YT Klubu MAYDAY / Facebook / mł
To ośmiominutowy film, który powinien zobaczyć każdy rodzic. Scenariusz powstał dzięki inspiracji projektem "Usłyszeć na czas", w którym twórca projektu, Tomasz Zieliński, rozmawia z dziećmi w trudnej sytuacji, tymi z depresją, po próbach samobójczych, które straciły wiarę w to, że warto żyć.
To ośmiominutowy film, który powinien zobaczyć każdy rodzic. Scenariusz powstał dzięki inspiracji projektem "Usłyszeć na czas", w którym twórca projektu, Tomasz Zieliński, rozmawia z dziećmi w trudnej sytuacji, tymi z depresją, po próbach samobójczych, które straciły wiarę w to, że warto żyć.
PAP/dm
Po krytycznym raporcie NIK Fundusz wprowadza obowiązek zatrudnienia psychologa także na oddziałach położniczych I i II stopnia referencyjności - pisze we wtorek "Rzeczpospolita". Chodzi o oddziały, w których odbiera się porody naturalne i niepowikłane.
Po krytycznym raporcie NIK Fundusz wprowadza obowiązek zatrudnienia psychologa także na oddziałach położniczych I i II stopnia referencyjności - pisze we wtorek "Rzeczpospolita". Chodzi o oddziały, w których odbiera się porody naturalne i niepowikłane.
KAI / tk
Fundacja Grupa Proelio realizuje kampanię "Każde życie jest cudem". W jej ramach powstało ponad 80 świadectw nt. dzieci, które mogły zostać zabite poprzez aborcję, a jednak żyją i cieszą się życiem. Na stronie kampanii, cudzycia.pl można obejrzeć m.in. film dokumentalny o historii Antka. Chłopiec ma Zespół TAR, który objawia się niewykształconymi rękoma. Lekarze proponowali rodzicom dziecka aborcję. Antek jednak żyje i robi wiele rzeczy, które początkowo wydawały się niemożliwe.
Fundacja Grupa Proelio realizuje kampanię "Każde życie jest cudem". W jej ramach powstało ponad 80 świadectw nt. dzieci, które mogły zostać zabite poprzez aborcję, a jednak żyją i cieszą się życiem. Na stronie kampanii, cudzycia.pl można obejrzeć m.in. film dokumentalny o historii Antka. Chłopiec ma Zespół TAR, który objawia się niewykształconymi rękoma. Lekarze proponowali rodzicom dziecka aborcję. Antek jednak żyje i robi wiele rzeczy, które początkowo wydawały się niemożliwe.
Logo źródła: Blogi dobrawnuczka.blog.deon.pl
Kiedy pojawiają się dzieci, można być pewnym tylko jednej rzeczy: odtąd nic nie będzie takie samo jak było. Im szybciej rodzic tę prawdę zaakceptuje, tym łatwiej mu będzie odnaleźć się w nowej sytuacji.
Kiedy pojawiają się dzieci, można być pewnym tylko jednej rzeczy: odtąd nic nie będzie takie samo jak było. Im szybciej rodzic tę prawdę zaakceptuje, tym łatwiej mu będzie odnaleźć się w nowej sytuacji.
onet.pl / jb
"Dziękuję, że uratowałeś mamę i dziecko", "prawdziwy bohater" - piszą internauci.
"Dziękuję, że uratowałeś mamę i dziecko", "prawdziwy bohater" - piszą internauci.
facebook.com / jb
"Naszym projektem chcemy przybliżyć innym ludziom problemy z jakimi zmagają się rodziny takie jak nasza. Chcemy też dać nadzieję innym rodzicom. Niepełnosprawne dziecko wcale nie musi oznaczać wykluczenia społecznego" - podkreślają rodzice chłopca.
"Naszym projektem chcemy przybliżyć innym ludziom problemy z jakimi zmagają się rodziny takie jak nasza. Chcemy też dać nadzieję innym rodzicom. Niepełnosprawne dziecko wcale nie musi oznaczać wykluczenia społecznego" - podkreślają rodzice chłopca.
youtube.com / jb
"Byłam typowym kanapowcem, wieczorami wychodziłam sobie na imprezy, lubiłam sobie poleniuchować, poczytać książki, zero jakiejś konkretnej odpowiedzialności, a życie tego małego człowieka będzie zależało tylko ode mnie. To ode mnie będzie zależało, na ile to dziecko będzie sprawne" - mówiła Monika Hoffman-Piszora w podcaście Martyny Wojciechowskiej "Dalej".
"Byłam typowym kanapowcem, wieczorami wychodziłam sobie na imprezy, lubiłam sobie poleniuchować, poczytać książki, zero jakiejś konkretnej odpowiedzialności, a życie tego małego człowieka będzie zależało tylko ode mnie. To ode mnie będzie zależało, na ile to dziecko będzie sprawne" - mówiła Monika Hoffman-Piszora w podcaście Martyny Wojciechowskiej "Dalej".
Pytanie na Śniadanie/dm
Do domu dziecka w Żmiącej trafiają dzieci, których biologiczni rodzice nie mogą wychować. To dzieci z trudną przeszłością, które nie zaznały miłości od najbliższych. Obecnie dom dziecka w Żmiącej k. Limanowej daje schronienie i bezpieczeństwo ponad czterdzieściorgu podopiecznym. Nie tylko kształtuje ich duchowo, ale również rozwija talenty.
Do domu dziecka w Żmiącej trafiają dzieci, których biologiczni rodzice nie mogą wychować. To dzieci z trudną przeszłością, które nie zaznały miłości od najbliższych. Obecnie dom dziecka w Żmiącej k. Limanowej daje schronienie i bezpieczeństwo ponad czterdzieściorgu podopiecznym. Nie tylko kształtuje ich duchowo, ale również rozwija talenty.
tysol.pl / kb
Od początku swojego życia musi mierzyć się z wieloma przeciwnościami. Urodził się z poważną chorobą, a gdy wracał jako niemowlak z mamą ze szpitala do domu doświadczył wypadku samochodowego.
Od początku swojego życia musi mierzyć się z wieloma przeciwnościami. Urodził się z poważną chorobą, a gdy wracał jako niemowlak z mamą ze szpitala do domu doświadczył wypadku samochodowego.
Deon/dm
Co roku podopieczni Dzieła Pomocy Dzieciom zbierali pieniądze na letni wyjazd podczas dobroczynnego pikniku. W tym roku nie mógł się on odbyć ze względu na epidemię koronawirusa. W związku z tym na ten cel uruchomiono zbiórkę. Pieniądze zostaną przekazane na wakacje dla podopiecznych domu dziecka w Żmiącej k. Limanowej.
Co roku podopieczni Dzieła Pomocy Dzieciom zbierali pieniądze na letni wyjazd podczas dobroczynnego pikniku. W tym roku nie mógł się on odbyć ze względu na epidemię koronawirusa. W związku z tym na ten cel uruchomiono zbiórkę. Pieniądze zostaną przekazane na wakacje dla podopiecznych domu dziecka w Żmiącej k. Limanowej.
Logo źródła: WAM s. Eliza Myk, s. Tymoteusza Gil
"Wyrzekłyśmy się biologicznego macierzyństwa, bycia matką dla dwójki, trójki, czwórki dzieci, po to, by być matką dla większej liczby ludzi. W Broniszewicach to obecnie pięćdziesięciu sześciu chłopaków. Jasne, że nie damy im biologicznej więzi, ale możemy sobie pozwolić na podejście do nich z cierpliwością, czułością, dać im poczucie bezpieczeństwa." - mówi s. Eliza Myk.
"Wyrzekłyśmy się biologicznego macierzyństwa, bycia matką dla dwójki, trójki, czwórki dzieci, po to, by być matką dla większej liczby ludzi. W Broniszewicach to obecnie pięćdziesięciu sześciu chłopaków. Jasne, że nie damy im biologicznej więzi, ale możemy sobie pozwolić na podejście do nich z cierpliwością, czułością, dać im poczucie bezpieczeństwa." - mówi s. Eliza Myk.
Fundacja Gajusz / jb
"Trudno przewidzieć, jakie marzenia będą mieli kolejni pacjenci. Chcemy jednak mieć pewność, że zawsze damy radę zmienić je w rzeczywistość. Bez czekania. Teraz" - piszą inicjatorzy z Fundacji Gajusz.
"Trudno przewidzieć, jakie marzenia będą mieli kolejni pacjenci. Chcemy jednak mieć pewność, że zawsze damy radę zmienić je w rzeczywistość. Bez czekania. Teraz" - piszą inicjatorzy z Fundacji Gajusz.
PAP/tkb
Każda, nawet najmniejsza ekspozycja kobiety w ciąży na dym powoduje zmiany w aktywności genów dziecka. Dotyczą one np. rejonów w genomie uczestniczących w rozwoju mózgu, w powstawaniu cukrzycy i nowotworów - informuje PAP.
Każda, nawet najmniejsza ekspozycja kobiety w ciąży na dym powoduje zmiany w aktywności genów dziecka. Dotyczą one np. rejonów w genomie uczestniczących w rozwoju mózgu, w powstawaniu cukrzycy i nowotworów - informuje PAP.
Pierwsze, co powinno wzbudzić czujność u rodziców, to zmiany w zachowaniu i dotychczasowym funkcjonowaniu dziecka. Na przykład pogodna siedmiolatka stała się smutna, przygnębiona, ma kłopoty z jedzeniem, popłakuje po kątach. To sygnał, że może dziać się coś złego.
Pierwsze, co powinno wzbudzić czujność u rodziców, to zmiany w zachowaniu i dotychczasowym funkcjonowaniu dziecka. Na przykład pogodna siedmiolatka stała się smutna, przygnębiona, ma kłopoty z jedzeniem, popłakuje po kątach. To sygnał, że może dziać się coś złego.
Podczas psich zawodów w pasieniu owiec sędzia ocenia styl pracy psa, jego zachowanie przy owcach, inteligencję i umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów. Pies, który niebezpiecznie chwyta i gryzie owce, jest dyskwalifikowany. Dlatego właśnie metafora, której użył zdobywający właśnie kiepską sławę ksiądz spod Rybnika, jest naprawdę źle dobrana.
Podczas psich zawodów w pasieniu owiec sędzia ocenia styl pracy psa, jego zachowanie przy owcach, inteligencję i umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów. Pies, który niebezpiecznie chwyta i gryzie owce, jest dyskwalifikowany. Dlatego właśnie metafora, której użył zdobywający właśnie kiepską sławę ksiądz spod Rybnika, jest naprawdę źle dobrana.
Fundacja Gajusz / jb
"Piękne oczy wypatrujące rodziny. Takiej, która pokocha na zawsze i zaakceptuje w całości. Na dobre i na złe… Na święta, urodziny, wyjazdy nad morze i w góry. Ale też na czas choroby, zwątpienia i codziennych trudów" - czytamy w ogłoszeniu.
"Piękne oczy wypatrujące rodziny. Takiej, która pokocha na zawsze i zaakceptuje w całości. Na dobre i na złe… Na święta, urodziny, wyjazdy nad morze i w góry. Ale też na czas choroby, zwątpienia i codziennych trudów" - czytamy w ogłoszeniu.
Logo źródła: WAM Mika Dunin
Pewnie myślisz, drogi rodzicu, że skoro już masz swoje własne małe, bezbronne maleństwo, to właściwie nic poza sprawowaniem podstawowej opieki nie musisz robić... Albo inaczej – cokolwiek zrobisz, ono i tak będzie twoim dzieckiem. Czy na pewno?
Pewnie myślisz, drogi rodzicu, że skoro już masz swoje własne małe, bezbronne maleństwo, to właściwie nic poza sprawowaniem podstawowej opieki nie musisz robić... Albo inaczej – cokolwiek zrobisz, ono i tak będzie twoim dzieckiem. Czy na pewno?
Logo źródła: Blogi Danuta Kamińska / jasminowa.blog.deon.pl
„Nie mam ochoty wstać z łóżka” – słyszę w słuchawce telefonu. „Nic mi się nie chce” – bardzo cicho wyznaje ktoś mimochodem podczas rozmowy w cztery oczy. Spotykam ich coraz więcej. Mówią wprost o dolegliwościach lub wysyłają rozpaczliwe sygnały.
„Nie mam ochoty wstać z łóżka” – słyszę w słuchawce telefonu. „Nic mi się nie chce” – bardzo cicho wyznaje ktoś mimochodem podczas rozmowy w cztery oczy. Spotykam ich coraz więcej. Mówią wprost o dolegliwościach lub wysyłają rozpaczliwe sygnały.
instagram.com/chucklesandmeatloaf / jb
"Całe nasze życie nie kręci się wokół zespołu Downa. Tak, to duża część naszego życia, ale przede wszystkim żyjemy jak każda inna rodzina" - podkreśla mama chłopców.
"Całe nasze życie nie kręci się wokół zespołu Downa. Tak, to duża część naszego życia, ale przede wszystkim żyjemy jak każda inna rodzina" - podkreśla mama chłopców.
Wszyscy to widzimy. Brak energii, poczucie przygnębienia, poirytowanie, lęk szkolny i społeczny. A to tylko kilka objawów złej kondycji psychicznej, z którą zmagają się nasze dzieciaki. Co możemy zrobić, by je wspierać? Najnowsze badania mówią, że nie trzeba od razu szukać wsparcia psychologa czy psychiatry. Proste, „domowe” metody mogą czasem zdziałać cuda.
Wszyscy to widzimy. Brak energii, poczucie przygnębienia, poirytowanie, lęk szkolny i społeczny. A to tylko kilka objawów złej kondycji psychicznej, z którą zmagają się nasze dzieciaki. Co możemy zrobić, by je wspierać? Najnowsze badania mówią, że nie trzeba od razu szukać wsparcia psychologa czy psychiatry. Proste, „domowe” metody mogą czasem zdziałać cuda.