Nabijanie się z tyrana może być interpretowane jako owoc bezsilności, ale także daje poczucie mocy.
Nabijanie się z tyrana może być interpretowane jako owoc bezsilności, ale także daje poczucie mocy.
Czy istnieje ryzyko, że ludzie nie wrócą do budynków? Tak, istnieje. Jednak do tych kościołów nie wrócą także zmarli parafianie. Z całą pewnością tacy w ławach kościelnych się nie pojawią. Nie przyjdą także ci, którzy wiarę stracą przez uczynki swych bliźnich – duchowych kierowników i zwierzchników.
Czy istnieje ryzyko, że ludzie nie wrócą do budynków? Tak, istnieje. Jednak do tych kościołów nie wrócą także zmarli parafianie. Z całą pewnością tacy w ławach kościelnych się nie pojawią. Nie przyjdą także ci, którzy wiarę stracą przez uczynki swych bliźnich – duchowych kierowników i zwierzchników.
Dzisiaj, gdy tak wiele osób pyta o sens trwania w Kościele, w którym najcięższe i najbardziej gorszące skandale pojawiają się lawinowo jeden po drugim, taka jest właśnie moja odpowiedź: nie chcę rezygnować z tego talentu, z tego daru, który od Boga otrzymałem.
Dzisiaj, gdy tak wiele osób pyta o sens trwania w Kościele, w którym najcięższe i najbardziej gorszące skandale pojawiają się lawinowo jeden po drugim, taka jest właśnie moja odpowiedź: nie chcę rezygnować z tego talentu, z tego daru, który od Boga otrzymałem.
Z najnowszego sondażu wynika, że mniej niż dziesięć procent młodych Polaków ocenia swój stosunek do Kościoła jako pozytywny. Skąd mogła się wziąć ta alarmująca liczba? Da się to jeszcze zmienić?
Z najnowszego sondażu wynika, że mniej niż dziesięć procent młodych Polaków ocenia swój stosunek do Kościoła jako pozytywny. Skąd mogła się wziąć ta alarmująca liczba? Da się to jeszcze zmienić?
Ktoś kilka dni temu napisał w jednym z komentarzy, że to nie ludzie odchodzą z Kościoła, ale to Kościół odszedł od ludzi. Mnie te słowa bardzo poruszają i - niestety - często pokrywają się z tym, co widzę - pisze redaktor naczelny DEON.pl Piotr Żyłka.
Ktoś kilka dni temu napisał w jednym z komentarzy, że to nie ludzie odchodzą z Kościoła, ale to Kościół odszedł od ludzi. Mnie te słowa bardzo poruszają i - niestety - często pokrywają się z tym, co widzę - pisze redaktor naczelny DEON.pl Piotr Żyłka.
Polska płonie, a każdy kto temu zaprzecza, albo nie docenia skali kryzysu, albo oszukuje sam siebie. Razem z Polską, w wyniku wieloletniego sojuszu ołtarza z tronem, płonie też Kościół — i to na wielu różnych poziomach. I albo ten ogień nas zniszczy, albo oczyści. Tertium non datur.
Polska płonie, a każdy kto temu zaprzecza, albo nie docenia skali kryzysu, albo oszukuje sam siebie. Razem z Polską, w wyniku wieloletniego sojuszu ołtarza z tronem, płonie też Kościół — i to na wielu różnych poziomach. I albo ten ogień nas zniszczy, albo oczyści. Tertium non datur.
Był czas, gdy denerwowało mnie milczenie biskupów. Parę razy - podobnie ja teraz Tomasz Terlikowski - dawałem temu wyraz. Przeszło mi. Skandale pedofilskie z udziałem duchownych o mniejszej lub większej skali ujawniane są coraz częściej. Coraz częściej okazuje się, że biskupi albo ukrywali sprawców, albo wykazywali się lekceważeniem.
Był czas, gdy denerwowało mnie milczenie biskupów. Parę razy - podobnie ja teraz Tomasz Terlikowski - dawałem temu wyraz. Przeszło mi. Skandale pedofilskie z udziałem duchownych o mniejszej lub większej skali ujawniane są coraz częściej. Coraz częściej okazuje się, że biskupi albo ukrywali sprawców, albo wykazywali się lekceważeniem.
Rozumiem wierzących, którzy zastanawiają się nad odejściem. Mają dość: anachronicznego języka, ciągle nowych wrogów, politykowania.
Rozumiem wierzących, którzy zastanawiają się nad odejściem. Mają dość: anachronicznego języka, ciągle nowych wrogów, politykowania.
Czy papież Jan Paweł II wiedział o przestępstwach McCarricka? Czy papież Jan Paweł II nigdy nie słyszał o przeszłości McCarricka? A co z kardynałem Dziwiszem: oszukał papieża czy go chronił? Nagłówkami i oświadczeniami nie odpowie się na te pytania.
Czy papież Jan Paweł II wiedział o przestępstwach McCarricka? Czy papież Jan Paweł II nigdy nie słyszał o przeszłości McCarricka? A co z kardynałem Dziwiszem: oszukał papieża czy go chronił? Nagłówkami i oświadczeniami nie odpowie się na te pytania.
Kolejne sprawy wychodzą na jaw, Stolica Apostolska wydaje decyzje, nakłada kary albo wszczyna dochodzenia wobec historycznych niekiedy postaci polskiego Kościoła, a nasi hierarchowie milczą. Wobec ich milczenia jedyną strategią jest wołanie świeckich. Jasne i mocne.
Kolejne sprawy wychodzą na jaw, Stolica Apostolska wydaje decyzje, nakłada kary albo wszczyna dochodzenia wobec historycznych niekiedy postaci polskiego Kościoła, a nasi hierarchowie milczą. Wobec ich milczenia jedyną strategią jest wołanie świeckich. Jasne i mocne.
Nieco ponad miesiąc temu Kościół dostał nowy impuls w postaci Encykliki papieża Franciszka "Fratelli Tutti". Polscy hierarchowie w odpowiedzi na ten tekst wysłali papieżowi list, w którym napisali: "(..) wszyscy tworzymy wspólnotę sióstr i braci powołanych do obalania murów i budowania mostów" oraz "razem z naszymi wiernymi pragniemy wychodzić z cienia zamkniętego świata i tworzyć nowy styl życia w duchu Ewangelii". Brzmi pięknie i daje nadzieję. Niestety ostatnie wydarzenia nie pokrywają się z tymi deklaracjami. 
Nieco ponad miesiąc temu Kościół dostał nowy impuls w postaci Encykliki papieża Franciszka "Fratelli Tutti". Polscy hierarchowie w odpowiedzi na ten tekst wysłali papieżowi list, w którym napisali: "(..) wszyscy tworzymy wspólnotę sióstr i braci powołanych do obalania murów i budowania mostów" oraz "razem z naszymi wiernymi pragniemy wychodzić z cienia zamkniętego świata i tworzyć nowy styl życia w duchu Ewangelii". Brzmi pięknie i daje nadzieję. Niestety ostatnie wydarzenia nie pokrywają się z tymi deklaracjami. 
Jakie jest dzisiaj nasze życie w tej powstającej wciąż ojczyźnie? Kwitnie, owocuje, czy może więdnie, karłowacieje, a może nawet zamiera?
Jakie jest dzisiaj nasze życie w tej powstającej wciąż ojczyźnie? Kwitnie, owocuje, czy może więdnie, karłowacieje, a może nawet zamiera?
Kiedyś ten plakat może i mógłby oburzyć. Ale dziś, wątpliwej jakości estetycznej rycerz, który przebija mieczem tęczowo-radziecką gwiazdę, może wywołać już tylko politowanie.
Kiedyś ten plakat może i mógłby oburzyć. Ale dziś, wątpliwej jakości estetycznej rycerz, który przebija mieczem tęczowo-radziecką gwiazdę, może wywołać już tylko politowanie.
Powodów do dumy nie ma. Zwłaszcza jeśli uwzględni się to, że spraw nieco innego kalibru, bo dotyczących ukrywania pedofilii, a dotyczących biskupów polskich w Watykanie jeszcze kilka leży. Słabe to świadectwo Kościoła nad Wisłą. Upadł kolejny autorytet. I pewnie nie ostatni.
Powodów do dumy nie ma. Zwłaszcza jeśli uwzględni się to, że spraw nieco innego kalibru, bo dotyczących ukrywania pedofilii, a dotyczących biskupów polskich w Watykanie jeszcze kilka leży. Słabe to świadectwo Kościoła nad Wisłą. Upadł kolejny autorytet. I pewnie nie ostatni.
Zaskoczenie wobec formy tych protestów przypomina trochę zdumienia wobec buntów w 1968 roku na Zachodzie.
Zaskoczenie wobec formy tych protestów przypomina trochę zdumienia wobec buntów w 1968 roku na Zachodzie.
Czy przypadkiem nasze moralno-teologiczne wymagania nazbyt nie przypominają ten fragment Łukaszowej Ewangelii: „Biada wam, faryzeusze, bo umiłowaliście pierwsze miejsca w synagogach i pozdrowienia na placach"?
Czy przypadkiem nasze moralno-teologiczne wymagania nazbyt nie przypominają ten fragment Łukaszowej Ewangelii: „Biada wam, faryzeusze, bo umiłowaliście pierwsze miejsca w synagogach i pozdrowienia na placach"?
Kim jesteśmy, aby próbować życiu nadać jakieś dość groteskowe limity: od trzeciego miesiąca? Od szóstego i pół tygodnia? W niedzielę, w czwartek?…
Kim jesteśmy, aby próbować życiu nadać jakieś dość groteskowe limity: od trzeciego miesiąca? Od szóstego i pół tygodnia? W niedzielę, w czwartek?…
Czy ci, którzy twierdzą, że protestujący mają na rękach krew dzieci wprowadzają pokój? Czy rzecznik KEP, który informuje o tym, że uczestnictwo w protestach jest grzechem, wprowadza pokój? Czy ci, którzy nazywają DEON.pl „piątą kolumną Kościoła” wprowadzają pokój? Ten tekst mógłby składać się z wielu podobnych pytań, na które, niestety, odpowiedziałabym: nie. Powodów może być wiele.
Czy ci, którzy twierdzą, że protestujący mają na rękach krew dzieci wprowadzają pokój? Czy rzecznik KEP, który informuje o tym, że uczestnictwo w protestach jest grzechem, wprowadza pokój? Czy ci, którzy nazywają DEON.pl „piątą kolumną Kościoła” wprowadzają pokój? Ten tekst mógłby składać się z wielu podobnych pytań, na które, niestety, odpowiedziałabym: nie. Powodów może być wiele.
Postawię sprawę uczciwie – to nie jest tekst o aborcji. Podobnie jak tysiące osób na ulicach polskich miast mam już dość pewnego „całokształtu”. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego było zapalnikiem, ale to wieloletnia frustracja jest paliwem. Zapałkę rzucili politycy pod ramię z przedstawicielami Kościoła w Polsce.
Postawię sprawę uczciwie – to nie jest tekst o aborcji. Podobnie jak tysiące osób na ulicach polskich miast mam już dość pewnego „całokształtu”. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego było zapalnikiem, ale to wieloletnia frustracja jest paliwem. Zapałkę rzucili politycy pod ramię z przedstawicielami Kościoła w Polsce.
Kiedy dziś słyszę, że niektórzy katecheci świeccy lub księża wykreślają swoich uczniów z religii lub przygotowania do bierzmowania, to chcę mi się krzyczeć! Ludzie, co wy robicie?!
Kiedy dziś słyszę, że niektórzy katecheci świeccy lub księża wykreślają swoich uczniów z religii lub przygotowania do bierzmowania, to chcę mi się krzyczeć! Ludzie, co wy robicie?!