspólnoty Kościoła. Być w dialogu z Jezusem i z braćmi. Wspólnota nie jest autoreferencyjna, nie koncentruje się na sobie. Wszystko, co czynimy lub mówimy, ma być odniesione do Pana. Nie mamy innego ‘kryterium’ działania.
Deon.pl
Umieranie, odchodzenie może dokonywać się na różne sposoby. Wielu doświadcza niepokojów i lęków związanych z kresem życia. Perspektywa spotkania z Bogiem - Dawcą życia, ofiarowanie siebie, uśmierza lęk przed utratą i odbiera śmierci toksyczną moc.
Deon.pl
Jeśli posiadam rzeczy, daję rzeczy. Jeśli nic nie mam, daję samego siebie i tylko wtedy prawdziwie kocham.
Możemy wiedzieć wszystko o Jezusie: co robił, mówił, kim był. Ale to nie wystarczy, by spotkać się z Nim. Zwątpienie jest kamieniem, o który się potykamy. To jest choroba naszej wyobraźni. Nie chcemy uwierzyć w Niego, jaki jest. Chcemy wpasować Go w nasze wyobrażenia.
DEON.pl
Wiara to ‘dotknięcie’ Jezusa, które nas uzdrawia i przywraca do życia. Dotknięcie zakłada intencję, wolę. Jest inne od ‘ścisku’. W obu historiach mamy ukazany dynamizm wiary. Ona pozwala ‘dotykać’ Jezusa, pomimo przeciwności, własnej bezsilności i paraliżującego lęku.
Deon.pl
Człowiek przyzwyczaja się do zła, do grzechu. Czasami nie umie sobie wyobrazić nowego życia w wolności. Wydaje się ono zbyt wielkim wyzwaniem i wolimy ‘nasze’ zło niż dobro ‘Jego’. Szatańskie oszustwo polega na tym, że czujemy się niejako spętani złem, nie potrafimy się od niego uwolnić.
Milcz i wyjdź. Jezus ucisza demona, żeby do głosu mógł dojść człowiek. Zły duch jest intruzem w naszym życiu. Słowo Boga ma moc uciszyć i wypędzić z nas demona. Zwykle nie dzieje się to spokojnie. Możemy doświadczyć ‘miotania się’, ‘krzyku’ i konwulsji, ale Słowo Pana jest mocniejsze od złego ducha.
{{ article.description }}