Dobra Nowina / YouTube.com / mł
Dlaczego Jezus spożył paschę dzień wcześniej? Czy można dziś przejść tymi samymi ulicami, którymi Chrystus chodził po Jerozolimie? Dlaczego Rzymianie nie znosili przebywać w tym mieście w czasie żydowskich świąt?
Wielki Tydzień to okazja dla każdego z nas, by krok po kroku towarzyszyć Jezusowi w ostatnich chwilach Jego ziemskiego życia. To czas, żebym usłyszał i poszedł za sugestią Pana: "Czuwajcie i módlcie się" (Mk 14, 38).
Langusta na palmie / YouTube.com
- Gdy widzę, co się dzieje w moim życiu, w życiu moich bliskich, co się dzieje na świecie, szczególnie teraz, to rodzi się w mojej głowie takie pytanie: czy Ty, Panie Boże, na pewno stworzyłeś wszystko tak, jak trzeba? Czy to my tak wszystko popsuliśmy, czy po prostu coś ze światem jest nie tak? - mówił o. Szustak podczas głoszonych w Łodzi rekolekcji.
Jan Głąba SJ
Ewangelia i rady z niej wypływające zawsze prowadzą nas do życia. Oznacza to, że na ubóstwo, posłuszeństwo, czystość warto patrzeć oczami radości i wdzięczności, a nie doszukiwać się tego, co złe oraz słabe, gdzie cierpienie i ból.
"Świat mówi: «Życie jest z zasady smutne, przygnębiające i bolesne, ale stwórzmy sobie wysepki szczęścia». Wiele komercyjnych produktów z tym się wiąże. Kompanie tworzą zabawki, abyś choć przez krótką chwilę czuł się szczęśliwy. Lecz nie to ulotne szczęście ma na myśli Jezus, gdy mówi o radości" - pisze Henri J. M. Nouwen w książce "W drodze z Jezusem". Autor stawia w niej liczne pytania, m.in.: Czy naprawdę czuję się i jestem uczniem Jezusa? Czy Mu ufam? Czy bez względu na wszystko idę za Nim i żyję według Jego nauki? Gdzie jest moja droga i pełnia?
Jan Głąba SJ
Możemy kochać Pana Boga, chwalić Go i wielbić. Machać "duchową" palmą na Jego cześć. Ale ta palma może nam "odbić" - gdy obrażamy drugiego człowieka, gdy wyzbywamy się ze swojego serca miłości… Tą palmą możemy zacząć Jezusa okładać.
- Osiągnięcie życia wiecznego – to jest spełnienie, to jest zbawienie. I to jest dzieło Jezusa, aby wybawić nas od grzechów i w ten sposób przeprowadzić przez naszą dolinę śmierci ku nowemu życiu – podkreśla o. Wiesław Dawidowski OSA, prowadząc nas w kolejnym odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa” na Górę Oliwną.
Dzisiaj, po wnikliwym przebadaniu duchowej drogi życia Rozalii Celakówny, Papież Franciszek podjął decyzję, która otwiera jej drogę na ołtarze, jednocześnie ukazując jej postać jako kolejny wzór do naśladowania. Bo taka jest rola świętych: wskazywać drogę do Boga i być przykładem, że na tę drogę warto wejść, na niej wytrwać oraz pociągnąć za sobą innych ludzi.
O. Robert Więcek SJ
Dekret o „heroiczności cnót” Sługi Bożej mówi o codziennym życiu w wierności przykazaniom, o praktykowaniu przez nią cnót chrześcijańskich w stopniu wybitnym. To właśnie przez odwracanie się od grzechu i zwracanie ku Bogu Rozalia Celakówna stała się „apostołką osobistego poświęcenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa”.
Wspominana 9 kwietnia święta była ciocią Jezusa. Jej dwaj synowie należeli do grona dwunastu Apostołów. Ona sama, w towarzystwie wielu innych kobiet, była cały czas w otoczeniu Jezusa, idąc za Nim i troszcząc się o zapewnienie wszystkich potrzeb bytowych Jego otoczenia. Jest, obok Marii Magdaleny, pierwszym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa. To historia św. Marii Kleofasowej.
Jan Głąba SJ
Jesteśmy zaproszeni do zrobienia pogłębionego rachunku sumienia, by zobaczyć wszystkie te momenty, kiedy znamy prawdę, ale jednak od niej odchodzimy. Komentarz do ewangelii z 9 kwietnia 2022 r. ( J 11, 45-57).
- Nie mam dobrej odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się stało, ani dlaczego Bóg na to pozwolił. Teraz mogą pójść tylko do nieba, tylko do kochającego Ojca – przekonuje Tomasz Terlikowski pochylając się nad ogromem zbrodni popełnionych na kobietach, dzieciach i innych niewinnych ofiarach rosyjskiej agresji na Ukrainę. Im poświęca swoje rozważania z 29. odcinka podcastu „Tak myślę”.
Męka Jezusa, z którą w Niedzielę Palmową w szczególny sposób się mierzymy, może stać się dla nas najlepszym rachunkiem sumienia. Rozmyślając nad kolejnymi pasyjnymi scenami - zarówno nad tymi, o których znajdziemy zapiski w Ewangeliach, jak i nad tymi, które przekazała nam chrześcijańska tradycja - mamy pomyśleć o tym, jak wyglądałoby nasze spotkanie z Jezusem zmierzającym na Kalwarię.
Rozalia Celakówna to polska pielęgniarka, mistyczka z małej wsi, która w życiu doświadczyła zaboru i dwóch wojen. A poza tym - mistycznych wizji, nocy ciemnej, ekstaz, rozmów z Jezusem, pracy na oddziale chorób wenerycznych, upokorzeń i prześladowań z powodu wiary. To w jej wizjach pojawiło się polecenie intronizacji intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa przez Polaków.
Jan Głąba SJ
Jak może wyglądać droga krzyżowa dla licealistów, która dotykałaby ich życia, realiów, doświadczeń? Gdy poproszono mnie o przygotowanie takich rozważań, jakoś od razu w głowie pojawiła mi się Hannah Baker…
Rozalia Celakówna chciała pozostać nikomu nieznana, a polecenie kierownika duchowego, by spisywała swoje życie duchowe, przyjęła jako upokorzenie. Jeśli tylko miała okazję, paliła swoje notatki, aż w końcu spowiednik surowo jej tego zabronił. Chciała iść do klasztoru, ale Bóg powiedział: nie, chcę cię mieć w szpitalu. Dobrze wychowana, z pobożnego domu, w pracy pod opieką miała kilkadziesiąt szokujących ją zachowaniem prostytutek.
edk/dm
Przejść 40 km nocą w ciszy i skupieniu, w zmieniającą się pogodę, to duży trud. Jednak w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej nie chodzi o sport i przygodę. To droga wyjścia poza własną strefę komfortu. To konfrontacja ze swoimi granicami, szansa na zmianę, a także spotkanie z Bogiem. Temat przewodni tegorocznej EDK, w którą wyruszą dziś ludzie z całej Polski to „Drogi Pojednania”.
Jan Głąba SJ
Pytanie do nas, jakie stawia Ewangelia, dotyczy tego, co dostrzegamy. Czy patrzymy tylko na logiczne przesłanki i na to, co się nam opłaca, czy także potrafimy dostrzec ogromną miłość Bożą, skierowaną do nas?
Imię Walter oznacza osobę, która „panuje nad wojskiem”. Jednak jak pokazują koleje życia św. Waltera z Pontoise, wziąć odpowiedzialność za „Boże wojsko” – zakonników wcale nie było łatwo. Święty uciekał przed odpowiedzialnością za współbraci, a ci potrafili przełożonego pobić i uwięzić. Kościół wspomina go w liturgii 8 kwietnia.
gosc.pl / tk
Brata Kaliksta Kłoczko już za życia wiele osób uważało za świętego. Kapucyn z lubelskiej Poczekajki zmarł po ciężkiej chorobie 6 kwietnia 2013 roku. 9 lat po śmierci wyprasza łaski dla wiernych modlących się za jego wstawiennictwem.
{{ article.description }}