Deon.pl
Św. Franciszek z Asyżu mówił, że „Miłość nie jest kochana”. Nie spotykamy Boga, bo Go nie przyzywamy: „Marana tha, przyjdź, Panie”. Zbawiciel nie przychodzi, bo Go nie pragniemy. Nie przyzywamy zbawienia, więc ono nie nadchodzi.
Dawno temu i w innych czasach żył wspominany 12 listopada Jozafat Kuncewicz... tak można zaczynać większość spotkań z tymi, których Kościół wyniósł na ołtarze. To, co jednak warto zobaczyć w osobie tego świętego, to dzieła życia, których istotą był ekumenizm oraz jakże aktualne dziś pragnienie i dążenie powrotu do jedności w chrześcijaństwie.
Miejscem i czasem przyjścia królestwa Bożego jest dla mnie zawsze „tu i teraz”. Potrzeba przemiany mentalności. Bycia w tym świecie, ale nie życia mentalnością tego świata.
RTCK
"Co z tego, że będziesz miał milion dolarów na koncie, skoro nigdy nie wejdziesz na konto i nie skorzystasz z tych pieniędzy? A to jest obraz życia wielu katolików! Mają, a nie korzystają. I żyją jak sieroty. Jak bezdomni. Bóg chce w nas mieć swoich synów i swoje córki, natomiast diabeł nieustannie chce nas okraść z tej tożsamości" - pisze Marcin Zieliński w książce "Chwała Mu. Jak uwielbiać?".
Jezus w dzisiejszej Ewangelii zachęca, abyśmy porzucili tęsknoty i nostalgie za "pewnikami" przeszłości oraz niepokoje o przyszłość. Niestety bardzo zręcznie uciekamy w te pokusy. Jezus chce natomiast, abyśmy "tu i teraz" żyli Jego przeszłością w dawaniu świadectwa.
Catholic News Agency / pk
Oli London jeszcze niedawno był ikoną traspłciowości. Doświadczając w młodości przemocy i braku akceptacji własnego ciała, wierzył, że upodobnienie się do gwiazdy K-pop, a później przemiana w kobietę, uczyni go szczęśliwym. Stało się inaczej. Przełom w jego życiu nastąpił dopiero wtedy, gdy wszedł do kościoła, a posługujący w nim ksiądz dał mu Biblię.
Deon.pl
W dzisiejszej Ewangelii Jezus wypędza ze świątyni jerozolimskiej bankierów i zwierzęta. Jego działanie może również odnieść się do każdego z nas. Ma pomóc oderwać się od przyzwyczajeń, grzechu oraz tego, co zewnętrzne, a odkryć to, co jest prawdziwą świątynią Boga, w kamieniu i w duszy.
Dzisiejszy świat jest bardzo „zekonomizowany”, a kiedy mówi o dobrowolnym wolontariacie, jego źródła upatruje w samym człowieku. Bezinteresowność człowieka wierzącego wypływa z doświadczenia miłości Boga i bycia obdarowanym przez Niego.
Facebook.com / mł
Zgorszenie jest czymś podobnym do zniechęcenia, rozczarowania, smutku, w który wciąga nas zło i pozbawia chęci do życia i czynienia dobra. Ludzie oburzają się często rażącym grzechem kogoś, a nie widzą, że sami tkwią w różnych formach zniechęcenia, zaniedbują dobro, tracą czas i energię, nie dzielą się dobrem - napisał na swoim Facebooku o. Dariusz Piórkowski SJ.
Rodziny Empatyczne / Pogłębiarka / Facebook.com
"Boże, widzący nasze uczucia i potrzeby, źródło szczerości i autentyczności, pokazujący nam nasze znaczenie - bądź przy nas. Boże, który nieustannie bierzesz nas pod uwagę - bądź przy nas."
KAI / mł
Opowiadanie o wydarzeniach z naszego życia pozwala na uchwycenie ważnych szczegółów, pozwala odkryć rzeczy dotąd nieznane, małe i proste. Zauważamy wtedy inne możliwe kierunki, które wzmacniają nasz wewnętrzny pokój i kreatywność. Opowiadanie o swoim życiu uwalnia nas od toksycznych stereotypów - mówi papież Franciszek.
Bóg dopuszcza do zgorszenia, bo szanuje wolność człowieka. Zgorszenie to wielki skandal, ale jest też miejscem największego miłosierdzia. Braterskie upomnienie przypomina o tym, że z grzechu można się podnieść. Chrześcijanie to nie „sekta czystych”, ale wspólnota braci, którzy pomagają sobie w nawróceniu i odejściu od grzechu.
Centralnym tematem tego fragmentu jest zmartwychwstanie, życie po powstaniu z martwych. W Izraelu ta prawda była sformułowana dosyć późno. Żydzi nie wychodzili w tym od nieśmiertelności duszy, ale od miłości Boga, która nie ustaje nawet w obliczu śmierci.
Deon.pl
Czytając dzisiejszą Ewangelię, można się uśmiechnąć pod nosem. Teoretyczny przypadek, jaki prezentują Jezusowi saduceusze, wydaje się być rodem z latynoskiej telenoweli: jest to historia kobiety, która siedem razy zostaje wdową, poślubiając po kolei wszystkich braci. „(…) i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę” (Łk 20,31-33). I co powiesz na to, Jezusie, skoro jesteś taki mądry?
Szymon Rodrigues SJ / DEON.pl
Dzisiaj, 5 listopada, obchodzimy uroczystość wszystkich świętych i błogosławionych Towarzystwa Jezusowego, czyli jezuitów. Przez prawie 500 lat wielu dostąpiło chwały ołtarzy. Jakie były ich początki? Czego chcieli i jak żyli? Możemy się o tym przekonać czytając świadectwo jednego z nich, Szymona Rodriguesa, który po latach wspominał początki zakonu i o nich opowiedział. Papież Franciszek jest także jezuitą.
Deon.pl
Każdy potrzebuje i chce być akceptowany, ale „pozyskiwanie przyjaciół” to wielka sztuka. Muszę do tego dążyć szanując swoje najgłębsze przekonania. Tylko wtedy pragnienie bycia akceptowanym nie będzie mnie uzależniać ani niszczyć.
Piątego listopada każdego roku jezuici w jednej uroczystości świętują wspomnienie wszystkich świętych i błogosławionych Towarzystwa Jezusowego. W całej historii zakonu, począwszy od założenia w roku 1540 aż do dzisiaj mamy 154 błogosławionych i 50 kanonizowanych jezuitów.
Deon.pl
Zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka podcastu „Tak myślę” Tomasza Terlikowskiego, który porusza następujące tematy: apostazja Dawida Podsiadły - to nie odchodzenie z Kościoła jest obecnie głównym problemem; komentarz do listu kard. Re wysłanego do Marcina Gutowskiego; rozmowa z Marcinem Gutowskim, autorem książki i serii telewizyjnej „Bielmo” o Janie Pawle II; co papież Franciszek myśli o św. Franciszku; wyjaśnienie dlaczego uznanie wojny za świętą zazwyczaj oznacza, że przestaje być ona sprawiedliwa; rozmowa z krytykiem filmowym o produkcjach wojennych i antywojennych oraz nowym, świetnym filmie „Na zachodzie bez zmian”. Na koniec podcastu redaktor Terlikowski odpowiada na pytanie, czy rzeczywiście czeka nas koniec religii.
Deon.pl
Jezus przypomina słuchaczom, że dobrami materialnymi trzeba „zarządzać” zgodnie z ich przeznaczeniem, naturą. Gromadzenie bez miłości Boga i logiki daru jest niesprawiedliwością. Czasami te słowa Jezusa bulwersują, bo skoncentrowani jesteśmy na posiadaniu, a nie na miłosierdziu i jałmużnie
„Święty Karol! Ileż razy przemyśliwałem jego życie…” tak mówił o swoim patronie Karol Wojtyła – Jan Paweł II, wspominając Włocha, Karola Boromeusza, nazywanego też „nauczycielem biskupów” lub „okiem papieża”. Święty Karol Boromeusz wśród tego, co mogło go zepsuć, czyli wpływowej rodziny, nepotyzmu, bogactwa i władzy, w których czasem człowiek może się zatracić, potrafił być wierny temu, co nosił wpisane w herb. Prowadziła go „humilitas” czyli pokora. Kościół wspomina św. Karola Boromeusza 4 listopada.
{{ article.description }}