Artur
Były ciągłe rozmowy z Bogiem: Dlaczego nic nie robisz, przecież idę z Tobą? Oczywiście, tak mogło się dziać, kiedy jeszcze nie dopuściłem Go całkowicie do swojego życia. Przyszedł jednak dzień, gdy stanowczo powiedziałem "dość!", dodając "Jezu, Ty się tym zajmij".
Były ciągłe rozmowy z Bogiem: Dlaczego nic nie robisz, przecież idę z Tobą? Oczywiście, tak mogło się dziać, kiedy jeszcze nie dopuściłem Go całkowicie do swojego życia. Przyszedł jednak dzień, gdy stanowczo powiedziałem "dość!", dodając "Jezu, Ty się tym zajmij".
WAM / pk
Dar życia, gdy lekarze nie dawali choćby cienia szans, ulga w bólu, zdrowie po trudnej operacji, niespodziewana pomoc finansowa, znalezienie ukochanej. To tylko niektóre z cudów, które dokonały się za wstawiennictwem świętej Rity - patronki od spraw beznadziejnych. Poznaj siedem poruszających historii.
Dar życia, gdy lekarze nie dawali choćby cienia szans, ulga w bólu, zdrowie po trudnej operacji, niespodziewana pomoc finansowa, znalezienie ukochanej. To tylko niektóre z cudów, które dokonały się za wstawiennictwem świętej Rity - patronki od spraw beznadziejnych. Poznaj siedem poruszających historii.
Ewelina
Czekałam tyle lat! I myślę, że to jeszcze nie koniec. To dopiero początek. To jest chyba największy cud w moim życiu, a nie mam dnia bez cudów. Jestem bardzo wdzięczna ojcu Wenantemu Katarzyńcowi za jego wstawiennictwo w otrzymaniu tej łaski.
Czekałam tyle lat! I myślę, że to jeszcze nie koniec. To dopiero początek. To jest chyba największy cud w moim życiu, a nie mam dnia bez cudów. Jestem bardzo wdzięczna ojcu Wenantemu Katarzyńcowi za jego wstawiennictwo w otrzymaniu tej łaski.
W naszym przekonaniu to cud, to skuteczne działanie ojca Wenantego Katarzyńca. Codziennie modlimy się o jego rychłą beatyfikację, rozsławiamy jego imię i wszystkim, którzy zmagają się z problemami, polecamy nowennę do ojca Wenantego.
W naszym przekonaniu to cud, to skuteczne działanie ojca Wenantego Katarzyńca. Codziennie modlimy się o jego rychłą beatyfikację, rozsławiamy jego imię i wszystkim, którzy zmagają się z problemami, polecamy nowennę do ojca Wenantego.
Logo źródła: WAM Danuta
Nie wiedziałam o niej za dużo o św. Teresie, dlatego postanowiłam poszukać kilku informacji na jej temat. Natrafiłam wówczas na historię cudu za jej wstawiennictwem w podobnej chorobie serca. Odprawiłam nowennę, prosząc u Boga przez siostrzaną modlitwę Teresy o przemianę dla taty. Prosiłam, by mógł jeszcze żyć, by mogły się nim cieszyć wnuki, ale także my - jego dzieci.
Nie wiedziałam o niej za dużo o św. Teresie, dlatego postanowiłam poszukać kilku informacji na jej temat. Natrafiłam wówczas na historię cudu za jej wstawiennictwem w podobnej chorobie serca. Odprawiłam nowennę, prosząc u Boga przez siostrzaną modlitwę Teresy o przemianę dla taty. Prosiłam, by mógł jeszcze żyć, by mogły się nim cieszyć wnuki, ale także my - jego dzieci.
Karolina
Moja mama była osobą wierzącą w pełnym tego słowa znaczeniu, nosiła medalik niepokalanego poczęcia i szkaplerz maryjny, modliła się zawsze za wszystkich, którzy tego potrzebowali. Teraz nie mogła się modlić, więc postanowiłam modlić się za nią i prosiłam wszystkich znajomych i rodzinę o wsparcie.
Moja mama była osobą wierzącą w pełnym tego słowa znaczeniu, nosiła medalik niepokalanego poczęcia i szkaplerz maryjny, modliła się zawsze za wszystkich, którzy tego potrzebowali. Teraz nie mogła się modlić, więc postanowiłam modlić się za nią i prosiłam wszystkich znajomych i rodzinę o wsparcie.
DEON.pl / pk
Zachęcamy cię do wysłania świadectwa twojego uzdrowienia z nałogu alkoholowego. Być może stanie się ono impulsem dla tych, którzy nie potrafią przestać pić, niszcząc w ten sposób siebie i swoich najbliższych.
Zachęcamy cię do wysłania świadectwa twojego uzdrowienia z nałogu alkoholowego. Być może stanie się ono impulsem dla tych, którzy nie potrafią przestać pić, niszcząc w ten sposób siebie i swoich najbliższych.
catholicnewsagency.com / aw
„Jesteśmy posłani z misją, by umożliwić innym poznanie Chrystusa i byśmy byli Chrystusem dla nich” – powiedziała w przeddzień Krajowego Kongresu Eucharystycznego w USA Christina Wheatley, szafarka Komunii Świętej, dając świadectwo uzdrowienia z raka.
„Jesteśmy posłani z misją, by umożliwić innym poznanie Chrystusa i byśmy byli Chrystusem dla nich” – powiedziała w przeddzień Krajowego Kongresu Eucharystycznego w USA Christina Wheatley, szafarka Komunii Świętej, dając świadectwo uzdrowienia z raka.
Świadectwo anonimowe
Sześć razy modliłam się nowenną do sługi Bożego ojca Wenantego Katarzyńca. Do modlitwy zachęciła mnie koleżanka, z którą rozmawiałam o trudnościach w poszukiwaniu pracy. Wyczerpałam własne możliwości: pomysły, znajomości - pracy dla mnie wciąż nie było, pomimo niewielkiego wówczas bezrobocia. Gdy kończyły się pieniądze, pomyślałam, że to już ostatni moment. Skorzystałam z rady koleżanki i z pokornego narzędzia w postaci nowenny do Sługi Bożego. W jej ostatnim dniu rozpoczęłam pracę.
Sześć razy modliłam się nowenną do sługi Bożego ojca Wenantego Katarzyńca. Do modlitwy zachęciła mnie koleżanka, z którą rozmawiałam o trudnościach w poszukiwaniu pracy. Wyczerpałam własne możliwości: pomysły, znajomości - pracy dla mnie wciąż nie było, pomimo niewielkiego wówczas bezrobocia. Gdy kończyły się pieniądze, pomyślałam, że to już ostatni moment. Skorzystałam z rady koleżanki i z pokornego narzędzia w postaci nowenny do Sługi Bożego. W jej ostatnim dniu rozpoczęłam pracę.
Świadectwo anonimowe
Weszłam na Górę Objawień, oczekując, że zobaczę Maryję i przekonam się, że Ona tam naprawdę objawia się ludziom. Okazało się, że choć nie widziałam jej fizycznie, usłyszałam Ją - bardzo blisko, serce przy sercu. Wiedziałam, że Ona mnie zna, wie, czego mi najbardziej brakuje.
Weszłam na Górę Objawień, oczekując, że zobaczę Maryję i przekonam się, że Ona tam naprawdę objawia się ludziom. Okazało się, że choć nie widziałam jej fizycznie, usłyszałam Ją - bardzo blisko, serce przy sercu. Wiedziałam, że Ona mnie zna, wie, czego mi najbardziej brakuje.
S.
Nie miałam pojęcia, co to są Łagiewniki, nic nie wiedziałam o Jezusie Miłosiernym ani o św. Siostrze Faustynie. Msza święta nie za bardzo mnie interesowała. Obserwowałam tylko modlącego się papieża, który klęczał z głową wspartą na rękach. Modlił się pewnie za takich ludzi jak ja.
Nie miałam pojęcia, co to są Łagiewniki, nic nie wiedziałam o Jezusie Miłosiernym ani o św. Siostrze Faustynie. Msza święta nie za bardzo mnie interesowała. Obserwowałam tylko modlącego się papieża, który klęczał z głową wspartą na rękach. Modlił się pewnie za takich ludzi jak ja.
Marcin
Nie wiem dlaczego akurat ten święty mi pomógł. Chyba ma bardzo dobre kontakty w niebie z Panem Jezusem i Maryją. Dzięki niemu znalazłem pracę, gdzie jestem do dziś.
Nie wiem dlaczego akurat ten święty mi pomógł. Chyba ma bardzo dobre kontakty w niebie z Panem Jezusem i Maryją. Dzięki niemu znalazłem pracę, gdzie jestem do dziś.
Ks. Krystian Sokal
"Następnego dnia przyszedł na misje w Chesterfield do ojca Turquetil zagorzały wróg misjonarzy, którego nazywano »czarownikiem Chesterfield«, mówiąc: »Dzień dobry Ojcze. Ja przyszedłem prosić o chrzest«. Ojciec Turquetil wykrzyknął: »Chrzest! Moje dziecko, ty prosisz o coś niezwykłego. Czy ty wiesz, o co prosisz?«". Przeczytaj świadectwo ks. Krystiana Sokala, misjonarza pracującego w kanadyjskiej Arktyce, dotyczące wstawiennictwa św. Teresy z Lisieux, opiekunki misji.
"Następnego dnia przyszedł na misje w Chesterfield do ojca Turquetil zagorzały wróg misjonarzy, którego nazywano »czarownikiem Chesterfield«, mówiąc: »Dzień dobry Ojcze. Ja przyszedłem prosić o chrzest«. Ojciec Turquetil wykrzyknął: »Chrzest! Moje dziecko, ty prosisz o coś niezwykłego. Czy ty wiesz, o co prosisz?«". Przeczytaj świadectwo ks. Krystiana Sokala, misjonarza pracującego w kanadyjskiej Arktyce, dotyczące wstawiennictwa św. Teresy z Lisieux, opiekunki misji.
Mama Magdalena
Uzdrowienie mojej córki Anny Marii nie było natychmiastowe. Może dlatego tak długo zwlekałam z napisaniem świadectwa. Po latach widzę, że Jezus uzdrawiał także i mnie: z niecierpliwości, emocjonalności czy pragnienia realizowania własnej woli, a nie Bożej.
Uzdrowienie mojej córki Anny Marii nie było natychmiastowe. Może dlatego tak długo zwlekałam z napisaniem świadectwa. Po latach widzę, że Jezus uzdrawiał także i mnie: z niecierpliwości, emocjonalności czy pragnienia realizowania własnej woli, a nie Bożej.
Świadectwo anonimowe
Gdy wracaliśmy, podeszła do mnie jedna z sióstr i powiedziała coś, co mnie bardzo zaskoczyło i poruszyło: ''Dałeś mi nadzieję. Przyjechałam tu modlić się w intencji syna, który jest w podobnym wieku co ty i ma duże problemy. Gdy usłyszałam twoją historię, przyszło umocnienie''.
Gdy wracaliśmy, podeszła do mnie jedna z sióstr i powiedziała coś, co mnie bardzo zaskoczyło i poruszyło: ''Dałeś mi nadzieję. Przyjechałam tu modlić się w intencji syna, który jest w podobnym wieku co ty i ma duże problemy. Gdy usłyszałam twoją historię, przyszło umocnienie''.
Youtube/dm/ar
Muszę przypominać ludziom, jak się nazywam i że nie mam na imię Jezus. Czasami, ktoś chce mi się wyspowiadać, więc mówię wtedy, by takie osoby poszły do księdza, bo on jest od tego - mówi Jonathan Roumie w wywiadzie m.in. dla Whoopi Goldberg w programie „The View”. Aktor dodał, że możliwość grania w serialu „The Chosen”, który opowiada najwspanialszą historię, dała mu możliwość nawiązania kontaktu z Jezusem w sposób, o jakim nigdy wcześniej nie myślał.
Muszę przypominać ludziom, jak się nazywam i że nie mam na imię Jezus. Czasami, ktoś chce mi się wyspowiadać, więc mówię wtedy, by takie osoby poszły do księdza, bo on jest od tego - mówi Jonathan Roumie w wywiadzie m.in. dla Whoopi Goldberg w programie „The View”. Aktor dodał, że możliwość grania w serialu „The Chosen”, który opowiada najwspanialszą historię, dała mu możliwość nawiązania kontaktu z Jezusem w sposób, o jakim nigdy wcześniej nie myślał.
Rafael Film/dm
Co sprawia, że w XXI wieku tysiące kobiet i mężczyzn postanawia porzucić świat i na całe życie zamknąć się w surowych murach klasztoru? Czy to jedynie poświęcenie w imię bezgranicznej miłości do Boga lub ucieczka przed problemami świata? A może potrzeba spokoju i harmonii, której nie daje skomplikowana rzeczywistość? W czym dla mnicha lepsza jest kontemplacja od życia rodzinnego i kariery zawodowej?
Co sprawia, że w XXI wieku tysiące kobiet i mężczyzn postanawia porzucić świat i na całe życie zamknąć się w surowych murach klasztoru? Czy to jedynie poświęcenie w imię bezgranicznej miłości do Boga lub ucieczka przed problemami świata? A może potrzeba spokoju i harmonii, której nie daje skomplikowana rzeczywistość? W czym dla mnicha lepsza jest kontemplacja od życia rodzinnego i kariery zawodowej?
Świadectwo nadesłane przez Kasię
Zaczęło się niby "niewinnie" od kontaktów z cygankami, które wróżą z ręki. Zaczęłam się interesować horoskopami, znakami zodiaków, bioenergoterapią, samokontrolą umysłu i nieświadomie otworzyłam się na działanie złych duchów. Nie czytałam też Pisma Świętego, bo byłam zajęta literaturą w stylu "Harry Potter", która jest okultystyczna i bardzo niebezpieczna w skutkach. Przesada? Nie sadzę. Oto co mi się stało.
Zaczęło się niby "niewinnie" od kontaktów z cygankami, które wróżą z ręki. Zaczęłam się interesować horoskopami, znakami zodiaków, bioenergoterapią, samokontrolą umysłu i nieświadomie otworzyłam się na działanie złych duchów. Nie czytałam też Pisma Świętego, bo byłam zajęta literaturą w stylu "Harry Potter", która jest okultystyczna i bardzo niebezpieczna w skutkach. Przesada? Nie sadzę. Oto co mi się stało.
"W święto Zwiastowania Pańskiego wnuczka otworzyła oczy i natychmiast rozpoznała mamę. Kiedy synowa zapytała ją: «Czy wiesz, kim jestem?», odpowiedziała z lekkim zniecierpliwieniem w głosie: «No pewnie, moją mamusią»" - wspomina dziadek dziewczynki.
"W święto Zwiastowania Pańskiego wnuczka otworzyła oczy i natychmiast rozpoznała mamę. Kiedy synowa zapytała ją: «Czy wiesz, kim jestem?», odpowiedziała z lekkim zniecierpliwieniem w głosie: «No pewnie, moją mamusią»" - wspomina dziadek dziewczynki.
W najnowszym odcinku rozmawiamy o fenomenie serialu The Chosen oraz o zastosowaniu duchowości ignacjańskiej w biznesie. Naszym gościem jest Andrzej Sobczyk, przedsiębiorca i współtwórca grupy Rafael, która zajmuje się polską dystrybucją kinową serialu.
W najnowszym odcinku rozmawiamy o fenomenie serialu The Chosen oraz o zastosowaniu duchowości ignacjańskiej w biznesie. Naszym gościem jest Andrzej Sobczyk, przedsiębiorca i współtwórca grupy Rafael, która zajmuje się polską dystrybucją kinową serialu.