Od wczoraj mamy w kalendarzu Wielki Post, kolejny w naszym życiu. Czas niezwykle trudny, bo pełen niepokoju, wojny, poczucia bezsilności. Bycia w miejscu, w którym tak bardzo nie chcielibyśmy być. Po prostu, po ludzku. Czas, gdy serce bije w nierównym rytmie, bo tyle w nim trosk i niepokoju.
Od wczoraj mamy w kalendarzu Wielki Post, kolejny w naszym życiu. Czas niezwykle trudny, bo pełen niepokoju, wojny, poczucia bezsilności. Bycia w miejscu, w którym tak bardzo nie chcielibyśmy być. Po prostu, po ludzku. Czas, gdy serce bije w nierównym rytmie, bo tyle w nim trosk i niepokoju.
Trzeciego marca wspominamy świętą amerykankę, która zrozumiała, że bogactwo, pieniądze nie dają szczęścia, nie uchronią przed chorobą i nie zagwarantują życia. Prawdziwie bogaci są ci, którzy potrafią się dzielić dobrami i służyć potrzebującym.
Trzeciego marca wspominamy świętą amerykankę, która zrozumiała, że bogactwo, pieniądze nie dają szczęścia, nie uchronią przed chorobą i nie zagwarantują życia. Prawdziwie bogaci są ci, którzy potrafią się dzielić dobrami i służyć potrzebującym.
27 lutego wspominamy młodego świętego, który jest dowodem na to, że nigdy nie wiemy do czego nam się przydadzą nasze doświadczenia i że zawsze trzeba być wiernym swoim pragnieniom. Przyjrzymy się postaci Franciszka Possentiego, w zakonie pasjonistów Gabriel od Matki Bożej Bolesnej.
27 lutego wspominamy młodego świętego, który jest dowodem na to, że nigdy nie wiemy do czego nam się przydadzą nasze doświadczenia i że zawsze trzeba być wiernym swoim pragnieniom. Przyjrzymy się postaci Franciszka Possentiego, w zakonie pasjonistów Gabriel od Matki Bożej Bolesnej.
- W momentach pustki, poczucia, że nic nam w życiu nie wyszło, Jezus wchodzi do łodzi naszego życia i mówi: „Nie bój się! Mam dla ciebie jeszcze większe plany" - mówi o. Wiesław Dawidowski OSA znad brzegu Jeziora Genezaret, gdzie Jezus najpierw sprawił, że nastąpił cudowny połów ryb, a zaraz potem rybacy, porzucili nie tylko ten niesamowity urobek, ale także całe swoje dotychczasowe życie, a by pójść za Mistrzem, którego jeszcze wcale nie znali.. Zapraszamy na 13.odcinek wideobloga o. Wiesława Dawidowskiego "Szukając śladów Jezusa".
- W momentach pustki, poczucia, że nic nam w życiu nie wyszło, Jezus wchodzi do łodzi naszego życia i mówi: „Nie bój się! Mam dla ciebie jeszcze większe plany" - mówi o. Wiesław Dawidowski OSA znad brzegu Jeziora Genezaret, gdzie Jezus najpierw sprawił, że nastąpił cudowny połów ryb, a zaraz potem rybacy, porzucili nie tylko ten niesamowity urobek, ale także całe swoje dotychczasowe życie, a by pójść za Mistrzem, którego jeszcze wcale nie znali.. Zapraszamy na 13.odcinek wideobloga o. Wiesława Dawidowskiego "Szukając śladów Jezusa".
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Często mówi się, że wierność jest wyrazem miłości. I na pewno tak jest, ale jednocześnie wierność jest drogą do miłości. Nie da się osiągnąć miłości bez wierności. Gdzie nie ma wierności, tam miłość nie rozwija się. Dlatego może nie powinniśmy mówić, że wierność jest wyrazem miłości, a raczej że wierność zapowiada prawdziwą miłość?
Często mówi się, że wierność jest wyrazem miłości. I na pewno tak jest, ale jednocześnie wierność jest drogą do miłości. Nie da się osiągnąć miłości bez wierności. Gdzie nie ma wierności, tam miłość nie rozwija się. Dlatego może nie powinniśmy mówić, że wierność jest wyrazem miłości, a raczej że wierność zapowiada prawdziwą miłość?
Episkopat.pl / mł
Modlitwa o pokój, ułożona na motywach Listu do Efezjan, została zatwierdzona przez polskich biskupów podczas posiedzenia Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski. Jest przeznaczona do odmawiania wspólnotowego lub prywatnego w kościołach, domach zakonnych, wspólnotach i ruchach katolickich oraz w rodzinach. 
Modlitwa o pokój, ułożona na motywach Listu do Efezjan, została zatwierdzona przez polskich biskupów podczas posiedzenia Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski. Jest przeznaczona do odmawiania wspólnotowego lub prywatnego w kościołach, domach zakonnych, wspólnotach i ruchach katolickich oraz w rodzinach. 
Druga połowa XVI w. to były ciężkie lata dla katolików w Anglii. To czas prześladowań, ukrywania się, ale też lata pięknych świadectw męczenników. 21 lutego wspominamy św. Roberta Southwella SJ, który powrócił z Rzymu na wyspy, wiedząc, że jest to wyprawa w jedną stronę.
Druga połowa XVI w. to były ciężkie lata dla katolików w Anglii. To czas prześladowań, ukrywania się, ale też lata pięknych świadectw męczenników. 21 lutego wspominamy św. Roberta Southwella SJ, który powrócił z Rzymu na wyspy, wiedząc, że jest to wyprawa w jedną stronę.
- W tej synagodze dokonał się pierwszy widzialny konflikt między siłami diabolicznymi a Jezusem. Tu, w Kafarnaum, rozpoczęła się epoka mesjańska, epoka nie wyrządzania krzywdy człowiekowi – opisuje o. Wiesław Dawidowski OSA prowadząc nas w 12. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa” do pozostałości synagogi w Kafarnaum nad Jeziorem Galilejskim.
- W tej synagodze dokonał się pierwszy widzialny konflikt między siłami diabolicznymi a Jezusem. Tu, w Kafarnaum, rozpoczęła się epoka mesjańska, epoka nie wyrządzania krzywdy człowiekowi – opisuje o. Wiesław Dawidowski OSA prowadząc nas w 12. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa” do pozostałości synagogi w Kafarnaum nad Jeziorem Galilejskim.
Logo źródła: w drodze Henri J. M. Nouwen
"Lęk jest właśnie tym, co każe nam się trzymać swojej pozycji i własności. Każe nam trzymać się tego, co mamy, ponieważ tak bardzo boimy się, że stracimy to, czego potrzebujemy. Miłość jest pokonaniem lęku. Miłość jest zostawieniem wszystkiego i zaufaniem, że dzięki temu nasze życie się pomnoży. Życie stanie się czymś więcej" - pisze Henri J. M. Nouwen w książce "W drodze z Jezusem". Autor stawia w niej liczne pytania, m.in.: Czy naprawdę czuję się i jestem uczniem Jezusa? Czy Mu ufam? Czy bez względu na wszystko idę za Nim i żyję według Jego nauki? Gdzie jest moja droga i pełnia?
"Lęk jest właśnie tym, co każe nam się trzymać swojej pozycji i własności. Każe nam trzymać się tego, co mamy, ponieważ tak bardzo boimy się, że stracimy to, czego potrzebujemy. Miłość jest pokonaniem lęku. Miłość jest zostawieniem wszystkiego i zaufaniem, że dzięki temu nasze życie się pomnoży. Życie stanie się czymś więcej" - pisze Henri J. M. Nouwen w książce "W drodze z Jezusem". Autor stawia w niej liczne pytania, m.in.: Czy naprawdę czuję się i jestem uczniem Jezusa? Czy Mu ufam? Czy bez względu na wszystko idę za Nim i żyję według Jego nauki? Gdzie jest moja droga i pełnia?
Kiedy zdarza się nam nieszczęśliwy wypadek, tragedia osobista czy rodzinna, rzadko patrzymy nań jak na opatrznościowy moment, który nas otwiera na Boże prowadzenie. A tymczasem… Konrad Confalonieri nie myślał o życiu zakonnym i pustelniczym. Ożenił się, był rycerzem, lubił polowania. Punktem zwrotnym dla niego był jednak nieszczęśliwy wypadek, kiedy z braku ostrożności wywołał tragiczny w skutkach pożar. Resztę życia spędził na pokucie i ascezie. Św. Konrada z Piacenzy wspominamy w liturgii 19 lutego.
Kiedy zdarza się nam nieszczęśliwy wypadek, tragedia osobista czy rodzinna, rzadko patrzymy nań jak na opatrznościowy moment, który nas otwiera na Boże prowadzenie. A tymczasem… Konrad Confalonieri nie myślał o życiu zakonnym i pustelniczym. Ożenił się, był rycerzem, lubił polowania. Punktem zwrotnym dla niego był jednak nieszczęśliwy wypadek, kiedy z braku ostrożności wywołał tragiczny w skutkach pożar. Resztę życia spędził na pokucie i ascezie. Św. Konrada z Piacenzy wspominamy w liturgii 19 lutego.
L'Osservatore Romano / pzk
Znamy jego malarstwo. Towarzyszy swoim pięknem naszym doświadczeniom Boga i przeżyciom religijnym. Niech dzisiaj on sam przemówi do nas poprzez swoje dzieła. Dodatkowym komentarzem niech będą słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II w trakcie homilii, kiedy ogłaszał bł. Fra Angelico OP patronem artystów.
Znamy jego malarstwo. Towarzyszy swoim pięknem naszym doświadczeniom Boga i przeżyciom religijnym. Niech dzisiaj on sam przemówi do nas poprzez swoje dzieła. Dodatkowym komentarzem niech będą słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II w trakcie homilii, kiedy ogłaszał bł. Fra Angelico OP patronem artystów.
Logo źródła: WAM Henryk Pietras SJ
"Na starożytny obraz Boga Ojca wywarła wpływ figura ojca rodziny. Miał on władzę nad domem, w tej samej mierze nad dziećmi, jak i nad służbą, był odpowiedzialny za funkcjonowanie domu i jego dobrostan. Jego władza nie podlegała dyskusji, do jego obowiązków należało za dobre wynagradzać, a za złe karać. Mogłoby to być zgodne z obrazem Boga w Starym Testamencie, ale nie w Nowym" - pisze Henryk Pietras SJ w książce "Ortodoksja i herezje".
"Na starożytny obraz Boga Ojca wywarła wpływ figura ojca rodziny. Miał on władzę nad domem, w tej samej mierze nad dziećmi, jak i nad służbą, był odpowiedzialny za funkcjonowanie domu i jego dobrostan. Jego władza nie podlegała dyskusji, do jego obowiązków należało za dobre wynagradzać, a za złe karać. Mogłoby to być zgodne z obrazem Boga w Starym Testamencie, ale nie w Nowym" - pisze Henryk Pietras SJ w książce "Ortodoksja i herezje".
forum.termometropolitico.it
„Jestem Matką Bożą Różańcową” – tak Maryja przedstawiła się trojgu pastuszkom w Fatimie, w Portugalii, w 1917 r. Zapowiadała ważne i tragiczne rzeczy dla świata. Zachęcała do odmawiania różańca i wzywała do pokuty za grzechy. Wiele zainteresowania i ciekawości wzbudziła tzw. trzecia tajemnica fatimska, dotycząca losów Kościoła, a szczególnie Ojca Świętego, ujawniona za czasów św. Jana Pawła II prawie dwadzieścia lat po zamachu na placu św. Piotra. Tajemnica tych objawień jest jednak większa niż nam się wydaje. One zostały bowiem przepowiedziane prawie pięćset lat wcześniej.
„Jestem Matką Bożą Różańcową” – tak Maryja przedstawiła się trojgu pastuszkom w Fatimie, w Portugalii, w 1917 r. Zapowiadała ważne i tragiczne rzeczy dla świata. Zachęcała do odmawiania różańca i wzywała do pokuty za grzechy. Wiele zainteresowania i ciekawości wzbudziła tzw. trzecia tajemnica fatimska, dotycząca losów Kościoła, a szczególnie Ojca Świętego, ujawniona za czasów św. Jana Pawła II prawie dwadzieścia lat po zamachu na placu św. Piotra. Tajemnica tych objawień jest jednak większa niż nam się wydaje. One zostały bowiem przepowiedziane prawie pięćset lat wcześniej.
opoka.org.pl
Martwisz się, że na świecie trwają wojny? Boisz się, że historia się powtarza i że wojna może wybuchnąć tuż obok nas? Nie musisz zamykać się w bezradności i lęku. Możesz modlić się o pokój. Pamiętaj, Bóg jest Bogiem pokoju i pragnie go dla swoich dzieci. Oto krótka modlitwa, którą możesz odmawiać w intencji pokoju na świecie. Napisał ją Jan Paweł II.
Martwisz się, że na świecie trwają wojny? Boisz się, że historia się powtarza i że wojna może wybuchnąć tuż obok nas? Nie musisz zamykać się w bezradności i lęku. Możesz modlić się o pokój. Pamiętaj, Bóg jest Bogiem pokoju i pragnie go dla swoich dzieci. Oto krótka modlitwa, którą możesz odmawiać w intencji pokoju na świecie. Napisał ją Jan Paweł II.
Tak rzeczywiście było. Święty, wspominany przez Kościół 14 lutego, oddał życie z miłości do Boga. Był męczennikiem, o którego losach właściwie niewiele wiemy. Jest patronem zakochanych. Do tego, mimo, że pochodził z Imperium Rzymskiego, jego popularność w ostatnich latach znacznie wzrosła. To zdecydowanie efekt oddziaływania kultury krajów anglojęzycznych. Dziś szczególnie USA zarażają walentynkowymi zwyczajami. Czy tam znają go lepiej i wiedzą coś więcej?
Tak rzeczywiście było. Święty, wspominany przez Kościół 14 lutego, oddał życie z miłości do Boga. Był męczennikiem, o którego losach właściwie niewiele wiemy. Jest patronem zakochanych. Do tego, mimo, że pochodził z Imperium Rzymskiego, jego popularność w ostatnich latach znacznie wzrosła. To zdecydowanie efekt oddziaływania kultury krajów anglojęzycznych. Dziś szczególnie USA zarażają walentynkowymi zwyczajami. Czy tam znają go lepiej i wiedzą coś więcej?
- W takiej scenerii, jak ta, możemy myśleć tylko i wyłącznie o naszej wolności – mówi o. Wiesław Dawidowski OSA z Góry Błogosławieństw. Na to wzgórze nad Jeziorem Galilejskim prowadzi nas w 11. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa”.
- W takiej scenerii, jak ta, możemy myśleć tylko i wyłącznie o naszej wolności – mówi o. Wiesław Dawidowski OSA z Góry Błogosławieństw. Na to wzgórze nad Jeziorem Galilejskim prowadzi nas w 11. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa”.
Cienka jest granica oddzielająca błogosławieństwo od przekleństwa, szczęście od nieszczęścia, spełnienie od pustki. Ocieramy się o nią wcale nie wtedy, gdy podejmujemy wielkie wyzwania duchowe, ale gdy zmagamy się z codziennością. Zdarza się, wcale nierzadko, że ten, kto wczoraj się śmiał, dzisiaj płacze, zaś ten kto był zelżony i wyrzucony, nagle otrzymuje nagrodę.
Cienka jest granica oddzielająca błogosławieństwo od przekleństwa, szczęście od nieszczęścia, spełnienie od pustki. Ocieramy się o nią wcale nie wtedy, gdy podejmujemy wielkie wyzwania duchowe, ale gdy zmagamy się z codziennością. Zdarza się, wcale nierzadko, że ten, kto wczoraj się śmiał, dzisiaj płacze, zaś ten kto był zelżony i wyrzucony, nagle otrzymuje nagrodę.
Był luty 1858 roku. Francuska prowincja, niewielka mieścina u stóp Pirenejów – Lourdes. Trzy dziewczynki, zbierały chrust na opał nieopodal skały Massabielle, pod którą jest grota. Żeby podejść bliżej musiały przejść przez strumień. Woda była lodowata. Jedna z dziewczynek, Bernadetta Soubirous, właśnie zdejmowała buty i pończochy, gdy usłyszała przedziwny szum wiatru i po chwili pojawił się złocisty obłok…
Był luty 1858 roku. Francuska prowincja, niewielka mieścina u stóp Pirenejów – Lourdes. Trzy dziewczynki, zbierały chrust na opał nieopodal skały Massabielle, pod którą jest grota. Żeby podejść bliżej musiały przejść przez strumień. Woda była lodowata. Jedna z dziewczynek, Bernadetta Soubirous, właśnie zdejmowała buty i pończochy, gdy usłyszała przedziwny szum wiatru i po chwili pojawił się złocisty obłok…
Logo źródła: w drodze Pierre-Marie Delfieux
"Największym kościołem Paryża jest jego metro. Gdybyśmy mogli usłyszeć wszystkie modlitwy, których setki tysięcy odmawia się tam każdego dnia, od przedświtu do późnej nocy! W niebie będziemy bardzo zaskoczeni, widząc, jak wielu ludzi zostało uświęconych przez metro, autobus, taksówki i wszystkie te samochody, sunące jeden za drugim jak paciorki różańca" - przeczytaj fragment książki "I ukazał mi miasto", której autorem jest Pierre-Marie Delfieux, założyciel Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich.
"Największym kościołem Paryża jest jego metro. Gdybyśmy mogli usłyszeć wszystkie modlitwy, których setki tysięcy odmawia się tam każdego dnia, od przedświtu do późnej nocy! W niebie będziemy bardzo zaskoczeni, widząc, jak wielu ludzi zostało uświęconych przez metro, autobus, taksówki i wszystkie te samochody, sunące jeden za drugim jak paciorki różańca" - przeczytaj fragment książki "I ukazał mi miasto", której autorem jest Pierre-Marie Delfieux, założyciel Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich.
Czym jest jest dialog i po co Kościół ma dialogować? Czy dialog ma sens? Czy nie jest to próba rozmiękczania Kościoła i dopasowywanie go do potrzeb i oczekiwań ludzi, którzy czasami z Kościołem mają niewiele wspólnego? Czy nie jest tak, że świat powinien słuchać Kościoła i dopasowywać się do niego w takim kluczu, w jakim jest w stanie go przyjąć? - mówi prof. Aleksander Bańka, delegat polskiego Kościoła na inaugurację synodu o synodalności.
Czym jest jest dialog i po co Kościół ma dialogować? Czy dialog ma sens? Czy nie jest to próba rozmiękczania Kościoła i dopasowywanie go do potrzeb i oczekiwań ludzi, którzy czasami z Kościołem mają niewiele wspólnego? Czy nie jest tak, że świat powinien słuchać Kościoła i dopasowywać się do niego w takim kluczu, w jakim jest w stanie go przyjąć? - mówi prof. Aleksander Bańka, delegat polskiego Kościoła na inaugurację synodu o synodalności.