Wspólnota zamiast wyzwalać, może krępować. Jezus stawia przed uczniami wielkie wymaganie. Mówi ‘ani jedna jota, kreska, nie zmieni się w prawie’, a jednocześnie usprawiedliwia uczniów, kiedy zrywają kłosy. Przepisy mają służyć zachowaniu ducha i dobru wierzących (zaspokoić głód i wypełnić wolę Boga). Inaczej stają się formalizmem i nadużyciem.
Wspólnota zamiast wyzwalać, może krępować. Jezus stawia przed uczniami wielkie wymaganie. Mówi ‘ani jedna jota, kreska, nie zmieni się w prawie’, a jednocześnie usprawiedliwia uczniów, kiedy zrywają kłosy. Przepisy mają służyć zachowaniu ducha i dobru wierzących (zaspokoić głód i wypełnić wolę Boga). Inaczej stają się formalizmem i nadużyciem.
opoka.org.pl / biblia.deon.pl / mł
Ta modlitwa pobudza nas do głębokiej ufności Bogu, a z Jego pomocą możemy przezwyciężyć wszelkie zło, którego w życiu nie brak - mówił Jan Paweł II o jednym z psalmów. Módl się nim, gdy przeżywasz trudności. 
Ta modlitwa pobudza nas do głębokiej ufności Bogu, a z Jego pomocą możemy przezwyciężyć wszelkie zło, którego w życiu nie brak - mówił Jan Paweł II o jednym z psalmów. Módl się nim, gdy przeżywasz trudności. 
Kościół katolicki 8 września obchodzi liturgiczne wspomnienie narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W pobożności ludowej jest ono nazywane świętem Matki Boskiej siewnej, gdyż wiązano je z początkiem nowego cyklu rolnego. Dopiero po tym święcie rolnicy rozpoczynali przygotowywanie pól pod nowe zasiewy na przyszłoroczne plony.
Kościół katolicki 8 września obchodzi liturgiczne wspomnienie narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W pobożności ludowej jest ono nazywane świętem Matki Boskiej siewnej, gdyż wiązano je z początkiem nowego cyklu rolnego. Dopiero po tym święcie rolnicy rozpoczynali przygotowywanie pól pod nowe zasiewy na przyszłoroczne plony.
Pierwsze zdanie, które Adam wypowiedział do Boga w raju to: "przestraszyłem się". W święto narodzenia Najświętszej Maryi Panny spójrzmy na Jej życie przez pryzmat misji, jaką otrzymała od Boga. Ona się nie bała.
Pierwsze zdanie, które Adam wypowiedział do Boga w raju to: "przestraszyłem się". W święto narodzenia Najświętszej Maryi Panny spójrzmy na Jej życie przez pryzmat misji, jaką otrzymała od Boga. Ona się nie bała.
Facebook.com / mł
"Trzeba słuchać tych, którzy odchodzą, ale trzeba też mieć zawsze poprawkę na to, że człowiek z natury ma tendencje do zrzucania winy na innych. I często księża nawet publicznie oskarżają przy tej okazji Kościół. Bogu dzięki, że Kurie i biskupi nie dyskutują z tymi oskarżeniami i nie wydają oświadczeń typu: „N. N. odszedł, bo za mało się modlił, zawalał rozmyślanie, nie był uczciwy przy płaceniu podatków, za dużo czasu poświęcał tej a tej kobiecie, itp.” - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak.
"Trzeba słuchać tych, którzy odchodzą, ale trzeba też mieć zawsze poprawkę na to, że człowiek z natury ma tendencje do zrzucania winy na innych. I często księża nawet publicznie oskarżają przy tej okazji Kościół. Bogu dzięki, że Kurie i biskupi nie dyskutują z tymi oskarżeniami i nie wydają oświadczeń typu: „N. N. odszedł, bo za mało się modlił, zawalał rozmyślanie, nie był uczciwy przy płaceniu podatków, za dużo czasu poświęcał tej a tej kobiecie, itp.” - pisze ks. Wojciech Węgrzyniak.
Teobańkologia / Facebook.com / mł
Istnieje diabelska pokusa, żeby posługiwać ludziom w nadzwyczajny sposób i nie doceniać przy tym prozaicznych, codziennych spraw, które mogą się przyczynić do naszego uświęcenia, jak na przykład zamiatanie podłogi - pisze ks. Teodor Sawielewicz.
Istnieje diabelska pokusa, żeby posługiwać ludziom w nadzwyczajny sposób i nie doceniać przy tym prozaicznych, codziennych spraw, które mogą się przyczynić do naszego uświęcenia, jak na przykład zamiatanie podłogi - pisze ks. Teodor Sawielewicz.
Facebook.com / mł
Ze szkoły wyniosłem wiele miłych towarzyskich wspomnień oraz radę starszego zakonnika: "Nie ucz się dużo, ale mądrze". Bardzo mi się ona spodobała i być może dzięki takiemu podejściu nie pozwoliłem, aby szkoła stanęła na drodze mojej edukacji - pisze o. Krzysztof Pałys OP.
Ze szkoły wyniosłem wiele miłych towarzyskich wspomnień oraz radę starszego zakonnika: "Nie ucz się dużo, ale mądrze". Bardzo mi się ona spodobała i być może dzięki takiemu podejściu nie pozwoliłem, aby szkoła stanęła na drodze mojej edukacji - pisze o. Krzysztof Pałys OP.
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
- Często, gdy chcemy coś Bogu ofiarować, mówimy: dam, jeśli będę miał z czego, jeśli będę miał odłożone: pieniądze, czas, cokolwiek innego. Pan Jezus odwraca tę logikę i mówi: uwielbisz Mnie, jeśli dasz nie z tego, co ci zbywa, czego masz dużo, ale z tego, co wydaje się brakiem twojego życia - mówi Marcin Zieliński. 
Od połowy XVI wieku do końca następnego Europa była obszarem ostrych podziałów religijnych. Ich skutkiem były konflikty, prześladowania, wojny i tysiące zabitych, a także wielu męczenników. Św. Melchior Grodziecki, jezuita, którego Kościół wspomina 7 września, był jednym z trzech tzw. męczenników koszyckich.
Od połowy XVI wieku do końca następnego Europa była obszarem ostrych podziałów religijnych. Ich skutkiem były konflikty, prześladowania, wojny i tysiące zabitych, a także wielu męczenników. Św. Melchior Grodziecki, jezuita, którego Kościół wspomina 7 września, był jednym z trzech tzw. męczenników koszyckich.
Znamy siebie, wiemy o sobie wiele. Ciągnie się za nami pamięć upadków. Zły duch kusi nas, byśmy się na tym zatrzymali. Pokonanie tego jest możliwe tylko „na słowo” Pana. Trzeba je słyszeć i u-słyszeć.
Znamy siebie, wiemy o sobie wiele. Ciągnie się za nami pamięć upadków. Zły duch kusi nas, byśmy się na tym zatrzymali. Pokonanie tego jest możliwe tylko „na słowo” Pana. Trzeba je słyszeć i u-słyszeć.
DEON / mł
Aniołowie są prawdziwi, choć nie możemy ich zobaczyć. Ich niewidzialna obecność fascynuje nie tylko wierzących: wiele osób doświadcza w krytycznych momentach życia anielskiej interwencji. Na temat tych bezcielesnych stworzeń krąży wiele mitów. Oto trzy rzeczy, które warto wiedzieć o aniołach.
Aniołowie są prawdziwi, choć nie możemy ich zobaczyć. Ich niewidzialna obecność fascynuje nie tylko wierzących: wiele osób doświadcza w krytycznych momentach życia anielskiej interwencji. Na temat tych bezcielesnych stworzeń krąży wiele mitów. Oto trzy rzeczy, które warto wiedzieć o aniołach.
DEON / mł
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.
Anioł Stróż czuwa nad nami każdego dnia i każdej nocy. Nie jest postacią wymyśloną dla dzieci, ale poważnym opiekunem, który dba o nas i zwyczajnie nas... lubi. Nie zniechęcają go nasze słabości, cieszy się z naszych sukcesów, pomaga, gdy go o to prosimy.
Jan Czartoryski brał udział w I wojnie światowej, a potem w wojnie ukraińsko-polskiej o Lwów. Był dyplomowanym architektem na Politechnice Lwowskiej. Udział w powstaniu warszawskim to była jego ostatnia, życiowa misja. Nie chciał opuścić ciężko rannych, leżących w polowym szpitalu, którymi się opiekował. Został rozstrzelany przez niemieckich oprawców jako ‘der Größte bandit’ – ‘najniebezpieczniejszy bandyta’. 6 września Kościół wspomina błogosławionego Michała Czartoryskiego, dominikanina.
Jan Czartoryski brał udział w I wojnie światowej, a potem w wojnie ukraińsko-polskiej o Lwów. Był dyplomowanym architektem na Politechnice Lwowskiej. Udział w powstaniu warszawskim to była jego ostatnia, życiowa misja. Nie chciał opuścić ciężko rannych, leżących w polowym szpitalu, którymi się opiekował. Został rozstrzelany przez niemieckich oprawców jako ‘der Größte bandit’ – ‘najniebezpieczniejszy bandyta’. 6 września Kościół wspomina błogosławionego Michała Czartoryskiego, dominikanina.
vatican.va / mł
Zawód nauczyciela jest trudny, ale bardzo ważny. Papież Franciszek przy niektórych okazjach wspomina, jak sam był nauczycielem - może dlatego czuje się związany z tą grupą zawodową. Jakie wskazówki ma papież dla nauczycieli? 
Zawód nauczyciela jest trudny, ale bardzo ważny. Papież Franciszek przy niektórych okazjach wspomina, jak sam był nauczycielem - może dlatego czuje się związany z tą grupą zawodową. Jakie wskazówki ma papież dla nauczycieli? 
Jezus widzi nasze potrzeby, wychodzi im naprzeciw. My jednak często chcemy tylko powierzchownych zmian, kosmetyki, żeby poczuć się lepiej. 
Jezus widzi nasze potrzeby, wychodzi im naprzeciw. My jednak często chcemy tylko powierzchownych zmian, kosmetyki, żeby poczuć się lepiej. 
archidiecezjakatowicka.pl / mł
Swoje spojrzenie na nadchodzące wybory, funkcjonowanie katowickiej kurii i na zadania księży w archidiecezji katowickiej przedstawił swoim kapłanom abp Galbas SAC.
Swoje spojrzenie na nadchodzące wybory, funkcjonowanie katowickiej kurii i na zadania księży w archidiecezji katowickiej przedstawił swoim kapłanom abp Galbas SAC.
Najstraszniejszą rzeczą w tej wojnie było dla mnie, kiedy widziałam 3-letnią dziewczynkę, która została zastrzelona strzałem w głowę - mówi Deon.pl Grace, 26-letnia mieszkanka Kamerunu. Skutki kolonializmu są tu nadal odczuwane. Integracja państwa okazała się bardzo trudna. Kamerun stoi u progu wojny domowej.
Najstraszniejszą rzeczą w tej wojnie było dla mnie, kiedy widziałam 3-letnią dziewczynkę, która została zastrzelona strzałem w głowę - mówi Deon.pl Grace, 26-letnia mieszkanka Kamerunu. Skutki kolonializmu są tu nadal odczuwane. Integracja państwa okazała się bardzo trudna. Kamerun stoi u progu wojny domowej.
dominikanie.pl / YouTube.com / mł
- Wszystkie patologie duchowości dają prosty przepis na życie: rób to i to, a będzie działało. Często wśród objawień prywatnych znajdują się takie skróty myślowe: odmawiaj różaniec i Matka Boża wszystko zrobi, ty już nic nie musisz robić. Nie musisz działać, nawracać się, wzrastać w łasce, ewangelizować. Nie, ty tylko módl się na różańcu. Sama modlitwa na różańcu jest dobra, ale sprowadzenie duchowości tylko do różańca sprawi, że ta duchowość będzie niezdrowa i dziwna - mówi o. Wit Chlondowski OFM. 
- Wszystkie patologie duchowości dają prosty przepis na życie: rób to i to, a będzie działało. Często wśród objawień prywatnych znajdują się takie skróty myślowe: odmawiaj różaniec i Matka Boża wszystko zrobi, ty już nic nie musisz robić. Nie musisz działać, nawracać się, wzrastać w łasce, ewangelizować. Nie, ty tylko módl się na różańcu. Sama modlitwa na różańcu jest dobra, ale sprowadzenie duchowości tylko do różańca sprawi, że ta duchowość będzie niezdrowa i dziwna - mówi o. Wit Chlondowski OFM. 
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
- Bycie z Bogiem wiąże się z doświadczeniem, że jestem prowadzony w rzeczy, których nie chcę. Każdy człowiek, idąc za Panem Bogiem, musi doświadczać takich rzeczy. Jeżeli ktoś tego w ogóle nie odczuwa, to znaczy, że nie Pan Bóg go prowadzi. Ale trzeba się tu nauczyć rozróżniać jedną rzecz  - mówi o. Adam Szustak OP.
- Bycie z Bogiem wiąże się z doświadczeniem, że jestem prowadzony w rzeczy, których nie chcę. Każdy człowiek, idąc za Panem Bogiem, musi doświadczać takich rzeczy. Jeżeli ktoś tego w ogóle nie odczuwa, to znaczy, że nie Pan Bóg go prowadzi. Ale trzeba się tu nauczyć rozróżniać jedną rzecz  - mówi o. Adam Szustak OP.
Powakacyjnie wracają "Dialogi w połowie drogi". Ewa Skrabacz i Wojciech Ziółek SJ w nowej odsłonie podcastu rozmawiają o tym, że: do roboczej codzienności nie wraca się łagodnie, ale przecież to tu jest życie, czyli "stałe fragmenty gry"; wakacje nie tyle ładują akumulatory, ile są doświadczeniem, do którego wracamy w myślach, czymś co zostało nam dane, "muszelką", którą zabieramy, by przypominała o tym, co dobre… Dobrze jest też mieć komu opowiadać o tym, co się nam zdarzyło… A wtedy za Zbigniewem Wodeckim można zaśpiewać: "Lubię wracać tam, gdzie byłem już…".
Powakacyjnie wracają "Dialogi w połowie drogi". Ewa Skrabacz i Wojciech Ziółek SJ w nowej odsłonie podcastu rozmawiają o tym, że: do roboczej codzienności nie wraca się łagodnie, ale przecież to tu jest życie, czyli "stałe fragmenty gry"; wakacje nie tyle ładują akumulatory, ile są doświadczeniem, do którego wracamy w myślach, czymś co zostało nam dane, "muszelką", którą zabieramy, by przypominała o tym, co dobre… Dobrze jest też mieć komu opowiadać o tym, co się nam zdarzyło… A wtedy za Zbigniewem Wodeckim można zaśpiewać: "Lubię wracać tam, gdzie byłem już…".