facebook.com / kk
Często mamy problem z akceptacją uczuć. Próbujemy je oceniać, spowiadamy się z nich. Co różni je od grzechu? Dowiesz się w trakcie tych konferencji.
Kościół jest w kryzysie, lecz może z niego wyjść wzmocniony, a jego doświadczenie powinno pomóc innym. Potrzeba jednak jawności, rozwagi, jedności i determinacji.
Może też odnosić się ono do każdego ochrzczonego.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Kto otrzymał chrzest, otrzymał Ducha Świętego, czyli wielką moc, która uczyni nas zdolnymi do życia w Niebie, jeśli tylko przestaniemy krępować ją w sobie „ważniejszymi sprawami”.
Watykański raport na temat Theodore'a McCarricka to więcej niż relacja o odpowiedzialności za trwające przez wiele lat nadużycia seksualne. To również oskarżenie wobec wiedzy instytucjonalnej i sposobu podejmowania decyzji w Kościele katolickim.
Robert Więcek SJ
3 czerwca 1921 r. – data jak wiele innych, lecz w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego w Krakowie szczególna – otóż właśnie wtedy, 100 lat temu, Episkopat Polski poświęcił Ojczyznę Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Był to akt wdzięczności za odzyskanie niepodległości, a także akt wyznania, że w Bogu jest nasza siła na podniesienie się z niewoli. Bazylika jest wotum wdzięczności Narodu Polskiego – w tym roku obchodzimy także 100-lecie jej konsekracji.
youtube.com / Marcin Zieliński
Znany naukowiec opowiada o tym w drugim odcinku podcastu Marcina Zielińskiego.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Kiedy „patrzymy w niebo”, to wówczas mnoży się na ziemi dobro. Dlaczego?
Nie z powodu ludzkiej wolności, ale dlatego, że wielu, a ośmielę się powiedzieć, że większość osób, które odchodzą, porzuca nie chrześcijaństwo i nie Kościół katolicki, a jego KARYKATURĘ. Oni tak naprawdę nigdy nie spotkali i nie poznali Kościoła, takiego, jaki mi niezasłużenie dane było spotkać i poznać, takiego jakim on jest naprawdę.
„Chcielibyśmy, żeby ta książka pokazała, że nie trzeba wyrywać jednego i zostawiać drugiego, ale można to wszystko ze sobą pięknie skomponować” – mówi Marcin Zieliński. O jakie dwie rzeczywistości w życiu osób wierzących chodzi?
Wbrew wszystkiemu, wyobraźmy więc sobie uśmiechniętego Jezusa - taki ładny chłopczyk. Może na złość dopadającym nas smutkom warto by go było - w tym uśmiechaniu się do innych - naśladować?
facebook.com / jb
"W jego oczach było wypisane ogromne pragnienie" - mówi o. Maciej Ziębiec, redemptorysta.
KAI
Pomimo pandemii przez trzy miesiące Następca Piotra pukał cicho do drzwi naszych domów, zapraszał nas nie do wysłuchiwania wielkich przemówień czy długich katechez, ale przede wszystkim do słuchania słów Pisma Świętego.
Z roku na rok przybywa nam „charyzmatycznych” kaznodziejów, którzy za główny cel swojej posługi stawiają sobie instruowanie ludzi, jak powinni żyć. Skrupulatnie zatem wyjaśniają, jak należy się modlić – wskazują, które modlitwy są bardziej skuteczne, a które mniej. Tłumaczą, jaka postawa w czasie Mszy św. jest Bogu miła (klęcząca), a jaką Bóg się brzydzi (np. Komunia św. na rękę).
"Można pójść w skrajność w każdej dziedzinie życia, również w wierze. Dlatego to połączenie jest ważne. Będąc liderem wspólnoty charyzmatycznej też spotykam się czasami z różnymi próbami nadużyć i naciągnięć" - mówi Marcin Zieliński.
Jest źle - trzeba to jasno i bez owijania w bawełnę powiedzieć. I to tak źle, że jeszcze chyba nigdy - przynajmniej za mojego niespełna 30-letniego życia w Kościele - nie było. Dużo więc upłynęło w Wiśle wody, zanim wreszcie zabrałam się do podsumowania tego, co w mijającym roku działo się w Kościele.
youtube.com / df
Przychodzi pod postacią wszystkich, którzy w Kościele zostali zranieni, skrzywdzeni. Kwestia rozpoznania wszystkich skrzywdzonych, wrażliwość na nich, wysłuchanie i niebagatelizowanie to jest niebagatelizowanie dnia, w którym przyjdzie Mesjasz.
Jeśli szukać wydarzenia, które najlepiej symbolizuje to, co wydarzyło się w tym roku w Kościele w Polsce to będzie to przełożenie beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.
Dla części z wiernych rok 2020 był czasem ostatecznego rozstania się z Kościołem. Nie brak też jednak takich, dla których był ekspresową lekcją z tego, jak bardzo to właśnie my, świeccy, jesteśmy Kościołem. Pytanie, w co przekujemy ten potencjał.
Zawsze taki proceder był i zawsze główne nurty religijne miały z tym kłopot. Nie tylko chrześcijaństwo - mówi dominikanin.
{{ article.description }}