24 sierpnia Kościół stawia przed nami postać apostoła Bartłomieja, którego ewangelista Jan nazywa Natanaelem. Nie wiemy wiele o tej postaci. Nie mamy zbyt wielu informacji o jego życiu i działalności po Zmartwychwstaniu i Zesłaniu Ducha Świętego. Pokazuje nam to jednak, że możemy być blisko Jezusa, być jednym z wybranych uczniów, nawet bez dokonywania rzeczy nadzwyczajnych. Apostoł Bartłomiej uświadamia nam, że w naszym życiu najbardziej liczy się Jezus i Jemu winniśmy poświęcić wszystko, bez oczekiwania rozgłosu. Postać mało znanego apostoła może nam pomóc odkrywać tę życiową prawdę. Dajmy się zainspirować sylwetką św. Apostoła.
24 sierpnia Kościół stawia przed nami postać apostoła Bartłomieja, którego ewangelista Jan nazywa Natanaelem. Nie wiemy wiele o tej postaci. Nie mamy zbyt wielu informacji o jego życiu i działalności po Zmartwychwstaniu i Zesłaniu Ducha Świętego. Pokazuje nam to jednak, że możemy być blisko Jezusa, być jednym z wybranych uczniów, nawet bez dokonywania rzeczy nadzwyczajnych. Apostoł Bartłomiej uświadamia nam, że w naszym życiu najbardziej liczy się Jezus i Jemu winniśmy poświęcić wszystko, bez oczekiwania rozgłosu. Postać mało znanego apostoła może nam pomóc odkrywać tę życiową prawdę. Dajmy się zainspirować sylwetką św. Apostoła.
Nazywana jest ‘pierwszym kwiatem Ameryki’, bo jest pierwszą świętą z tego kontynentu, wyniesioną przez Kościół do chwały ołtarzy. Prowadziła bardzo surowe, ascetyczne życie. Podejmowała liczne umartwienia. Całe swoje krótkie życie poświęciła Bogu. Przez kilkanaście lat doświadczała duchowych oschłości. Miała także wiele doświadczeń mistycznych. 23 sierpnia Kościół wspomina św. Różę z Limy. Jej postać stała się bardzo popularna wśród chrześcijan w Ameryce Południowej i na całym świecie.
Nazywana jest ‘pierwszym kwiatem Ameryki’, bo jest pierwszą świętą z tego kontynentu, wyniesioną przez Kościół do chwały ołtarzy. Prowadziła bardzo surowe, ascetyczne życie. Podejmowała liczne umartwienia. Całe swoje krótkie życie poświęciła Bogu. Przez kilkanaście lat doświadczała duchowych oschłości. Miała także wiele doświadczeń mistycznych. 23 sierpnia Kościół wspomina św. Różę z Limy. Jej postać stała się bardzo popularna wśród chrześcijan w Ameryce Południowej i na całym świecie.
22 sierpnia Kościół wspomina Najświętszą Maryję Pannę, Królową. Liturgiczne wspomnienie zostało wprowadzone przez papieża Piusa XII w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi, w 1954 roku. Kult Maryi Królowej jest jednak obecny w Kościele od starożytności.
22 sierpnia Kościół wspomina Najświętszą Maryję Pannę, Królową. Liturgiczne wspomnienie zostało wprowadzone przez papieża Piusa XII w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi, w 1954 roku. Kult Maryi Królowej jest jednak obecny w Kościele od starożytności.
Jest to konieczne, jeśli chcemy, żeby Kościół był rzeczywiście wspólnotą uczniów Chrystusa, bezpiecznym i sprzyjającym duchowemu rozwojowi miejscem, w którym chodzi przede wszystkim o Prawdę.
Jest to konieczne, jeśli chcemy, żeby Kościół był rzeczywiście wspólnotą uczniów Chrystusa, bezpiecznym i sprzyjającym duchowemu rozwojowi miejscem, w którym chodzi przede wszystkim o Prawdę.
„Doktor miodopłynny”. Piękne określenie…, ale u niektórych, zwłaszcza kobiet, działalność naszego dzisiejszego patrona wywoływała lęk. To co i jak mówił o Bogu sprawiało, że wzbudzał w sercach chęć pójścia za Chrystusem u tak wielu, że matki ukrywały synów…, a te niewiasty, które szukały mężów, obawiały się, że zabraknie dla nich kandydatów, tych najszlachetniejszych oczywiście. A jaki mamy dowód na skuteczność jego talentu oratorskiego? Otóż, kiedy Bernard wstępował do cystersów istniał tylko jeden macierzysty klasztor. Kiedy umierał, w Europie istniało już 350 cysterskich fundacji, a on sam założył aż 68 nowych opactw.
„Doktor miodopłynny”. Piękne określenie…, ale u niektórych, zwłaszcza kobiet, działalność naszego dzisiejszego patrona wywoływała lęk. To co i jak mówił o Bogu sprawiało, że wzbudzał w sercach chęć pójścia za Chrystusem u tak wielu, że matki ukrywały synów…, a te niewiasty, które szukały mężów, obawiały się, że zabraknie dla nich kandydatów, tych najszlachetniejszych oczywiście. A jaki mamy dowód na skuteczność jego talentu oratorskiego? Otóż, kiedy Bernard wstępował do cystersów istniał tylko jeden macierzysty klasztor. Kiedy umierał, w Europie istniało już 350 cysterskich fundacji, a on sam założył aż 68 nowych opactw.
- Jeżeli my - jako Kościół - wycofamy się z przestrzeni głoszenia w mocy, to wróg zaraz zajmie to miejsce - mówił Marcin Zieliński w rozmowie z o. Tomaszem Nowakiem.
- Jeżeli my - jako Kościół - wycofamy się z przestrzeni głoszenia w mocy, to wróg zaraz zajmie to miejsce - mówił Marcin Zieliński w rozmowie z o. Tomaszem Nowakiem.
Założył zgromadzenie zakonne Jezusa i Maryi (eudystów). Przez ponad 40 lat przemierzał Normandię, Bretonię i część Burgundii, głosząc misje i rekolekcje. Otwierał ludzkie serca na doświadczenie Bożej miłości. Św. Janowi Eudesowi oraz wizytce Małgorzacie Marii Alacoque zawdzięczamy to, że kult Serca Bożego, który był wcześniej obecny w Kościele, stał się z czasem kultem powszechnym – wpisał się w naszą duchową „codzienność”.
Założył zgromadzenie zakonne Jezusa i Maryi (eudystów). Przez ponad 40 lat przemierzał Normandię, Bretonię i część Burgundii, głosząc misje i rekolekcje. Otwierał ludzkie serca na doświadczenie Bożej miłości. Św. Janowi Eudesowi oraz wizytce Małgorzacie Marii Alacoque zawdzięczamy to, że kult Serca Bożego, który był wcześniej obecny w Kościele, stał się z czasem kultem powszechnym – wpisał się w naszą duchową „codzienność”.
"Człowiek nie może uczciwie stanąć przed Bogiem, jeżeli nie uporządkuje swoich relacji z drugim. Dopóki drugi ma coś przeciw mnie, istnieje swego rodzaju moralna niezdolność, by stanąć przed Bogiem. Oczywiście, ktoś może niesłusznie mieć coś przeciwko nam. Co wówczas? Często nie sposób nic zrobić, bo urazy wynikają z emocji i wyobraźni" - pisał Włodzimierz Zatorski OSB.
"Człowiek nie może uczciwie stanąć przed Bogiem, jeżeli nie uporządkuje swoich relacji z drugim. Dopóki drugi ma coś przeciw mnie, istnieje swego rodzaju moralna niezdolność, by stanąć przed Bogiem. Oczywiście, ktoś może niesłusznie mieć coś przeciwko nam. Co wówczas? Często nie sposób nic zrobić, bo urazy wynikają z emocji i wyobraźni" - pisał Włodzimierz Zatorski OSB.
Nazywany jest Apostołem Chile. Był ‘nawiedzeniem Boga w swojej ojczyźnie’, jak powiedział biskup na jego pogrzebie. Jego myśl i działanie miały w sobie ducha prorockiego. Swoją analizą katolicyzmu latynoamerykańskiego wyprzedził episkopat kontynentu o kilkadziesiąt lat. Jego priorytety duszpasterskie, jak opcja preferencyjna na rzecz ubogich, troska o młodzież, o powołania kapłańskie i praca z tymi, którzy budują społeczeństwo obywatelskie, są aktualne także dzisiaj. Był pionierem i twórcą wielkich dzieł społecznych. Umiał zapalić ludzi do wielkiej akcji społecznej. 18 sierpnia wspominamy św. Alberta Hurtado, jezuitę.
Nazywany jest Apostołem Chile. Był ‘nawiedzeniem Boga w swojej ojczyźnie’, jak powiedział biskup na jego pogrzebie. Jego myśl i działanie miały w sobie ducha prorockiego. Swoją analizą katolicyzmu latynoamerykańskiego wyprzedził episkopat kontynentu o kilkadziesiąt lat. Jego priorytety duszpasterskie, jak opcja preferencyjna na rzecz ubogich, troska o młodzież, o powołania kapłańskie i praca z tymi, którzy budują społeczeństwo obywatelskie, są aktualne także dzisiaj. Był pionierem i twórcą wielkich dzieł społecznych. Umiał zapalić ludzi do wielkiej akcji społecznej. 18 sierpnia wspominamy św. Alberta Hurtado, jezuitę.
Słowo „nawrócenie” może mieć wiele znaczeń, gdyż w wielu kontekstach jest używane. W znaczeniu religijnym bywa używane  w odniesieniu do kogoś, kto nie wierzył w Boga, a w pewnym  momencie zaczął wierzyć. Lepiej by może było powiedzieć, że  w pewnym momencie uzmysłowił sobie, że wierzy, gdyż zwykle  jest to dłuższy lub krótszy proces – poza wyjątkowymi przypadkami określanymi jako cudowne. Byłoby jednak niedokładne  odniesienie się tylko do intelektualnego aktu przyjęcia czegoś  za prawdziwe. 
Słowo „nawrócenie” może mieć wiele znaczeń, gdyż w wielu kontekstach jest używane. W znaczeniu religijnym bywa używane  w odniesieniu do kogoś, kto nie wierzył w Boga, a w pewnym  momencie zaczął wierzyć. Lepiej by może było powiedzieć, że  w pewnym momencie uzmysłowił sobie, że wierzy, gdyż zwykle  jest to dłuższy lub krótszy proces – poza wyjątkowymi przypadkami określanymi jako cudowne. Byłoby jednak niedokładne  odniesienie się tylko do intelektualnego aktu przyjęcia czegoś  za prawdziwe. 
"W takich przypadkach żaden egzorcyzm nie pomoże, może nawet pogłębić problem" - pisał ks. Krzysztof Grzywocz w książce "Patologia duchowości". Jak rozpoznać zaburzenie psychiczne, a jak działanie złego ducha? Przeczytaj fragment poświęcony zaburzeniom obsesyjno-kompulsyjnym.
"W takich przypadkach żaden egzorcyzm nie pomoże, może nawet pogłębić problem" - pisał ks. Krzysztof Grzywocz w książce "Patologia duchowości". Jak rozpoznać zaburzenie psychiczne, a jak działanie złego ducha? Przeczytaj fragment poświęcony zaburzeniom obsesyjno-kompulsyjnym.
15 sierpnia Kościół oddaje cześć Maryi w tajemnicy jej Wniebowzięcia. Nie ma na ten temat nic w Piśmie św. Wszystkie wiadomości, jakie posiadamy, pochodzą z tradycji. Ojcowie Kościoła, zwłaszcza w jego wschodniej części, uważali, że Maryja nie zaznała fizycznej śmierci. Koniec ziemskiego życia Maryi opisywali jako ‘wzięcie do nieba’, ‘przejście’, ‘zaśnięcie’, czy ‘odpocznienie Maryi’. 
15 sierpnia Kościół oddaje cześć Maryi w tajemnicy jej Wniebowzięcia. Nie ma na ten temat nic w Piśmie św. Wszystkie wiadomości, jakie posiadamy, pochodzą z tradycji. Ojcowie Kościoła, zwłaszcza w jego wschodniej części, uważali, że Maryja nie zaznała fizycznej śmierci. Koniec ziemskiego życia Maryi opisywali jako ‘wzięcie do nieba’, ‘przejście’, ‘zaśnięcie’, czy ‘odpocznienie Maryi’. 
Całe swoje życie od najmłodszych lat związał z Maryją Niepokalaną. Była przewodniczką jego młodzieńczych duchowych poruszeń. To w wizji dwóch koron, jakie mu przedstawiała Maryja, zrozumiał, a poniekąd wybrał, jakie będzie jego powołanie i przeznaczenie. Był przedsiębiorczy i konsekwentny w realizowaniu duchowych wizji. Oddał życie za współwięźnia w obozie koncentracyjnym. Poznajmy dzieje św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Całe swoje życie od najmłodszych lat związał z Maryją Niepokalaną. Była przewodniczką jego młodzieńczych duchowych poruszeń. To w wizji dwóch koron, jakie mu przedstawiała Maryja, zrozumiał, a poniekąd wybrał, jakie będzie jego powołanie i przeznaczenie. Był przedsiębiorczy i konsekwentny w realizowaniu duchowych wizji. Oddał życie za współwięźnia w obozie koncentracyjnym. Poznajmy dzieje św. Maksymiliana Marii Kolbego.
"Miłość jest tym, czym Bóg jest. Pragnienie dobra drugiej osoby jest samą naturą, substancją i esencją Boga. Bóg nie kocha jednych i nie nienawidzi drugich; nie wpada w różne stany emocjonalne, raz w miłość, a raz w nienawiść" - dowodzi bp Robert Barron.
"Miłość jest tym, czym Bóg jest. Pragnienie dobra drugiej osoby jest samą naturą, substancją i esencją Boga. Bóg nie kocha jednych i nie nienawidzi drugich; nie wpada w różne stany emocjonalne, raz w miłość, a raz w nienawiść" - dowodzi bp Robert Barron.
"Zabrnęliśmy już tak daleko, że nie wiadomo, jak z tego wybrnąć" - powiedział abp Grzegorz Ryś w czasie mszy w Uroczystość Wniebowzięcia NMP.
"Zabrnęliśmy już tak daleko, że nie wiadomo, jak z tego wybrnąć" - powiedział abp Grzegorz Ryś w czasie mszy w Uroczystość Wniebowzięcia NMP.
facebook.com / jb
"Wielu chrześcijan, niestety nawet i osób duchownych, straciło umiejętność bycia samotnym przed Bogiem, szukają wypełnienia w czymś, co wypełnić zwyczajnie nie może. A to najlepsza droga do katastrofy. Nawet przyjaźń i miłość nie mogą wtedy się rozwijać, gdyż człowiek pochłania innych jak kosmiczna dziura. Takie są skutki braku kontemplacji Jezusa" - napisał dominikanin.
"Wielu chrześcijan, niestety nawet i osób duchownych, straciło umiejętność bycia samotnym przed Bogiem, szukają wypełnienia w czymś, co wypełnić zwyczajnie nie może. A to najlepsza droga do katastrofy. Nawet przyjaźń i miłość nie mogą wtedy się rozwijać, gdyż człowiek pochłania innych jak kosmiczna dziura. Takie są skutki braku kontemplacji Jezusa" - napisał dominikanin.
facebook.com / jb
"Niektórzy chrześcijanie żyją tak, jakby Jezus nauczał: "Jeśli będziesz mnie uwielbiać, to staniesz się moim uczniem", albo "Jeśli będziesz wystarczająco długo pościł, to uczynię to, o co prosisz". Ale kryterium życia z Jezusem było zawsze to samo: "Jeśli będziesz mi posłuszny..". Tu nie chodzi o wielkość ofiar" - napisał lider wspólnoty "Głos na pustyni".
"Niektórzy chrześcijanie żyją tak, jakby Jezus nauczał: "Jeśli będziesz mnie uwielbiać, to staniesz się moim uczniem", albo "Jeśli będziesz wystarczająco długo pościł, to uczynię to, o co prosisz". Ale kryterium życia z Jezusem było zawsze to samo: "Jeśli będziesz mi posłuszny..". Tu nie chodzi o wielkość ofiar" - napisał lider wspólnoty "Głos na pustyni".
Żona, matka sześciorga dzieci, wdowa, założycielka zgromadzenia wizytek. Kobieta głębokiej wiary, która dawała jej umiejętność przyjmowania zmian. One przychodziły w jej życiu w różny sposób. Były nagłe, burzyły porządek i trzeba było mieć siłę, by chcieć zaczynać od nowa i żyć inaczej. Były też mądrym wyborem i słuchaniem Bożego wołania, które wypowiadali duchowi przewodnicy. Były też aktem odwagi, kiedy przychodziło działać i zmieniać rzeczywistość – wprowadzać do Kościoła nowe zgromadzenie.
Żona, matka sześciorga dzieci, wdowa, założycielka zgromadzenia wizytek. Kobieta głębokiej wiary, która dawała jej umiejętność przyjmowania zmian. One przychodziły w jej życiu w różny sposób. Były nagłe, burzyły porządek i trzeba było mieć siłę, by chcieć zaczynać od nowa i żyć inaczej. Były też mądrym wyborem i słuchaniem Bożego wołania, które wypowiadali duchowi przewodnicy. Były też aktem odwagi, kiedy przychodziło działać i zmieniać rzeczywistość – wprowadzać do Kościoła nowe zgromadzenie.
Jej matka, podczas modlitwy w czasie ciąży ze swoją pierworodną córką, usłyszała słowa: „Nie bój się, gdyż to dziecko zabłyśnie swym życiem jaśniej niż słońce!” Dlatego też, dziewczynka po narodzinach otrzymała imię Klara, co w języku łacińskim oznacza: jasna, czysta, sławna. Od młodości zafascynowała się przykładem św. Franciszka z Asyżu. Stała się założycielką tzw. II zakonu franciszkańskiego.
Jej matka, podczas modlitwy w czasie ciąży ze swoją pierworodną córką, usłyszała słowa: „Nie bój się, gdyż to dziecko zabłyśnie swym życiem jaśniej niż słońce!” Dlatego też, dziewczynka po narodzinach otrzymała imię Klara, co w języku łacińskim oznacza: jasna, czysta, sławna. Od młodości zafascynowała się przykładem św. Franciszka z Asyżu. Stała się założycielką tzw. II zakonu franciszkańskiego.
W sierpniowe noce na niebie można obserwować „łzy św. Wawrzyńca”, czyli perseidy. Słynny hiszpański kompleks pałacowo – klasztorny El Escorial zbudowano na kształt rusztu, na którym umęczono świętego, którego Kościół wspomina 10 sierpnia. Św. Wawrzyniec jest też patronem wielu miast i kilku państw – Hiszpanii, z której pochodził, ale i odległej Kanady, gdzie również rzeka i zatoka zostały nazwane jego imieniem. Jest i wyspa św. Wawrzyńca na Morzu Beringa, a także „ziele św. Wawrzyńca”, czyli nawłoć.  Dla chrześcijan, jak głosi tradycja, jest tym, który sprawił, że relikwia o szczególnym znaczeniu – kielich, którego używał Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy, święty Graal – trafił na Półwysep Iberyjski.
W sierpniowe noce na niebie można obserwować „łzy św. Wawrzyńca”, czyli perseidy. Słynny hiszpański kompleks pałacowo – klasztorny El Escorial zbudowano na kształt rusztu, na którym umęczono świętego, którego Kościół wspomina 10 sierpnia. Św. Wawrzyniec jest też patronem wielu miast i kilku państw – Hiszpanii, z której pochodził, ale i odległej Kanady, gdzie również rzeka i zatoka zostały nazwane jego imieniem. Jest i wyspa św. Wawrzyńca na Morzu Beringa, a także „ziele św. Wawrzyńca”, czyli nawłoć.  Dla chrześcijan, jak głosi tradycja, jest tym, który sprawił, że relikwia o szczególnym znaczeniu – kielich, którego używał Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy, święty Graal – trafił na Półwysep Iberyjski.