Chrześcijaństwo bez świadectwa jest pozorne, nie istnieje. Tak naprawdę wiara bez tego świadczenia jest iluzoryczna. Myliłby się jednak ten, kto by oczekiwał wielkich słów i spektakularnych gestów.
Historia stygmatów Ojca Pio wciąż rozgrzewa serca i umysły. Ostatnio coraz częściej mówi się o kolejnym, zazwyczaj przemilczanym cudzie, czyli o ich zniknięciu. Nie mamy bowiem świadomości, że ich nienaturalne "zagojenie się" bez pozostawienia choćby najmniejszych śladów czy blizn, jest takim samym dowodem ich nadprzyrodzonego pochodzenia, jak pojawienie się na ciele.
W Biblii, podobnie jak dzisiaj termin bracia nie musi wskazywać na synów tej samej matki, ale na najbliższych krewnych.
"Odrzuciłem laskę i wsparłem się o ścianę. «Człowieku małej wiary, rusz się stąd i nie bój się chodzić» - usłyszałem. W tym samym momencie w stopie poczułem ogień, który niebawem rozlał się po całym mym ciele". 23 września obchodzimy wspomnienie św. Ojca Pio. Przypominamy kilka głośnych uzdrowień, które dokonały się za jego wstawiennictwem.
Czasami myślimy, że tylko niektórzy, specjalnie przeznaczeni do ewangelizowania, są odpowiedzialni za głoszenie słowa. Nic bardziej mylnego. Każdy wierzący jest apostołem, a jego milczenie jest antyświadectwem i szkodą dla wspólnoty.
Jednym z ważniejszych pojęć duchowości ignacjańskiej jest „obojętność”. Nazwa może być nieco myląca, bo może sugerować, iż Ignacy Loyola promował postawę pasywną (swoją drogą bardzo wygodną i bliską wielu w kościelnych kręgach). A jednak nic podobnego – „obojętność” nierozerwalnie związana jest z wewnętrzną wolnością, a ta opiera się na mocnym przekonaniu, że Bóg wie, czego mi potrzeba, a ponieważ jest dobry, właśnie tego mi udzieli.
Dzisiaj patrzymy w Ewangelii na Apostołów, którzy pokłócili się między sobą o to, kto z nich jest ważniejszy. W jednym z komentarzy do tego fragmentu znalazłem stwierdzenie, że to był dziwny spór. Trudno mi się z tym zgodzić – to raczej była bardzo normalna sprawa wśród ludzi, którzy dopiero uczyli się, czym jest Królestwo Boże i jakie w nim panuje prawo.
Zażenowanie uczniów. Uczniowie milkną, kiedy uświadamiają sobie niezręczność swoich rozmów i sprzeczek o ‘wielkość’. Jak często czujemy zawstydzenie i zażenowanie, bo nasze uczynki zdradzają naszą ‘małość’ i zdradę ideałów, zdradę samego Chrystusa. Ta sytuacja to przestroga dla nas.
Powołanie celnika Mateusza przedstawia kwintesencję orędzia Ewangelii. To Bóg odpuszcza grzechy i przyjmuje grzesznika. Nikt nie zbawia się własną mocą, ale grzech nie wyklucza nas z Królestwa, nie pozbawia nas możliwości kontaktu z Bogiem.
Każdy z nas został powołany przez Boga do określonych zadań. Jednak ważne jest, aby właściwie rozpoznać swoje powołanie. Rozpoznawanie woli Pana ma niezwykle istotne znaczenie. Bóg proponuje nam współpracę, a my powinniśmy starać się zrozumieć, jakie On ma wobec nas oczekiwania – pisze ks. Jerzy Niestępski w książce "W mocy słowa Pana. Homilie na Rok B", której fragment publikujemy.
Nie chodzi o intelektualne przyjęcie nauki Jezusa, ale o doświadczenie wspólnoty bycia z Nim. To nie tyle cel do osiągnięcia, ale stały punkt wyjścia. Jezus wzywa do naśladowania Go. To nie zobowiązanie do głoszenia teorii, ale do opowiadania, czego doświadczyliśmy osobiście.
pk
W najnowszym odcinku "Podcastu jezuickiego" Łukasz Sośniak SJ i Julia Osęka rozmawiają o hejcie w sieci, synodalności, która jest jak jazda autostopem oraz o tym, w jaki sposób kawa i rozmowy o rowerze pozwalają zbudować relacje.
KKK/dm
Uwielbienie jest tą formą modlitwy, w której człowiek najbardziej bezpośrednio uznaje, iż Bóg jest Bogiem. Wysławia Go dla Niego samego, oddaje Mu chwałę nie ze względu na to, co On czyni, ale dlatego że On Jest. Przez nią Duch łączy się z naszym duchem. Jedną z najbardziej znanych modlitwa uwielbienia jest sekwencja do Ducha Świętego.
Kiedy stajemy przed wyborem między osądem a miłosierdziem, nasze reakcje często ujawniają prawdę o nas samych. Pycha każe nam potępiać, podczas gdy pokora pozwala dostrzec piękno skruchy i siłę przebaczenia. To właśnie miłość i łaska, a nie surowe zasady, prowadzą do prawdziwej przemiany serca.
YT / Modlitwa Codzienna / mł
W czasie powodzi i klęsk żywiołowych módl się do Boga modlitwą o miłosierdzie i bezpieczeństwo.
Jezus nie jest buntownikiem ani uciekinierem. Ma świadomość, że relacja z Ojcem niebieskim jest dla Niego pierwsza. Nie pozwala, by więzi rodzinne czy społeczne warunkowały Jego działania. Każdy ma swoją indywidualną drogę do Boga i swoją życiową misję.
Alicja
"Trafiłam w internecie na modlitwę do ojca Wenantego, w której oddałam Bogu swój problem. Po kilku godzinach zadzwonił telefon z propozycją pracy w firmie, w której byłam na rozmowie rekrutacyjnej". Przeczytaj świadectwo Alicji, która dzięki wstawiennictwu Wenantego Katarzyńca znalazła wymarzoną pracę.
KAI / mł
To zdania, które mówią wiele o nas i o świecie i niosą nadzieję. Wrażliwość papieża Franciszka pozwala mu dostrzegać rzeczy najprostsze i przez to najłatwiejsze do przegapienia - a potem prosto i z przekonaniem mówi nam o tym.
KAI / mł
Rodzinne dzielenie się Biblią składa się z kilku prostych kroków. Rozpoczyna się modlitwą do Ducha Świętego, potem lider grupy wskazuje biblijny fragment i powoli go odczytuje. Pozostali są zaproszeni do podzielenia się słowami i refleksjami, do których zainspirował ich usłyszany tekst. Po chwili refleksji nad Słowem Bożym każda rodzina opowiada o postanowieniach, jakie powzięła na podstawie poprzedniego spotkania grupy dzielenia.
Facebook.com / tk
Od niedawna w mediach społecznościowych krąży wpis o tym, że "obecne tragiczne wydarzenia w Polsce (chodzi zapewne o powodzie) są znakami z nieba". Pallotyn ks. Krzysztof Freitag we wpisie na Facebooku przestrzega przed takim myśleniem. "Bóg nie zsyła na nas kataklizmów, by nam dowalić. Może jednak je wykorzystać, by dotrzeć do naszych łbów" – pisze zakonnik.
{{ article.description }}