Langusta na palmie / YouTube.com / mł
Czasami mówimy sobie: "kiedyś". Odwlekamy coś, co byłoby możliwe teraz, ale wymagałoby wysiłku, radykalnych decyzji, a nam się po prostu nie chce albo uznajemy, że nie mamy sił. Chcę was przed tym ostrzec - mówi o. Adam Szustak OP.
Czasami mówimy sobie: "kiedyś". Odwlekamy coś, co byłoby możliwe teraz, ale wymagałoby wysiłku, radykalnych decyzji, a nam się po prostu nie chce albo uznajemy, że nie mamy sił. Chcę was przed tym ostrzec - mówi o. Adam Szustak OP.
Piotr Śliżewski
"Obecne życie stawia nam wiele pytań, budzi wątpliwości. W niebie wszystko będzie wyjaśnione. Nie będzie potrzebna tam nadzieja, bo w niebie wszystko zobaczymy takie, jakie jest. Między innymi dostaniemy tam odpowiedź na ważne pytanie, dlaczego nasze życie było takie, jakie było" - pisze ks. Piotr Śliżewski w książce "Śmierć. Nowy początek".
"Obecne życie stawia nam wiele pytań, budzi wątpliwości. W niebie wszystko będzie wyjaśnione. Nie będzie potrzebna tam nadzieja, bo w niebie wszystko zobaczymy takie, jakie jest. Między innymi dostaniemy tam odpowiedź na ważne pytanie, dlaczego nasze życie było takie, jakie było" - pisze ks. Piotr Śliżewski w książce "Śmierć. Nowy początek".
KAI/dm
We Włoszech kapucyni wytyczyli nowy szlak pielgrzymkowy. To 17 etapów liczących w sumie ok. 400 km. Przebiegają one przez region Marche, leżący w środkowo-zachodniej części Półwyspu Apenińskiego. To właśnie tam narodził się zakon kapucynów.
We Włoszech kapucyni wytyczyli nowy szlak pielgrzymkowy. To 17 etapów liczących w sumie ok. 400 km. Przebiegają one przez region Marche, leżący w środkowo-zachodniej części Półwyspu Apenińskiego. To właśnie tam narodził się zakon kapucynów.
Maskacjusz TV / mł
- Nie widać go, bo jest duchem, ale jest. Czuwa, pomaga, chroni, doradza. Potrzebuję jego pomocy, potrzebuję świadomości, że jest ktoś, kto nade mną czuwa. Dlaczego anioł to robi? - pyta ks. Ireneusz Węgrzyn. 
- Nie widać go, bo jest duchem, ale jest. Czuwa, pomaga, chroni, doradza. Potrzebuję jego pomocy, potrzebuję świadomości, że jest ktoś, kto nade mną czuwa. Dlaczego anioł to robi? - pyta ks. Ireneusz Węgrzyn. 
- Pan Bóg nadal powołuje ludzi. Problem polega na tym, że młodzi często nie odpowiadają na Jego wezwanie. Aby ludzie odpowiedzieli na głos Boga, muszą żyć wiarą i być częścią wspólnoty wiary. Powinniśmy więc tworzyć w Kościele, przy parafiach, wspólnoty oparte na autentycznym doświadczeniu wiary - powiedział ojciec Tomasz Maniura OMI.
- Pan Bóg nadal powołuje ludzi. Problem polega na tym, że młodzi często nie odpowiadają na Jego wezwanie. Aby ludzie odpowiedzieli na głos Boga, muszą żyć wiarą i być częścią wspólnoty wiary. Powinniśmy więc tworzyć w Kościele, przy parafiach, wspólnoty oparte na autentycznym doświadczeniu wiary - powiedział ojciec Tomasz Maniura OMI.
Logo źródła: WAM niedziela.pl / zywawiara.pl / mł
Masz wątpliwości, czy twój Anioł Stróż naprawdę istnieje? Jeśli dobrze się zastanowisz, na pewno przypomnisz sobie moment, w którym jakiś wewnętrzny głos zdecydowanie odradzał ci albo polecał konkretne działanie. Czasami jednak wsparcie Anioła Stróża jest naprawdę wyjątkowe. Oto historie osób, które swoje życie zawdzięczają anielskiej interwencji. 
Masz wątpliwości, czy twój Anioł Stróż naprawdę istnieje? Jeśli dobrze się zastanowisz, na pewno przypomnisz sobie moment, w którym jakiś wewnętrzny głos zdecydowanie odradzał ci albo polecał konkretne działanie. Czasami jednak wsparcie Anioła Stróża jest naprawdę wyjątkowe. Oto historie osób, które swoje życie zawdzięczają anielskiej interwencji. 
Są ludzie, dla których różaniec jest od dzieciństwa naturalnym i oczywistym elementem ich pobożności. Lubią go i nie mają z nim problemów. Niech dziękują Bogu – i nie muszą czytać dalej tego tekstu. Po co im cudze kłopoty albo odpowiedzi na cudze pytania? Ale są także ludzie, którzy mają problem z różańcem. I nawet jeśli zwykli za niego dziękować Bogu, to będą Mu tym goręcej dziękować, kiedy znajdą jakieś wyjście z tej kłopotliwej sytuacji albo doświadczą przebłysku sensu modlitwy różańcowej. Może prowadzić do tego wiele dróg, zależnie od rodzaju problemów. Droga zaprezentowana poniżej jest skutkiem bardzo konkretnego zestawu trudności.
Są ludzie, dla których różaniec jest od dzieciństwa naturalnym i oczywistym elementem ich pobożności. Lubią go i nie mają z nim problemów. Niech dziękują Bogu – i nie muszą czytać dalej tego tekstu. Po co im cudze kłopoty albo odpowiedzi na cudze pytania? Ale są także ludzie, którzy mają problem z różańcem. I nawet jeśli zwykli za niego dziękować Bogu, to będą Mu tym goręcej dziękować, kiedy znajdą jakieś wyjście z tej kłopotliwej sytuacji albo doświadczą przebłysku sensu modlitwy różańcowej. Może prowadzić do tego wiele dróg, zależnie od rodzaju problemów. Droga zaprezentowana poniżej jest skutkiem bardzo konkretnego zestawu trudności.
W dniu 2 października Kościół oddaje cześć świętym Aniołom Stróżom. Choć obecność aniołów stróżów kojarzona jest z obrazami z dzieciństwa, to jednak ich istnienie i obecność jest istotnym elementem wiary. Aniołowie to istoty duchowe, stworzone przez Boga dla Jego chwały i ku pomocy ludziom. Każdy z nas ma swojego anioła opiekuna. Ta opieka trwa przez całe życie.
W dniu 2 października Kościół oddaje cześć świętym Aniołom Stróżom. Choć obecność aniołów stróżów kojarzona jest z obrazami z dzieciństwa, to jednak ich istnienie i obecność jest istotnym elementem wiary. Aniołowie to istoty duchowe, stworzone przez Boga dla Jego chwały i ku pomocy ludziom. Każdy z nas ma swojego anioła opiekuna. Ta opieka trwa przez całe życie.
„W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: »Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?« On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: »Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje« - czytamy w dzisiejszych czytaniach.
„W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: »Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?« On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: »Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje« - czytamy w dzisiejszych czytaniach.
Pytanie, które odruchowo rodzi się w moim sercu, kiedy słyszę przypowieść z dzisiejszej Ewangelii, brzmi: którym synem jestem? Odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak by się mogło z początku wydawać, bo przecież bywam zarówno pierwszym, jak i drugim – w zależności od tego, czego dotyczy wola Ojca proszącego mnie: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy” (Mt 21,28). Istotne jest jednak również to, jaka jest moja relacja z Ojcem – czy czuję się w niej całkowicie wolny, czy widzę w sobie Jego syna i czy jest On dla mnie autorytetem, za którego mądrością chciałbym podążać.
Pytanie, które odruchowo rodzi się w moim sercu, kiedy słyszę przypowieść z dzisiejszej Ewangelii, brzmi: którym synem jestem? Odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak by się mogło z początku wydawać, bo przecież bywam zarówno pierwszym, jak i drugim – w zależności od tego, czego dotyczy wola Ojca proszącego mnie: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy” (Mt 21,28). Istotne jest jednak również to, jaka jest moja relacja z Ojcem – czy czuję się w niej całkowicie wolny, czy widzę w sobie Jego syna i czy jest On dla mnie autorytetem, za którego mądrością chciałbym podążać.
„Nie chcę!” Drugi syn odpowiada szorstko i nie dodaje ‘panie’, jak pierwszy. Jego opamiętanie się znaczy nie tyle ‘nawrócenie’, co ‘zmianę zdania’. Chodzi nie o poczucie ‘bycia upartym przy swoim’, ale zdolnym do przyjęcia innego punktu widzenia, „odwaga wystąpienia przeciwko sobie”.
„Nie chcę!” Drugi syn odpowiada szorstko i nie dodaje ‘panie’, jak pierwszy. Jego opamiętanie się znaczy nie tyle ‘nawrócenie’, co ‘zmianę zdania’. Chodzi nie o poczucie ‘bycia upartym przy swoim’, ale zdolnym do przyjęcia innego punktu widzenia, „odwaga wystąpienia przeciwko sobie”.
Zbyt młoda i chorowita … to był problem dla ludzi, ale nie dla Boga. Została najmłodszym Doktorem Kościoła, choć nigdy nie odbyła studiów teologicznych. Jest patronką misji, choć na nie nigdy nie pojechała. Chciała być świętą … i nią została. Mistrzyni życia duchowego – Teresa od Dzieciątka Jezus – święta, która żyła wielkimi pragnieniami. Kościół wspomina ją 1 października.
Zbyt młoda i chorowita … to był problem dla ludzi, ale nie dla Boga. Została najmłodszym Doktorem Kościoła, choć nigdy nie odbyła studiów teologicznych. Jest patronką misji, choć na nie nigdy nie pojechała. Chciała być świętą … i nią została. Mistrzyni życia duchowego – Teresa od Dzieciątka Jezus – święta, która żyła wielkimi pragnieniami. Kościół wspomina ją 1 października.
KAI / jk
„Coś, co uderza mnie w kardynale Grzegorzu, to Franciszkowa pokora wobec Papieża. Dla mnie to trzeci Franciszek” – tak o kardynale Grzegorzu Rysiu powiedział w rozmowie z KAI franciszkanin o. Lech Dorobczyński, proboszcz warszawskiej parafii św. Antoniego z Padwy.
„Coś, co uderza mnie w kardynale Grzegorzu, to Franciszkowa pokora wobec Papieża. Dla mnie to trzeci Franciszek” – tak o kardynale Grzegorzu Rysiu powiedział w rozmowie z KAI franciszkanin o. Lech Dorobczyński, proboszcz warszawskiej parafii św. Antoniego z Padwy.
Święty Hieronim, ojciec Kościoła zachodniego, doktor Kościoła, którego wspominamy w liturgii 30 września. Zostawił nam dwie ważne rzeczy. Pierwsza, to „zdanie - klucz” do świata wiary: „Nieznajomość Pisma Świętego to nieznajomość Chrystusa".  Druga, to „drzwi” przez, które należy wejść, czyli przekład Pisma Świętego zwany Wulgatą. A ten przez wieki uznawano za oficjalny tekst Biblii Kościoła katolickiego i nadal pozostaje ważnym punktem odniesienia.
Święty Hieronim, ojciec Kościoła zachodniego, doktor Kościoła, którego wspominamy w liturgii 30 września. Zostawił nam dwie ważne rzeczy. Pierwsza, to „zdanie - klucz” do świata wiary: „Nieznajomość Pisma Świętego to nieznajomość Chrystusa".  Druga, to „drzwi” przez, które należy wejść, czyli przekład Pisma Świętego zwany Wulgatą. A ten przez wieki uznawano za oficjalny tekst Biblii Kościoła katolickiego i nadal pozostaje ważnym punktem odniesienia.
Lęk jest doświadczeniem człowieka od raju. Uczestniczymy w adamowym: "Przestraszyłem się". Ten lęk jest konsekwencją wątpliwości i nieznajomości Boga. Obawiamy się "odpowiedzi" - Jego wymagań, zamykając się we własnych ciemnościach, nie patrząc, co Jezus ostatecznie czyni.
Lęk jest doświadczeniem człowieka od raju. Uczestniczymy w adamowym: "Przestraszyłem się". Ten lęk jest konsekwencją wątpliwości i nieznajomości Boga. Obawiamy się "odpowiedzi" - Jego wymagań, zamykając się we własnych ciemnościach, nie patrząc, co Jezus ostatecznie czyni.
Oto tematy 106. odcinka podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego: skandal w Dąbrowie Górniczej; podpalenie drzwi kościoła w tym mieście; komentarz na temat tego, dlaczego bp Kaszak powinien odejść z diecezji sosnowieckiej; rozmowa z prof. Krzysztofem Krajewskim-Siudą na temat wydarzeń z Dąbrowy Górniczej; nieprzychylne spojrzenie polskich władz na film "Zielona granica"; papież Franciszek przypomniał katolikom, że uchodźcy nie są najeźdźcami; rozmowa z watykanistą Michałem Kłosowskim o papieskiej pielgrzymce do Marsylii; vademecum wyborcze katolika.
Oto tematy 106. odcinka podcastu "Tak myślę" Tomasza Terlikowskiego: skandal w Dąbrowie Górniczej; podpalenie drzwi kościoła w tym mieście; komentarz na temat tego, dlaczego bp Kaszak powinien odejść z diecezji sosnowieckiej; rozmowa z prof. Krzysztofem Krajewskim-Siudą na temat wydarzeń z Dąbrowy Górniczej; nieprzychylne spojrzenie polskich władz na film "Zielona granica"; papież Franciszek przypomniał katolikom, że uchodźcy nie są najeźdźcami; rozmowa z watykanistą Michałem Kłosowskim o papieskiej pielgrzymce do Marsylii; vademecum wyborcze katolika.
Pismo święte ukazuje ich jako istoty duchowe, niecielesne. Są sługami i wysłannikami Boga, wykonują Jego rozkazy. Słuchają Bożego głosu i kontemplują oblicze Boga. Nazywamy ich aniołami. Jako stworzenia duchowe posiadają rozum i wolę. Są stworzeniami osobowymi i nieśmiertelnymi. Ze swej istoty są różne od ludzi. Nie są bogami, ale są doskonalsze od wszystkich stworzeń widzialnych. 29 września Kościół wspomina świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.
Pismo święte ukazuje ich jako istoty duchowe, niecielesne. Są sługami i wysłannikami Boga, wykonują Jego rozkazy. Słuchają Bożego głosu i kontemplują oblicze Boga. Nazywamy ich aniołami. Jako stworzenia duchowe posiadają rozum i wolę. Są stworzeniami osobowymi i nieśmiertelnymi. Ze swej istoty są różne od ludzi. Nie są bogami, ale są doskonalsze od wszystkich stworzeń widzialnych. 29 września Kościół wspomina świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.
Bóg zna nas lepiej niż my siebie. Jego wiedza o nas jest dla nas dobra. Choć często obawiamy się tych, którzy znają nas na wylot, wiedza Boga o nas nam jednak nie zagraża.
Bóg zna nas lepiej niż my siebie. Jego wiedza o nas jest dla nas dobra. Choć często obawiamy się tych, którzy znają nas na wylot, wiedza Boga o nas nam jednak nie zagraża.
Logo źródła: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Święty Marek Asceta żyjący prawdopodobnie w IV lub V wieku to autor, o którym niewiele jesteśmy w stanie powiedzieć. Warto jednak przytoczyć jego myśli, gdyż nawet w obecnych czasach mogą dać nam zupełnie inne spojrzenie na świat, Boga i samych siebie.
Święty Marek Asceta żyjący prawdopodobnie w IV lub V wieku to autor, o którym niewiele jesteśmy w stanie powiedzieć. Warto jednak przytoczyć jego myśli, gdyż nawet w obecnych czasach mogą dać nam zupełnie inne spojrzenie na świat, Boga i samych siebie.
Wacław I, nazywany ‘wiecznym’ księciem Czech, bardzo ściśle związany z historią Polski, umarł śmiercią męczeńską w młodym wieku. Odważnie krzewił chrześcijaństwo. Dbał o sprawiedliwość, szczególnie wobec wdów i sierot. Jako młody władca był wierny nauczaniu Ewangelii, które otrzymał od swojej świętej babci, także jak on męczennicy. Kościół wspomina św. Wacława w liturgii 28 września.
Wacław I, nazywany ‘wiecznym’ księciem Czech, bardzo ściśle związany z historią Polski, umarł śmiercią męczeńską w młodym wieku. Odważnie krzewił chrześcijaństwo. Dbał o sprawiedliwość, szczególnie wobec wdów i sierot. Jako młody władca był wierny nauczaniu Ewangelii, które otrzymał od swojej świętej babci, także jak on męczennicy. Kościół wspomina św. Wacława w liturgii 28 września.