Youtube/dm
- Najważniejszą pracą w życiu, jest rozpoznanie wezwania Boga i odkrycie swojego powołania - mówi biskup Los Angeles Rober Barron i dodaje, że drogę do odnalezienia swojego powołania, a tym samym siebie, przedstawia jeden - jego zdaniem - z najciekawszych teologicznie filmów ostatnich lat „Ojciec Stu”.
50-cio dniowy Okres Wielkanocy ma być dla nas jednym dniem święta. Często, jednak, stajemy przed nim bezradni i bez pomysłu, co zrobić, żeby go dobrze przeżyć. Posłuchaj opowieści wielkanocnych ‘On żyje!’ To okazja do lepszego przeżycia tego czasu. To zachęta do poszerzenia wyobraźni ducha. Co się wtedy zdarzyło? Jak się stało? Co przeżywali wszyscy uczestnicy tych wydarzeń i jaki to może mieć związek z tobą?
Wielkanoc daje wiele do myślenia. Bo przecież w głowie się nie mieści, że ktoś może wrócić żywy z grobu! To się nie zdarza! Podobnie trudno sobie wyobrazić, że istnieje Boże Miłosierdzie, czyli miłość, która jest cierpliwa oraz gotowa do przebaczenia i pojednania, choć sama tyle razy została już odtrącona.
Dzisiejsza Ewangelia przypadająca na Niedzielę Miłosierdzia nie jest jakimś wyrzutem czy krytyką na nas i naszej niewiary. Przeciwnie, jest odpowiedzią na naszą niewiarę.
Opowieści wielkanocne ‘On żyje!’ to okazja do lepszego przeżycia Wielkanocy. Co się wtedy zdarzyło? Jak się stało? Co przeżywali wszyscy uczestnicy tych wydarzeń? Jaki to może mieć związek ze mną? Daj się ponieść wyobraźni, wejdź i przeżywaj Wielkanoc razem z Maryją, Marią Magdaleną i innymi uczniami. Spotkaj się ze Zmartwychwstałym. Bądź wytrwały.
- Wiara w zmartwychwstanie nie pochodzi wyłącznie z pustego grobu - podkreśla o. Wiesław Dawidowski OSA. - To Eucharystia, która jest znakiem jedności i źródłem jedności Kościoła, tworzy więź między nami. To ona ma być zaczynem więzi, którą będziemy mieli z samym Bogiem - zapewnia i zaprasza nas w 21.odcinku swojego wideobloga "Szukając śladów Jezusa" na pielgrzymkę do Emaus.
Ewangelie na opisy kilku ostatnich dni życia Jezusa poświęcają nieproporcjonalnie dużo miejsca, a opisy spotkań wielkanocnych zdają się być krótkie i nieliczne. I choć śpiewamy: Alleluja!, to jednak nie brzmi ono wystarczająco mocno. Zdaje się, że bardziej czujemy: „Wisi na krzyżu”, albo „Gorzkie żale”. Czy zatem Wielkanoc musi się ‘poddać’, ustąpić pierwszeństwa? Niekoniecznie, choć trzeba sobie trochę pomóc. Trzeba poszerzyć wyobraźnię ducha.
Można o nas powiedzieć, że jesteśmy "dwójkowymi" uczniami. Chodzimy za Jezusem, coś wiemy, ale jest to mierne.
ks. Bartosz Rajewski
Musimy szukać człowieka. Dzisiaj bierne duszpasterstwo już nie wystarczy. Zwłaszcza w naszej parafii, która tak bardzo ucierpiała w skutek pandemii, brexitu, a najbardziej w skutek utraty kościoła – budynku – pisze przebywający w Londynie ks. Bartosz Rajewski.
Deon.pl
W 31. odcinku podcastu „Tak myślę” Tomasz Terlikowski i jego goście poruszają następujące tematy: wielkanocne orędzie Urbi et Orbi papieża Franciszka, wywiad papieża we włoskiej telewizji w Wielki Piątek, wstrząsające słowa abpa Światosława, zwierzchnika ukraińskiej cerkwi greckokatolickiej, jak Ukraińcy obchodzić będą święta wielkanocne przypadające w ten weekend, kontrowersyjna XIII stacja Drogi Krzyżowej w Rzymie, możliwa wizyta papieża Franciszka w Kijowie, Światowa Rada Kościołów a wykluczenie rosyjskiej cerkwi prawosławnej, rozmowa z o. Maciejem Biskupem o bożej czułości, analiza wywiadu ateisty, prof. Ireneusza Ziemińskiego dla Gazety Wyborczej.
Zakończył się wielkopostny boom na lektury duchowe i wyrzeczenia. Przesyceni słuchaniem o cierpieniu, śmierci, umartwianiu i jałmużnie, możemy powiedzieć: uff. Można wrócić do codziennego biegu, nie zatrzymując się nad tym, by się nawracać, modlić, rozważać.
Jan Głąba SJ
Mija tydzień od zmartwychwstania. Wielu z nas było już w pracy, w szkole, wróciło do swoich obowiązków. Czy nie zdążyliśmy już zapomnieć, jak wielkie rzeczy wydarzyły się w ostatnich dniach?
Opowieści wielkanocne ‘On żyje!’ to okazja do lepszego przeżycia Wielkanocy, to zachęta do poszerzenia wyobraźni ducha. Co się wtedy zdarzyło? Jak się stało? Co przeżywali wszyscy uczestnicy tych wydarzeń? Jaki to może mieć związek ze mną?
YouTube.com / Kuria Wrocław / mł
- Na Eucharystii Bóg przyjmuje mnie takim, jakim jestem - mówi Paweł. Ewelina dodaje: to dla mnie taka przestrzeń, gdzie mogę przyjść prawdziwa, ze wszystkim, co przeżywam. Nagrania z krótkimi świadectwami przygotowało wrocławskie duszpasterstwo akademickie "Maciejówka".
instagram / kb
Ida Nowakowska opublikowała na Instagramie nagranie, na którym znajduje się z dzieckiem w kościele. Prezenterka TVP pokazuje na nim synowi figurkę zmartwychwstałego Jezusa.
misyjne.pl / tk
Lider zespołu T.Love Muniek Staszczyk wystąpił w popularnym telewizyjnym show Kuby Wojewódzkiego. Muzyk po raz kolejny przyznał się do wiary w Boga i powiedział, że „Moim najlepszym kumplem jest Jezus Chrystus”.
Ojciec Andrasz był spowiednikiem i kierownikiem duchowym wielu sióstr, którym towarzyszył w drodze do świętości. Jednak tą, która dokładnie nakreśliła nam sylwetkę swego kierownika duchowego i w której życiu odegrał ogromną rolę, była siostra Faustyna Kowalska. Po raz pierwszy skorzystała z jego posługi w czasie rekolekcji przed ślubami wieczystymi w kwietniu 1933 roku.
DEON.pl
O tym, co jest potrzebne, by młodzi chcieli być w Kościele, o roli katolickich influencerów, współpracy duchownych i świeckich oraz nowych kierunkach dla duszpasterstwa młodzieży w Polsce z biskupem Grzegorzem Suchodolskim, przewodniczącym Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży rozmawia Marta Łysek.
Zakorzeniona w Biblii wiara w Boga Stwórcę wszechświata nie pozostaje bez znaczenia dla stosunku tradycji żydowskiej do ciała człowieka. Szacunek należny ciału człowieka ma u swych podstaw właśnie wiarę w pochodzenie człowieka od Najwyższego. Ciało ludzkie zostało uczynione przez samego Boga. W myśl przekonań starotestamentalnych nie jest ono jedynie naczyniem dla duszy człowieka, a więc czymś drugorzędnym, mniej ważnym. W jego pochodzeniu od Boga kryje się jego wielka godność. Wraz z momentem śmierci nie traci jej - dalej jest znakiem Boskiej ręki, która je uczyniła.
Jan Głąba SJ
Czasem, gdy idę na swoją modlitwę, jestem znudzony, bo wydaje mi się, że tyle razy już czytałem Ewangelię, że nic mnie w niej nie zaskoczy. Okazuje się jednak, że to te najbardziej znane fragmenty Pisma na nowo mnie zatrzymują i na nowo poruszają moje serce.
{{ article.description }}