Postać ubogiej wdowy pokazuje, że czyny materialne świadczą o prawdziwych intencjach. Niepozorne i niewielkie środki świadczą o szlachetnej postawie w duchu.
Postać ubogiej wdowy pokazuje, że czyny materialne świadczą o prawdziwych intencjach. Niepozorne i niewielkie środki świadczą o szlachetnej postawie w duchu.
Patrzenie na krzyż Chrystusa zachęca mnie, bym wyszedł z pułapki własnych oczekiwań i otwarł się na perspektywę, jaką ma Bóg. 
Patrzenie na krzyż Chrystusa zachęca mnie, bym wyszedł z pułapki własnych oczekiwań i otwarł się na perspektywę, jaką ma Bóg. 
Jezus mówi niedowiarkom Saduceuszom, że Bóg jest 'Bogiem żywych', nie umarłych. Obumierających bezdzietnie siedmiu braci z ewangelii można widzieć jako nie spełniające oczekiwań podejmowane próby życiowe. Ich efektem końcowym jest frustracja. Ale mogę też zobaczyć, że nie wszystko osiągnę własnym wysiłkiem. Potrzeba zwrócenia się do ‘Boga żyjącego’.
Jezus mówi niedowiarkom Saduceuszom, że Bóg jest 'Bogiem żywych', nie umarłych. Obumierających bezdzietnie siedmiu braci z ewangelii można widzieć jako nie spełniające oczekiwań podejmowane próby życiowe. Ich efektem końcowym jest frustracja. Ale mogę też zobaczyć, że nie wszystko osiągnę własnym wysiłkiem. Potrzeba zwrócenia się do ‘Boga żyjącego’.
Scena z Łukaszowej Ewangelii może wydawać się wręcz groteskowa, biorąc pod uwagę, że czcimy dziś w liturgii Jezusa Chrystusa jako Króla Wszechświata. Rozciągnięty na krzyżu pomiędzy niebem i ziemią jest jednak dla nas prawdziwie Królem, choć próżno szukać u Niego bogatych szat, na darmo rozglądać się za tronem i wysadzaną drogocennymi kamieniami koroną. W Jego Królestwie prawdziwym i jedynym bogactwem jest Miłość.
Scena z Łukaszowej Ewangelii może wydawać się wręcz groteskowa, biorąc pod uwagę, że czcimy dziś w liturgii Jezusa Chrystusa jako Króla Wszechświata. Rozciągnięty na krzyżu pomiędzy niebem i ziemią jest jednak dla nas prawdziwie Królem, choć próżno szukać u Niego bogatych szat, na darmo rozglądać się za tronem i wysadzaną drogocennymi kamieniami koroną. W Jego Królestwie prawdziwym i jedynym bogactwem jest Miłość.
Kościół Chrystusa to nie miejsce "usług religijnych", ale miejsce spotkania z Ojcem pełnym łaski i miłosierdzia.
Kościół Chrystusa to nie miejsce "usług religijnych", ale miejsce spotkania z Ojcem pełnym łaski i miłosierdzia.
Konsekwencją grzechu ludzi będzie krzyż i cierpienie, które spadną na Jezusa. Jezus ‘płacze’ nad grzechem człowieka, płacze też nad moim grzechem. Płacze dlatego, że i ja „nie rozpoznaję czasu nawiedzenia”.
Konsekwencją grzechu ludzi będzie krzyż i cierpienie, które spadną na Jezusa. Jezus ‘płacze’ nad grzechem człowieka, płacze też nad moim grzechem. Płacze dlatego, że i ja „nie rozpoznaję czasu nawiedzenia”.
Wszyscy otrzymujemy to samo: bycie dziećmi Boga, które ma nas prowadzić do odkrycia, że jesteśmy braćmi. Mamy tym ‘zarządzać’, czyli stawać się bardziej miłosiernymi, tak jak On. Bojaźliwe oczekiwanie na powrót Pana to zbyt mało. 
Wszyscy otrzymujemy to samo: bycie dziećmi Boga, które ma nas prowadzić do odkrycia, że jesteśmy braćmi. Mamy tym ‘zarządzać’, czyli stawać się bardziej miłosiernymi, tak jak On. Bojaźliwe oczekiwanie na powrót Pana to zbyt mało. 
Spotkanie z Zacheuszem i jego nawrócenie to jeden z kluczowych fragmentów (obok miłosiernego Samarytanina oraz syna marnotrawnego/jego ojca) stanowiących ‘Ewangelię miłosierdzia’. W centrum jest zacheuszowe ‘pragnienie zobaczenia’ Jezusa, a także Jezusowe ‘spojrzenie na niego’.
Spotkanie z Zacheuszem i jego nawrócenie to jeden z kluczowych fragmentów (obok miłosiernego Samarytanina oraz syna marnotrawnego/jego ojca) stanowiących ‘Ewangelię miłosierdzia’. W centrum jest zacheuszowe ‘pragnienie zobaczenia’ Jezusa, a także Jezusowe ‘spojrzenie na niego’.
Czasami to skrępowanie, poczucie niestosowności, obawa przed ośmieszeniem, ale to może być także pokusa. Dlatego potrzeba niekiedy odwagi, by zawołać "jeszcze głośniej".
Czasami to skrępowanie, poczucie niestosowności, obawa przed ośmieszeniem, ale to może być także pokusa. Dlatego potrzeba niekiedy odwagi, by zawołać "jeszcze głośniej".
Staram się żyć Królestwem Bożym już teraz, tutaj, na ziemi. Wiem jednak dobrze, jak bardzo mi to nie wychodzi. Wystarczy krótki rachunek sumienia, żebym zobaczył, jak daleko mi do ideału, żeby w każdej chwili życia mieć przed oczyma cel, jakim jest zbawienie. Każdy mój grzech jest dla mnie samego dowodem na to, że tak bardzo jednak chciałbym jeszcze zostać w tym świecie.
Staram się żyć Królestwem Bożym już teraz, tutaj, na ziemi. Wiem jednak dobrze, jak bardzo mi to nie wychodzi. Wystarczy krótki rachunek sumienia, żebym zobaczył, jak daleko mi do ideału, żeby w każdej chwili życia mieć przed oczyma cel, jakim jest zbawienie. Każdy mój grzech jest dla mnie samego dowodem na to, że tak bardzo jednak chciałbym jeszcze zostać w tym świecie.
Często jesteśmy bardziej skorzy do lęku i obaw niż do ufności w Bożą opatrzność i panowanie nad światem. Tym uważniej powinniśmy się wsłuchiwać w słowa Jezusa. On zwyciężył świat. To jest fundament naszego spokoju.
Często jesteśmy bardziej skorzy do lęku i obaw niż do ufności w Bożą opatrzność i panowanie nad światem. Tym uważniej powinniśmy się wsłuchiwać w słowa Jezusa. On zwyciężył świat. To jest fundament naszego spokoju.
Św. Franciszek z Asyżu mówił, że „Miłość nie jest kochana”. Nie spotykamy Boga, bo Go nie przyzywamy: „Marana tha, przyjdź, Panie”. Zbawiciel nie przychodzi, bo Go nie pragniemy. Nie przyzywamy zbawienia, więc ono nie nadchodzi.
Św. Franciszek z Asyżu mówił, że „Miłość nie jest kochana”. Nie spotykamy Boga, bo Go nie przyzywamy: „Marana tha, przyjdź, Panie”. Zbawiciel nie przychodzi, bo Go nie pragniemy. Nie przyzywamy zbawienia, więc ono nie nadchodzi.
Miejscem i czasem przyjścia królestwa Bożego jest dla mnie zawsze „tu i teraz”. Potrzeba przemiany mentalności. Bycia w tym świecie, ale nie życia mentalnością tego świata. 
Miejscem i czasem przyjścia królestwa Bożego jest dla mnie zawsze „tu i teraz”. Potrzeba przemiany mentalności. Bycia w tym świecie, ale nie życia mentalnością tego świata. 
Jezus w dzisiejszej Ewangelii zachęca, abyśmy porzucili tęsknoty i nostalgie za "pewnikami" przeszłości oraz niepokoje o przyszłość. Niestety bardzo zręcznie uciekamy w te pokusy. Jezus chce natomiast, abyśmy "tu i teraz" żyli Jego przeszłością w dawaniu świadectwa.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii zachęca, abyśmy porzucili tęsknoty i nostalgie za "pewnikami" przeszłości oraz niepokoje o przyszłość. Niestety bardzo zręcznie uciekamy w te pokusy. Jezus chce natomiast, abyśmy "tu i teraz" żyli Jego przeszłością w dawaniu świadectwa.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus wypędza ze świątyni jerozolimskiej bankierów i zwierzęta. Jego działanie może również odnieść się do każdego z nas. Ma pomóc oderwać się od przyzwyczajeń, grzechu oraz tego, co zewnętrzne, a odkryć to, co jest prawdziwą świątynią Boga, w kamieniu i w duszy.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus wypędza ze świątyni jerozolimskiej bankierów i zwierzęta. Jego działanie może również odnieść się do każdego z nas. Ma pomóc oderwać się od przyzwyczajeń, grzechu oraz tego, co zewnętrzne, a odkryć to, co jest prawdziwą świątynią Boga, w kamieniu i w duszy.
Dzisiejszy świat jest bardzo „zekonomizowany”, a kiedy mówi o dobrowolnym wolontariacie, jego źródła upatruje w samym człowieku. Bezinteresowność człowieka wierzącego wypływa z doświadczenia miłości Boga i bycia obdarowanym przez Niego. 
Dzisiejszy świat jest bardzo „zekonomizowany”, a kiedy mówi o dobrowolnym wolontariacie, jego źródła upatruje w samym człowieku. Bezinteresowność człowieka wierzącego wypływa z doświadczenia miłości Boga i bycia obdarowanym przez Niego. 
Bóg dopuszcza do zgorszenia, bo szanuje wolność człowieka. Zgorszenie to wielki skandal, ale jest też miejscem największego miłosierdzia. Braterskie upomnienie przypomina o tym, że z grzechu można się podnieść. Chrześcijanie to nie „sekta czystych”, ale wspólnota braci, którzy pomagają sobie w nawróceniu i odejściu od grzechu.
Bóg dopuszcza do zgorszenia, bo szanuje wolność człowieka. Zgorszenie to wielki skandal, ale jest też miejscem największego miłosierdzia. Braterskie upomnienie przypomina o tym, że z grzechu można się podnieść. Chrześcijanie to nie „sekta czystych”, ale wspólnota braci, którzy pomagają sobie w nawróceniu i odejściu od grzechu.
Centralnym tematem tego fragmentu jest zmartwychwstanie, życie po powstaniu z martwych. W Izraelu ta prawda była sformułowana dosyć późno. Żydzi nie wychodzili w tym od nieśmiertelności duszy, ale od miłości Boga, która nie ustaje nawet w obliczu śmierci.
Centralnym tematem tego fragmentu jest zmartwychwstanie, życie po powstaniu z martwych. W Izraelu ta prawda była sformułowana dosyć późno. Żydzi nie wychodzili w tym od nieśmiertelności duszy, ale od miłości Boga, która nie ustaje nawet w obliczu śmierci.
Czytając dzisiejszą Ewangelię, można się uśmiechnąć pod nosem. Teoretyczny przypadek, jaki prezentują Jezusowi saduceusze, wydaje się być rodem z latynoskiej telenoweli: jest to historia kobiety, która siedem razy zostaje wdową, poślubiając po kolei wszystkich braci. „(…) i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę” (Łk 20,31-33). I co powiesz na to, Jezusie, skoro jesteś taki mądry?
Czytając dzisiejszą Ewangelię, można się uśmiechnąć pod nosem. Teoretyczny przypadek, jaki prezentują Jezusowi saduceusze, wydaje się być rodem z latynoskiej telenoweli: jest to historia kobiety, która siedem razy zostaje wdową, poślubiając po kolei wszystkich braci. „(…) i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę” (Łk 20,31-33). I co powiesz na to, Jezusie, skoro jesteś taki mądry?
Każdy potrzebuje i chce być akceptowany, ale „pozyskiwanie przyjaciół” to wielka sztuka. Muszę do tego dążyć szanując swoje najgłębsze przekonania. Tylko wtedy pragnienie bycia akceptowanym nie będzie mnie uzależniać ani niszczyć.
Każdy potrzebuje i chce być akceptowany, ale „pozyskiwanie przyjaciół” to wielka sztuka. Muszę do tego dążyć szanując swoje najgłębsze przekonania. Tylko wtedy pragnienie bycia akceptowanym nie będzie mnie uzależniać ani niszczyć.