Katarzyna
"Zaczęłam codziennie odmawiać modlitwę do świętego Józefa. Czułam się wówczas taka spokojna i bezpieczna. Prosiłam o najlepsze wyjście z sytuacji. I praktycznie z dnia na dzień wszystko zaczęło się zmieniać". Przeczytaj świadectwo cudu, który wydarzył się za wstawiennictwem świętego Józefa.
"Zaczęłam codziennie odmawiać modlitwę do świętego Józefa. Czułam się wówczas taka spokojna i bezpieczna. Prosiłam o najlepsze wyjście z sytuacji. I praktycznie z dnia na dzień wszystko zaczęło się zmieniać". Przeczytaj świadectwo cudu, który wydarzył się za wstawiennictwem świętego Józefa.
- To jest klucz do młodych: relacja. Potrzebują życzliwej obecności. I to się dla mnie bardzo wiąże z aniołami - mówi s. Maria Druch ze zgromadzenia Sióstr od Aniołów w rozmowie z Martą Łysek. 
- To jest klucz do młodych: relacja. Potrzebują życzliwej obecności. I to się dla mnie bardzo wiąże z aniołami - mówi s. Maria Druch ze zgromadzenia Sióstr od Aniołów w rozmowie z Martą Łysek. 
Rozmówcy Jezusa domagają się jakiegoś znaku, który by ich przekonał, że On jest rzeczywiście Mesjaszem. Nie przyjmują prawdy, że wszystko jest znakiem od Boga. Oni chcą oprzeć swoją wiarę na wyraźnym i weryfikowalnym ‘znaku’, objawieniu Bożym.
Rozmówcy Jezusa domagają się jakiegoś znaku, który by ich przekonał, że On jest rzeczywiście Mesjaszem. Nie przyjmują prawdy, że wszystko jest znakiem od Boga. Oni chcą oprzeć swoją wiarę na wyraźnym i weryfikowalnym ‘znaku’, objawieniu Bożym.
styl.fm
Celebrytka znana jest ze swojego przywiązania do religii i Kościoła. Tym razem zdecydowała się wypowiedzieć o duchownych.
Celebrytka znana jest ze swojego przywiązania do religii i Kościoła. Tym razem zdecydowała się wypowiedzieć o duchownych.
„Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług” (Łk 10,38-40). Jak powinienem się zachować, gdy do mojego domu przychodzi tak zacny gość jak sam Jezus? Pewnie każdy z nas zareagowałby inaczej, po swojemu – zgodnie z naszym charakterem, temperamentem i wychowaniem. W czytanym dziś fragmencie Łukaszowej Ewangelii widzimy dwie siostry, Martę i Marię, które – każda na swój sposób – okazują szacunek Mistrzowi z Nazaretu.
„Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług” (Łk 10,38-40). Jak powinienem się zachować, gdy do mojego domu przychodzi tak zacny gość jak sam Jezus? Pewnie każdy z nas zareagowałby inaczej, po swojemu – zgodnie z naszym charakterem, temperamentem i wychowaniem. W czytanym dziś fragmencie Łukaszowej Ewangelii widzimy dwie siostry, Martę i Marię, które – każda na swój sposób – okazują szacunek Mistrzowi z Nazaretu.
Tak wiele rzeczy nas rozprasza, tak często z błahych powodów nie umiemy się skupić na tym co najważniejsze. Jezus leczy nasze niepokoje przez łaskę i przez Słowo.
Tak wiele rzeczy nas rozprasza, tak często z błahych powodów nie umiemy się skupić na tym co najważniejsze. Jezus leczy nasze niepokoje przez łaskę i przez Słowo.
- To nie uczniowie, mężczyźni, są skłonni do uznania wiary w bóstwo Jezusa, ale to kobiety pierwsze wyznają wiarę w wyjątkowość tej Osoby – mówi o. Wiesław Dawidowski OSA. - Jeżeli tak jak Maria, kobiety mają siadać u stóp Jezusa – czyli przyjąć rolę uczniów Jezusa – to ma to wielkie znaczenie dla przyszłości Kościoła i roli w nim kobiety – przekonuje augustianin z Betanii, z miejsca, gdzie stał dom Marty, Marii i Łazarza. W 32. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa” zwykłym kursowym autobusem nr 263 zmierzamy z Jerozolimy do Betanii.
- To nie uczniowie, mężczyźni, są skłonni do uznania wiary w bóstwo Jezusa, ale to kobiety pierwsze wyznają wiarę w wyjątkowość tej Osoby – mówi o. Wiesław Dawidowski OSA. - Jeżeli tak jak Maria, kobiety mają siadać u stóp Jezusa – czyli przyjąć rolę uczniów Jezusa – to ma to wielkie znaczenie dla przyszłości Kościoła i roli w nim kobiety – przekonuje augustianin z Betanii, z miejsca, gdzie stał dom Marty, Marii i Łazarza. W 32. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa” zwykłym kursowym autobusem nr 263 zmierzamy z Jerozolimy do Betanii.
O młodych, którzy szukają czegoś więcej, choć statystyki nie są optymistyczne, o ewangelizowaniu na Instagramie i towarzyszeniu ludziom tam, gdzie są, w rozmowie z Martą Łysek opowiada Krzysztof Dzieńkowski SJ. 
O młodych, którzy szukają czegoś więcej, choć statystyki nie są optymistyczne, o ewangelizowaniu na Instagramie i towarzyszeniu ludziom tam, gdzie są, w rozmowie z Martą Łysek opowiada Krzysztof Dzieńkowski SJ. 
Jezus ukazuje się inny od wyobrażeń. Nawet Jego najbliżsi często im ulegali. Nie narzuca się siłą, nie wymusza posłuchu, nie straszy, nie ma cech wojownika. Wprost przeciwnie. Jest cichy, cierpliwy, pokorny i wyrozumiały, zawsze skoncentrowany na woli Ojca.
Jezus ukazuje się inny od wyobrażeń. Nawet Jego najbliżsi często im ulegali. Nie narzuca się siłą, nie wymusza posłuchu, nie straszy, nie ma cech wojownika. Wprost przeciwnie. Jest cichy, cierpliwy, pokorny i wyrozumiały, zawsze skoncentrowany na woli Ojca.
Oczywiście najważniejszy jest „pierwszy krok…” Podjąć decyzję i później ruszyć na pielgrzymkowy szlak wiodący na Jasną Górę. A jakie są te „inne naj…” związane z tą pątniczą drogą?  Która z pielgrzymek jest najstarsza, która pokonuje najdłuższą trasę, czy ta największa – najliczniejsza, po okresie ograniczeń związanych z pandemią nadal nią pozostanie?
Oczywiście najważniejszy jest „pierwszy krok…” Podjąć decyzję i później ruszyć na pielgrzymkowy szlak wiodący na Jasną Górę. A jakie są te „inne naj…” związane z tą pątniczą drogą?  Która z pielgrzymek jest najstarsza, która pokonuje najdłuższą trasę, czy ta największa – najliczniejsza, po okresie ograniczeń związanych z pandemią nadal nią pozostanie?
Sanktuarium św. Michała Archanioła na Monte Sant’Angelo we Włoszech to wyjątkowe miejsce. Pielgrzymowali tu papieże, głowy państw, cesarze i wielu świętych. Początki świątyni sięgają V wieku. Dzisiaj miejscem tym opiekują się Polacy. O jednym z najbardziej fascynujących sanktuariów świata opowiada "Niedzieli" ks. Władysław Suchy ze Zgromadzenia św. Michała Archanioła.
Sanktuarium św. Michała Archanioła na Monte Sant’Angelo we Włoszech to wyjątkowe miejsce. Pielgrzymowali tu papieże, głowy państw, cesarze i wielu świętych. Początki świątyni sięgają V wieku. Dzisiaj miejscem tym opiekują się Polacy. O jednym z najbardziej fascynujących sanktuariów świata opowiada "Niedzieli" ks. Władysław Suchy ze Zgromadzenia św. Michała Archanioła.
Przed nami 43. odcinek podcastu Tomasza Terlikowskiego „Tak myślę”. A oto tematy, którymi zajmie się autor i jego goście: czy wolność chrześcijan w Polsce jest zagrożona, co papież sądzi o wyroku amerykańskiego Sądu Najwyższego w sprawie aborcji, gdzie patriarcha Cyryl odnajduje nowe „przedmurze chrześcijaństwa”, czy Putin jest rzeczywiście chory, kto i po co proponuje znów kolejne ustępstwa wobec Rosji, piękny gest zwierzchnika Kościoła anglikańskiego, z czego wynika obecna polityka Watykanu wobec Rosji oraz w czym w nowej piosence Dawid Podsiadło jest niesprawiedliwy i złośliwy wobec katolików.
Przed nami 43. odcinek podcastu Tomasza Terlikowskiego „Tak myślę”. A oto tematy, którymi zajmie się autor i jego goście: czy wolność chrześcijan w Polsce jest zagrożona, co papież sądzi o wyroku amerykańskiego Sądu Najwyższego w sprawie aborcji, gdzie patriarcha Cyryl odnajduje nowe „przedmurze chrześcijaństwa”, czy Putin jest rzeczywiście chory, kto i po co proponuje znów kolejne ustępstwa wobec Rosji, piękny gest zwierzchnika Kościoła anglikańskiego, z czego wynika obecna polityka Watykanu wobec Rosji oraz w czym w nowej piosence Dawid Podsiadło jest niesprawiedliwy i złośliwy wobec katolików.
YouTube.com / Deon.pl / tk
- Mamy różne medaliki, dewocjonalia. Wśród nich jest wyjątkowa rzecz – szkaplerz. Jest on szczególną pomocą w drodze do nieba. Nie działa zabobonnie, to znak przymierza z Maryją – mówi znany kapłan Teodor Sawielewicz.
- Mamy różne medaliki, dewocjonalia. Wśród nich jest wyjątkowa rzecz – szkaplerz. Jest on szczególną pomocą w drodze do nieba. Nie działa zabobonnie, to znak przymierza z Maryją – mówi znany kapłan Teodor Sawielewicz.
YouTube.com / Deon.pl / tk
- Pierwszym lekarstwem na ból istnienia wśród ateistów jest pokora. Polega ona na tym, że nie uważam się za osobę lepszą od kogoś, kto nie wierzy. Tym bardziej nie uważam się za moralnie lepszego. Pokora jest prawdą – mówi ks. Teodor Sawielewicz w filmie na kanale Teobańkologia.
- Pierwszym lekarstwem na ból istnienia wśród ateistów jest pokora. Polega ona na tym, że nie uważam się za osobę lepszą od kogoś, kto nie wierzy. Tym bardziej nie uważam się za moralnie lepszego. Pokora jest prawdą – mówi ks. Teodor Sawielewicz w filmie na kanale Teobańkologia.
karmel.pl / mł
Według tradycji Matka Boża objawiła się karmelicie św. Szymonowi Stock w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. i powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twojego Zakonu. Kto w nim umrze nie dozna ognia piekielnego". Stąd wzięła się tradycja przyjmowania karmelitańskiego szkaplerza. 
Według tradycji Matka Boża objawiła się karmelicie św. Szymonowi Stock w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. i powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twojego Zakonu. Kto w nim umrze nie dozna ognia piekielnego". Stąd wzięła się tradycja przyjmowania karmelitańskiego szkaplerza. 
Formalizm i bezduszność są wielkim wyzwaniem w życiu religijnym. Jezus przypomina o tym, co najważniejsze. Bóg nie chce zewnętrznego, formalnego kultu. Nie domaga się bezdusznie „ofiar”, zapominając o człowieku. Ta prawda obecna była już w Starym Testamencie.
Formalizm i bezduszność są wielkim wyzwaniem w życiu religijnym. Jezus przypomina o tym, co najważniejsze. Bóg nie chce zewnętrznego, formalnego kultu. Nie domaga się bezdusznie „ofiar”, zapominając o człowieku. Ta prawda obecna była już w Starym Testamencie.
Jeśli w naszych krajach ktoś znieważy wiarę Izraela, słusznie zostanie ukarany. Podobnie się dzieje w przypadku znieważenia Koranu i przekonań religijnych islamu. Kiedy jednak chodzi o chrześcijan i to, co jest im drogie, oto wolność wypowiedzi jawi się natychmiast najwyższym dobrem, którego ograniczenie byłoby zagrożeniem dla tolerancji i wolności. Ratzinger dodaje tu obserwację, która często wraca w tym okresie w jego wypowiedziach: „Kryje się tutaj jakaś nienawiść Zachodu do samego siebie, co jest zjawiskiem dziwnym i co można uznać za przejaw patologii” - pisze Elio Guerriero w biografii Benedykta XVI "Świadek Prawdy".
Jeśli w naszych krajach ktoś znieważy wiarę Izraela, słusznie zostanie ukarany. Podobnie się dzieje w przypadku znieważenia Koranu i przekonań religijnych islamu. Kiedy jednak chodzi o chrześcijan i to, co jest im drogie, oto wolność wypowiedzi jawi się natychmiast najwyższym dobrem, którego ograniczenie byłoby zagrożeniem dla tolerancji i wolności. Ratzinger dodaje tu obserwację, która często wraca w tym okresie w jego wypowiedziach: „Kryje się tutaj jakaś nienawiść Zachodu do samego siebie, co jest zjawiskiem dziwnym i co można uznać za przejaw patologii” - pisze Elio Guerriero w biografii Benedykta XVI "Świadek Prawdy".
Wszyscy pragniemy łagodności i pokoju, a tymczasem doświadczamy zmęczenia, znudzenia, lęku z powodu doświadczanych zawodów. Jezus obiecuje ukojenie duszy. Trzeba tylko do Niego przyjść.
Wszyscy pragniemy łagodności i pokoju, a tymczasem doświadczamy zmęczenia, znudzenia, lęku z powodu doświadczanych zawodów. Jezus obiecuje ukojenie duszy. Trzeba tylko do Niego przyjść.
DEON.pl / mł
Myślisz, że życie duchowe nie ma związku ze zwykłą codziennością? W takim razie koniecznie przeczytaj, jak działają małe „naprawiacze” naszej zgrzytającej codzienności, które w ustanowionym przez Kościół "bonusie"  możesz otrzymać właśnie podczas mszy świętej.
Myślisz, że życie duchowe nie ma związku ze zwykłą codziennością? W takim razie koniecznie przeczytaj, jak działają małe „naprawiacze” naszej zgrzytającej codzienności, które w ustanowionym przez Kościół "bonusie"  możesz otrzymać właśnie podczas mszy świętej.
Jezus wysławia Boga i akcentuje prostotę oraz zdolność do przyjęcia Jego działań, które nie są zafałszowane ludzką ‘uczonością’. To dla mnie okazja do tego, by z podziwem patrzeć na sposób działania Boga, wbrew schematom, nie ulegając temu, co pozorne.
Jezus wysławia Boga i akcentuje prostotę oraz zdolność do przyjęcia Jego działań, które nie są zafałszowane ludzką ‘uczonością’. To dla mnie okazja do tego, by z podziwem patrzeć na sposób działania Boga, wbrew schematom, nie ulegając temu, co pozorne.