Prawie rok minął od czasu, gdy pierwszy raz sięgnęłam po książkę "Jak podejmować decyzje. Dokonywanie wyborów ze św. Ignacym". Mimo upływu czasu i przeczytania w przeciągu tych miesięcy wielu innych publikacji związanych z duchowością ignacjańską, wciąż jest ona dla mnie numerem jeden!
24 marca wspominamy w liturgii świętą Katarzynę szwedzką. Urodziła się około 1330 roku. Była drugą córką św. Brygidy, patronki Europy oraz księcia Ulfa Gudmarssona. Katarzyna prowadziła życie głębokiej modlitwy i umartwienia. Doznała łaski objawień. Św. Katarzyna wzywana jest jako orędowniczka, która chroni przed poronieniami i przedwczesnymi porodami. Wzywana jest też w zagrożeniach powodzią.
Modlitwa - to szczere i z serca wołanie do Boga o pomoc. Czasem wydaje nam się, że zło ma przewagę nad dobrem, że zwycięża nienawiść, a nie miłość. Często w takich sytuacjach czujemy się bezradni.
Życie człowieka nie zawsze przebiega według tego, co sobie zaplanuje. Ale nie zawsze to znaczy, że jest złe. Przekonał się o tym św. Turybiusz z Mogrovejo i jego 23 marca Kościół wspomina w liturgii.
ks. Piotr Pawlukiewicz / tk
21 marca przypada druga rocznica śmierci znanego polskiego kaznodziei ks. Piotra Pawlukiewicza. Kazania, które przez lata głosił celnie trafiają do ludzi i na długo zapadają w naszych sercach. Przedstawiamy zestawienie najlepszych cytatów ks. Pawlukiewicza.
Ojciec Opat wyjechał w piątek z pomocą humanitarną do Lwowa. Módlmy się, by szczęśliwie wrócił, bo tam już też zaczyna być niebezpiecznie.
"Na pewno nie wrócą już czasy powszechnej wiary w bociana i w kapustę. O sprawach płciowości trzeba mówić. Pozostaje pytanie: jak? Czy od samego dzieciństwa? Może rzeczywiście warto od razu mówić prawdę, nie wychodząc jednak za wcześnie poza wiadomości o brzuszku i przytulaniu się? Bo czy wykład z anatomii kobiety i mężczyzny jest naprawdę potrzebny już siedmiolatkom?" - przeczytaj fragment książki ks. Piotra Pawlukiewicza "Słowa, z którymi was zostawiam".
Mamy Wielki Post. Wcale nierzadko zdarza się, że ten czas sprowadzamy do medytacji nad zawartością lodówki, talerza czy półmiska na stole. A może by tak pójść dalej i przyjrzeć się istocie?
20 marca wspominamy mężne kobiety, które nie uległy groźbom prześladowców i wiernie głosiły Chrystusa. Najbardziej znaną z grona siedmiu niewiast jest św. Aleksandra.
Danuta Kamińska / jasminowa.blog.deon.pl
To, co się dzieje wokół, wielu z nas wytrąca z równowagi. Owszem, trzeba żyć, jak mawia nasz dobry znajomy, ale z drugiej strony – nie można też udawać, że nic się nie stało (bo przecież się stało!).
liturgia.opoka.pl / mł
Lęk, trudności, zagrożenia, niepokój - w życiu nie da się ich uniknąć. Jednak ludzie wierzący dobrze wiedzą, że nie ma takiej sytuacji, z której nie dałoby się wyjść zwycięsko, jeśli tylko o wsparcie prosimy samego Boga. On nie pozostawi nas nigdy bez pomocy, nawet, jeśli tak nam się w pierwszym momencie wydaje.
"Życie w obecności Boga". Słowa, które przeczytałam na okładce książki, które są też jej tytułem. Jednak dla mnie to zdanie znaczy dużo więcej.
YouTube.com / tk
Dominikanin ojciec Tomasz Nowak w filmie opublikowanym na swoim YouTube’owym kanale „Strefa Wodza” odpowiada na ważne pytanie: „czy gniew jest słuszny?”.
Codzienność wcale nie musi wydawać się łatwa. Ale świadomość, że blisko ciebie jest Bóg, który chce cię wspierać i pomóc ci dobrze przeżyć dzień, może być bardzo krzepiąca.
16 marca wspominamy młodego francuskiego jezuitę, który pragnął służyć Chrystusowi w „Nowej Francji”, dzisiejszej Kanadzie i tam oddał życie za wiarę. Gabriel Lalemant urodził się w 1610 roku w Paryżu. Jego ojciec był adwokatem, a wujek, Hieronim Lalemant był jezuitą, misjonarzem w Kanadzie.
Klaudia Miśkowicz / sciezkimadrosci.blog.deon.pl
Biegasz, załatwiasz sprawy, planujesz, pracujesz, pomagasz, rozwijasz się. Praca, rodzina, aktywnie wykorzystany czas wolny, kino, teatr, siłownia, kursy, wolontariat. A cisza? Kiedy ostatnio pozwoliłeś sobie na pustkę?
Dzisiaj będzie osobiście. Kilka tygodni temu, w piątkowy wieczór, gdy musiałem podjąć decyzję, czy anglikański kościół św. Kutberta jest rzeczywiście miejscem przeznaczonym dla naszej parafii, w którym widzi i chce nas Bóg, ogarnęło mnie przejmujące uczucie lęku. Po prostu i najzwyczajniej w świecie wystraszyłem się tak poważnej decyzji, mającej kluczowe znaczenie dla przyszłości naszej parafii. Jednocześnie, gdzieś z tyłu głowy, cały czas „coś” mówiło mi, żeby o tym nie myśleć, nie zastanawiać się i po prostu iść spać.
Alojzy pochodził z ubogiej, robotniczej rodziny w północnych Włoszech. Był wrażliwy na biedę i działalność charytatywna była ważnym aspektem jego życia duchowego. Cierpiał fizycznie i duchowo, był słabego zdrowia. Doświadczył niezrozumienia i odrzucenia. Wstąpił do franciszkanów, potem miał kontakt z salezjanami, został księdzem diecezjalnym, aż w końcu założył nowe zgromadzenie zakonne. 12 marca wspominamy życie i dokonania św. Alojzego Orione, założyciela zgromadzenia Synów Bożej Opatrzności, potocznie zwanych orionistami.
Imię wspominanego 11 marca w liturgii patrona pochodzi z języka greckiego. Składa się ono z dwóch elementów. Pierwszy to „zdrowy” oraz drugi oznaczający „ducha” bądź „umysł”. Kościół wspomina świętego, który swoim intelektem, jak i postawą duchową w pełni realizuje to, co symbolicznie „zadane” ma w imieniu właśnie. Był człowiekiem wielkiego rozumu. Nadano mu przydomek Sofista (Mędrzec) co w starożytności wskazywało na osobę, która przygotowywała obywateli do życia publicznego. Nauczała retoryki, polityki, filozofii oraz etyki.
Jest południe. Jak co dzień, schodzę z samotni do oddalonego o kilometr klasztoru, żeby zabrać stamtąd jedzenie, książki i pocztę. Wstawszy o trzeciej, najpierw przez półtorej godziny odmawiałem jutrznię, później zajmowałem się różnymi rzeczami, z których największa polegała na czterech godzinach nauki. Była Msza i Komunia, ćwiczenia praktyczne, spacer i „medytacja”, krótkie oficja. Ale nie było śniadania: nie jem go nigdy od ponad dziesięciu lat.
{{ article.description }}