DEON.pl
Relacje to bardzo ważna sprawa w naszym życiu. Gdy się psują, rozluźniają, stają się trudne - zaczynamy nieść wielki ciężar, coraz trudniejszy do uniesienia.
Relacje to bardzo ważna sprawa w naszym życiu. Gdy się psują, rozluźniają, stają się trudne - zaczynamy nieść wielki ciężar, coraz trudniejszy do uniesienia.
Karol de Foucauld
Karol pisał ją, gdy w jego sercu panowała ciemność. Pisał ją, ponieważ ciągle szukał. Dziś codziennie wieczorem odmawiają ją duchowe dzieci Karola de Foucauld, Małe Siostry i Mali Bracia Jezusa.
Karol pisał ją, gdy w jego sercu panowała ciemność. Pisał ją, ponieważ ciągle szukał. Dziś codziennie wieczorem odmawiają ją duchowe dzieci Karola de Foucauld, Małe Siostry i Mali Bracia Jezusa.
W “Kalendarzu świąt nietypowych”, do którego warto sięgać choćby z czystej ciekawości, ale też dla poprawienia sobie humoru, pod datą 28 listopada znajduje się jedno z najprzyjemniejszych świąt: dzień pocałunku. Pocałunek to rzeczywiście wyjątkowy gest, który jest wyrazem miłości, szacunku i bliskości, ale to także bardzo osobisty sposób komunikowania emocji. Nic więc dziwnego, że również w Biblii nie brakuje przykładów wymiany pocałunków, a jeszcze więcej jest takich miejsc, gdzie tego typu gestów możemy się domyślać.
W “Kalendarzu świąt nietypowych”, do którego warto sięgać choćby z czystej ciekawości, ale też dla poprawienia sobie humoru, pod datą 28 listopada znajduje się jedno z najprzyjemniejszych świąt: dzień pocałunku. Pocałunek to rzeczywiście wyjątkowy gest, który jest wyrazem miłości, szacunku i bliskości, ale to także bardzo osobisty sposób komunikowania emocji. Nic więc dziwnego, że również w Biblii nie brakuje przykładów wymiany pocałunków, a jeszcze więcej jest takich miejsc, gdzie tego typu gestów możemy się domyślać.
- Jezus na pewno był w Świątyni Jerozolimskiej – mówi o. Wiesław Dawidowski w 1. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa”. Co nam mówią ruiny tej potężnej świątyni, której zapowiedź zburzenia wygłoszoną przez Jezusa odnotował św. Łukasz w swojej Ewangelii i co nastąpiło jeszcze za życia tych, do których Jezus przemawiał?
- Jezus na pewno był w Świątyni Jerozolimskiej – mówi o. Wiesław Dawidowski w 1. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa”. Co nam mówią ruiny tej potężnej świątyni, której zapowiedź zburzenia wygłoszoną przez Jezusa odnotował św. Łukasz w swojej Ewangelii i co nastąpiło jeszcze za życia tych, do których Jezus przemawiał?
Wielu zacnych mogła mieć za męża, podobno nawet cesarza. Ona wybrała Jezusa. Była młoda, piękna, doskonale wykształcona. Potrafiła spierać się z pogańskimi filozofami i otwierać ich serca na Boga.  Mogła wieść długie, dostatnie życie, ale jej drogą było uwięzienie, męczeństwo i śmierć w obronie wiary. Katarzyna miała tylko osiemnaście lat, kiedy po wymyślnych torturach, ścięcie mieczem otworzyło jej bramę Nieba. Przez stulecia wierzący zarówno Kościoła Wschodniego i Zachodniego widzieli w niej wielką świętą. Dla katolików, to orędowniczka szczególna – jedna z Czternastu Świętych Wspomożycieli, czyli świętych „do zadań specjalnych”.
Wielu zacnych mogła mieć za męża, podobno nawet cesarza. Ona wybrała Jezusa. Była młoda, piękna, doskonale wykształcona. Potrafiła spierać się z pogańskimi filozofami i otwierać ich serca na Boga.  Mogła wieść długie, dostatnie życie, ale jej drogą było uwięzienie, męczeństwo i śmierć w obronie wiary. Katarzyna miała tylko osiemnaście lat, kiedy po wymyślnych torturach, ścięcie mieczem otworzyło jej bramę Nieba. Przez stulecia wierzący zarówno Kościoła Wschodniego i Zachodniego widzieli w niej wielką świętą. Dla katolików, to orędowniczka szczególna – jedna z Czternastu Świętych Wspomożycieli, czyli świętych „do zadań specjalnych”.
- Za kogo uważamy Jezusa? To pytanie będzie się pojawiało w naszych spotkaniach - zapowiada o. Wiesław Dawidowski OSA, który w Ziemi Świętej rozpoczyna wędrówkę śladami Jezusa i swoimi przemyśleniami będzie dzielił się poprzez autorskiego wideobloga. Dziś zachęcamy do obejrzenia zapowiedzi tego cyklu. Dokąd nas zaprowadzi ta wędrówka? - Jest wielkie prawdopodobieństwo, że oczy wyobraźni mogą stać się naszymi oczami wiary, a wtedy uznamy Go za naszego Zbawiciela. Ale zanim powiemy o Nim, że jest królem wszechświata, musimy Go wpierw spotkać jako człowieka - podkreśla o. Dawidowski.
- Za kogo uważamy Jezusa? To pytanie będzie się pojawiało w naszych spotkaniach - zapowiada o. Wiesław Dawidowski OSA, który w Ziemi Świętej rozpoczyna wędrówkę śladami Jezusa i swoimi przemyśleniami będzie dzielił się poprzez autorskiego wideobloga. Dziś zachęcamy do obejrzenia zapowiedzi tego cyklu. Dokąd nas zaprowadzi ta wędrówka? - Jest wielkie prawdopodobieństwo, że oczy wyobraźni mogą stać się naszymi oczami wiary, a wtedy uznamy Go za naszego Zbawiciela. Ale zanim powiemy o Nim, że jest królem wszechświata, musimy Go wpierw spotkać jako człowieka - podkreśla o. Dawidowski.
"Bez względu na jakąkolwiek zdradę – obecną lub przyszłą – w Kościele, bez względu na to, jak dalece jest prawdą, iż Kościół nieustannie musi przymierzać się do Chrystusa, ostatecznie nie zachodzi między Kościołem i Chrystusem żadne przeciwieństwo" - przemawiał przed laty ks. prof. Joseph Ratzinger, a jego słowa przywołuje najnowsza publikacja "Benedykt XVI. Świadkowie Pana". Przyszły papież podkreślał: "Kto pragnie obecności Jezusa Chrystusa w życiu ludzkości, nie znajdzie jej wbrew Kościołowi, a jedynie w nim".
"Bez względu na jakąkolwiek zdradę – obecną lub przyszłą – w Kościele, bez względu na to, jak dalece jest prawdą, iż Kościół nieustannie musi przymierzać się do Chrystusa, ostatecznie nie zachodzi między Kościołem i Chrystusem żadne przeciwieństwo" - przemawiał przed laty ks. prof. Joseph Ratzinger, a jego słowa przywołuje najnowsza publikacja "Benedykt XVI. Świadkowie Pana". Przyszły papież podkreślał: "Kto pragnie obecności Jezusa Chrystusa w życiu ludzkości, nie znajdzie jej wbrew Kościołowi, a jedynie w nim".
Nasze zbawienie nie zależy tylko od wypełniania przykazań, stawiania czoła przeciwnościom, podejmowania pokuty i ascezy oraz troski o moralność życia. To wszystko - choć ważne - jest wtórne i ma wypływać z naszej zażyłej, osobistej, przyjacielskiej relacji z Bogiem. Prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się wówczas, gdy idę przez życie z Chrystusem, ze świadomością, że On nieustannie mi towarzyszy.
Nasze zbawienie nie zależy tylko od wypełniania przykazań, stawiania czoła przeciwnościom, podejmowania pokuty i ascezy oraz troski o moralność życia. To wszystko - choć ważne - jest wtórne i ma wypływać z naszej zażyłej, osobistej, przyjacielskiej relacji z Bogiem. Prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się wówczas, gdy idę przez życie z Chrystusem, ze świadomością, że On nieustannie mi towarzyszy.
"Miriam dowiaduje się, że to ma być już, i że Mesjasz ma się urodzić z Niej właśnie. I traktuje tę nowinę bardzo rzeczowo. Żadnej sztucznej pokory: nie twierdzi na przykład, że jest niegodna, jako Nazarejka i biedaczka: rozumie, że godna nie byłaby żadna. Pyta tylko, jak to ma być; bo przecież normalną drogę do urodzenia syna zamknęła sobie sama, składając ją w ofierze na ołtarzu swojej miłości do Boga" - pisze siostra Małgorzata (Anna) Borkowska OSB.
"Miriam dowiaduje się, że to ma być już, i że Mesjasz ma się urodzić z Niej właśnie. I traktuje tę nowinę bardzo rzeczowo. Żadnej sztucznej pokory: nie twierdzi na przykład, że jest niegodna, jako Nazarejka i biedaczka: rozumie, że godna nie byłaby żadna. Pyta tylko, jak to ma być; bo przecież normalną drogę do urodzenia syna zamknęła sobie sama, składając ją w ofierze na ołtarzu swojej miłości do Boga" - pisze siostra Małgorzata (Anna) Borkowska OSB.
RTCK Aleksander Bańka
"Powiedzmy to wprost - oficjalnych dokumentów Kościoła na temat złego ducha nie ma zbyt wiele. Magisterium Kościoła nie poświęciło temu zagadnieniu bardzo dużo uwagi (...). Dlaczego?" - pyta Aleksander Bańka, autor książki "Sekretne życie demonów".
"Powiedzmy to wprost - oficjalnych dokumentów Kościoła na temat złego ducha nie ma zbyt wiele. Magisterium Kościoła nie poświęciło temu zagadnieniu bardzo dużo uwagi (...). Dlaczego?" - pyta Aleksander Bańka, autor książki "Sekretne życie demonów".
Jan Głąba SJ/Youtube
Choć większość z nas cmentarze nawiedza 1 listopada w Uroczystość Wszystkich Świętych ze względu na fakt, że jest to dzień wolny od pracy, to właściwe dzień pamięci o zmarłych przypada 2 listopada. W kalendarzu liturgicznym nazywa się on Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych.
Choć większość z nas cmentarze nawiedza 1 listopada w Uroczystość Wszystkich Świętych ze względu na fakt, że jest to dzień wolny od pracy, to właściwe dzień pamięci o zmarłych przypada 2 listopada. W kalendarzu liturgicznym nazywa się on Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych.
Logo źródła: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów o. Leon Knabit OSB
Nie wiem, czy tekst ten będzie czytał człowiek niewierzący. I tak myślę sobie, co czuje człowiek, chodząc w te dni - we Wszystkich Świętych czy w Dzień Zaduszny - po cmentarzu, jeśli nie wierzy w Boga i życie wieczne. Chyba przede wszystkim pustkę. Oto odszedł ktoś, kogo już nigdy nie będzie. A wierzący? Właściwie to samo, ale z jedną zasadniczą różnicą
Nie wiem, czy tekst ten będzie czytał człowiek niewierzący. I tak myślę sobie, co czuje człowiek, chodząc w te dni - we Wszystkich Świętych czy w Dzień Zaduszny - po cmentarzu, jeśli nie wierzy w Boga i życie wieczne. Chyba przede wszystkim pustkę. Oto odszedł ktoś, kogo już nigdy nie będzie. A wierzący? Właściwie to samo, ale z jedną zasadniczą różnicą
godfullness.jezuici.pl / mł
Nie ma w Tobie nic bardziej prawdziwego niż Twoje uczucia! One “dzieją się” w codziennym życiu, “dzieją się” też w życiu duchowym, na modlitwie - piszą twórcy "Pełni uczuć". To internetowy kurs organizowany przez ekipę Godfullness. Właśnie ruszył i wciąż można do niego dołączyć.  
Nie ma w Tobie nic bardziej prawdziwego niż Twoje uczucia! One “dzieją się” w codziennym życiu, “dzieją się” też w życiu duchowym, na modlitwie - piszą twórcy "Pełni uczuć". To internetowy kurs organizowany przez ekipę Godfullness. Właśnie ruszył i wciąż można do niego dołączyć.  
KAI / kb
Już po raz trzeci – w uroczystość Wszystkich Świętych – arcybiskup Grzegorz Ryś przewodniczył wieczornej Mszy Świętej na cmentarzu dla osób bezdomnych przy ul. Zakładowej 4, a po jej zakończeniu poprowadził procesję żałobną po cmentarzu. Co powiedział metropolita łódzki?
Już po raz trzeci – w uroczystość Wszystkich Świętych – arcybiskup Grzegorz Ryś przewodniczył wieczornej Mszy Świętej na cmentarzu dla osób bezdomnych przy ul. Zakładowej 4, a po jej zakończeniu poprowadził procesję żałobną po cmentarzu. Co powiedział metropolita łódzki?
2 listopada 2021 r. swoje 100. urodziny obchodzi prof. Wanda Półtawska – kobieta niezwykła, która jako więźniarka w czasie II wojny światowej przetrwała niemiecki obóz w Ravensbrück, a później jako lekarka, doktor nauk medycznych, przez dziesięciolecia walczyła w Polsce m.in. o życie dzieci nienarodzonych. Również dziesiątki lat trwała jej przyjaźń i szczególna relacja z ks. Karolem Wojtyłą, który stał się jej spowiednikiem, i z którym – później jako biskupem, kardynałem i papieżem – utrzymywała relację aż do jego śmierci. O początkach znajomości Wandy Półtawskiej i Karola Wojtyły pisze Tomasz Krzyżak w książce „Wanda Półtawska. Biografia z charakterem”.
2 listopada 2021 r. swoje 100. urodziny obchodzi prof. Wanda Półtawska – kobieta niezwykła, która jako więźniarka w czasie II wojny światowej przetrwała niemiecki obóz w Ravensbrück, a później jako lekarka, doktor nauk medycznych, przez dziesięciolecia walczyła w Polsce m.in. o życie dzieci nienarodzonych. Również dziesiątki lat trwała jej przyjaźń i szczególna relacja z ks. Karolem Wojtyłą, który stał się jej spowiednikiem, i z którym – później jako biskupem, kardynałem i papieżem – utrzymywała relację aż do jego śmierci. O początkach znajomości Wandy Półtawskiej i Karola Wojtyły pisze Tomasz Krzyżak w książce „Wanda Półtawska. Biografia z charakterem”.
PAP / tk
Faustyna Kowalska, św. Urszula Ledóchowska, bł. kard. Stefan Wyszyński czy św. Jan Paweł II, to jedni z wielu wyniesionych na ołtarze, którzy modlili się za życia na Jasnej Górze.
Faustyna Kowalska, św. Urszula Ledóchowska, bł. kard. Stefan Wyszyński czy św. Jan Paweł II, to jedni z wielu wyniesionych na ołtarze, którzy modlili się za życia na Jasnej Górze.
KAI / tk
Abp Wojciech Polak, prymas Polski powiedział w uroczystość Wszystkich Świętych, że „nie ile zarobiliśmy, ale ile ofiarowaliśmy - to zostaje z życia na progu wieczności”. - Warto wychodzić poza obraz śmierci, który instynktownie nam się narzuca – dodał abp Polak.
Abp Wojciech Polak, prymas Polski powiedział w uroczystość Wszystkich Świętych, że „nie ile zarobiliśmy, ale ile ofiarowaliśmy - to zostaje z życia na progu wieczności”. - Warto wychodzić poza obraz śmierci, który instynktownie nam się narzuca – dodał abp Polak.
PAP / tk
Kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy w uroczystość Wszystkich Świętych powiedział, że „żałoba oraz obecność na cmentarzach jest okazją do postawienia sobie pytań: Po co żyję? Jakie to życie na ziemi ma sens? Do czego i do kogo zmierzam?”
Kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy w uroczystość Wszystkich Świętych powiedział, że „żałoba oraz obecność na cmentarzach jest okazją do postawienia sobie pytań: Po co żyję? Jakie to życie na ziemi ma sens? Do czego i do kogo zmierzam?”
PAP/mk
Dzieci zmarłe przed narodzinami mają prawo do katolickiego pogrzebu, ale nie jest obowiązkiem rodziców, aby tego obrzędu dokonać. Kościół tego nie wymaga od rodziców dziecka, "by nie generować u nich wyrzutów sumienia". - Wierzymy, że są już w niebie - powiedział PAP Duszpasterz Rodzin Dzieci Utraconych w archidiecezji krakowskiej ks. Janusz Kościelniak.
Dzieci zmarłe przed narodzinami mają prawo do katolickiego pogrzebu, ale nie jest obowiązkiem rodziców, aby tego obrzędu dokonać. Kościół tego nie wymaga od rodziców dziecka, "by nie generować u nich wyrzutów sumienia". - Wierzymy, że są już w niebie - powiedział PAP Duszpasterz Rodzin Dzieci Utraconych w archidiecezji krakowskiej ks. Janusz Kościelniak.
Historycznie Różaniec to wyróżnik katolicyzmu. Czy także dziś ludzie wciąż stukają nim do bram nieba?
Historycznie Różaniec to wyróżnik katolicyzmu. Czy także dziś ludzie wciąż stukają nim do bram nieba?