- To jest najgorszy, jeden z najgorszych stanów w życiu człowieka. Pozwalasz wtedy, żeby twoje życie szło donikąd - mówi o. Adam Szustak OP i zachęca, by zrobić z tym wreszcie porządek.
- To jest najgorszy, jeden z najgorszych stanów w życiu człowieka. Pozwalasz wtedy, żeby twoje życie szło donikąd - mówi o. Adam Szustak OP i zachęca, by zrobić z tym wreszcie porządek.
Świadectwo anonimowe
"Dzięki chorobie, która jest tak blisko, mamy o wiele lepszy i zdrowszy dystans do wielu spraw. Jeśli dzięki św. Szarbelowi mamy dodatkowy czas na odbudowywanie więzi miłości, to jak nie być wdzięcznym?". Przeczytaj świadectwo małżeństwa, które doświadczyło cierpienia, choroby i opieki świętego Charbela.
"Dzięki chorobie, która jest tak blisko, mamy o wiele lepszy i zdrowszy dystans do wielu spraw. Jeśli dzięki św. Szarbelowi mamy dodatkowy czas na odbudowywanie więzi miłości, to jak nie być wdzięcznym?". Przeczytaj świadectwo małżeństwa, które doświadczyło cierpienia, choroby i opieki świętego Charbela.
Logo źródła: w drodze Mary David OSB
"To, co wydaje się utratą i niedostatkiem, jest czymś dokładnie odwrotnym. Bóg daje nam siebie nie w tym, co łechta nasze ego, ale w tym, co nas upokarza. Mamy wybór - przyjąć to ubóstwo lub przed nim uciec, co oznacza ucieczkę przed Bogiem". Poznaj 6 duchowych wskazówek siostry Mary David OSB. Mimo zdiagnozowania u niej nieuleczalnego nowotworu, pozostała wierna swoim przekonaniom. Do ostatnich chwil czerpała garściami ze źródeł życia zakonnego i odnalazła szczęście w dzieleniu się swymi odkryciami.
"To, co wydaje się utratą i niedostatkiem, jest czymś dokładnie odwrotnym. Bóg daje nam siebie nie w tym, co łechta nasze ego, ale w tym, co nas upokarza. Mamy wybór - przyjąć to ubóstwo lub przed nim uciec, co oznacza ucieczkę przed Bogiem". Poznaj 6 duchowych wskazówek siostry Mary David OSB. Mimo zdiagnozowania u niej nieuleczalnego nowotworu, pozostała wierna swoim przekonaniom. Do ostatnich chwil czerpała garściami ze źródeł życia zakonnego i odnalazła szczęście w dzieleniu się swymi odkryciami.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Jeśli chcemy więcej umieć, jeśli chcemy być bardziej wykształceni, jeśli chcemy być bogatsi w rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze - idźmy za Jezusem.
Jeśli chcemy więcej umieć, jeśli chcemy być bardziej wykształceni, jeśli chcemy być bogatsi w rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze - idźmy za Jezusem.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
To my potrzebujemy przypomnienia, kim jesteśmy. Kiedy zstępuje na nas Duch Święty także do nas Bóg Ojciec wypowiada te same słowa. Mówi, że jesteśmy Jego dziećmi (Jego potomstwem), w którym On sobie upodobał.
To my potrzebujemy przypomnienia, kim jesteśmy. Kiedy zstępuje na nas Duch Święty także do nas Bóg Ojciec wypowiada te same słowa. Mówi, że jesteśmy Jego dziećmi (Jego potomstwem), w którym On sobie upodobał.
Chrześcijanin ma żyć rozumnie – wiedząc, w co i dlaczego wierzy. Ma też odznaczać się sprawiedliwością, stając w prawdzie przed Bogiem i przed ludźmi. Jego życie ma cechować również pobożność, która pozwala kierować każdy wymiar codzienności ku Bogu, od którego oczekuje się zbawienia. Takie jest życie wiary, którego źródło bije we chrzcie świętym.
Chrześcijanin ma żyć rozumnie – wiedząc, w co i dlaczego wierzy. Ma też odznaczać się sprawiedliwością, stając w prawdzie przed Bogiem i przed ludźmi. Jego życie ma cechować również pobożność, która pozwala kierować każdy wymiar codzienności ku Bogu, od którego oczekuje się zbawienia. Takie jest życie wiary, którego źródło bije we chrzcie świętym.
- Jezus stojąc w wodach Jordanu między grzesznikami przyjął na siebie nasze słabości, nasze grzechy, żeby potem przyjąć chrzest inny – Chrzest Ognia, na krzyżu, na Golgocie. Na krzyżu nasze grzechy zostały obmyte w jego krwi – taki przekaz podpowiada o. Wiesław Dawidowski OSA znad rzeki Jordan, w siódmym odcinku wideobloga "Szukając śladów Jezusa".
- Jezus stojąc w wodach Jordanu między grzesznikami przyjął na siebie nasze słabości, nasze grzechy, żeby potem przyjąć chrzest inny – Chrzest Ognia, na krzyżu, na Golgocie. Na krzyżu nasze grzechy zostały obmyte w jego krwi – taki przekaz podpowiada o. Wiesław Dawidowski OSA znad rzeki Jordan, w siódmym odcinku wideobloga "Szukając śladów Jezusa".
‘Mamma Rosa’, jak ją nazywano była zwyczajną kobietą: żoną, matką i babcią. Zaangażowała się w życie swojej parafii. Miała dziewięcioro swoich dzieci i piątkę przybranych. Wstąpiła do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Była kobietą wielkiej wiary i uczynków miłosierdzia, chętnie wspomagała ubogich, odwiedzała chorych. W małżeństwie przeżyła 44 lata. 8 stycznia Kościół wspomina błogosławioną Eurozję Barban.
‘Mamma Rosa’, jak ją nazywano była zwyczajną kobietą: żoną, matką i babcią. Zaangażowała się w życie swojej parafii. Miała dziewięcioro swoich dzieci i piątkę przybranych. Wstąpiła do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Była kobietą wielkiej wiary i uczynków miłosierdzia, chętnie wspomagała ubogich, odwiedzała chorych. W małżeństwie przeżyła 44 lata. 8 stycznia Kościół wspomina błogosławioną Eurozję Barban.
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg chce abyśmy przemieniali ten świat na lepszy, chociaż wiadomo, że to jest poza zasięgiem naszych możliwości. Czynienie tego świata lepszym jest bowiem potrzebne przede wszystkim temu, który to czyni, a nie światu.
Bóg chce abyśmy przemieniali ten świat na lepszy, chociaż wiadomo, że to jest poza zasięgiem naszych możliwości. Czynienie tego świata lepszym jest bowiem potrzebne przede wszystkim temu, który to czyni, a nie światu.
„Zranienie kobiety to znieważenie Boga” – do tych słów papieża Franciszka odwołuje się Tomasz Terlikowski w 16. odcinku podcastu „Tak myślę”.
„Zranienie kobiety to znieważenie Boga” – do tych słów papieża Franciszka odwołuje się Tomasz Terlikowski w 16. odcinku podcastu „Tak myślę”.
Jednym z podstawowych symboli Jezusa jest światło. Na ogół nie dowierzamy, że życie z Jezusem, do życia bez Niego, ma się tak, jak dzień do nocy. Kto jednak naprawdę zaprosił Go do swego życia, ten widzi ową różnicę.
Jednym z podstawowych symboli Jezusa jest światło. Na ogół nie dowierzamy, że życie z Jezusem, do życia bez Niego, ma się tak, jak dzień do nocy. Kto jednak naprawdę zaprosił Go do swego życia, ten widzi ową różnicę.
KAI/dm
- Wszyscy mogą przyjść do Chrystusa - powiedział abp Adrian Galbas SAC. - Mogą przyjść ci, co słuchają radia tego i ci, co tamtego. Ci, co czytają dziennik i ci, co tygodnik. Zaślubieni i rozwiedzeni, alkoholicy i abstynenci - zachęcał abp Galbas w uroczystość Objawienia Pańskiego podczas Mszy św. w konkatedrze św. Aleksandra w Suwałkach.
- Wszyscy mogą przyjść do Chrystusa - powiedział abp Adrian Galbas SAC. - Mogą przyjść ci, co słuchają radia tego i ci, co tamtego. Ci, co czytają dziennik i ci, co tygodnik. Zaślubieni i rozwiedzeni, alkoholicy i abstynenci - zachęcał abp Galbas w uroczystość Objawienia Pańskiego podczas Mszy św. w konkatedrze św. Aleksandra w Suwałkach.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Nam też Pan Jezus chce się objawić (jak Mędrcom). W tym celu „wysyła” do nas różne znaki swojej obecności.
Nam też Pan Jezus chce się objawić (jak Mędrcom). W tym celu „wysyła” do nas różne znaki swojej obecności.
"To powinni czynić uczniowie Chrystusa: pouczeni przez Niego, jak żyć duchem błogosławieństw, winni swym świadectwem miłości przyciągać wszystkich ludzi do Boga" -nauczał papież Benedykt XVI w uroczystość Objawienia Pańskiego.
"To powinni czynić uczniowie Chrystusa: pouczeni przez Niego, jak żyć duchem błogosławieństw, winni swym świadectwem miłości przyciągać wszystkich ludzi do Boga" -nauczał papież Benedykt XVI w uroczystość Objawienia Pańskiego.
DEON.pl / mł
K+M+B czy C+M+B? Po co robimy napis kredą na drzwiach? Jak powinien brzmieć? Czy robić go, gdy w naszej parafii w tym roku nie ma kolędy i ksiądz nie zapuka do naszych drzwi?  
K+M+B czy C+M+B? Po co robimy napis kredą na drzwiach? Jak powinien brzmieć? Czy robić go, gdy w naszej parafii w tym roku nie ma kolędy i ksiądz nie zapuka do naszych drzwi?  
KAI/mł
Na świecie jest coraz więcej małżeństw, które nie mogą mieć dzieci, ale także samotnych i porzuconych dzieci, które pragną znaleźć dom. Papież Franciszek proponuje, by modlić się o rozwiązanie tych trudnych sytuacji do św. Józefa. 
Na świecie jest coraz więcej małżeństw, które nie mogą mieć dzieci, ale także samotnych i porzuconych dzieci, które pragną znaleźć dom. Papież Franciszek proponuje, by modlić się o rozwiązanie tych trudnych sytuacji do św. Józefa. 
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Na końcu czasów, kiedy staniemy przed Bogiem, będziemy niewyobrażalnie zdumieni, widząc, jaki On jest, ale równie prawdopodobne jest to, że będziemy zdumieni, widząc, jacy sami jesteśmy. 
Na końcu czasów, kiedy staniemy przed Bogiem, będziemy niewyobrażalnie zdumieni, widząc, jaki On jest, ale równie prawdopodobne jest to, że będziemy zdumieni, widząc, jacy sami jesteśmy. 
americamagazine.org
"Pewnego dnia na wykładzie z teologii przyglądaliśmy się sytuacjom związanym z rodzinami dysfunkcyjnymi, z którymi możemy się spotkać podczas posługi. Poczułem się, jakby wykładowca w czasach mojego dzieciństwa miał zainstalowaną w naszym domu ukrytą kamerę. Przecież mówił dokładnie o mnie i o mojej rodzinie!"
"Pewnego dnia na wykładzie z teologii przyglądaliśmy się sytuacjom związanym z rodzinami dysfunkcyjnymi, z którymi możemy się spotkać podczas posługi. Poczułem się, jakby wykładowca w czasach mojego dzieciństwa miał zainstalowaną w naszym domu ukrytą kamerę. Przecież mówił dokładnie o mnie i o mojej rodzinie!"
Alicja Lenczewska - "mistyczka ze szczecińskiego bloku", jak nazywa ją w swojej książce Tomasz Terlikowski, nawróciła się w 1985 roku, w wieku 51 lat. Zmarła zaledwie dziesięć lat temu - 5 stycznia 2012 r., a jej dzienniki pomagają dziś tysiącom ludzi w odnalezieniu drogi do swojego wnętrza i do Boga. Jej własna droga była naznaczona samotnością.  
Alicja Lenczewska - "mistyczka ze szczecińskiego bloku", jak nazywa ją w swojej książce Tomasz Terlikowski, nawróciła się w 1985 roku, w wieku 51 lat. Zmarła zaledwie dziesięć lat temu - 5 stycznia 2012 r., a jej dzienniki pomagają dziś tysiącom ludzi w odnalezieniu drogi do swojego wnętrza i do Boga. Jej własna droga była naznaczona samotnością.  
kielce.tvp.pl / kb
O. Jakub Zawadzki i ks. Michał Glin przyszli na świat wbrew sugestiom lekarzy, którzy proponowali aborcję ich rodzicom. Jak duchowni komentują okoliczności swoich narodzin?
O. Jakub Zawadzki i ks. Michał Glin przyszli na świat wbrew sugestiom lekarzy, którzy proponowali aborcję ich rodzicom. Jak duchowni komentują okoliczności swoich narodzin?