Z o. Wiesławem Dawidowskim OSA jesteśmy w Ain Karem, nieopodal Jerozolimy, w miejscu, które upamiętnia - opisane w Ewangelii św. Łukasza - spotkanie Maryi z jej ciotką Elżbietą. Augustianin, podążając za św. Łukaszem, proponuje nam w swoim wideoblogu „Szukając śladów Jezusa” podjąć rozważanie nad znaczeniem spotkania Maryi i Elżbiety.
Z o. Wiesławem Dawidowskim OSA jesteśmy w Ain Karem, nieopodal Jerozolimy, w miejscu, które upamiętnia - opisane w Ewangelii św. Łukasza - spotkanie Maryi z jej ciotką Elżbietą. Augustianin, podążając za św. Łukaszem, proponuje nam w swoim wideoblogu „Szukając śladów Jezusa” podjąć rozważanie nad znaczeniem spotkania Maryi i Elżbiety.
W czwartą niedzielę Adwentu czytamy o spotkaniu Maryi i Elżbiety. Choć jest to wydarzenie pełne symboli, zwłaszcza odwołań do Starego Testamentu, przywołane w bliskości Wigilii Narodzenia Pańskiego, pobudza mnie do zgoła odmiennej, tzn. nieco lżejszej refleksji, niż do rozmyślania stricte biblijnego, mającego swe źródło w meandrach teologii biblijnej. I choć w tym spotkaniu dwóch niezwykłych kobiet, gdy pozbawimy je kontekstu starotestamentalnego, na pozór nie ma nic wyjątkowego, to mnie osobiście zawsze porusza niezwykła, nadzwyczajna gościnność Elżbiety, która - sama będąc ciężarną - przed inną kobietę w stanie błogosławionym otwiera podwoje swojego, skromnego zapewne, domostwa.
W czwartą niedzielę Adwentu czytamy o spotkaniu Maryi i Elżbiety. Choć jest to wydarzenie pełne symboli, zwłaszcza odwołań do Starego Testamentu, przywołane w bliskości Wigilii Narodzenia Pańskiego, pobudza mnie do zgoła odmiennej, tzn. nieco lżejszej refleksji, niż do rozmyślania stricte biblijnego, mającego swe źródło w meandrach teologii biblijnej. I choć w tym spotkaniu dwóch niezwykłych kobiet, gdy pozbawimy je kontekstu starotestamentalnego, na pozór nie ma nic wyjątkowego, to mnie osobiście zawsze porusza niezwykła, nadzwyczajna gościnność Elżbiety, która - sama będąc ciężarną - przed inną kobietę w stanie błogosławionym otwiera podwoje swojego, skromnego zapewne, domostwa.
Podczas ostatniej pielgrzymki na Cypr i do Grecji papież Franciszek pokazał nam, jak ewangelizować we współczesnym zachodnim świecie, który traci, jeśli już nie stracił, jakiekolwiek związki kulturowe z Kościołem. Za przykład postawił małe wspólnoty katolickie w tych krajach, które zamiast triumfalizmu typu „złote a skromne”, mają otwarte ramiona dla najbiedniejszych i najbardziej zmarginalizowanych.
Podczas ostatniej pielgrzymki na Cypr i do Grecji papież Franciszek pokazał nam, jak ewangelizować we współczesnym zachodnim świecie, który traci, jeśli już nie stracił, jakiekolwiek związki kulturowe z Kościołem. Za przykład postawił małe wspólnoty katolickie w tych krajach, które zamiast triumfalizmu typu „złote a skromne”, mają otwarte ramiona dla najbiedniejszych i najbardziej zmarginalizowanych.
Nikt z nas na łaskę nie zasługuje, a zatem jeśli do nas Jezus przychodzi, to tylko z czystej miłości - podsumowuje Tomasz Terlikowski swoje trzecie już adwentowe rozważania nad Listem św. Pawła do Rzymian, zamieszczone w najnowszym odcinku podcastu "Tak myślę".
Nikt z nas na łaskę nie zasługuje, a zatem jeśli do nas Jezus przychodzi, to tylko z czystej miłości - podsumowuje Tomasz Terlikowski swoje trzecie już adwentowe rozważania nad Listem św. Pawła do Rzymian, zamieszczone w najnowszym odcinku podcastu "Tak myślę".
"Taki jest Bóg z nami. Jeśli chcesz znaleźć Boga, szukaj go w pokorze, w ubóstwie, szukaj Go tam, gdzie jest ukryty: w ubogich, w najbardziej potrzebujących, w chorych, w głodnych, w uwięzionych".
"Taki jest Bóg z nami. Jeśli chcesz znaleźć Boga, szukaj go w pokorze, w ubóstwie, szukaj Go tam, gdzie jest ukryty: w ubogich, w najbardziej potrzebujących, w chorych, w głodnych, w uwięzionych".
Zbliżają się urodziny papieża Franciszka. Z tej okazji przedstawiamy kilka inspirujących cytatów z jego nauczania.
Zbliżają się urodziny papieża Franciszka. Z tej okazji przedstawiamy kilka inspirujących cytatów z jego nauczania.
Bóg nie uzgadnia z Józefem tego, że Miriam urodzi Syna Bożego. Uzgadnia to z Miriam. Nie posyła anioła z pytaniem o zgodę męża; pyta samą kobietę. A Józef? Nie ma kontroli nad Miriam i Jej relacją z Bogiem. Nie ma kontroli nad Jej decyzją. Musi więc być naprawdę dojrzałym mężczyzną, by dać jej taką wolność - rozważa Maria Miduch w książce "Mężczyźni wybrani przez Boga. Dzieje rodu św. Józefa".
Bóg nie uzgadnia z Józefem tego, że Miriam urodzi Syna Bożego. Uzgadnia to z Miriam. Nie posyła anioła z pytaniem o zgodę męża; pyta samą kobietę. A Józef? Nie ma kontroli nad Miriam i Jej relacją z Bogiem. Nie ma kontroli nad Jej decyzją. Musi więc być naprawdę dojrzałym mężczyzną, by dać jej taką wolność - rozważa Maria Miduch w książce "Mężczyźni wybrani przez Boga. Dzieje rodu św. Józefa".
Od kiedy absolutnie zakochałam się w świętach Paschalnych Boże Narodzenie stało się dla mnie tymi “gorszymi” świętami, które poza komercją i klimacikiem niewiele wnoszą. No bo niby Bóg się rodzi. Ale ta liturgia świąteczna taka nieciekawa, wszyscy i tak skupiają się na rodzinie i jedzeniu.
Od kiedy absolutnie zakochałam się w świętach Paschalnych Boże Narodzenie stało się dla mnie tymi “gorszymi” świętami, które poza komercją i klimacikiem niewiele wnoszą. No bo niby Bóg się rodzi. Ale ta liturgia świąteczna taka nieciekawa, wszyscy i tak skupiają się na rodzinie i jedzeniu.
Z o. Wiesławem Dawidowskim OSA jesteśmy w Ziemi Świętej nad rzeką Jordan, w miejscu, w którym św. Jan udzielał chrztu nawrócenia i zapowiadał nadejście Tego, który "będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem". W wideoblogu "Szukając śladów Jezusa" kontynuujemy adwentowe rozważania, mając za przewodnika św. Łukasza i jego Ewangelię.
Z o. Wiesławem Dawidowskim OSA jesteśmy w Ziemi Świętej nad rzeką Jordan, w miejscu, w którym św. Jan udzielał chrztu nawrócenia i zapowiadał nadejście Tego, który "będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem". W wideoblogu "Szukając śladów Jezusa" kontynuujemy adwentowe rozważania, mając za przewodnika św. Łukasza i jego Ewangelię.
Taki jest właśnie adwent, takie jest też całe życie chrześcijanina – radość oczekiwania zmieszana ze świadomością tego, że jeszcze nie jesteśmy gotowi na spotkanie z Przychodzącym.
Taki jest właśnie adwent, takie jest też całe życie chrześcijanina – radość oczekiwania zmieszana ze świadomością tego, że jeszcze nie jesteśmy gotowi na spotkanie z Przychodzącym.
Wielu pragnęłoby odbyć podróż/pielgrzymkę do Ziemi Świętej, wejść w przestrzeń, w której żył i działał Jezus oraz ci, którzy jako rodzina czy uczniowie byli z nim związani. 10 grudnia w kalendarzu liturgicznym Kościół wskazuje na Maryję z Loreto i wizyta w najważniejszym włoskim sanktuarium maryjnym, nieopodal Ankony, może stać się etapem, krokiem w kierunku Palestyny. To tam wznosi się wielka bazylika skrywająca w swoim wnętrzu Dom Maryi. Tam otaczana jest kultem Maryja Loretańska.
Wielu pragnęłoby odbyć podróż/pielgrzymkę do Ziemi Świętej, wejść w przestrzeń, w której żył i działał Jezus oraz ci, którzy jako rodzina czy uczniowie byli z nim związani. 10 grudnia w kalendarzu liturgicznym Kościół wskazuje na Maryję z Loreto i wizyta w najważniejszym włoskim sanktuarium maryjnym, nieopodal Ankony, może stać się etapem, krokiem w kierunku Palestyny. To tam wznosi się wielka bazylika skrywająca w swoim wnętrzu Dom Maryi. Tam otaczana jest kultem Maryja Loretańska.
Archidiecezja Łódzka/mk
- Najgorsze co jest, to próbować zmieniać Kościół, „apostołować”, nie modląc się! Nic głupszego nie można robić w życiu. Jeśli jest modlitwa, jeśli jest spotkanie z Jezusem, jeśli jest spotkanie z Nim w Duchu Świętym, to poddajcie się Jego mocy - mówił abp Grzegorz Ryś.
- Najgorsze co jest, to próbować zmieniać Kościół, „apostołować”, nie modląc się! Nic głupszego nie można robić w życiu. Jeśli jest modlitwa, jeśli jest spotkanie z Jezusem, jeśli jest spotkanie z Nim w Duchu Świętym, to poddajcie się Jego mocy - mówił abp Grzegorz Ryś.
Dlaczego Bóg przemówił do Jana na pustyni, a nie przemówił do żadnej wielkiej, ówczesnej postaci historycznej? - Bóg nie przemówił też do żadnego z arcykapłanów. Dziś powiedzielibyśmy, że Bóg przemówił do zwykłego księdza, bo przecież Jan należał do rodu kapłańskiego – podkreśla o. Wiesław Dawidowski OSA, który w 2. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa” zabiera nas na Pustynię Judzką, aby wprowadzić do swoich rozważań postać Jana Chrzciciela.
Dlaczego Bóg przemówił do Jana na pustyni, a nie przemówił do żadnej wielkiej, ówczesnej postaci historycznej? - Bóg nie przemówił też do żadnego z arcykapłanów. Dziś powiedzielibyśmy, że Bóg przemówił do zwykłego księdza, bo przecież Jan należał do rodu kapłańskiego – podkreśla o. Wiesław Dawidowski OSA, który w 2. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa” zabiera nas na Pustynię Judzką, aby wprowadzić do swoich rozważań postać Jana Chrzciciela.
DEON.pl
Relacje to bardzo ważna sprawa w naszym życiu. Gdy się psują, rozluźniają, stają się trudne - zaczynamy nieść wielki ciężar, coraz trudniejszy do uniesienia.
Relacje to bardzo ważna sprawa w naszym życiu. Gdy się psują, rozluźniają, stają się trudne - zaczynamy nieść wielki ciężar, coraz trudniejszy do uniesienia.
Karol de Foucauld
Karol pisał ją, gdy w jego sercu panowała ciemność. Pisał ją, ponieważ ciągle szukał. Dziś codziennie wieczorem odmawiają ją duchowe dzieci Karola de Foucauld, Małe Siostry i Mali Bracia Jezusa.
Karol pisał ją, gdy w jego sercu panowała ciemność. Pisał ją, ponieważ ciągle szukał. Dziś codziennie wieczorem odmawiają ją duchowe dzieci Karola de Foucauld, Małe Siostry i Mali Bracia Jezusa.
W “Kalendarzu świąt nietypowych”, do którego warto sięgać choćby z czystej ciekawości, ale też dla poprawienia sobie humoru, pod datą 28 listopada znajduje się jedno z najprzyjemniejszych świąt: dzień pocałunku. Pocałunek to rzeczywiście wyjątkowy gest, który jest wyrazem miłości, szacunku i bliskości, ale to także bardzo osobisty sposób komunikowania emocji. Nic więc dziwnego, że również w Biblii nie brakuje przykładów wymiany pocałunków, a jeszcze więcej jest takich miejsc, gdzie tego typu gestów możemy się domyślać.
W “Kalendarzu świąt nietypowych”, do którego warto sięgać choćby z czystej ciekawości, ale też dla poprawienia sobie humoru, pod datą 28 listopada znajduje się jedno z najprzyjemniejszych świąt: dzień pocałunku. Pocałunek to rzeczywiście wyjątkowy gest, który jest wyrazem miłości, szacunku i bliskości, ale to także bardzo osobisty sposób komunikowania emocji. Nic więc dziwnego, że również w Biblii nie brakuje przykładów wymiany pocałunków, a jeszcze więcej jest takich miejsc, gdzie tego typu gestów możemy się domyślać.
- Jezus na pewno był w Świątyni Jerozolimskiej – mówi o. Wiesław Dawidowski w 1. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa”. Co nam mówią ruiny tej potężnej świątyni, której zapowiedź zburzenia wygłoszoną przez Jezusa odnotował św. Łukasz w swojej Ewangelii i co nastąpiło jeszcze za życia tych, do których Jezus przemawiał?
- Jezus na pewno był w Świątyni Jerozolimskiej – mówi o. Wiesław Dawidowski w 1. odcinku wideobloga „Szukając śladów Jezusa”. Co nam mówią ruiny tej potężnej świątyni, której zapowiedź zburzenia wygłoszoną przez Jezusa odnotował św. Łukasz w swojej Ewangelii i co nastąpiło jeszcze za życia tych, do których Jezus przemawiał?
Wielu zacnych mogła mieć za męża, podobno nawet cesarza. Ona wybrała Jezusa. Była młoda, piękna, doskonale wykształcona. Potrafiła spierać się z pogańskimi filozofami i otwierać ich serca na Boga.  Mogła wieść długie, dostatnie życie, ale jej drogą było uwięzienie, męczeństwo i śmierć w obronie wiary. Katarzyna miała tylko osiemnaście lat, kiedy po wymyślnych torturach, ścięcie mieczem otworzyło jej bramę Nieba. Przez stulecia wierzący zarówno Kościoła Wschodniego i Zachodniego widzieli w niej wielką świętą. Dla katolików, to orędowniczka szczególna – jedna z Czternastu Świętych Wspomożycieli, czyli świętych „do zadań specjalnych”.
Wielu zacnych mogła mieć za męża, podobno nawet cesarza. Ona wybrała Jezusa. Była młoda, piękna, doskonale wykształcona. Potrafiła spierać się z pogańskimi filozofami i otwierać ich serca na Boga.  Mogła wieść długie, dostatnie życie, ale jej drogą było uwięzienie, męczeństwo i śmierć w obronie wiary. Katarzyna miała tylko osiemnaście lat, kiedy po wymyślnych torturach, ścięcie mieczem otworzyło jej bramę Nieba. Przez stulecia wierzący zarówno Kościoła Wschodniego i Zachodniego widzieli w niej wielką świętą. Dla katolików, to orędowniczka szczególna – jedna z Czternastu Świętych Wspomożycieli, czyli świętych „do zadań specjalnych”.
- Za kogo uważamy Jezusa? To pytanie będzie się pojawiało w naszych spotkaniach - zapowiada o. Wiesław Dawidowski OSA, który w Ziemi Świętej rozpoczyna wędrówkę śladami Jezusa i swoimi przemyśleniami będzie dzielił się poprzez autorskiego wideobloga. Dziś zachęcamy do obejrzenia zapowiedzi tego cyklu. Dokąd nas zaprowadzi ta wędrówka? - Jest wielkie prawdopodobieństwo, że oczy wyobraźni mogą stać się naszymi oczami wiary, a wtedy uznamy Go za naszego Zbawiciela. Ale zanim powiemy o Nim, że jest królem wszechświata, musimy Go wpierw spotkać jako człowieka - podkreśla o. Dawidowski.
- Za kogo uważamy Jezusa? To pytanie będzie się pojawiało w naszych spotkaniach - zapowiada o. Wiesław Dawidowski OSA, który w Ziemi Świętej rozpoczyna wędrówkę śladami Jezusa i swoimi przemyśleniami będzie dzielił się poprzez autorskiego wideobloga. Dziś zachęcamy do obejrzenia zapowiedzi tego cyklu. Dokąd nas zaprowadzi ta wędrówka? - Jest wielkie prawdopodobieństwo, że oczy wyobraźni mogą stać się naszymi oczami wiary, a wtedy uznamy Go za naszego Zbawiciela. Ale zanim powiemy o Nim, że jest królem wszechświata, musimy Go wpierw spotkać jako człowieka - podkreśla o. Dawidowski.
"Bez względu na jakąkolwiek zdradę – obecną lub przyszłą – w Kościele, bez względu na to, jak dalece jest prawdą, iż Kościół nieustannie musi przymierzać się do Chrystusa, ostatecznie nie zachodzi między Kościołem i Chrystusem żadne przeciwieństwo" - przemawiał przed laty ks. prof. Joseph Ratzinger, a jego słowa przywołuje najnowsza publikacja "Benedykt XVI. Świadkowie Pana". Przyszły papież podkreślał: "Kto pragnie obecności Jezusa Chrystusa w życiu ludzkości, nie znajdzie jej wbrew Kościołowi, a jedynie w nim".
"Bez względu na jakąkolwiek zdradę – obecną lub przyszłą – w Kościele, bez względu na to, jak dalece jest prawdą, iż Kościół nieustannie musi przymierzać się do Chrystusa, ostatecznie nie zachodzi między Kościołem i Chrystusem żadne przeciwieństwo" - przemawiał przed laty ks. prof. Joseph Ratzinger, a jego słowa przywołuje najnowsza publikacja "Benedykt XVI. Świadkowie Pana". Przyszły papież podkreślał: "Kto pragnie obecności Jezusa Chrystusa w życiu ludzkości, nie znajdzie jej wbrew Kościołowi, a jedynie w nim".