Facebook / mł
Skupienie na zewnętrznych rytuałach jest jak zasłona dymna albo maska, która dla samego wierzącego staje się rodzajem odgrodzenia od istoty wiary. To bardzo ludzkie, bo lubimy widzieć owoce naszych działań. Coś wykonaliśmy, coś odprawiliśmy, odmówiliśmy i mamy poczucie, że zadośćuczyniliśmy wymaganiom Boga. To tak jakby w wierze chodziło o spełnianie wymagań dla nich samych - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ. 
Skupienie na zewnętrznych rytuałach jest jak zasłona dymna albo maska, która dla samego wierzącego staje się rodzajem odgrodzenia od istoty wiary. To bardzo ludzkie, bo lubimy widzieć owoce naszych działań. Coś wykonaliśmy, coś odprawiliśmy, odmówiliśmy i mamy poczucie, że zadośćuczyniliśmy wymaganiom Boga. To tak jakby w wierze chodziło o spełnianie wymagań dla nich samych - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ. 
Deon.pl / tk
W czwartym odcinku z cyklu „Edmund Wojtyła. Brat św. Jana Pawła II” Milena Kindziuk, autorka jedynej biografii o bracie papieża opowiada o niezwykłej, wielkiej miłości Edmunda i jego narzeczonej Jadwigi Urban.
W czwartym odcinku z cyklu „Edmund Wojtyła. Brat św. Jana Pawła II” Milena Kindziuk, autorka jedynej biografii o bracie papieża opowiada o niezwykłej, wielkiej miłości Edmunda i jego narzeczonej Jadwigi Urban.
To ważne kryterium rozeznawania duchowego. Jeśli myśl nie prowadzi do dobra, do "wyznania wiary", ale do niepokoju i lęku, nie jest od Boga, ale od złego.
To ważne kryterium rozeznawania duchowego. Jeśli myśl nie prowadzi do dobra, do "wyznania wiary", ale do niepokoju i lęku, nie jest od Boga, ale od złego.
Facebook.com / mł
Zdarzyło Ci się kiedyś upomnieć księdza? A idźmy w jeszcze większy hardkor: zdarzyło Ci się kiedyś upomnieć księdza w… konfesjonale? - takie pytanie zadał na swoim facebookowym profilu o. Lech Dorobczyński.
Zdarzyło Ci się kiedyś upomnieć księdza? A idźmy w jeszcze większy hardkor: zdarzyło Ci się kiedyś upomnieć księdza w… konfesjonale? - takie pytanie zadał na swoim facebookowym profilu o. Lech Dorobczyński.
Langusta na palmie / YouTube.com
- Dojrzałość polega na opuszczaniu rzeczy, na pozwalaniu ludziom odjeść. Mamy tendencję zasadniczo odwrotną: że my się do ludzi, do sytuacji, do  stanów życiowych nieustannie przywiązujemy. Dlatego Pan Jezus mówi: czy myślicie, że przyszedłem przynieść pokój? Nie, przyszedłem przynieść rozłam. Bo rozłam jest naturalną rzeczą w tym świecie, jest potrzebny, żeby świat się rozwijał, żebyśmy my się rozwijali i dojrzewali. Są rzeczy, z którymi trzeba się rozłamać - mówi o. Adam Szustak OP.   
- Dojrzałość polega na opuszczaniu rzeczy, na pozwalaniu ludziom odjeść. Mamy tendencję zasadniczo odwrotną: że my się do ludzi, do sytuacji, do  stanów życiowych nieustannie przywiązujemy. Dlatego Pan Jezus mówi: czy myślicie, że przyszedłem przynieść pokój? Nie, przyszedłem przynieść rozłam. Bo rozłam jest naturalną rzeczą w tym świecie, jest potrzebny, żeby świat się rozwijał, żebyśmy my się rozwijali i dojrzewali. Są rzeczy, z którymi trzeba się rozłamać - mówi o. Adam Szustak OP.   
wp.pl / kb
Marzena Kawa to prezenterka i pogodynka TVP. Ostatnio postanowiła wypowiedzieć się o swojej wierze. Dziennikarka wyznała, że jest szczególnie mocno związana z duchowością maryjną.
Marzena Kawa to prezenterka i pogodynka TVP. Ostatnio postanowiła wypowiedzieć się o swojej wierze. Dziennikarka wyznała, że jest szczególnie mocno związana z duchowością maryjną.
Niezdolność do uznania prawdy w swoim życiu kosztuje wiele wysiłku. Pozornie mamy satysfakcję, ale jest ona pełna lęku, niepewności, ukrywania się.
Niezdolność do uznania prawdy w swoim życiu kosztuje wiele wysiłku. Pozornie mamy satysfakcję, ale jest ona pełna lęku, niepewności, ukrywania się.
DEON.pl / mł
Wieczorna modlitwa bywa trudnością. Brzmi ciągle tak samo albo łatwo o niej zapominamy. Warto jednak kończyć dzień w obecności Stwórcy, mówiąc Mu po prostu o tym, co było ważne, dziękując, przepraszając i prosząc o dobrą noc.
Wieczorna modlitwa bywa trudnością. Brzmi ciągle tak samo albo łatwo o niej zapominamy. Warto jednak kończyć dzień w obecności Stwórcy, mówiąc Mu po prostu o tym, co było ważne, dziękując, przepraszając i prosząc o dobrą noc.
przemyska.pl / vademecumliturgiczne.pl / mł
Znak krzyża jest podczas mszy wykonywany przez wiernych w bardzo różnych momentach. Kiedy liturgia mszy świętej naprawdę każe się przeżegnać, a kiedy robimy to z nawyku albo poczucia obowiązku? 
Znak krzyża jest podczas mszy wykonywany przez wiernych w bardzo różnych momentach. Kiedy liturgia mszy świętej naprawdę każe się przeżegnać, a kiedy robimy to z nawyku albo poczucia obowiązku? 
RTCK Wojciech Jędrzejewski SJ
"Kiedy w twoim życiu dochodzi do tąpnięcia, przypominasz rozwalone miasto. Nie masz murów, nie masz tożsamości, patrzysz na siebie jak na kompletną ruinę. Ale Bóg patrzy na ciebie inaczej" - pisze Wojciech Jędrzejewski OP w książce "Ruchome schody. Rozwój przez regres". Dominikanin przywołuje w niej historie, które są dowodem na to, że można w sposób twórczy przeżyć regres. Wszystko po to, by życie odzyskało smak, sens i głębię.
"Kiedy w twoim życiu dochodzi do tąpnięcia, przypominasz rozwalone miasto. Nie masz murów, nie masz tożsamości, patrzysz na siebie jak na kompletną ruinę. Ale Bóg patrzy na ciebie inaczej" - pisze Wojciech Jędrzejewski OP w książce "Ruchome schody. Rozwój przez regres". Dominikanin przywołuje w niej historie, które są dowodem na to, że można w sposób twórczy przeżyć regres. Wszystko po to, by życie odzyskało smak, sens i głębię.
Czasami religijność kojarzy się nam z przepisami, przykazaniami, skrupulatnością w przestrzeganiu zasad. W rygoryzmie gubi nam się ludzkie, miłosierne podejście do człowieka. Zasady zdają się być ważniejsze od osoby.
Czasami religijność kojarzy się nam z przepisami, przykazaniami, skrupulatnością w przestrzeganiu zasad. W rygoryzmie gubi nam się ludzkie, miłosierne podejście do człowieka. Zasady zdają się być ważniejsze od osoby.
Miniony tydzień w tzw. „katolickich internetach” upłynął na burzliwej dyskusji dotyczącej piekła, zbawienia, a patrząc szerzej – roli, jaką prywatne objawienia, najczęściej te niezatwierdzone przez Kościół, odgrywają w deformacji sumień ludzi wierzących. Inspiratorem tej dyskusji był znany kaznodzieja ks. Dominik Chmielewski SDB, który jedną ze swoich konferencji zatytułował „Większość ludzi idzie do piekła”. Czy rzeczywiście większość czytelników tego tekstu trafi do piekła? Czy nie ma dla nas już żadnej nadziei? Czy jesteśmy skazani na pozbawione szczęścia życie w ciemności, lęku i beznadziei?
Miniony tydzień w tzw. „katolickich internetach” upłynął na burzliwej dyskusji dotyczącej piekła, zbawienia, a patrząc szerzej – roli, jaką prywatne objawienia, najczęściej te niezatwierdzone przez Kościół, odgrywają w deformacji sumień ludzi wierzących. Inspiratorem tej dyskusji był znany kaznodzieja ks. Dominik Chmielewski SDB, który jedną ze swoich konferencji zatytułował „Większość ludzi idzie do piekła”. Czy rzeczywiście większość czytelników tego tekstu trafi do piekła? Czy nie ma dla nas już żadnej nadziei? Czy jesteśmy skazani na pozbawione szczęścia życie w ciemności, lęku i beznadziei?
Obawa przed słowami Jezusa: „nie znam was” mogą nas prześladować i niepokoić. Nie chodzi jednak o straszenie, ale o motywację i jednoznaczne decyzje.
Obawa przed słowami Jezusa: „nie znam was” mogą nas prześladować i niepokoić. Nie chodzi jednak o straszenie, ale o motywację i jednoznaczne decyzje.
Soft-egoista to człowiek, który wszystko, co ma i czego doświadcza, ocenia, stosując następujące kryterium: opłaca mi się czy nie opłaca? W ten sposób podchodzi nie tylko do rzeczy materialnych i spraw przyziemnych, ale również do więzi międzyosobowych, także do relacji z Bogiem.
Soft-egoista to człowiek, który wszystko, co ma i czego doświadcza, ocenia, stosując następujące kryterium: opłaca mi się czy nie opłaca? W ten sposób podchodzi nie tylko do rzeczy materialnych i spraw przyziemnych, ale również do więzi międzyosobowych, także do relacji z Bogiem.
- Dekalog nie jest systemem zakazów i nakazów, ale jest kodeksem ludzi wolnych. Wolnych od grzechu. Ale przede wszystkim świadomych, że to Bóg wyprowadził ich z domu niewoli, czyli z domu grzechu - przekonuje o. Wiesław Dawidowski OSA. W ciemnościach nocy i o brzasku dnia, a kolejnej odsłonie wideobloga "Szukając śladów Jezusa", wspinamy się na górę Synaj, gdzie Bóg zawarł przymierze z ludźmi, którzy z niewolników stali ludem wolnym. - My chrześcijanie w przymierzu synajskim również odkrywamy przesłanie ludzi wolnych - dodaje.
- Dekalog nie jest systemem zakazów i nakazów, ale jest kodeksem ludzi wolnych. Wolnych od grzechu. Ale przede wszystkim świadomych, że to Bóg wyprowadził ich z domu niewoli, czyli z domu grzechu - przekonuje o. Wiesław Dawidowski OSA. W ciemnościach nocy i o brzasku dnia, a kolejnej odsłonie wideobloga "Szukając śladów Jezusa", wspinamy się na górę Synaj, gdzie Bóg zawarł przymierze z ludźmi, którzy z niewolników stali ludem wolnym. - My chrześcijanie w przymierzu synajskim również odkrywamy przesłanie ludzi wolnych - dodaje.
Wytykanie innym ich niedoskonałości przychodzi całkiem prosto. Cieszymy się, gdy człowiek nieżyczliwy zostaje ukarany, upomniany. Przywraca nam to poczucie sprawiedliwości. Czy jednak o to chodzi Jezusowi?
Wytykanie innym ich niedoskonałości przychodzi całkiem prosto. Cieszymy się, gdy człowiek nieżyczliwy zostaje ukarany, upomniany. Przywraca nam to poczucie sprawiedliwości. Czy jednak o to chodzi Jezusowi?
"Jezus mówi, że musimy zawczasu przywyknąć do tego, iż przeżyjemy wielką niespodziankę. Będziemy mieli obok siebie, więcej, nawet wyprzedzą nas w kolejności ci, którzy całe życie mogli mieć za nic Boga, żyli tylko przyjemnością, nie liczyli się za bardzo z ludźmi, poużywali sobie świata i życia" - podkreśla o. Dariusz Piórkowski SJ we wpisie na Facebooku.
"Jezus mówi, że musimy zawczasu przywyknąć do tego, iż przeżyjemy wielką niespodziankę. Będziemy mieli obok siebie, więcej, nawet wyprzedzą nas w kolejności ci, którzy całe życie mogli mieć za nic Boga, żyli tylko przyjemnością, nie liczyli się za bardzo z ludźmi, poużywali sobie świata i życia" - podkreśla o. Dariusz Piórkowski SJ we wpisie na Facebooku.
Czy wokół chińskich dążeń do przejęcia Tajwanu może wybuchnąć kolejna wojna światowa – to jeden z wątków poruszanych w 48. odcinku podcastu Tomasza Terlikowskiego „Tak myślę”. A oto pozostałe tematy dzisiejszego wydania: katastrofa ekologiczna na Odrze, chrześcijanie a ekologia, czy rzeczywiście osoby oskarżony o przestępstwa seksualne nie mają żadnej możliwości obrony, słów kilka o zaskakującym nauczaniu ks. Dominika Chmielewskiego oraz mocna deklaracja Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Ameryki poświęcona Pierwszym Narodom Ameryki.
Czy wokół chińskich dążeń do przejęcia Tajwanu może wybuchnąć kolejna wojna światowa – to jeden z wątków poruszanych w 48. odcinku podcastu Tomasza Terlikowskiego „Tak myślę”. A oto pozostałe tematy dzisiejszego wydania: katastrofa ekologiczna na Odrze, chrześcijanie a ekologia, czy rzeczywiście osoby oskarżony o przestępstwa seksualne nie mają żadnej możliwości obrony, słów kilka o zaskakującym nauczaniu ks. Dominika Chmielewskiego oraz mocna deklaracja Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Ameryki poświęcona Pierwszym Narodom Ameryki.
KAI / mł
Krzyż prawosławny jest dość powszechnie znany choćby z kopuł wieńczących cerkwie: tzw. krzyż „złamany”, czyli z przekrzywioną belką tuż przy podstawie krzyża. Co oznacza ta dodatkowa belka? 
Krzyż prawosławny jest dość powszechnie znany choćby z kopuł wieńczących cerkwie: tzw. krzyż „złamany”, czyli z przekrzywioną belką tuż przy podstawie krzyża. Co oznacza ta dodatkowa belka? 
Często oceniamy ludzi, zwłaszcza wierzących. Sprawdzamy, czym się kierują, czy to jest zgodne z zasadami wiary, i jesteśmy przy tym gotowi z wyższością udowadniać im, że się mylą.
Często oceniamy ludzi, zwłaszcza wierzących. Sprawdzamy, czym się kierują, czy to jest zgodne z zasadami wiary, i jesteśmy przy tym gotowi z wyższością udowadniać im, że się mylą.