Zapowiadany przez Jezusa koniec świata nie jest zapadnięciem się, destrukcją wszystkiego, ale spełnieniem nadziei. Nie potrafimy sobie tego wyobrazić. Nie jest to zapowiedź czegoś, co ma przerażać i dlatego nie należy spekulować i doszukiwać się znaczenia poszczególnych wydarzeń czy ich splotów. Syn Człowieczy, Jego krzyż jest kluczem do odczytania i zrozumienia historii. Rzeczywistość, która nas otacza, jest miejscem objawienia Boga i musi być rozeznawania. Jezus powróci. Nie znamy dnia ani godziny, ale Jego przyjście jest pewne.
Człowiek nie jest w stanie ‘wytworzyć’ sobie królestwa Bożego. Ono jest darem, można je tylko przyjąć. Modlitwa o ponowne przyjście Jezusa jest konieczna dla naszej wiary. Nie musi być wysłuchana w jakiejś konkretnej sprawie, o którą prosimy. Fakt, że nawiązujemy komunię z Bogiem jest największym darem, jaki otrzymujemy.
Ci ludzie żyją wśród nas. Możemy minąć ich na ulicy, zobaczyć w sklepie czy dostrzec w kościele. Z pozoru niczym szczególnym się nie wyróżniają. Noszą jednak w sobie głęboką tęsknotę za tamtym światem. O kim mowa? O osobach, które przeżyły bliskie doświadczenie śmierci. Na ten temat rozmawiałem z ks. Wiktorem Szponarem, autorem książek „Życie po życiu. Teologiczne śledztwo”.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus, odpowiadając faryzeuszom na pytanie, mówi o czasach ostatecznych, które już się realizują. Sąd ostateczny już się dokonuje w teraźniejszości. Historia człowieka, świeckie dzieje są miejscem Bożego zbawienia.
RTCK
KAI / pk
Była dziewczyną o niezwyczajnej urodzie. Zawsze roześmiana, życzliwa, z ironicznym, nieraz sarkastycznym żartem. Snuła plany na przyszłość, przeżywała pierwsze zauroczenia i coraz dojrzalej wyznawała swoją wiarę w Boga. Kilka dni przed swoim wypadkiem powiedziała do ojca: "Wiesz, gdyby Pan Jezus zechciał mnie zabrać do siebie, to ja jestem gotowa. Jestem po spowiedzi, jestem czysta". Publikujemy mało znane fakty z życia Alicji Mazurek, młodej ewangelizatorki, która swoim krótkim życiem zdążyła zmobilizować rzesze ludzi do modlitwy, spowiedzi po latach i powrotu do Kościoła.
"Przez długie lata ciało było uważane za coś grzesznego, coś, co należy ujarzmić, a niekiedy nawet biczować - nie tylko w przenośni. Historia chrześcijaństwa obejmuje ruch pokutny, który dążył do poskromienia ciała poprzez bezwzględną surowość wobec niego. Tymczasem Bóg postanowił przecież objawić się w ciele" - uważa ks. Przemysław Krawiec SAC, który w książce "Droga udanego życia", w rozmowie z Marcinem Nowakiem, rzuca nowe światło na zagadnienie wewnętrznej harmonii. Autorzy pokazują, że droga do szczęścia i pokoju serca jest procesem, w którym najtrudniejszym wyzwaniem jest nieraz to, by zatrzymać się, dając sobie czas na przypatrzenie się swojemu życiu i ogarniającym nas uczuciom.
"Duszpasterstwo to opiera się na doświadczeniu wiary w rodzinie wierzących. Nie chodzi w niej bowiem na pierwszym miejscu o przekazanie doktryny katolickiej, jak w wersji szkolnej, ale o stworzenie możliwości młodym, aby doświadczyli wiary w życiu codziennym". Paweł Zarosa na łamach 120. numeru "Życia Duchowego" dzieli się doświadczeniem Postcresimy, wyjątkowego duszpasterstwa młodzieży.
Wędrując przez codzienność, stajemy wobec pytań o sens, o to, co trwałe i co przynosi ukojenie. W poszukiwaniu tego, co istotne, tak łatwo ulegamy ułudzie: tu ktoś obiecuje odpowiedzi, tam ktoś wznosi głos autorytetu. A przecież prawda jest cicha, zakorzeniona w nas samych, subtelna jak szept, który nie narzuca się ani nie przyciąga uwagi. W tej ciszy, pełnej obecności, zaczyna jaśnieć to, co naprawdę ważne.
Wiele osób fascynuje się mocą złego ducha i wszędzie widzi jego działanie. Tak naprawdę jednak jest on jak uwiązany pies. Jeśli nie pchasz się w zasięg jego łańcucha, to, owszem, przeżywasz swoje normalne pokusy i walki, ale nie musisz obawiać się demonicznych sił. Trzeba być jednak świadomym, że istnieją także bezdroża i fałszywe ścieżki - pisze s. Bogna Młynarz w swojej najnowszej książce "Bóg w nas".
dm
Dziesięciu trędowatych szuka oczyszczenia, uwolnienia od trądu grzechu. Muszą jednak odkryć, że zbawienie to nie uwolnienie od grzechu, ale spotkanie z Tym, który ma moc uzdrawiać. Na razie zrozumiał to Samarytanin, ale on jest posłany do pozostałych dziewięciu.
Deon.pl
Upperroom to kościelna grupa chrześcijan z USA z kościoła o tej samej nazwie. Składa się z muzyków, którzy tworzą chrześcijański pop, rock i folk, modlą się i uwielbiają Boga. Protestancki kościół, który mieści się w przemysłowej dzielnicy Dallas, prowadzi nieustanną modlitwę w ciągu tygodnia, niezależnie od pory dnia. Każdy jest mile widziany. „Skupiamy się na prawdzie, że obecność Boga przemienia życie” – piszą ludzie z kościoła w Teksasie.
Dla św. Ignacego Loyoli słowa „trzeba nam stać się obojętnymi” wskazują, iż człowiek jest aktywny w stawaniu się wolnym. Dlatego powinien osobiście się włączyć i współpracować na tej drodze ku autentycznej wolności w Bogu. Stawanie się obojętnym nie charakteryzuje się więc apatycznością i niewrażliwością na to, co się dzieje wokół człowieka czy w nim - pisze Tadeusz Kotlewski SJ w książce "Cel życia człowieka i innych stworzeń", której fragment publikujemy.
Family News Service / gosc.pl / mł
Trudno się dziwić, że w ostatnim czasie coraz więcej osób szuka jego wstawiennictwa. To właśnie św. Jozafat Kuncewicz jest patronem pojednania: wyprasza cuda dla pokłóconych rodzin, małżeństw, sąsiadów i narodów. Coraz więcej jest świadectw o pojednaniach za przyczyną św. Jozafata między rodzeństwem, małżonkami, dziećmi i rodzicami nawet po kilku czy kilkunastu latach od kłótni czy zerwania relacji.
Proś dziś Boga o umiejętność bycia bezinteresownym we wszystkich relacjach i pracach. Podziękuj za doświadczenie bezinteresowności i wielkoduszności od innych.
„Uważajcie na siebie!” To nie groźba ani straszenie, ale ‘zgorszenie’ jest poważnym wykroczeniem przeciwko miłości bliźniego. Ideałem nie jest jednak doskonałość, bycie ‘bez zarzutu’. Prawdziwa wspólnota chrześcijańska jest nie tam, gdzie nie ma grzechu, ale tam, gdzie się doświadcza przebaczenia.
Podchodząc do tematu jak skrupulatni księgowi, moglibyśmy stwierdzić, że z pewnością skarbona w świątyni nie zyskała zbyt wiele na ofierze złożonej przez ubogą wdowę, która przyszła do przybytku pomodlić się. Natomiast my zyskaliśmy niesamowity obraz, który powinien zapaść nam w pamięci, na długo w nas zostać i bardzo mocno pracować, stawiając pytanie o moc naszej wiary w życie wieczne.
„Wrzuciła najwięcej”. Różne są miary w oczach Boga. Tam pierwsi są ostatnimi, a ostatni pierwszymi. To, co z pozoru wydaje się wiele, w rzeczywistości Bożej jest znikome. Przypomina to o tym, by nie sądzić pochopnie i mieć zawsze prawą motywację.
Gwałtowność Jezusa. Postać Pana, która przewraca stoły, rozrzuca pieniądze bankierów, wypędza ludzi i zwierzęta ze świątyni, budzi przerażenie. Gniew Boga budzi w nas jak najgorsze skojarzenia. Ale takie oczyszczenie jest niezbędne.
YouTube / PolonicaTV / jh
Patrycja Hurlak, aktorka i autorka książek, opowiada w przejmującym wywiadzie o swojej długiej drodze przez mroczny świat okultyzmu, która doprowadziła ją do dramatycznego nawrócenia. W szczerych słowach dzieli się doświadczeniami życia w duchowej ciemności, uzależnienia od rytuałów, zaklęć i amuletów, które tylko pogłębiały jej wewnętrzną pustkę.
Przypowieść dla niektórych wydaje się być niejasna i zaskakująca. Dla Jezusa jest jednak oczywista. Pan chwali ‘roztropnego rządcę’, bo rozdaje, dzieli się dobrami Ojca, a ‘potępia głupotę’ właściciela, który gromadzi dla siebie, a nie żyje miłosierdziem wobec braci.
{{ article.description }}