Łatwiej zbudować pewien system myślenia, życia czy nawet tożsamość w sprzeciwie do czegoś, do osób czy do jakiegoś sposobu myślenia lub życia. Jednak mam wrażenie, że w tym przypadku wpadamy w dwie bardzo niebezpieczne pułapki.
Łatwiej zbudować pewien system myślenia, życia czy nawet tożsamość w sprzeciwie do czegoś, do osób czy do jakiegoś sposobu myślenia lub życia. Jednak mam wrażenie, że w tym przypadku wpadamy w dwie bardzo niebezpieczne pułapki.
Potrzebujemy odzyskać głos i zacząć go używać. Mówić „nie” wobec kolesiostwa i ręki myjącej rękę współwinnego krzywdzie. Domagać się zadośćuczynienia. Nas, świeckich, nie suspendują, nie wyślą na rekolekcje w milczeniu ani na misje do Nowej Zelandii. To my możemy być głosem ofiar, bo ci ludzie przeszli już zbyt wiele. Nadeszła nasza kolej.
Potrzebujemy odzyskać głos i zacząć go używać. Mówić „nie” wobec kolesiostwa i ręki myjącej rękę współwinnego krzywdzie. Domagać się zadośćuczynienia. Nas, świeckich, nie suspendują, nie wyślą na rekolekcje w milczeniu ani na misje do Nowej Zelandii. To my możemy być głosem ofiar, bo ci ludzie przeszli już zbyt wiele. Nadeszła nasza kolej.
Obserwując ten spór, początkowo byłam zaniepokojona tym, że z pozoru tak „niewinny” projekt, jakim zdaje się „Biblia dla kobiet”, wywołał tak skrajne reakcje. Po dłuższym zastanowieniu doszłam jednak do przekonania, że to… bardzo dobrze.
Obserwując ten spór, początkowo byłam zaniepokojona tym, że z pozoru tak „niewinny” projekt, jakim zdaje się „Biblia dla kobiet”, wywołał tak skrajne reakcje. Po dłuższym zastanowieniu doszłam jednak do przekonania, że to… bardzo dobrze.
W moim pokoleniu, które z duszpasterstwa akademickiego wychodziło dwadzieścia lat temu, zaangażowanie osłabło. Przyjrzałem się losom moich znajomych z duszpasterstwa akademickiego. Część weszła w różne bardziej intensywne i radykalne nurty katolicyzmu, czasem zabarwionego politycznie. Część – we wspólnoty takie jak neokatechumenat czy Odnowa. Wielu z nas wiarę straciło, a u większości ona płowiała, wtapiała się w tło, zderzała z życiem.
W moim pokoleniu, które z duszpasterstwa akademickiego wychodziło dwadzieścia lat temu, zaangażowanie osłabło. Przyjrzałem się losom moich znajomych z duszpasterstwa akademickiego. Część weszła w różne bardziej intensywne i radykalne nurty katolicyzmu, czasem zabarwionego politycznie. Część – we wspólnoty takie jak neokatechumenat czy Odnowa. Wielu z nas wiarę straciło, a u większości ona płowiała, wtapiała się w tło, zderzała z życiem.
Podczas pandemii nasz przykład ma znaczenie. Tym bardziej że trzeba będzie nauczyć się z nią żyć, jak z zagrożeniami ruchu drogowego.
Podczas pandemii nasz przykład ma znaczenie. Tym bardziej że trzeba będzie nauczyć się z nią żyć, jak z zagrożeniami ruchu drogowego.
Arcybiskup Gądecki musi mieć świadomość, że wszystkie oczy patrzą teraz na niego i obok tej sprawy nie da się przejść bez reakcji. Pierwszą wydaje się być wystąpienie do Stolicy Apostolskiej o zastosowanie środków zapobiegawczych wobec biskupa Janiaka.
Arcybiskup Gądecki musi mieć świadomość, że wszystkie oczy patrzą teraz na niego i obok tej sprawy nie da się przejść bez reakcji. Pierwszą wydaje się być wystąpienie do Stolicy Apostolskiej o zastosowanie środków zapobiegawczych wobec biskupa Janiaka.
Milczenie, zamilczenie krzyku ofiar, wieloletnich zaniedbań, systemowych błędów, z jakim mamy do czynienia, poraża. To, że po wstrząsającym filmie „Zabawa w chowanego” biskupi - z nielicznymi wyjątkami - milczą, musi wywoływać i w wielu osobach wywołuje, szok i niedowierzanie. Jeśli jednak nie spróbujemy zrozumieć, co za tym milczeniem stoi, nie pójdziemy dalej w kwestii rozwiązywania problemu przemocy seksualnej w Kościele.
Milczenie, zamilczenie krzyku ofiar, wieloletnich zaniedbań, systemowych błędów, z jakim mamy do czynienia, poraża. To, że po wstrząsającym filmie „Zabawa w chowanego” biskupi - z nielicznymi wyjątkami - milczą, musi wywoływać i w wielu osobach wywołuje, szok i niedowierzanie. Jeśli jednak nie spróbujemy zrozumieć, co za tym milczeniem stoi, nie pójdziemy dalej w kwestii rozwiązywania problemu przemocy seksualnej w Kościele.
Podczas gdy trwa słuszna, ważna i konieczna krucjata z pedofilią w Kościele, na stronie jednego z wydawnictw można znaleźć naprawdę szkodliwy i bulwersujący tekst. 
Podczas gdy trwa słuszna, ważna i konieczna krucjata z pedofilią w Kościele, na stronie jednego z wydawnictw można znaleźć naprawdę szkodliwy i bulwersujący tekst. 
Co takiego się wydarzyło, że szeregowi księża, biskupi, a nawet kardynałowie nie tylko nie potrafią zrozumieć papieża Franciszka, ale wręcz przeciwko niemu bez żadnego wstydu występują? Przychodzi mi do głowy wiele odpowiedzi, ale najważniejsza wydaje się jedna.
Co takiego się wydarzyło, że szeregowi księża, biskupi, a nawet kardynałowie nie tylko nie potrafią zrozumieć papieża Franciszka, ale wręcz przeciwko niemu bez żadnego wstydu występują? Przychodzi mi do głowy wiele odpowiedzi, ale najważniejsza wydaje się jedna.
Zrozumiała tęsknota za tym, żeby również w Kościele i w kościołach znów było tak, jak przed wybuchem epidemii, nie może być usprawiedliwieniem dla podejmowania działań sprzecznych z przykazaniem miłości bliźniego.
Zrozumiała tęsknota za tym, żeby również w Kościele i w kościołach znów było tak, jak przed wybuchem epidemii, nie może być usprawiedliwieniem dla podejmowania działań sprzecznych z przykazaniem miłości bliźniego.
O niebo lepiej byłoby złożyć rezygnację teraz (prawdopodobnie zostałaby przyjęta) i na wynik postępowania wyjaśniającego oczekiwać jako biskup-senior niż trwać w uporze i być usuniętym z urzędu.
O niebo lepiej byłoby złożyć rezygnację teraz (prawdopodobnie zostałaby przyjęta) i na wynik postępowania wyjaśniającego oczekiwać jako biskup-senior niż trwać w uporze i być usuniętym z urzędu.
Zmowa milczenia oznacza brak niezależnej kontroli, a to degeneruje każdą władzę: mafijną, państwową, kościelną...
Zmowa milczenia oznacza brak niezależnej kontroli, a to degeneruje każdą władzę: mafijną, państwową, kościelną...
Duchu, bez Ciebie nie ma o czym mówić na temat odnowy jedności w Kościele, między wyznaniami, o wyciąganiu ręki do tych, z którymi dzieli nas wszystko ani o pełnym, obfitym życiu. Przyjdź.
Duchu, bez Ciebie nie ma o czym mówić na temat odnowy jedności w Kościele, między wyznaniami, o wyciąganiu ręki do tych, z którymi dzieli nas wszystko ani o pełnym, obfitym życiu. Przyjdź.
Z ogromnym zażenowaniem obserwuję trwającą kampanię „Naszego Dziennika” skierowaną przeciwko pomocy osobom skrzywdzonym przez Kościół katolicki. Powiedzieć, że to podłość, to mało.
Z ogromnym zażenowaniem obserwuję trwającą kampanię „Naszego Dziennika” skierowaną przeciwko pomocy osobom skrzywdzonym przez Kościół katolicki. Powiedzieć, że to podłość, to mało.
"Media o. Rydzyka, a ostatnio ks. Oko, przedstawiają inicjatywę „Zranieni w Kościele” w taki sposób, jakby miała ona służyć jedynie tropieniu księży pedofilów. To nieporozumienie" - pisze Dariusz Piórkowski SJ.
"Media o. Rydzyka, a ostatnio ks. Oko, przedstawiają inicjatywę „Zranieni w Kościele” w taki sposób, jakby miała ona służyć jedynie tropieniu księży pedofilów. To nieporozumienie" - pisze Dariusz Piórkowski SJ.
Śledzenie historii ruchów antyfeministycznych pozwoliło mi przekonać się, że jednym z najbardziej wyświechtanych argumentów przeciw uznaniu kobiet za równe mężczyznom, jest fakt posiadania przez nie hormonów, które to mają wywoływać niestabilność emocjonalną. Ciekawe, że mimo rozwoju nauki - i raczej łatwego dostępu do wiedzy - wciąż zdarzają się wykształcone osoby, które posługują się tego typu retoryką.
Śledzenie historii ruchów antyfeministycznych pozwoliło mi przekonać się, że jednym z najbardziej wyświechtanych argumentów przeciw uznaniu kobiet za równe mężczyznom, jest fakt posiadania przez nie hormonów, które to mają wywoływać niestabilność emocjonalną. Ciekawe, że mimo rozwoju nauki - i raczej łatwego dostępu do wiedzy - wciąż zdarzają się wykształcone osoby, które posługują się tego typu retoryką.
Aż do ubiegłego roku biskupowi, który tak postąpił nie groziły żadne sankcje. Ale 1 czerwca 2019 roku wszedł dokument papieża Franciszka „Vos estis lux mundi”.
Aż do ubiegłego roku biskupowi, który tak postąpił nie groziły żadne sankcje. Ale 1 czerwca 2019 roku wszedł dokument papieża Franciszka „Vos estis lux mundi”.
Chciałabym, aby wyzwanie „zostań w domu!” zostało z nami na zawsze. Nie żebyśmy w tych domach się zabarykadowali na wieki, tylko żebyśmy nauczyli się pięknie trwać.
Chciałabym, aby wyzwanie „zostań w domu!” zostało z nami na zawsze. Nie żebyśmy w tych domach się zabarykadowali na wieki, tylko żebyśmy nauczyli się pięknie trwać.
Trudno kłamać prosto w twarz, ale łatwiej prosto w maskę. Łatwiej okłamuje się anonimowy tłum niż konkretną osobę.
Trudno kłamać prosto w twarz, ale łatwiej prosto w maskę. Łatwiej okłamuje się anonimowy tłum niż konkretną osobę.
Największym wrogiem Kościoła jest obojętność wobec zła, nie da się zmienić świata bez wewnętrznej przemiany każdego człowieka, a kryzysu nie można przezwyciężyć w pojedynkę – taki testament odczytałem z nauk dopiero co zmarłego ojca Adolfo Nicolása SJ.
Największym wrogiem Kościoła jest obojętność wobec zła, nie da się zmienić świata bez wewnętrznej przemiany każdego człowieka, a kryzysu nie można przezwyciężyć w pojedynkę – taki testament odczytałem z nauk dopiero co zmarłego ojca Adolfo Nicolása SJ.